19 marca 2017, 07:40

Po nawałnicach dziesiątki tysięcy domów bez prądu

Zapowiadaliśmy sztormowy weekend i taki też jest. Wędrujący nad Polską niż przyniósł burze, wichury oraz opady deszczu, śniegu, krupy śnieżnej i gradu. Nawałnice łamały gałęzie, zrywały dachy i pozbawiały prądu. Poznajmy szczegółowy bilans żywiołu.


Burza nad Krakowem. Fot. Katarzyna.

22 tysiące odbiorców bez prądu, setki połamanych drzew, kilkanaście uszkodzonych dachów, kilkadziesiąt zniszczonych samochodów i prawie tysiąc interwencji strażackich to skutek wczorajszych (18.03) nawałnic nad Polską.

W całym kraju mocno wiało, najmocniej w pasie od zachodniego Pomorza, Ziemi Lubuskiej i Wielkopolski przez Ziemię Łódzką i Mazowsze po Lubelszczyznę i Podkarpacie. W zachodniej części tego pasa porywy osiągały do 90 km/h, a we wschodniej do 80 km/h.

Z kolei w pasie od Ziemi Lubuskiej i Wielkopolski przez Ziemię Łódzką, Śląsk i Małopolskę po Podkarpacie przeszły burze o donośnych grzmotach. Nawałnice powodowały szkody, łamały gałęzie, uszkadzały dachy na zabudowaniach i pozbawiały prądu.

Najwięcej interwencji strażacy mieli na Lubelszczyźnie. Wiatr dochodził tam do 70 km/h, a przez to drogi i chodniki były usłane gałęziami. W wielu regionach kraju padał deszcz, który przechodził w deszcz ze śniegiem, śnieg, krupę lub grad.


Wichura powaliła drzewo na samochody w Szczecinie w woj. zachodniopomorskim. Fot. Sebastian.

Za niepogodę odpowiadał niewielki niż, który przechodził nad północnymi regionami kraju, od Pomorza po Suwalszczyznę. Większość z nas odczuła gwałtowny spadek ciśnienia i to nawet o 15 hPa w ciągu zaledwie 6 godzin. Najniższe ciśnienie było w centrum niżu, gdzie barometry pokazywały 990 hPa. Im dalej na południe kraju, tym ciśnienie było wyższe.

Większość z nas odczuła gwałtowny spadek ciśnienia i to nawet o 15 hPa w ciągu zaledwie 6 godzin. Najniższe ciśnienie jest w centrum niżu na północnych krańcach Polski, gdzie barometry pokazują 990 hPa. Im dalej na południe kraju, tym ciśnienie jest wyższe.

Noc z soboty na niedzielę (18/19.03) na zachodzie, południu i w centrum przyniosła przejaśnienia i rozpogodzenia, tym samym opady i wiatr ustały. Wichura przeniosła się do regionów wschodnich, zwłaszcza na południowy wschód.

Z kolei opadów najwięcej mieliśmy na północnym wschodzie, gdzie wraz ze spadkiem temperatury deszcz przechodził w deszcz ze śniegiem, a na Mazurach i Suwalszczyźnie nawet w sam śnieg. Do niedzielnego (19.03) poranka krajobrazy zabieliły się. Spadło około 3 cm śniegu.


Chmura burzowa w Piaskach Wielkopolskich w woj. wielkopolskim. Fot. Tomasz Piecuch.

Przez całą niedzielę (19.03) padać będzie we wschodnich regionach, zarówno deszcz, jak i deszcz ze śniegiem i sam śnieg. Na pozostałym obszarze początkowo bez opadów, jednak po południu i wieczorem na dobre rozpada się w dzielnicach zachodnich. Najładniej będzie na południu i w centrum.

Na południowym wschodzie wciąż będzie porywiście wiać do 60-70 km/h. Temperatura maksymalna wyniesie od 5 stopni na północnym wschodzie do 9 stopni na południowym zachodzie.

Warto więc przetrwać ten weekend bez narzekania, bo mamy bardzo dobrą wiadomość dla wszystkich tych, którzy wypatrują już prawdziwej wiosny w pogodzie. Od poniedziałku (20.03) padać będzie coraz mniej, a temperatura będzie coraz wyższa.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 21:35

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Czeka nas fatalny początek wakacji?

Dzisiaj, 10:21

Rozpoczęły się wakacje, a także sezon urlopowy, jednak czy pogoda będzie sprzyjać? Czy pozwoli nam spokojnie wypocząć nad morzem, w górach czy nad jeziorami? A może będziemy zmuszeni siedzieć w czterech ścianach i patrzeć na deszcz? Sprawdźmy prognozy.

miniatura

Jeśli ta prognoza się sprawdzi, to możemy mieć powódź

Dzisiaj, 10:04

W ostatnim czasie prognozy szaleją tak samo, jak pogoda. Pojawiają się scenariusze, które mogą się okazać bardzo niebezpieczne. Na przełomie czerwca i lipca oraz na początku lipca niewykluczone są ulewy, które jeśli by się sprawdziły, to groziłaby nam powódź.

miniatura

Na północy Europy mróz i śnieg, a na południu wściekły żar

Dzisiaj, 09:32

Europa przeżywa nadzwyczajne skrajności pogody, a Polska znalazła się dosłownie między młotem a kowadłem. Na północy kontynentu zrobiło się tak zimno, że spadł śnieg, z kolei mieszkańcy południa przeżywają wyjątkową falę upałów połączoną z suszą. Co się dzieje?

miniatura

Do Polski nadciąga wielki żar. Padnie rekord czerwca?

Wczoraj, 09:36

Prognozy na drugą połowę przyszłego tygodnia są nadzwyczaj interesujące, ponieważ wskazują na krótką, ale niezwykle intensywną falę upałów, która może przynieść najwyższe temperatury nie tylko dla czerwca, lecz również w całej historii pomiarów.

Komentarze

Dodaj komentarz

hanys | 2017-03-19, 11:36

piorunowe skoki wraz z piorunami za oknem

burza dosłownie przeleciała nad Chorzowem i to w trakcie skoków narciarskich! wszystko trwało może z 5-10minut! parę błysków z potężnym hukiem oraz ulewa i silne podmuchy wiatru! potem od razu błękitne niebo, a w oddali piękny widok na błyski! Czyli można powiedzieć że sezon burzowy mamy otwarty ;)

Maxi | 2017-03-19, 10:11

Porywisty wiatr

Potężnie wieje także na wysokościach przelotowych samolotów. Zach. wiatr osiąga miejscami ponad 200 km/h. Sobotni lot którym wracałem z Londynu do Krakowa trwał niespełna 1h45min.

Albert-Wwa | 2017-03-19, 08:52

Czy od października 2016 do lutego 2017 było "ciągle" zimniej niż normalnie ?

@Obserwator napisał do mnie, CYTUJĘ: "Jakoś od października do połowy lutego nie mówiłeś, że ciągle jest poniżej normy, a styczeń na S wyszedł anomalnie - extremalnie zimny. I co, wg twojej teorii mieliśmy wtedy globalne ochłodzenie?" >> Czy rzeczywiście w okresie październik 2016-luty 2017 było "ciągle poniżej normy", tzn. czy temperatury były niższe od normalnych dla tego okresu? Dane warszawskie tego nie potwierdzają. Podstawowy wskaźnik ciepłoty powietrza tego 5-miesięcznego okresu - czyli średnia temperatura za ten okres - w okresie referencyjnym 1981-2010 wyniosła na stacji Warszawa-Okęcie 1,66°C. A ile wyniosła w okresie 10/2016-02/2017? DOKŁADNIE TYLE SAMO - czyli 1,66°C. Ten okres nie był (klimatycznie) zimny ani nawet chłodny, był - jako całość - normalny temperaturowo. Przynajmniej w tym regionie.

podlasianin | 2017-03-19, 10:09

Odp: Czy od października 2016 do lutego 2017 było "ciągle" zimniej niż normalnie ?

Co mnie jakaś tam temperatura obchodzi. Od ok 20 września na NE jest wyjątkowo niskie usłonecznienie. Do dzisiejszego dnia jest to odchylenie ok -100 godzin! Szok! Uslonecznienie: Październik 74.6h listopad 41.0h, grudzień 32.0h, styczeń 38,9h luty 43h marzec do dziś jak na razie..... 37,7h!! Marzec jest po prostu katastrofalny :(

Ert | 2017-03-19, 10:51

Odp: Czy od października 2016 do lutego 2017 było "ciągle" zimniej niż normalnie ?

Zimnoluby patrzą tylko na swoje statystyki i na nic więcej. Nawet jak ten okres wyszedł jako w normie, na polski klimat oznacza po prostu jako zimny. Zimnolubom radże przestac patrzeć na statystyki i norny, a raczej na to, co dzieje się za oknem. A to drugie jest zupełne inne niż to, co pokazuje IMGW.

Obserwator | 2017-03-19, 12:29

Odp: Czy od października 2016 do lutego 2017 było "ciągle" zimniej niż normalnie ?

@Albert-Wwa Warszawa to nie cała Polska. Okęcie słynie ponadto z zawyżania temperatur zwłaszcza w okresie ciepłym w nocy i nad ranem. MWC robi swoje. Poza tym u mnie i w wielu miejscach ten okres wyszedł poniżej normy. Jakoś wtedy siedziałeś cicho.

Lucas wawa | 2017-03-19, 15:01

Odp: Czy od października 2016 do lutego 2017 było "ciągle" zimniej niż normalnie ?

To o czym pisze @Albert to raczej przejaw obiektywizmu, niż zimnolubstwa. Komentowanie przynajmniej pewnych faktów powinno odbywać się BEZ odniesienia do ludzkich emocji. Natomiast z wpływem efektu MWC w Warszawie (na stacji Okęcie) to @Obserwator ma trochę racji, choć wiele wskazuje na to, że przy tej lokalizacji stacji w dłuższym horyzoncie czasowym, ten czynnik nie ma większego wpływu niż +0,5 st. (reszta wpływów to usytuowanie na płaskim obszarze kotliny warszawskiej, niewiele 100 m.n.p.m.).

Albert-Wwa | 2017-03-20, 07:16

Odp: Czy od października 2016 do lutego 2017 było "ciągle" zimniej niż normalnie ?

@Lucas Przypominam Ci, że podstawowym kryterium oceny ogólnego wpływu MWC na daną stację jest średnia temperatura całodobowa. Czyli ten parametr, który wykorzystałem w moim komentarzu.

Lucas wawa | 2017-03-18, 20:31

Aktywny niż nad Polską – uzupełnienie

Obecnie mamy do czynienia z samodzielnym niżem jaki utworzył się w S orbicie rozleglejszego niżu znad N Skandynawii. I choć nie jest on bardzo głęboki, to jest on bardzo dynamiczny. Obecnie dość szybko zmierza w pobliżu naszego wybrzeża w kierunku Białorusi. Tego typu dynamiczne i aktywne układy z reguły niosą najsilniejsze dmuchanie i przejściowo silniejsze opady – w porze chłodnej przynajmniej miejscami mieszane lub mokrego śniegu, czasami nawet z burzami. Z ów aktywnym niżem związane są dwa dość blisko siebie leżące fronty. Wg. synoptyków IMGW, za tym ciepłym na krótko napłynęło cieplejsze powietrze polarnomorskie PPmc, natomiast za chłodnym spłynie przetransformowane powietrze pochodzenia arktycznego PAs (na około dobę). Z niedzieli na poniedziałek (19/20.03) pojawi się kolejny front (tym razem ciepły) z przelotnymi opadami, związany z kolejnym niżem – na szczęście już nie tak dynamicznym (w tym wietrznym) jak obecny.

Darek Wuk | 2017-03-19, 07:45

Odp: Aktywny niż nad Polską – uzupełnienie

"Z niedzieli na poniedziałek (19/20.03) pojawi się kolejny front (tym razem ciepły) z przelotnymi opadami, związany z kolejnym niżem – na szczęście już nie tak dynamicznym (w tym wietrznym) jak obecny." Ten front pojawi się prawdopodobnie nad zachodnią Polską dużo wcześniej - około godziny 15-18. Ale jak na razie do tego czasu pozostaje się cieszyć słoneczną i piękna niedzielą.

intel | 2017-03-18, 20:21

Pierwsza burza w tym roku.

U mnie przeszła błyskawiczna burza, była wyraźna linia burzowa zarysowana, burza trwała niecałe 5 minut przy ulewnym opadzie deszczu, porywistym wietrze i opadach gradu. Jest to pierwsza burza w tym roku, choć nie tak dawno, jakieś 10 dni temu grzmiało w moich okolicach, więc to nie były pierwsze grzmoty tego sezonu. Wiele osób może zdziwić to, że przechodzi burza przy niskiej temperaturze, poniżej 10 stopni i to poprzedzona ciągłymi opadami deszczu, ale przy aktywnym Atlantyku takie burze są możliwe o każdej porze roku.

klakson | 2017-03-19, 18:52

Odp: Pierwsza burza w tym roku.

a u mnie nie

piotrek | 2017-03-18, 19:52

burza

w sosnowcu na ul stare maczki przewrócone drzewo na ulicę po silnym skrzwale i burzy z godz 18

Lucas wawa | 2017-03-18, 19:42

Niże atlantyckie

Choć od jakiegoś czasu nie mamy wichur na miarę tych z ciepłych sezonów 2006-2008, to trzeba jednak przyznać, że – gdy tylko pojawia się wyraźniejsza „strefówka” – niże atlantyckie są dość aktywne. Przynajmniej na C Mazowszu przynoszą okresowo silne dmuchanie i silniejsze opady (gł. deszczu, ale i mieszane, czy mokrego śniegu również). Tak było zarówno w grudniu (na początku miesiąca, około Świąt BN), w styczniu (na początku miesiąca), jak i w lutym (w 2. jego połowie). Tak jest także teraz, w marcu. Okresowe opady są potrzebne. Dobrze jednak, że podczas tej pory chłodnej przynajmniej okresowo niże atlantyckie odpuszczały na rzecz pogodniejszych układów wyżowych i to bez względu na temperaturę:-)

Dariusz Lewicki | 2017-03-18, 19:37

Drzewa i bezpieczeństwo

Czy decyzji o konieczności wycinek drzew nie powinni wydawać dendrolodzy. Problem w całym kraju. Nikt nie sprawuje opieki nad drzewostanem - zwłaszcza w miastach, przy liniach energetycznych, kolejowych, wzdłuż dróg. Drzewa sadzone byle jak i byle gdzie - małe drzewko inaczej wygląda za 20 lat. Drzewa stanowią olbrzymie zagrożenie, kiedy ich stan jest opłakany. W miastach - zwłaszcza topole - ich korzenie czynią olbrzymie szkody dla inżynierii podziemnej. Często system korzeniowy drzew jest kiepski i nie wytrzymuje naporu silnych wiatrów i drzewa przewracają się na budynki, samochody - czynią szkody. Czas zrobić porządek z kasztanowcami i topolami – to są drzewa do parków, terenów zielonych a nie przy budynkach i ulicach. Dlaczego na posadzenie drzew w obrębie miasta nie wydaje sie decyzji - tak jak na obiekt budowlany. Po 10-ciu latach to drzewo jest chronione prawem pomimo, że jego lokalizacja - zwłaszcza blisko budynku jest zagrożeniem. Wszystko ma swoje miejsce i drzewa też - na terenach zielonych, parkach. Przy budynkach tylko niskie drzewa i krzewy. Taki bałagan jest w całym kraju.

Darek Wuk | 2017-03-18, 22:29

Odp: Drzewa i bezpieczeństwo

Najwięcej to właśnie widać w Szczecinie, po każdym dmuchaniu leży kilka drzew i kilka samochodów porozwalanych. Straż pożarna cały czas wnioskuje o wycinanie starych drzew ale niestety obecne władze robią sobie z miasta "kwitnący ogród" i nie pozwalają na wycinkę mimo argumentów. Co jest najlepsze - nawet jak jakiś kasztanowiec się przewróci albo zetną z powodu uschnięcia - to dalej na jego miejsce sadzą kasztanowca.

takozec | 2017-03-18, 22:57

Odp: Drzewa i bezpieczeństwo

Głupoty gadasz. Już bardziej byłoby do rzeczy, gdybyś zaproponował wyburzyć te obrzydliwe powojenne budynki i zezłomować samochody, by nie niszczyły piękna polskiej przyrody.

Darek Wuk | 2017-03-19, 07:33

Odp: Drzewa i bezpieczeństwo

Kasztan to przede wszystkim nie polska natura a po za tym nic pięknego bo w Sierpniu ma oschnięte liście.

Jurek | 2017-03-19, 13:43

Odp: Drzewa i bezpieczeństwo

Potwierdzam - obok naszego bloku rosną topole .Blok już był klamrowany bo korzenie włażą do piwnicy ale topoli nie wycięto. To samo przy liniach średniego napięcia - zieloni zakazują wycinania drzew a potem jak wieje mamy awarie . ZIELONI POWINNI PŁACIĆ ZA SZKODY

Adam T. | 2017-03-18, 18:18

Burza na G.Śląsku..

W tej chwili błyska się i mocno pada nie wspomnę o wietrze...

Lukasz160391 | 2017-03-18, 15:04

Przeciętny marzec

Może Wam to się wydawać dziwne, ale obecny marzec uważam za przeciętny - były jak na razie jedynie 2 prawdziwie wiosenne dni. A prognozy na następny tydzień znowu są coraz gorsze - jedynie w czwartek widać ciepło. O wiele lepiej wspominam marce z 2011 i 2012 roku. O marcach z 2007 i 2014 już nie wspominam, bo to inna liga...

alewis26 | 2017-03-18, 17:14

Odp: Przeciętny marzec

Jest jednak o wiele lepszy niż wyjątkowo paskudne marce z 2016 a zwłaszcza 2009 roku.