17 marca 2017, 07:13

Jaka była mijająca zima? Zaskakujący bilans pogodowy

Tegoroczna zima pokazała nam, że może się różnić temperaturą, sumą opadów i usłonecznieniem w zależności od regionu naszego kraju. W jednych miejscach była dość ciepła, sucha i słoneczna, a w innych zimna, śnieżna i ponura. Zobaczmy szczegółowe mapy.

O tym, jaka była mijająca zima, zdania są i będą podzielone. Inaczej odbierali ją mieszkańcy północnych i południowych regionów. To zasługa bardzo zróżnicowanych temperatur, a także ilości opadów, długości utrzymywania się pokrywy śnieżnej i jej grubości oraz ilości dni słonecznych.

Grudzień zapisał się ciepło, szczególnie na północy kraju, na zachodzie był suchy, a na wschodzie mokry, na zachodzie i południu był słoneczny. Styczeń okazał się mroźny, najbardziej na południu kraju, był też bardzo suchy i słoneczny. Luty był z kolei lekko ciepły, bardzo mokry i kapryśny pod względem Słońca.

W efekcie zima, która w bilansach meteorologicznych obejmuje okres od początku grudnia do końca lutego, pod względem temperatury okazała się bardzo zróżnicowana. Jak wynika z danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) w północnej części kraju zima była lekko ciepła, najbardziej na środkowym wybrzeżu, północnym krańcu Mazur i na Suwalszczyźnie, gdzie anomalia temperatury przekroczyła 1 stopień na plus.

Inaczej było na południu kraju, gdzie zima była lekko zimna, w szczególności na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej oraz na terenach górzystych Karpat, gdzie odchylenie średniej temperatury od normy sięgnęło 1 stopnia, ale na minus.


Anomalie temperatury powietrza zimą 2016/17 w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

Podobne zróżnicowanie widoczne jest też w rozkładzie sum opadów. Na zachodzie i południu kraju dzięki grudniowi i styczniowi zima była sucha, szczególnie na Śląsku i w Małopolsce, gdzie spadło nawet poniżej 70 procent normy opadów. W centrum, na północy i wschodzie za sprawą grudnia i lutego zima była bardzo wilgotna, najbardziej na Mazowszu, gdzie norma opadów została przekroczona nawet o 30 procent.


Anomalie sumy opadów zimą 2016/17 w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

Zima była też słoneczna, zwłaszcza na południu kraju, gdzie można było liczyć nawet na dodatkowe 90 godzin usłonecznienia więcej niż wynika z normy wieloletniej. Mniej szczęścia mieli mieszkańcy zachodnich krańców, gdzie miejscami do normy zabrakło 30 godzin usłonecznienia.


Anomalie usłonecznienia zimą 2016/17 w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

Po podsumowaniu całej zimy, przyszedł czas na bilans poszczególnych miesięcy składających się na ostateczny obraz zimy. Grudzień na południu kraju przyniósł temperaturę w pobliżu normy. Im dalej na północ, tym temperatury były łagodniejsze. Największą anomalię na plus mieliśmy na krańcach północnych.


Anomalie temperatury powietrza w grudniu 2016 roku w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

Na zachodzie i południu kraju grudzień okazał się lekko suchy. Na pozostałym obszarze był mokry, najbardziej w pasie od Kujaw przez Mazowsze po Lubelszczyznę, gdzie spadł nawet o połowę więcej opadu niż wynosi norma wieloletnia.


Anomalie sumy opadów w grudniu 2016 roku w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

Słońca w grudniu nam nie brakowało, zwłaszcza na południowym zachodzie kraju, gdzie mogliśmy liczyć nawet na 40 godzin większe usłonecznienie niż wskazuje na to norma. Tylko na wschodzie i północnym zachodzie usłonecznienie było w normie.


Anomalie usłonecznienia w grudniu 2016 roku w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

Styczeń na północy kraju zapisał się z temperaturą w normie. Inaczej było na południu, gdzie był wyjątkowo zimy, najmroźniejszy od 7 lat. Na terenach górzystych Karpat średnia temperatura dobiła do 4 stopni poniżej normy.

Od 5 stycznia w całym kraju mieliśmy całodobowy mróz, który nie ustąpił przez następny tydzień. Największy był w regionach wschodnich i południowych, a najmniejszy na zachodzie kraju. Najniższą temperaturę zmierzono 8 stycznia w Czarnym Dunajcu na Podhalu, gdzie krótko po północy było aż minus 39,8 stopnia, a przy gruncie nawet minus 43 stopnie... Dowiedz się więcej


Anomalie temperatury powietrza w styczniu 2017 roku w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

Styczeń okazał się też wyjątkowo suchy, zwłaszcza na południu kraju, gdzie miejscami spadło poniżej 30 procent normy opadów. Lokalnie w Małopolsce czy na Podbeskidziu tak małych sum opadów w styczniu nie było od wielu lat.


Anomalie sumy opadów w styczniu 2017 roku w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

Mróz i niewielkie sumy opadów sprawiły, że niebo często było pogodne, szczególnie w regionach południowych. Mieszkańcom Śląska i Małopolski błękit nieba i Słońce wynagrodziły siarczyste mrozy i duże śniegi.


Anomalie usłonecznienia w styczniu 2017 roku w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

Luty nigdzie nie przyniósł temperatury poniżej normy, ale bardzo ciepły też nie był. Średnia temperatura przekraczała normę przeważnie o niecałe 0,5 stopnia. Jedynie 1 stopień anomalii zmierzono na południu, zachodzie i północnym wschodzie.


Anomalie temperatury powietrza w lutym 2017 roku w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

Luty w przeciwieństwie do stycznia był bardzo mokry, przede wszystkim na Mazowszu oraz częściowo na Podlasiu i Lubelszczyźnie. Zmierzono tam nawet o 80 procent więcej deszczu i śniegu niż wynosi norma z lat 1971-2000. Tylko na południowym wschodzie luty był suchy. Na Podhalu i w Bieszczadach spadło aż o 40 procent mniej opadu niż powinno.


Anomalie sumy opadów w lutym 2017 roku w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

Usłonecznienie było mocno zróżnicowane. Na północnym zachodzie i południowym wschodzie lekko przekraczało ono normę na plus, a na północnym wschodzie na minus. Poza tym było w normie.


Anomalie usłonecznienia w lutym 2017 roku w Polsce. Dane: IMGW-PIB.

A jakie są Wasze odczucia dotyczące mijającej zimy? Czy była w Waszej okolicy łagodna, normalna, a może mroźna? Czy często świeciło Słońce, a może wciąż padało i długo utrzymywał się śnieg? Dajcie nam znać w komentarzach... Zobacz zdjęcia zimy

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 21:35

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Czeka nas fatalny początek wakacji?

Dzisiaj, 10:21

Rozpoczęły się wakacje, a także sezon urlopowy, jednak czy pogoda będzie sprzyjać? Czy pozwoli nam spokojnie wypocząć nad morzem, w górach czy nad jeziorami? A może będziemy zmuszeni siedzieć w czterech ścianach i patrzeć na deszcz? Sprawdźmy prognozy.

miniatura

Jeśli ta prognoza się sprawdzi, to możemy mieć powódź

Dzisiaj, 10:04

W ostatnim czasie prognozy szaleją tak samo, jak pogoda. Pojawiają się scenariusze, które mogą się okazać bardzo niebezpieczne. Na przełomie czerwca i lipca oraz na początku lipca niewykluczone są ulewy, które jeśli by się sprawdziły, to groziłaby nam powódź.

miniatura

Na północy Europy mróz i śnieg, a na południu wściekły żar

Dzisiaj, 09:32

Europa przeżywa nadzwyczajne skrajności pogody, a Polska znalazła się dosłownie między młotem a kowadłem. Na północy kontynentu zrobiło się tak zimno, że spadł śnieg, z kolei mieszkańcy południa przeżywają wyjątkową falę upałów połączoną z suszą. Co się dzieje?

miniatura

Do Polski nadciąga wielki żar. Padnie rekord czerwca?

Wczoraj, 09:36

Prognozy na drugą połowę przyszłego tygodnia są nadzwyczaj interesujące, ponieważ wskazują na krótką, ale niezwykle intensywną falę upałów, która może przynieść najwyższe temperatury nie tylko dla czerwca, lecz również w całej historii pomiarów.

Komentarze

Dodaj komentarz

Robert B | 2017-03-17, 23:33

Kielce-podsumowanie zimy

Zrobiłem sobie statystykę mijającego sezonu zimowego dla stacji IMGW reprezentującej Kielce, skąd pochodzę. średnia miesięczna (°C): listopad 2,8 grudzień -0,1 styczeń -6,1 luty -1,2 cała zima (grudzień-luty) -2,5 suma usłonecznienia (h): listopad 62,1 grudzień 51,3 styczeń 103,9 luty 81,2 cała zima (grudzień-luty) 236,4 suma opadów (mm): listopad 29,1 grudzień 50,8 styczeń 17,9 luty 30 cała zima (grudzień-luty) 98,7 całodobowy mróz (liczba dni): listopad 1 grudzień 5 styczeń 17 luty 9 cała zima (suma) 32 dni mroźne z pokrywą: listopad 1 grudzień 1 styczeń 16 luty 9 cała zima (suma) 27 wszystkie dni z pokrywą: listopad 4 grudzień 10 styczeń 29 luty 20 cała zima (suma) 63 dni z płatami lub śladem pokrywy: listopad 1 grudzień 10 styczeń 2 luty 2 cała zima (suma) 15 maksymalna pokrywa o 6 UTC (cm): listopad 3 grudzień 7 styczeń 17 luty 13 cała zima (maksimum) 17 maksymalny ciąg dni z pokrywą: 49 dni (3 stycznia - 20 lutego) suma dobowych wartości pokrywy: 610 cm najniższa temperatura minimalna: -26,3°C najniższa temperatura maksymalna: -15°C Ogólnie rzecz biorąc mijająca zima była umiarkowana, choć oczywiście w różnych regionach kraju ma to odmienne znaczenie. Jednak często bywając w Krakowie ze względu na studia, widziałem znaczną różnicę w warunkach zimowych (związaną z ilością opadów i wartościami temperatury). Tam oficjalnie zanotowano maksymalnie tylko 8 cm pokrywy, czas jej zalegania był nieco krótszy oraz wartości wysokości pokrywy prawie zawsze były niższe.

Lucas wawa | 2017-03-17, 23:18

Zima a NAO/AO

Warto zwrócić uwagę jeszcze na fakt, że minionej zimy mieliśmy przewagę dodatnich wartości NAO/AO. A mimo to, w skali całego kraju, ta zima okazała się zbliżona do termicznej normy. Jak więc widać, nie jest tak do końca, że dodatnie NAO/AO zawsze oznacza bardzo ciepłą zimę, bo „szaleje” Atlantyk – tak może być, ale nie musi. Dodatnie NAO/AO nie wyklucza bowiem osłabienia „strefówki” już na kontynencie, przez stacjonujące tu wyże, które zimą częściej są typu chłodnego (mroźnego), niż ciepłego. Natomiast dość wyrazistym skutkiem przewagi dodatnich wartości indeksów NAO/AO była niemalże całkowita absencja wydajnych opadowo niżów z sektora S, zimą częściej przynoszących nam opady śniegu. A przy tym także fakt, że wyraźniejsze ocieplenia nadciągały znacznie częściej z W (w akompaniamencie opadów), niż z S Europy – co przełożyło się także na częściej cieplejszą N, niż S Polski. Fakt, że przy dodatnim NAO/AO zima okazała się blisko termicznej normy (za okresy 1971-2000, czy 1981-2010) pokazuje też, że – pomimo ocieplenia klimatycznego i redukcji bardziej ekstremalnych sezonów – przy częściej ujemnym lub chociaż neutralnym NAO/AO potencjał na w ogóle bardziej mroźno-śnieżne zimy pozostaje nadal dość spory.

Jan Twardowski | 2017-03-17, 20:31

Podsumowanie.

Na Kaszubach zima była lekko ciepła tylko styczeń był poniżej normy wieloletniej dla mojego regionu. Ale ogólnie nie było tak źle. Listopad , Grudzień , Styczeń , Luty. średnia miesięczna +2.5 +1.05 -3.02 -1.1 całodobowy mróz dni 1 5 20 12 dni z opadem śniegu 11 9 11 6 dni z ciągłą pokrywą 10 9 29 19 maksymalna pokrywa 14 26 40 22 Dodałem jeszcze listopad bo był lekko zimowy. Ogólnie ze śniegiem nie było tak źle ,chyba na nizinach te 40 cm to była największa pokrywa. A niżej wstawiłem zdjęcia tej zimy z 6 stycznia. https://uploads.disquscdn.com/images/9b2a3d1d2a83eee724869231ceb2e78c002b661a6faa998da1a1432be39faeeb.jpg?w=480&h=846 https://uploads.disquscdn.com/images/c75a9d1dcc59c9382a76be147a5e6872f0398a5a254e7ee9a1b20847ba6aa9d0.jpg?w=480&h=267 https://uploads.disquscdn.com/images/aebbbe399b79cadaa5f04704d79515f80b6d100ebe7b499bd24a94e789b11a6a.jpg?w=480&h=267

Lucas wawa | 2017-03-17, 22:57

Odp: Podsumowanie.

Te fotki tylko utwierdzają mnie w przekonaniu jak piękna potrafi być zima. Przy takiej aurze najbardziej lubię mykać w plener, poza ruchliwe trakty komunikacyjne i gęste skupiska ludzkie.

pyton1990 | 2017-03-18, 09:34

Odp: Podsumowanie.

@Lucas wawa - Piękna? Przecież biały nalot wszystko zasłania :/

Lucas wawa | 2017-03-18, 16:33

Odp: Podsumowanie.

@pyton1990 I to jest właśnie kwintesencja zimowego piękna:-)

marchefkowyfelix | 2017-03-17, 18:48

lekko i zimie

Odniosę się do "zadanego" tematu w aspekcie usłonecznienia. Posłużę się trochę inną terminologią, tzn wyszczególnię ilość dni w danych miesiącach, podczas których NIE PANOWAŁO CAŁKOWITE ZACHMURZENIE, a więc: grudzień - 5 dni styczeń - 7 dni luty - 4 dni Oczywiście mogłem omyłkowo nie doliczyć kilkunastu godzin, które do ogólnego rozrachunku dodają po około 1.5 dnia ze słońcem. Nikt nie zarzuci mi nierzetelności, ponieważ staram sobie na bieżąco ZAPISYWAĆ stany pogody. Jak widać zima na moich terenach była katastrofalnie mroczna. Do temperatury i innych parametrów odniosę się, gdy znajdę czas i zrobię podsumowanie

Mireczek | 2017-03-17, 16:49

Dobra zima...

Dla mojej firmy zima była dobra, choć mogłoby być lepiej, gdyby było średnio o -5 stopni mniej. :)

alewis26 | 2017-03-17, 15:26

zimka spoko

W tym roku zimka umiarkowanie udana. Grudzień: miesiąc ten był na pograniczu późnej jesieni i przedzimia. Usłonecznienie ponad normę, temperatura w normie. Całodobowe mrozy były słabiutkie, i tylko przez 2 albo 3 dni. Śniegu było bardzo mało. Największy spadł 24 grudnia wczesnym wieczorem, a 25 rano już spływał w strugach deszczu. Styczeń: bardzo udany zimowy miesiac o średniej temp. -5,5*C. Był duży opad śniegu na początku, był siarczysty mrozio przez kilka dni, potem zima raczej łagodna - śniegu dużo nie dosypywało. Miesiąc wyjątkowo słoneczny i wyżowy. Luty: miesiąc pół na pół: pierwsza połowa wyraźnie zimowa o średniej temp. ok -5*C, a druga już przedwiosenna o średniej temp. ok. +3-5*C. Były nawet dni z temp w dzień powyżej 10*C. Niestety wciaż mało opadów, zwłaszcza podczas mrozów dawało się to we znaki bo trzeba było oglądać ten 30-40 dniowy śniego-lód. Zimke oceniam na 7/10. O niebo lepsza niż te półroczne jesienne gówna z ostatnich lat, choć nie osiąga poziomu zimki 2002/3 na przykład. Bardzo dobrze zaczyna nam się wiosna. W tym roku jest to niemal idealny pochód do przodu - zima definitywnie skończyła się w połowie lutego i od tamtego czasu nie wraca nawet w postaci epizodów. Nie ma wielotygodniowych stratusów, jest coraz cieplej. Trzymam kciuki za ciepła wiosnę, gorące lato i przyjemną jesień.

intel | 2017-03-17, 13:14

Okolice Krakowa

W okolicach Krakowa/Wieliczki zima była po prostu nudna, głównie przez bardzo małe sumy opadów i dominację wyżów w środku Europy, ale po kolei: Grudzień był w normie wg mapki, to bardzo ciekawe, w odczuciu on był ciepły i absolutnie bez zimy, śnieg nie potrafił utrzymać się dłużej niż 24 godziny i jak spadał to pokrywa nie wynosiła więcej niż 1 cm, rzadko zdarza się, że miesiąc zimowy wypada w normie, a nie przynosi tej zimy niemal wcale, opadów też nie było dużo, a jak padało mocno to zawsze był to deszcz. Styczeń to jedyny zimowy miesiąc z tej zimy, zaczął się konkretnym śniegiem no i w sumie opady na tym się skończyły. Jak spadł śnieg 2 stycznia, tak leżał do końca miesiąca, najwyższa pokrywa śnieżna wystąpiła 6 stycznia, leżało 10 cm i jest to najwyższa pokrywa śnieżna tej zimy, bardzo mizerny wynik. Mieliśmy falę mrozów w dniach 5-11 styczeń, u mnie jednej nocy było nawet -24'C, dzięki temu śnieg był bardzo mocno zmrożony i odwilż w dniach 12-14 styczeń stopiła tylko połowę śniegu, a 15 stycznia dopadało jakieś 2 cm. Po 15 stycznia nie wystąpiły mierzalne opady śniegu, jedynie delikatnie prószyło ze stratusa, z tego miesiąca zapamiętam tyle, że odwilż w prognozach była przesuwana ciągle i dopiero przyszła w lutym. W lutym o zimie właściwie nie można było mówić, odwilż na początku miesiąca, która stopiła prawie cały śnieg, potem ochłodzenie na tydzień, ale bez śniegu, leżały pozostałości ze śniegu styczniowego. Te resztki śniegu przetrwały aż do 14 lutego. Niemal półtora miesiąca widok śniegu na trawie nam towarzyszył. 15 lutego zima się już skończyła, jeden akcent zdarzył się jeszcze w samej końcówce i to było na tyle. W moim odczuciu luty był ciepły, a nawet bardzo ciepły w Małopolsce i czwarty z rzędu bez zimy. Podsumowując, ta zima może nie była ciepła, ale na pewno łagodna, bo zima była raptem niespełna ponad miesiąc, a mamy przecież 3 miesiące zimy. No nic, liczę że w końcu następna zima będzie ostrzejsza i przypomni sobie o nas wreszcie także w grudniu i lutym.

Zimnolubna propaganda | 2017-03-17, 12:21

Zima nijaka

U mnie na zachodzie zima była taka nijaka. Bardzo mało śniegu, trochę mrozu i dużo zachmurzenia. Mogło być znacznie mroźniej i śnieżniej, a nie było. Ciepłomany ją "zaczarowały". ;-)

pyton1990 | 2017-03-17, 13:44

Odp: Zima nijaka

Gdybym ja mógł "zaczarować" pogodę to gwarantuję Ci że przez wiele lat być nie zobaczył śniegu na nizinach Polski :D

Lucas wawa | 2017-03-17, 18:37

Odp: Zima nijaka

Mówiąc pół żartem pół serio... Mógłby ktoś tak "czarować", aby na przemian zimy były bardzo zimowe (3 bite miesiące bez żadnej odwilży, za to z umiarkowanym śniegiem i całodobowym mrozem) lub zupełnie nie-zimowe (cały czas nie chłodniej, niż średnio w kwietniu-październiku). A przy tym, aby w obu przypadkach w okresach bezopadowych wyraźnie dominowała aura pogodna. Oczywiście to tylko takie moje "bujanie w obłokach":-)

hanys | 2017-03-17, 11:47

rewelacji nie było

jednak porównując do trzech poprzednich sezonów, na plus. oczywiście mówię o swoim regionie G. Śląska. mieliśmy dni z większym mrozem, i trochę śniegu. jednak ogólnie nudy. opadów bardzo mało. tzn nasz region miał to szczęście że to co już napadało utrzymywało się dosyć długo. no i ze względu na wyżynne położenie był to głównie sam śnieg, kiedy trochę dalej potrafił padać już sam deszcz. Oczywiście śnieżnych niżów genueńskich brak. Zima pod znakiem panujących wyżów (nie koniecznie w słonecznym wydaniu) , co skutkowało bardzo złą jakością powietrza czyli smogu.

intel | 2017-03-17, 13:02

Odp: rewelacji nie było

Na GŚ o nudzie nie powinieneś mówić, przez większość zimy, to wy mieliście najwięcej śniegu i u was w sumie można było mówić o jakieś konkretnej zimie.

wawa | 2017-03-17, 22:47

Odp: rewelacji nie było

na Górnym Śląsku mieliście fajną zimę, nie marudź, nie to co w Warszawie, tu była żenada.

hanys | 2017-03-18, 10:58

Odp: rewelacji nie było

ludzie, umiecie czytać ze zrozumieniem, czy nie bardzo??? zima sama w sobie była raczej taka sobie. szczególnie porównując ją np do tak śnieżnych jak 2008/09,2009-10, grudzień 2010,2012-13. Jednak lepsza niż trzy ostatnie trzy. Intel nudy mam na myśli mało dni z opadami, bo nie mów że takich było dużo. z tym że wszystko balansowało na krawędzi jeśli chodzi o temperaturę , i na wyżynie śląskiej były to opady głównie śniegu. a reszta kraju (poza górami oraz Podkarpacia) deszczu lub śniegu z deszczem. nudy mam też na myśli brak genueńczyków z południa. Wiem z porównaniu z takim Krakowem to była szałowa zima, ale ogólnie raczej przeciętna z niewielką ilością opadów, i sporą ilością zgniłych wyżów. Teraz już czaisz bazę?

Lucas wawa | 2017-03-17, 09:32

Zima’2016/7 blisko termicznej ‘normy’, a przy tym z zauważalną korelacją ‘pogodniej = mroźniej’

W ogólności miniona zima termicznie (w skali całego kraju) okazała się być ‘normalna’, jednak z pewnym spolaryzowaniem na nieco chłodniejsze S i nieco cieplejszą N Polski. Najmroźniej w uśrednieniu było na SE kraju i to nawet nie licząc samych gór: http://www.imgw.pl/klimat/mapy/%5BMapy_2017%5D/Mean_Temperature_2017/2017_Winter_MeanTemp_Actual.jpg http://www.imgw.pl/klimat/mapy/%5BMapy_2017%5D/Mean_Temperature_2017/2017_Winter_MeanTemp_Anomaly.jpg A co z opadami? Oto rozkłady ich anomalii: http://www.imgw.pl/klimat/mapy/%5BMapy_2017%5D/Precipitation_2017/2017_Winter_Precipit_Anomaly.jpg Taki a nie inny rozkład to w dużej mierze zasługa silniejszych opadów deszczu jakie mieliśmy podczas przejściowych „strefówek” i zarazem największych ociepleń w grudniu i w 2. połowie lutego (na S kraju padało wówczas najmniej). Widać wyraźny deficyt opadów z niżów z sektora S , które zimą częściej dają opady stałe. Generalnie adwekcja ciepła postępowała głównie z W (a nie z S) i przynosiła więcej opadów, niż pogodnego nieba. Ciekawa jest też anomalia usłonecznienia: http://www.imgw.pl/klimat/mapy/%5BMapy_2017%5D/Sunshine_2017/2017_Winter_Sunshine_Anomaly.jpg Bardziej pogodnie było tam, gdzie częściej oddziaływały mroźniejsze wyże, czyli tej zimy najczęściej na S Polski. Natomiast nieco ujemną anomalię usłonecznienia mieliśmy jedynie na cieplejszym NE kraju. Zmiana korelacji w tym względzie nastąpiła dopiero w końcówce lutego. Podczas minionej zimy mieliśmy jeden dość długi okres z zauważalnie częściej ujemnymi temperaturami i bez silniejszych odwilży, trwający przez większą część stycznia oraz 1. połowy lutego. Natomiast grudzień i 2. połowa lutego częściej przynosiły temperatury ok. zera i dodatnie. I na zakończenie: ostatnia zima okazała się pierwszą porą roku przerywającą u nas ciąg 14. z rzędu pór ciepłych, niektórych bardzo/anomalnie/ekstremalnie ciepłych – ale jedynie zrównując się termicznie (w przybliżeniu, w skali kraju) z Tśr dla okresów 1971-2000 i 1981-2010.