19 lutego 2017, 07:34

Kataklizmy wystawiły kosztowny rachunek. Polska też ucierpiała

2016 rok zapisał się wśród najbardziej kosztownych pod względem kataklizmów naturalnych. Straty wyniosły setki miliardów dolarów, zginęły tysiące ludzi. Również w Polsce dały się nam we znaki klęski żywiołowe. Które okazały się najbardziej kosztowne?


Lasy Milickie po letniej nawałnicy w 2016 roku. Fot. TwojaPogoda.pl

Agent ubezpieczeniowy Aon Benfield w swoim dorocznym raporcie o klęskach żywiołowych stwierdził, że ich koszty pochłonęły w skali globalnej aż 210 miliardów dolarów. Aż 31 kataklizmów kosztowało co najmniej miliard dolarów, co czyni 2016 rok czwartym najbardziej kosztownym po 1990 roku.

Koszty okazały o 21 procent wyższe niż wynosi 16-letnia średnia. Benfield naliczył aż 315 kataklizmów atmosferycznych i geologicznych. Niestety, żywioły pozbawiły życia 8250 osób.

Jednak nie wszystkie liczby są takie ponure, bo w latach 2001-2015 średnia liczba ofiar kataklizmów wynosiła 71 tysięcy rocznie, a to oznacza, że w ubiegłym roku zginęło "tylko" 12 procent tej statystycznej liczby. Można więc uznać, że ubiegły rok był dość bezpieczny.

W czterech krajach ubiegłoroczne klęski naturalne okazały się najbardziej kosztownymi w historii. Tak było na Fidżi, Haiti i Sri Lance, gdzie przeszły niszczycielskie cyklony, i Zimbabwe, gdzie mieszkańcom dała się we znaki wyjątkowa susza.

Najkosztowniejszą klęską żywiołową okazała się wielka powódź w dorzeczu Jangcy, największej rzeki w Chinach i całej Azji. Między majem a sierpniem koszty ubezpieczeniowe sięgnęły aż 28 miliardów dolarów. Zginęło 475 osób.

Drugim najbardziej kosztownym kataklizmem był Huragan Matthew, który zdewastował Karaiby, przynosząc straty rzędu 15,5 miliarda dolarów oraz ponad 600 ofiar śmiertelnych.

Co ciekawe, w pierwszej piątce najkosztowniejszych żywiołów znalazły się podtopienia i powodzie, które na przełomie maja i czerwca nawiedziły Francję, Niemcy, Austrię i Polskę. Jak pamiętamy u nas gwałtowne burze i ulewne deszcze wielokrotnie doprowadzały do podtopień, czasem całych miejscowości. W sumie w środkowej i zachodniej Europie kataklizm kosztował 5,5 miliarda dolarów i odebrał życie 17 osobom.

Według statystki prowadzonej przez firmy ubezpieczeniowe, wraz z postępowaniem zmian klimatycznych będzie przybywać kataklizmów, a co za tym idzie, ich koszty będą rosnąć, coraz poważniej wpływając na gospodarki nawiedzanych przez nie krajów.

Źródło: Annual Global Climate and Catastrophe Report.

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Wczoraj, 22:44

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Gigantyczne ulewy nad morzem, ale też w innych regionach

Wczoraj, 10:01

Od kilku dni w różnych regionach kraju występują ulewne deszcze, które powodują liczne podtopienia. Niestety, przed nami kolejne obfite opady, zwłaszcza w popularnych kurortach nadbałtyckich, ale nie tylko. Kiedy wreszcie przestanie padać?

miniatura

Dzień skraca się błyskawicznie. Ile już go straciliśmy?

Wczoraj, 09:08

Minął miesiąc od początku astronomicznego lata i jednocześnie najdłuższego dnia w roku. Przez cały ten czas dzień systematycznie się skracał, a noc wydłużała. Ile ubyło nam minut lub godzin ze Słońcem i gdzie dzień skraca się najwolniej?

miniatura

Pustynne miasta pod wodą po ulewie, jakiej jeszcze nie było

Wczoraj, 08:17

Miejscowości położone na pustynnych obszarach północno-zachodnich Indii nawiedziła ulewa, jakiej mieszkańcy jeszcze nie widzieli. Deszcz zdarza się tam bardzo rzadko, jednak tym razem spadło go tyle, ile zwykle przez kilkanaście lat. Skutek to katastrofalne powodzie.

miniatura

5 sytuacji podczas burzy, które mogą nas kosztować życie

26 lipca 2017, 10:52

Polacy bardzo często ignorują ostrzeżenia meteorologów przed niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi, sądząc, że nic im nie grozi. Podczas burzy stają pod drzewami i parkują samochody nad studzienkami. Zobaczcie, jak może się to skończyć.

Komentarze

Dodaj komentarz

jasiek | 2017-02-19, 12:14

Niie wierzę ubezpieczycielom

Każdy ubezpieczyciel wmówi wam największą bzdurę, żeby tylko sprzedać polisy lub usługi, a później w razie "W" wykręci się od was ogonem. Byłem przez kilka tygodnie agentem "na próbę", kiedy powołano do życia OFE. Wciskanie "głodnych kawałków" o emeryturze na Bahamach, chamskie i upierdliwe naciskanie szefów na wyniki sprzedaży, bezsensowne rozmowy telefoniczne z klientami i tym podobne hisorie spowodowały to, że szybko zrezygnowałem z tej fuchy. Dziś znajmomi czasami zażartują ze mnie, że Bahamy to oni na emeryturze zobaczą co najwyżej u Pana Wojtka Cejrowskiego -oczywiście na Srebrnym Ekranie . Dlatego nigdy nie wierzę agentom i brokerom ubezpieczeniowym. Jak trzeba będzie, i to wcale nie żart, to wmówią wam polisę, nawet od porwania was przez UFO.

Darek Wuk | 2017-02-19, 17:59

Odp: Niie wierzę ubezpieczycielom

Jak zwykle sieją panikę aby tylko jak najwięcej polis sprzedać.

KCH | 2017-02-20, 09:25

Odp: Niie wierzę ubezpieczycielom

Wciskanie jest na porządku dziennym bo u nas łatwo można bazować na ludzkiej niewiedzy. Z niej bierze się łatwowierność i skłonność do podpisywania umów, zwłaszcza jak proponujący je jegomość ma jeszcze zdolności krasomówcze. W obecnych czasach wiedza o wielu ważnych rzeczach i aspektach życia jest marginalizowana lub świadomie nawet ukrywana gdy nie jest komuś ważnemu na rękę. Człowiek jak się sam za wczasu nie zainteresuje tematem i nie zgłębi wiedzy z jego zakresu to potem często się budzi "z ręką w nocniku" ku uciesze kogoś kto miał z tego błędu jakiś zysk.

jasiek | 2017-02-20, 11:21

Odp: Niie wierzę ubezpieczycielom

Dokładnie, panowie. Co jeszcze mnie wkurza? Jasny szlag mnie trafia, kiedy płacę rachunki na poczcie. Poczta Polska przypomina bardziej teraz towarzystwo ubezpieczeniowe, a nawet i kiosk "Ruchu". Płacę rachunki, a tu "panienka z okienka " pieprzy mi za każdym razem jakieś głupoty o polisie na życie, na dom , super rachunku. bankowym.Rozumiem, że wymagają o niej gadania tych bzdetów szefowie, ale Litości, bo jak idę do sklepu po chleb, to chyba nie potrzebuję wtedy do szczęścia super- hiper -mega polisy.