17 lutego 2017, 08:47

Pogoda zmienia się. Będzie bardzo mokro i wietrznie, ale ciepło

Dopiero co cieszyliśmy się pierwszymi powiewami wiosny, gdy termometry wskazywały w cieniu 14 stopni, a niebo było błękitne, a już się zachmurzyło i zaczęło padać. Przed nami aura jesienna, bo będzie często padać i porywiście wiać, jednak ciepło nas nie opuści.

Ciśnienie zaczęło spadać, a niebo zasnuło się niskimi chmurami deszczowymi, które są zwiastunem większych zmian w pogodzie, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Długotrwałe panowanie suchych i bezwietrznych wyżów dobiega końca.

Czeka nas teraz duże wietrzenie, ponieważ władzę nad pogodą przejmują atlantyckie niże, które będą nam kaprysić przez cały następny tydzień. Już w weekend (18-19.02) poczujemy zmiany.

Popołudnia będą na plusie, jednak noce i ranki mogą jeszcze przynosić spadki temperatury w pobliże zera, a to oznacza, że poza deszczem, miejscami może padać deszcz ze śniegiem, zaś na wyżej położonych obszarach również śnieg.

To, co spadnie, szybko się jednak roztopi. Musimy się jednak liczyć, że lokalnie, zwłaszcza w zagłębieniach terenu czy w miejscach zacienionych mogą się tworzyć zjawiska lodowe.

Pierwszy z całej parady niżów atmosferycznych przemknie nad środkowym Bałtykiem i małymi krajami nadbałtyckimi już we wtorek (21.02). Dzień wcześniej ciśnienie zacznie szybko spadać, a wiatr gwałtownie nasilać.

Początek przyszłego tygodnia zapowiada się tym samym bardzo wietrznie i deszczowo. Porywy zachodniego i południowego wiatru mogą osiągać 70-80 km/h, a nad morzem i w górach jeszcze więcej. Smog zostanie przepędzony.

Między kolejnymi frontami niebo będzie się przejaśniać i rozpogadzać. Szczególnie przyjemnie będzie w dzielnicach południowych, gdzie zacznie wiać z południa. Wpływ halnego objawi się w połowie tygodnia wzrostem temperatury do 15 stopni, a nawet powyżej. Przy pogodnym niebie i ciepłym wietrze będzie prawdziwie wiosennie.

W drugiej połowie tygodnia mrozu nie będzie także nocami, a więc padać będzie już wyłącznie deszcz. Pokrywa śnieżna, która zalega w wielu miejscach od ponad miesiąca, roztopi się.

Tam, gdzie początek roku okazał się najbardziej suchy od bardzo wielu lat, odmarzająca ziemia zacznie pochłaniać deszczówkę i odżywać. Średnia suma opadów w ciągu następnego tygodnia wyniesie przeważnie 20-30 mm, a to całkiem sporo. Najczęściej i w największych ilościach padać będzie w dzielnicach północnych, zaś najmniej na południu kraju.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 10:17

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

W 2 dni spadnie tyle deszczu, ile powinno przez cały kwiecień

Dzisiaj, 08:02

Przed nami kilka naprawdę deszczowych dni. W 48 godzin spadnie tyle deszczu, ile normalnie powinno przez cały kwiecień. Mogą wezbrać potoki i rzeki, co może się skończyć podtopieniami. Gdzie będzie obficie padać i gdzie zagrożenie będzie największe?

miniatura

Śnieg i mróz w czerwcu? Lato może się rozpocząć na biało

Dzisiaj, 07:20

Sądzimy, że śnieg i mróz są zjawiskami zarezerwowanym jedynie dla zimy. Jednak mogą się pojawiać niemal o każdej porze roku. Niemal 90 lat temu biały puch przykrył Polskę w pierwszych dniach czerwca. Lato rozpoczęło się nie na zielono, lecz na biało.

miniatura

Od trzęsienia ziemi aż po uderzenie tsunami. Przerażające nagranie

Wczoraj, 09:11

Po raz pierwszy udało się nagrać cały ciąg wydarzeń, minuta po minucie, od momentu wystąpienia najpotężniejszego trzęsienia ziemi w historii Japonii, aż po uderzenie rekordowych fal tsunami, które zabiły kilkanaście tysięcy ludzi. Zobaczcie to nagranie.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Szalona pogoda podczas majówki

23 kwietnia 2017, 12:50

Kwiecień nie zachwycił nas pogodą, bo było zimno i deszczowo, nie brakowało też przymrozków i śniegu. Czy maj przyniesie nam totalną odmianę aury? Czy doczekamy się wreszcie ciepłych i słonecznych dni? Jaki będzie długi majowy weekend? Sprawdźmy.

Komentarze

Dodaj komentarz

Ciepło | 2017-02-18, 20:41

prognozy zaniżanie temperatur

Jestem przekonany, że modele znowu zaniżają temperatury i w przyszłym tygodniu będzie nawet powyżej 10 stopni w dzień, w szczególności w południowej połowie Polski. Tam gdzie GFS prognozuje 10-11 stopni może być nawet 15 stopni za sprawą wiatru halnego.

Darek Wuk | 2017-02-18, 22:37

Odp: prognozy zaniżanie temperatur

Jakoś w tym tygodniu najcieplej nie było na południu tylko w Słubicach.

Lukasz160391 | 2017-02-18, 17:56

Zima powróci jeszcze w marcu?

GFS widzi powrót zimy pod koniec swojej prognozy, czyli 6 marca.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-18, 18:39

Odp: Zima powróci jeszcze w marcu?

GFS to powrót zimy pod koniec prognozy będzie regularnie widział aż do maja :D

Lucas wawa | 2017-02-18, 20:47

Odp: Zima powróci jeszcze w marcu?

Na razie nie ma powodów ani do potwierdzania, ani kwestionowania zimowej aury na początku marca. Z kolei wieczorny ECMWF bardziej zimowy już na dni od 25.02 (T850 < -10°C): http://old.wetterzentrale.de/pics/Recm1922.gif Najpierw jednak musimy przygotować się na wichury – zwłaszcza ok. 21.02 i 23-24.02.

alewis26 | 2017-02-19, 01:36

Odp: Zima powróci jeszcze w marcu?

Wczoraj i dzisiaj mam brzydką bardzo wilgotną pogodę, typowa 'bździna' atlantycka. Już nie pamietałem jak to jest mieć niemalże noc polarną za oknem o 13:00. Ale to już 19 luty a nie dopiero listopad :) Ta pogoda z pewnością długo nie potrwa a przy dobrych wiatrach za 4-5 tygodni bede mogl paradować po placu w krotkim rękawku :)

alewis26 | 2017-02-18, 13:54

koniec zimy?

Wygląda na to że trwalsza odmiana zimy już za nami. Za 10 dni już będzie marzec, a wraz z nim zmniejszać się będzie szansa na powrót zimy. Jakiś tam śnieg pewnie jeszcze spadnie, może nawet chwycą słabe całodobowe mrozy. Ale to już będą podrygi a nie kilkutygodniowa zima. W przeszłości zdarzały się jednak nawroty mrozów po cieple w lutym. Tak było np. w 1987 kiedy luty był ciepły (przyniósł tylko 4 dni z mrozem cały dzień, reszta była powyżej zera) a marzec był wyjątkowo zimny, z nawrotem nawet 20-stopniowego mrozu. Zimniejszy nawet od marca 2013. Marzec w ogóle jest miesiącem, który może przyjmować wartości dla trzech pór roku. Większość marców jest przedwiosenna (Tm od 0 do 5), niektóre są wiosenne (2007, 2014: Tm pow. 5), a niektóre jeszcze zimowe (1987, 2006, 2013: Tm <0)

max, Silesia Alta | 2017-02-18, 17:21

Odp: koniec zimy?

ale w tym roku luty nie będzie ciepły, co najwyzej w normie lub co bardziej prawdopodobne chłodny.

Lucas wawa | 2017-02-18, 00:16

Bardzo dynamiczna 3. dekada lutego (?)

Kolejne odsłony różnych modeli potwierdzają okresowo silniejsze dmuchanie po 20.02, a zwłaszcza w dniach 23-25.02, kiedy możemy mieć wichury, przy stopniowym spadku temperatury około weekendu 25-26.02 (po przejściowych jej wzrostach w ciepłych wycinkach niżów). Bardzo prawdopodobne, że będzie to najmniej stabilny okres pogodowy w ostatnich tygodniach, przy sporych wahaniach ciśnienia i dominacji aury (późno)jesiennej z zimowym epizodem pod koniec lutego.

Darek Wuk | 2017-02-18, 10:12

Odp: Bardzo dynamiczna 3. dekada lutego (?)

Nadchodząca aura nie będzie późno jesienna, tylko typowo przedwiosenna, czyli opady, z temp. na plusie i przymrozkami. "z zimowym epizodem pod koniec lutego." Nie będzie epizodu zimowego, trafią się za to epizody wiosenne z temp. powyżej 10 st. To już koniec zimy i prawdopodobieństwo jej wystąpienia zmniejsza się z dnia na dzień.

marchefkowyfelix | 2017-02-18, 10:31

Odp: Bardzo dynamiczna 3. dekada lutego (?)

@Darek Wuk Począwszy od 26.02, może 27.02 w większej części kraju notować będziemy temperatury z przedziału od -1 do +3 w najcieplejszym momencie dnia. Noce z mrozem

Lucas wawa | 2017-02-18, 12:28

Odp: Bardzo dynamiczna 3. dekada lutego (?)

@Darek Wuk Skoro nawet po ciepłej zimie 2015/16 mieliśmy zimowe epizody, to tym bardziej są one możliwe po takiej zimie jak obecna. Nie mniej też uważam, że na ponad 90% trwalszą zimę mamy już za sobą.

pyton1990 | 2017-02-18, 12:36

Odp: Bardzo dynamiczna 3. dekada lutego (?)

Na powrót patologii z pierwszej połowy miesiąca się nie zanosi. Odnoszę wrażenie, że Lucas nie może się pogodzić z odwilżą i na siłę doszukuje się oznak zimna. Jak dla mnie to jest zimowa pogoda, w wydaniu atlantyckim. Skoro czymś normalnym są mrozy rzędu -10 stopni, tak samo należy oceniać 5 stopni i deszcz. Mamy kontynuację zimy, która prawdopodobnie zmierza w kierunku wiosny.

Darek Wuk | 2017-02-18, 13:27

Odp: Bardzo dynamiczna 3. dekada lutego (?)

"Począwszy od 26.02, może 27.02 w większej części kraju notować będziemy temperatury z przedziału od -1 do +3 w najcieplejszym momencie dnia. Noce z mrozem" Tak faktycznie może być ale na wschodzie a nie w całym kraju. Warszawa to nie cała Polska przecież. "Skoro nawet po ciepłej zimie 2015/16 mieliśmy zimowe epizody, to tym bardziej są one możliwe po takiej zimie jak obecna." To że w 2-3 dni przyjdzie nawet mróz nie oznacza jeszcze epizodu zimowego. To normalnie wystepująca rzecz w porze przejściowej (na przedwiosniu) Tak samo jak teperatury wiosenne jakie nie dawno mieliśmy. Za epizod zimowy mógłbym uznać tydzień z mrozem i sniegiem.

Lucas wawa | 2017-02-18, 18:06

Odp: Bardzo dynamiczna 3. dekada lutego (?)

@Darek Wuk Aby mówić o zimowym epizodzie kluczową kwestią jest pojawienie się jeszcze termicznej zimy (zwłaszcza przy opadach śniegu) - obecnie już na tle coraz wyraźniejszego przedwiośnia. Z tego co pamiętam to, aby mówić o epizodzie (jakimkolwiek, nie tylko zimowym w czasie przedwiośnia) wystarczą już 2-3 dni - ale w sumie jest to rzecz umowa.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-17, 22:16

Lato 2010 i ujemne NAO

@Ert Spróbujemy inaczej. Lato 2010 było w Kujawsko-pomorskim 3. najcieplejszym latem w tym wieku... w trakcie jego trwania prawie non stop panowało ujemne NAO. http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/wojew%c3%b3dztwa/14_Kujawsko-pomorskie.txt http://lowcysniezyc.pl/trendy/nao/archiwum/?rok=2010

Ert | 2017-02-17, 22:35

Odp: Lato 2010 i ujemne NAO

Tak, tylko zwróć jeszcze okiem na AO. Ona też jest bardzo ważna, bo niekiedy nawet ujemne NAO nie gwarantuje mrozów przy dodatnim AO. Tak samo jest latem. Przy dodatnim AO i ujemnym NAO mamy napływ PZ. Dopiero rpzy obu ujemnych mamy ataków ruskiego chłodu i nizów.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-17, 23:01

Odp: Lato 2010 i ujemne NAO

@Ert "Dopiero rpzy obu ujemnych mamy ataków ruskiego chłodu i nizów." Latem 2015 NAO i AO było ujemne a mimo to było długo gorąco i słonecznie. http://lowcysniezyc.pl/trendy/ao/archiwum/?rok=2015

Lucas wawa | 2017-02-17, 23:23

Odp: Lato 2010 i ujemne NAO

@Ert A czy nie lepiej napisać, że nie lubisz po prostu niskich temperatur i ew. upału również? Po co mieszać w to (nie)stabilność związaną z NAO/AO, co do której nie mamy jednoznacznych reguł? Czy przykładowo, przy skaczącym mocno ciśnieniu związanym z przechodzeniem głębokich niżów nad Bałtykiem mamy stabilność, a przy tym nie wpływa to na nasze gorsze samopoczucie?

Ert | 2017-02-18, 00:56

Odp: Lato 2010 i ujemne NAO

Lucas owszem nie lubię mrozów. Upał lubię nawet 35, ale przy niskiej wilgotności. Owszem wpływa, ale już wole takie niż, niż dzikie mrozy jak w styczniu i lutym 2017, dlatego zimą z dwojga złego wybieram Atlantyk, co wbrew pozorom zapewnia nam mniej przewidywalną aurę niż ruski wyż. fakt, były wtedy ujemne NAO I AO, ale to właśnie południkowa wymiana mas powietrza spowodowała ruski wyż i napływ PZ, dlatego było tak gorąco, ale nie jest to reguła.

alewis26 | 2017-02-18, 01:24

Odp: Lato 2010 i ujemne NAO

AO i NAO mają duży wpływ na pogodę przede wszystkim w półroczu chłodnym, zwłaszcza zimą (miesiące DJF). Latem jakiś tam wpływ jest ale nie jest on tak duży jak w zimie. Wybitnie ujemne NAO dało przede wszystkim wyjątkowo zimną zimę 2009/2010 w większej części Europy (w UK była to najzimniejsza zima od 30 lat), a grudzień 2010 był tam chyba drugim najzimniejszym grudniem w historii pomiarów. W roku 2010 mieliśmy też wyjątkowo upalne lato w Rosji.

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-02-17, 21:40

a było tak dobrze...

znów wraca atlantycki syf. Ale i ta zima była znacznie lepsza niż w poprzednich latach. Dzięki temu że było więcej mrozów, to pogoda z dni 14-16 lutego była dla mnie odczuwalnie jako znacznie cieplejsza niż gdybyśmy mieli zimę w wersji łagodnej. To już niech będzie lekki mróz bo przy pełnym zachmurzeniu, wietrze i 100 % wilgotności jest tak samo zimno jak na mrozie albo i gorzej.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-17, 22:06

Odp: a było tak dobrze...

Jak można nazywać syfem ocean? :D Odmiana musiała w końcu przyjść, to nie jest Kazachstan. Mam nadzieje, że tak silne wyże ponownie zaszczycą nas swoją obecnością latem.

Darek Wuk | 2017-02-17, 23:09

Odp: a było tak dobrze...

To jest kompletna bzdura że jak jest mróz to jest pogodne niebo i niska wilgotność. Jak jest mróz to najczęściej to jest stratus, mgła i bździna. Mróz także nie wyklucza wiatru, bo przy -10 wiało tej zimy tak że odczuwalne było -20. U mnie najniższe temp. dobowe tej zimy były notowane podczas pełnego zachmurzenia, nierzadko przy wiejącym wietrze. Nic przyjemnego. To już 100x wolę taką pogodę jak jest teraz, te nawet 5 st. jest lepsze od jakiegokolwiek mrozu ale od jutra ma być 7 st. i coraz cieplej.

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-02-18, 10:03

Odp: a było tak dobrze...

@FKP A jak można nazywać biały puch syfem?

Darek Wuk | 2017-02-18, 13:40

Odp: a było tak dobrze...

Normalnie. O ile snieg ładnie wygląda w 2-3 dni to potem na skutek odwilży/zanieczyszczeń/soli/piachu robi się z niego brudna lodowata breja.

KCH | 2017-02-17, 21:14

Dobra pogoda

U mnie nareszcie od paru dni nie ma co narzekać na pogodę. Od wtorku było 3 dni ciepełka i słońca, dzisiaj taki dzień opadowy ale to też powód do radości bo strasznie sucho już było. Weekend zapowiada się także racjonalnie - jutro opadów ciąg dalszy a w niedzielę słoneczko i ciepło. Patrząc z perspektywy aury która panowała od początku lutego (mroźny zgniły wyż z całodobowym zachmurzeniem i bez jakichkolwiek opadów) to można się tylko cieszyć z tego co teraz przynosi pogoda.

Lucas wawa | 2017-02-17, 22:09

Odp: Dobra pogoda

Ja też nie będę zbytnio narzekał, bo przynajmniej ok. 5 dni ferii zimowych na Mazowszu pod względem pogodowym było udanych:-)

Lucas wawa | 2017-02-17, 20:07

@Ert: Czy dodatnie NAO przynosi zadowalającą stabilność?

Niektórzy narzekają na niestabilność aury przy ujemnym NAO/AO. Może jest w tym „trochę” prawdy, bo mamy wówczas częstszą południkową wymianę mas powietrza. Czy jednak dodatnie NAO/AO jest gwarantem zadowalającej stabilności aury? Zwrócę w tym miejscu uwagę na dwie kwestie… 1) Podczas dodatniego NAO, gdy jesteśmy pod władaniem niżów zmierzających znad N Atlantyku nad Bałtyk i W Rosję, nierzadko ciśnienie potrafi skakać o ponad 20 hPa w ciągu jednej doby (w obu kierunkach) i/lub mamy nad Polską gradient ciśnienia ponad 20 hPa. Czy takie warunki gwarantują stabilność aury? 2) Dodatnie NAO nie wyklucza tworzenia się wyżów kontynentalnych – o różnych porach roku. Ta sama stabilność jaka przyniosła nam np. we wrześniu ub.r. przedłużenie aury letniej, zimą może oznaczać termiczną zimę (a nawet i całodobowy mróz), ale w wersji suchej. Nadmienię, że tegoroczna zima (zła = niestabilna…?) przynosi nam przewagę dodatniego NAO/AO…

chochlik | 2017-02-17, 20:51

Odp: @Ert: Czy dodatnie NAO przynosi zadowalającą stabilność?

Ta zima jest (była?) właśnie nadzwyczaj stabilna. Ciągłe wyże na E i SE Europy odradzające się w zaciąganym z N i E mroźnym powietrzu, A odwilże krótkie słabe i często przynoszące śnieg zamiast deszczu.

Lucas wawa | 2017-02-17, 20:57

Odp: @Ert: Czy dodatnie NAO przynosi zadowalającą stabilność?

@chochlik To w takim razie dlaczego @Ert tak narzeka np. na obecną zimę - w kontekście tego, że dużo lepiej się czuje przy dodatnim, niż ujemnym NAO/AO...???

Ert | 2017-02-17, 21:01

Odp: @Ert: Czy dodatnie NAO przynosi zadowalającą stabilność?

Podczas tej zimy wyże z nad Atlantyku były zbyt małe, aby zepchnąc ruski wyż. Ja ruski wyż bardzo lubię, ale od maja do października, a potem to niech sobie spada za Ural do wiosny. Zimą natomiast u nas o dobrą pogodę trudno, dlatego z dwojga złego mrozy lub Atlantyk wybieram to drugie, a to ciekawe, że podczas atlantyckiej aury mam więcej dni ze slońcem niż podczas mrozów. Owszem tej zimy NAO było dodatnie, ale tylko lekko i przeważnie na krótko, żeby wygrać z antycklonami i do nas to nie docierało. Właśnie słaby Atlantyk był przyczyną chłodnego lata, zimnej jesieni i mroźnej zimy.

Lucas wawa | 2017-02-17, 21:37

Odp: @Ert: Czy dodatnie NAO przynosi zadowalającą stabilność?

@Ert Nie pisz więc, że chodzi co o stabilność związaną z dodatnim NAO, tylko głównie o temperaturę:-) Bowiem podczas dodatniego NAO możemy mieć zimą bardzo niestabilną aurę (duże skoki/gradient ciśnienia), a i mroźny rosyjski wyż również. Natomiast latem możemy mieć zarówno dłuższy upalny okres (jak w sierpniu 2015 r.), jak i niże zmierzające nad Bałtykiem również.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-17, 21:48

Odp: @Ert: Czy dodatnie NAO przynosi zadowalającą stabilność?

@Lucas Bo była mroźna i śnieżna...

tutejszy | 2017-02-17, 19:45

Pogoda

W Zamościu odwilż na całego.

Lucas wawa | 2017-02-17, 18:45

Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

Jak czytam wpisy niektórych dostrzegam bardzo dużą niekonsekwencję. Jeżeli miałby naszym klimatem „rządzić” w większym stopniu Atlantyk, to w dłuższym horyzoncie czasowym zapewne w skali całego roku (a nie wybiórczo, np. tylko zimą). Ciekaw jestem co będą mówili/pisali Ci, którzy są obecnie tak zachwyceni obecną zmianą w kierunku aury atlantyckiej – z perspektywą silnego dmuchania (a nawet wichur) w przyszłym tygodniu – jeżeli cyrkulacja strefowa będzie dominowała wraz ze zbliżaniem się i nastaniem pory ciepłej (?) Fakt, że w sezonie letnim układy niżowe są płytsze – nie mniej zamiast wichur możemy mieć silniejsze opady i częste fronty jak nierzadko podczas ubiegłorocznego sierpnia.

Ert | 2017-02-17, 18:54

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

Nie ważne jaka by nie była pora roku, ujemne NAO przynosi fatalny, wręcz dołujący typ pogody. I nie zgadzam się zupełnie z tym jak ktoś napisał, że dodatnie NAO latem przynosi dużo niżów, bo tak najczęściej nie jest. Owszem niż co kilka dni się pojawia, ale takowy przechodzi - przynosi potrzebne opady, lekkie ochłodzenie, ale za nim znów pogoda się poprawia. Tymczasem to właśnie przy ujemnym NAO niże atakują nas seryjnie, w dodatku przy spływie zimnego powietrza z północy. Dodatnie NAO o tej porze roku to stabilna, ciepła, słoneczna pogoda z przechodzącym od czasu do czasu niżem, który daje wytchnienie od upałów i poprawia powietrze. Za to ujemne NAO ze swoją zmiennością i skrajnościami jest mnie w stanie wykończyć już po kilku tygodniach, gdy zaczynam być nienaturalnie zmęczony, zirytowany, chodzę podminowany, często boli mnie głowa i nic mi się nie chce. Natomiast zimą uwalnia nas od smogu, mrozu.

Lucas wawa | 2017-02-17, 19:34

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

@Ert A jak oceniasz obecną zimę? Dodam, że podczas niej częściej mamy DODATNIE, niż ujemne NAO/AO.

Bianka | 2017-02-17, 19:40

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

Zdaje się że latem nie ma takiej korealcji jak zimą że NAO determinuje temperatury, więc o czym jest ta dyskusja...

pyton1990 | 2017-02-17, 19:58

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

Dodatnie NAO zawsze spoko. Najbardziej cenię Atlantyk za to, że ratuje Polskę przed mrozem. Przeciętne lato w Polsce niewiele ma do zaoferowania, ale jest do zniesienia, przeciętna zima już nie. Jak dla mnie Atlantyk ma zbawienny wpływ na klimat Polski. Wyże z Rosji i tak nie są w stanie zapewnić prawdziwie gorącej, stabilnej letniej pogody przez dłuższy czas. Średnia temperatura lata w Lublinie nigdy nie przekroczyła 19,5 stopnia (przy średniej 17,5), tak więc kontynentalne masy powietrza nie zapewniają lata odpowiadającego moim preferencjom. Osobiście wolałbym, aby Atlantyk miał większy wpływ na klimat.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-17, 20:14

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

Latem NAO i AO nie mają znaczenia. Fala gorąca z początku lipca 2015 była przy ujemnym NAO a fala gorąca z początku sierpnia 2015 przy dodatnim. http://lowcysniezyc.pl/trendy/nao/archiwum/?rok=2015

chochlik | 2017-02-17, 20:33

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

Niech pada, a nawet leje teraz. Bilanse opadowe często dążą do wyrównania. Jeśli luty też byłby suchy to dostalibyśmy ulewami pewnie wiosną, kiedy jednak oczekujemy już dużo Słońca. Dlatego nie lubię zbyt suchych zim - to czas kiedy Atlantyk powinien robić swoje.

Lucas wawa | 2017-02-17, 20:54

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

Ja bardziej poruszyłem kwestię układy niżowe vs. stabilność aury – a nie samego NAO, od którego to tak bardzo uzależnia swoje samopoczucie @Ert.

Lucas wawa | 2017-02-17, 20:58

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

@chochlik Opady są potrzebne teraz, ale jeszcze bardziej wraz z coraz to wyższymi temperaturami...

Fan klimatów kontynentalnych | 2017-02-17, 21:36

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

Jakoś w wiosnę 2015 te cale "NAO" było dodatnie i efektem było to że rzadko kiedy temperatura przekraczała 20 stopni. Gorąco się zrobiło na koniec czerwca, kiedy NAO zaczęło lecieć w dół. Więc trudno powiedzieć jednoznacznie czy dodatnie NAO przynosi to taką przyjemną ciepłą pogodę.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-17, 22:04

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

@FKK Bo NAO ma duży wpływ na pogodę tylko w miesiącach zimowych. W pozostałych miesiącach (zwłaszcza letnich) jego wpływ jest znikomy.

Lucas wawa | 2017-02-17, 22:13

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

@FKP Wiążąc bieżące warunki pogodowe z NAO/AO trzeba mieć na względzie, że pogoda to nie tylko sam uśredniony poziom temperatury.

chochlik | 2017-02-17, 22:26

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

Tak jak pisze Ert - kiedy latem Altantyk był mocny (czyli mieliśmy najwyższe stany indeksu NAO) w II połowie czerwca oraz w I połowie września to równoznaczne to było z wyśmienitą letnią pogodą w większości Europy. Kiedy NAO spadało poniżej zera, często nękały nas schodzące z NW niże - przynoszące przenikliwy chłód oraz niemiłe konwekcyjne opady. Dodatnie NAO latem to niże wkraczające od W, a nie od N (albo -co najgorsze - schodzące nad Rosję). Taką pogodę mieliśmy również w październiku. Z mocnym Atlantykiem nie miało to nic wspólnego.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-17, 23:07

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

@chochlik Tylko, że w poprzednich sezonach np. 2015 roku kiedy to mieliśmy 2 silne i długie fale gorąca przy NAO na dużym minusie twoja teoria się już nie sprawdza. Ja natomiast dalej twierdzę, że NAO i AO poza zimą mają znikomy wpływ na pogodę u nas.

Lucas wawa | 2017-02-17, 23:27

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

@chochlik A jak niże atlantyckie wchodzą głębiej nad kontynent? Taka sytuacja może mieć miejsce także latem, przy dodatnim NAO.

Kapitan Iglo | 2017-02-18, 12:49

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

Oj tam, sprawa jest oczywista, jak się lubi ciepłą zimę i ciepłe lato to się lubi atlantyk zimą, a nie lubi latem. Jedni są bardziej odporni na zimną porę, drudzy mniej, ja należę do tych drugich, aczkolwiek na tym etapie nie będę się denerwował powrotem zimy (oby lekkiej i nie długiej) bo teraźniejsza duża i długa odwilż dała od mrozów odpocząć, no i przypomina, że już niedługo. Myślę, że tegoroczna zima dogodzi wszystkim, z jednej strony mroźna, lecz (dla nie których) trochę mało śnieżna, a dla ciepłolubnych nie za długa. Chyba, że się jeszcze przeciągnie, ale jakoś tego w kościach nie czuję.. :-)

pyton1990 | 2017-02-19, 10:20

Odp: Atlantyk „super", czy „bee”...(???)

@Kapitan Iglo - Oj, grubo się mylisz. Tegoroczna zima była dla mnie wyjątkowo uciążliwa. Trzy poprzednie sezony zimowe były znośne, obecny nie, zwłaszcza że Lublin był wyjątkowo poszkodowany pogodą. W kwestii pogody nie widzę możliwości kompromisu. Pogoda, która mi się podoba, nigdy nie będzie odpowiadać zimolubom, no chyba że mówimy o 15 stopniach i słońcu.