16 lutego 2017, 09:05

Przyleciały pierwsze boćki, kolejne są w drodze. Idzie wiosna?

Wiosna przyjdzie w tym roku równie wcześnie, co w poprzednich latach? Wskazują na to nie tylko prognozy pogody, lecz również wyjątkowo wczesny początek przylotów bocianów. Ptaki rozpoczęły już wyloty z Afryki, a te pierwsze już do nas przyleciały.

Informujecie nas, że pierwsze w tym roku boćki wróciły do swych gniazd. Jednak największa ich grupa dopiero zaczęła opuszczać Czarny Ląd. Miejsce pobytu bocianów jest w czasie rzeczywistym śledzone przez polskich naukowców za pomocą specjalnych lokalizatorów, w które wyposażyli oni grupę kontrolną tych ptaków.

Wiemy, że zimowały one na południe od równika, w środkowej i środkowo-wschodniej Afryce, gdzie raczyły się w ostatnich miesiącach ulubionymi gatunkami żab, chrząszczy, świerszczy, dżdżownic, a także owadów. Od kilku dni kierują się na północ ku Europie.


Bocian szukający sobie obiadku. Fot. TwojaPogoda.pl

Nie mają one kalendarza, a są niezwykle punktualne, ponieważ sygnałem do opuszczenia zimowiska są zbliżające się od południa chmury mokrego monsunu. W momencie, kiedy zaczyna padać deszcz, bociany masowo wylatują w stronę Starego Kontynentu.

Najwcześniej przylatują te, które zdążyły już odchować potomstwo. Te, dla których miejscem zimowania są podmokłe obszary Tanzanii i Kenii, wylatują zazwyczaj począwszy od połowy lutego, aby przylecieć do nas około 20 marca.


Bociania wiosna w Żywkowie na Warmii. Fot. TwojaPogoda.pl

Najpóźniejsze przyloty bocianów, głównie z Republiki Południowej Afryki, są spodziewane do połowy maja. Szacuje się, że do Polski przyleci około 50 tysięcy par bocianich.

Niestety, podczas lotu bociany wielokrotnie będą musiały znosić kaprysy pogody, które w tym sezonie są ekstremalne, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie. Temperatury są tam obecnie znacznie niższe aniżeli zwykle o tej porze roku. To oznacza, że wiele boćków zginie. Jednak zagrożenie dla bocianów stanowi nie tylko pogoda.


Bociania wiosna w Żywkowie na Warmii. Fot. TwojaPogoda.pl

Trasa migracji, po przemierzeniu kraju piramid, wiedzie nad Półwysep Synaj i dalej wzdłuż wschodniego wybrzeża Morza Śródziemnego. Boćki mogłyby skrócić sobie podróż np. przelatując nad morzem w pasie od Egiptu po Grecję, jednak, gdyby pogoda znów była niesprzyjająca, nie mogłyby przeczekać jej na lądzie.

Stąd też od niepamiętnych czasów większość z nich woli nadłożyć drogi, ale za to zmniejszyć zagrożenie. Następnie na ich drodze znalazł się Izrael i Liban. Ten drugi kraj związany jest z wyjątkowo bestialskim procederem. Internet obiegają szokujące zdjęcia libańskich dzieci i ich ojców, którzy w ramach rozrywki strzelają do naszych bocianów.


Trasa migracyjna bociana białego gniazdującego w Polsce. Opracowanie: TwojaPogoda.pl

Martwe boćki są dla nich trofeum, a im więcej ustrzelą, tym większe mają poważanie wśród miejscowych. Libańczycy, nękani wieloletnią wojną domową, nie mają świadomości, że to co oni nazywają sportem i treningiem swoich strzeleckich umiejętności, wyrządza krzywdę przyrodzie.

Jednym z najbardziej malowniczych zjawisk jest przelot całych grup bocianów nad Stambułem. Później na ich drodze znajduje się jeszcze Bułgaria, Rumunia, zachodnia Ukraina, Węgry i Słowacja. Około 22 marca, jak wskazuje średnia wieloletnia, boćki trafią do swoich docelowych gniazd rozsianych po środkowej Europie.

Boćki wolą Hiszpanię od Polski

W tym sezonie boćki powrócą do nas w jeszcze mniejszej liczbie niż w ubiegłym roku. Dlaczego? Ponieważ nasze łąki mają im coraz to mniej do zaoferowania. Okazuje się, że boćki polubiły Hiszpanię i Portugalię, gdzie od kilku lat rozprzestrzenia się rak amerykański, który stał się dla bocianów prawdziwym przysmakiem. Mogą tam one żerować na sztucznie nawadnianych łąkach, a obfitość pożywienia, szczególnie przypadła im do gustu.


Bociania wiosna w Żywkowie na Warmii. Fot. TwojaPogoda.pl

Trzeba też zauważyć, że droga z Afryki do Europy przez Cieśninę Gibraltarską jest o wiele bezpieczniejsza niż przez Bliski Wschód. Mniej boćków ginie w starciu z ludzką głupotą. Szacuje się, że populacja bociana białego w Polsce będzie się systematycznie zmniejszać. Wkrótce stracimy miano bocianiej potęgi na tle Europy.

Nie oznacza to jednak, że klekoty całkowicie znikną z naszych miast i wsi. Nadal najczęściej można je będzie spotkać w województwach północnych i wschodnich, a przede wszystkim na Warmii i Mazurach. Najrzadziej boćki przylatywać będą do województw zachodnich, gdzie od kilku lat obserwuje się systematyczny spadek liczby gniazd.


Bociania wiosna w Żywkowie na Warmii. Fot. TwojaPogoda.pl

W Polsce najwięcej bocianich gniazd znajduje się w województwach północnych i wschodnich, a przede wszystkim na Warmii i Mazurach... Zobacz zdjęcia z bocianiej wioski na Warmii

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Afera wiatrakowa: Zielone certyfikaty to przekręt wart miliardy

Dzisiaj, 08:01

Ciemna strona ekologii. "Farmy wiatrowe powstawały w niejasnych okolicznościach, towarzyszyły im niekorzystne dla skarbu państwa umowy. Każdy dzień działania farm wiatrowych to olbrzymie straty dla koncernów energetycznych" - informuje tygodnik "Sieci".

miniatura

Pogoda na żywo: Śledź na bieżąco, gdzie są teraz burze

Dzisiaj, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Jaka pogoda do początku września?

Wczoraj, 10:31

Kończy się meteorologiczne lato, a wraz z nim wakacje. Jaka pogoda czeka nas w ostatnich dniach sierpnia? Czy będzie słonecznie, sucho i ciepło, a może chłodno i deszczowo? Jak rozpocznie się wrzesień? Jesiennie, a może jeszcze letnio? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

miniatura

Ulewne deszcze powodują podtopienia dróg i zabudowań

Wczoraj, 09:07

Zgodnie z prognozami nad południowo-wschodnimi i wschodnimi regionami Polski przechodzą obfite i ciągłe deszcze, które powodują lokalne podtopienia dróg, zabudowań i posesji. Spadło nawet do 100 mm deszczu i padać będzie przez całą niedzielę.

miniatura

Nawałnica na zachodnim Pomorzu zniszczyła kempingi

19 sierpnia 2017, 16:13

Gwałtowne burze znów przeszły nad Polską. Dzisiaj najbardziej burzowo było na wschodzie, a wczoraj na zachodzie kraju. Trąby powietrzne najprawdopodobniej pojawiły się na zachodnim Pomorzu. Jest wiele powalonych drzew i zrujnowanych kempingów leśnych.

Komentarze

Dodaj komentarz

Grzegorz Konin | 2017-02-16, 23:43

nareszcie

Jak się czyta takie artykuły to aż chce się żyć! Niedługo marzec, wreszcie koniec tej zimnej patologii i tylko czekać kiedy termometry będą dobijać do 20 stopni.

Lucas wawa | 2017-02-17, 06:11

Odp: nareszcie

"tylko czekać kiedy termometry będą dobijać do 20 stopni" >>> W uśrednieniu tak robi się u nas w maju (mowa o temperaturze maksymalnej za dnia).

Lukasz160391 | 2017-02-17, 10:32

Odp: nareszcie

@Lucas 20 stopni to zbyt mało jak na maj. Nawet w patologicznym maju 2010 zdarzały się temperatury rzędu 20 stopni. Ja bym powiedział, że pierwsze przekroczenia 20 stopni (w usrednieniu) zdarzają się u nas w kwietniu.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-17, 14:03

Odp: nareszcie

Jak dobrze pójdzie to pierwsze 20-stki będziemy mieli już w marca, zaś w kwietniu to mogą być już pierwsze 30-stki (2012).

Lukasz160391 | 2017-02-17, 15:33

Odp: nareszcie

@FKP A w maju 40 stopni? Nie przesadzaj.

Darek Wuk | 2017-02-17, 15:35

Odp: nareszcie

Łukasz, w Maju to średnia temperatura maksymalna jest w okolicach 20 st. Więc jak najbardziej w kwietniu zdarza się dosyć często że jest 20 st albo więcej, a czasami w marcu.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-17, 16:26

Odp: nareszcie

@Łukasz W maju zdarzają się pierwsze trzydziestki piątki np. maj 2005 na SE.

Lukasz160391 | 2017-02-17, 18:53

Odp: nareszcie

@Fan klimatów podzwrotnikowych Co nie zmienia faktu, że 35 stopni to zbyt wysoka temperatura nie tylko dla maja, ale też dla III dekady lipca.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-16, 19:59

Przebiśniegi i krokusy

Ej jak tam na zachodzie przedstawia się sytuacja z przebiśniegami i krokusami. Wyszły już? U mnie ziemia jest tak zamarznięta że nic jeszcze nie wychodzi. Do tego wymroziło mi winorośl, rozmaryn i araukarie mimo że nie było duch mrozów (-15,1 st.).

Ciepłolubek | 2017-02-16, 22:15

Odp: Przebiśniegi i krokusy

Niestety u mnie jeszcze nie.Jeszcze pełno śniegu mam w ogrodzie.Tak samo oczekuję z niecierpliwością przebiśniegów mam nadzieję że jeszcze w lutym zakwitną:-))))

Darek Wuk | 2017-02-17, 10:10

Odp: Przebiśniegi i krokusy

U mnie przebiśniegi i krokusy wyszły, ok 2 cm ponad ziemię ale jeszcze nie kwitną. Nie było śniegu wiec ziemia była mocno zmarznięta.

Lucas wawa | 2017-02-16, 18:31

Warto przypomnieć rok 2013...

Wówczas też bociany przyleciały, co nie zmieniło faktu, że jeszcze pod koniec 1. dekady marca na około miesiąc powróciła aura zimowa. Podobnie jest np. z przebudzaniem się niedźwiedzi i innymi „ruchami” w świecie zwierząt, które to w największym stopniu reagują na BIEŻĄCE (a nie przyszłe) warunki pogodowe.

Kapitan Iglo | 2017-02-16, 19:57

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

Oczywiście, że istnieje taka hipotetyczna możliwość, ale jak często zdarza się taka sytuacja jak w marcu 2013? Raz na kilkadziesiąt lat? Na tyle rzadko, że właśnie NIE warto o tym wspominać.. Dmuchnęło ciepłem, w końcu poziom narzekania na TP zmalał o 90%, po co to zmieniać... Dajmy innym się cieszyć, mimo, że trzymamy/trzymaliśmy kciuki za inny scenariusz. Pozdrawiam, KI.

Lucas wawa | 2017-02-16, 20:10

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

@Kapitan Iglo Czy nie pomyliłeś czasami wpisów? Ja pisałem tu tylko o przewidywaniu aury przez zwierzęta (w tym bociany) i o niczym więcej:-)

Darek Wuk | 2017-02-16, 20:10

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

Ty jak zwykle licisz na to że zima wróci nie wiem czemu ją tak kochasz. marzec 2013 jest mało prawdopodobny. To juz koniec zimy i pogódź się z tym.

Lucas wawa | 2017-02-16, 20:56

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

@Darek Wuk Widać, że też zupełnie nie zrozumiałeś mojego wpisu...

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-16, 21:02

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

Nie warto przypominać marca 2013, to była patologia zdarzająca się raź na kilkaset lat!! Na zachodzie marzec ten był najzimniejszy w całej historii pomiarów meteorologicznych w Polsce (od 1791).

Realista | 2017-02-16, 22:01

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

Lucasie , krótkie pytanie : dlaczego nie cieszysz się realnym teraz przedwiośniem ?

Lucas wawa | 2017-02-16, 22:40

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

@Realista A co to ma do przewidywania aury na podstawie zachowania zwierząt? Czyżby kolejna osoba mająca "klapki na oczach"...??? Poza tym - poza tematem wynikającym z treści artykułu - póki mamy luty (a zwłaszcza ferie zimowe) wolę jeszcze zimę. Zmieni się to za ok. 10 dni.

Ciepło | 2017-02-17, 00:08

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

@Lucas Wawa Niestety pogoda cię nie posłucha, bo już do końca lutego będzie dominowała odwilż. :)

Lucas wawa | 2017-02-17, 06:08

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

@Ciepło Wiem o tym. Jednak pogoda na więcej niż 5-7 dni naprzód, o każdej porze roku, bez względu na sytuację bieżącą, prognozy pogody i ZACHOWANIE ZWIERZĄT to duża niewiadoma. I to w tym wpisie miałem na myśli.

Albert-Wwa | 2017-02-17, 07:16

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

@Lucas Przesadzasz z tym ustawicznym powoływaniem się na marzec 2013 roku przy każdej okazji. Patrząc z drugiej strony, to jest tak, jakby jakiś ciepłolub bezustannie przywoływał sierpień 2015 roku jako punkt referencyjny dla klimatycznej oceny naszego sezonu letniego. Choć ów ciepłolub i tak byłby bardziej dorzeczny w tej kwestii niż Ty, bo nasz klimat się ociepla, a nie ochładza, co oznacza, że szansa na powtórkę sierpnia 2015 w najbliższych latach jest większa, niż marca 2013. Jak na razie, wiele wskazuje na to, że ów tak tęsknie przez Ciebie wspominany marzec był spektakularnym, ale jednak incydentem, "wypadkiem przy pracy".

Lucas wawa | 2017-02-17, 09:26

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

@Albert No cóż kolejna osoba, która nie zrozumiała mojego wpisu... Zadam więc pytanie – czy zachowanie zwierząt jest jednoznacznym wyróżnikiem jaka będzie aura za ‘X’ dni skoro PRZYKŁADOWO w marcu 2013 r. bociany przyleciały, a aura „zrobiła swoje”? [tak na marginesie było to kwestią głównie zmian w pogodzie, a nie w klimacie…] I jeszcze jedno pytanie: jaką mamy pewność, że będziemy mieli wczesną wiosnę? Obecna odwilż nie przesądza o tym co czeka nas za więcej niż 5-7 dni. I wcale nie sugeruję, jakoby mieliśmy mieć tylko dwie opcje, tzn. że jak nie wczesna wiosna jak w marcu 2014 r., to od razu musimy mieć zimę jak w marcu 2013 r. (sam kiedyś pisałem, że obie skrajności są najmniej prawdopodobne).

Albert-Wwa | 2017-02-17, 11:21

Odp: Warto przypomnieć rok 2013...

@Lucas "I jeszcze jedno pytanie: jaką mamy pewność, że będziemy mieli wczesną wiosnę?" To pytanie do mnie? Dziwne. Ja nigdzie nie pisałem o tym, jaka miałaby być tegoroczna wiosna. Ale gdyby ktoś mnie o to zapytał, to odpowiedziałbym: nie wiem. A gdyby ktoś mnie zapytał czy w tym roku szansa na taki marzec jak w 2013 roku jest duża, odpowiedziałbym: nie. Jest niewielka. Co nie znaczy, że zerowa.

Ciepłolubek | 2017-02-16, 16:32

Wspaniały dzień

Dziś termometr w aucie pokazał mi 14 stopni ale to było na odsłoniętym przyhipermarketowym parkingu.A tak jak byłem w trasie to wahał się pomiędzy 9 10 11.

renegat | 2017-02-17, 10:44

Odp: Wspaniały dzień

Właśnie się przyznałeś, że przyczyniasz się do powstawania smogu przez swoje wygodnictwo. Won stąd!

Lukasz160391 | 2017-02-17, 13:18

Odp: Wspaniały dzień

@renegat Czy TY jesteś normalny? To już nawet samochodem nie można komuś jeździć?

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2017-02-17, 14:46

Odp: Wspaniały dzień

@renegat Rozumiem, że ty na co dzień mieszkasz w lesie, tam się żywisz i nie korzystasz z dobroci stworzonych przez rak tego świata? :)

Kapitan Iglo | 2017-02-16, 14:06

Prognozy bardzo zmienne

Prognozy bardzo zmienne, wczoraj GFS po odwilży na koniec szesnastki widział powrót lekkiej zimy, a dziś zdecydowany marsz ku wiośnie. Która opcja się sprawdzi ciężko powiedzieć, aczkolwiek przed ostatnim atakiem zimna pisałem, że przeczuwam, że to ostatni konkretny jej podryg w tym sezonie, dalej podtrzymuje moje zdanie. W Warszawie przepiękna pogoda, inne powietrze, nawet za bardzo smogu nie czuć, być może ciepło sprawia, że idealizuję rzeczywistość, ale wspaniała odmiana to tak długim mroźnym okresie. Więcej ludzi się kręci, ktoś tam sprząta w samochodzie, normalne życie wraca. A bocianom szerokiej drogi, do zobaczenia!

Lucas wawa | 2017-02-16, 20:21

Odp: Prognozy bardzo zmienne

Ciekawe jak będzie wyglądała "normalność" podczas silniejszego dmuchania w dniach 20-24.02...???

Kapitan Iglo | 2017-02-16, 23:10

Odp: Prognozy bardzo zmienne

@ Lucas wawa Pewnie jakieś parasole, kurtki przeciwdeszczowe, przemykanie od daszku do daszku, a jak ma wyglądać jak jest brzydko? To, że się cieszę z ładnego ocieplenia, nie oznacza, że z każdego, jak będzie 0-5 i wiało lało to tak samo będę w domu siedział jak przy -20? Jaki związek ma dzisiejsza pogoda z przyszłymi deszczami i wiatrami? Dziś ładnie i ciepło, należy się z tego cieszyć, bo długo trzeba było czekać, a nie martwić kolejnymi (być może) brzydkimi dniami czy hipotetycznymi powrotami zimy w marcu. Pozdrawiam, KI

Ert | 2017-02-16, 13:45

Przybywaj wiosno

jak się miło czyta takie wiadomości o wracających boćkach. U mnie na Kujawach dzisiaj temperatura po raz pierwszy od 4 października przekroczyła w cieniu nawet 12-13 stopni, a na dworze pełno spacerujących ludzi. Teraz przyjdzie trochę deszczu i wiatru, ale to jest potrzebne, żeby rozgonić smog i sól na drogach po tym koszmarze, który trwał u nas bez przerwy od początku października bez ani jednego dnia przerwy. Pewnie będa jeszcze w marcu jakieś powiewy zimy, ale mam nadzieję, że w tym roku nie powtórzy się zimowy koszmar z jesieni 2016.

intel | 2017-02-16, 13:37

Zmarznięty grunt.

U mnie śnieg leżał w dniach 2 styczeń -14 luty, największa pokrywa była 6 stycznia - 10 cm, później tego śniegu było coraz mniej, ale prawie półtora miesiąca się utrzymał, co robi wrażenie, przetrwał kilka odwilży. Jednak widać, że wymroziło przez styczeń i trochę lutego grunt, mała ilość śniegu spowodowała to, że grunt łatwiej wymarzał, teraz w wielu miejscach na trawach tworzą się małe jeziorka/kałuże, a topniejący śnieg nie wsiąka w ziemię, tylko spływa. Dzisiaj można poczuć lekki powiew wiosny, +9'C jest u mnie, a odczuwalnie jeszcze cieplej, bo nie marznie się na polu nawet w samej bluzie. Taka pogoda dla mnie jest odpowiadająca, niestety od jutra przychodzą deszcze i lekki plus, paskudna pogoda z początku lutego powraca. Mimo wszystko na wiosnę jeszcze poczekamy, popatrzcie na prognozy GFS, widzą ochłodzenie po 25 lutym, może całodobowego mrozu nie będzie, ale opady śniegu i delikatny plus się pojawi, zobaczymy czy się to sprawdzi.

Max | 2017-02-16, 13:29

Ciepło

Na sw świętokrzyskiego piękna pogoda +9 i pozostały płaty śniegu.Czekamy na deszcz,wtedy zmyje to wszystko do rynsztoka:)

lekki | 2017-02-16, 13:29

smog i bociany

W Warszawie mimo że temperatura zbliża się już do +10 stopni to normy szkodliwych pyłów przekroczone są 6-krotnie. Ta informacja jest dla wszystkich którzy uważają że smog występuje tylko w bardzo mroźne dni! Co prawda noce są mroźne, ale mrozy nie są bardzo duże. Już udowodniono że na podstawie zachowania zwierząt nie można przewidzieć pogody

Obserwator | 2017-02-16, 17:22

Odp: smog i bociany

A zobacz ile *C było rano. Dodatkowo atlantycki wiatr nie zdążył tego smogu zmieść. Poczekaj dzień lub 2 i zobaczysz jaki zbawienny wpływ niemal na wszystko ma Atlantyk.

abc | 2017-02-17, 09:21

Odp: smog i bociany

Oczywiście, że jest korelacja mrozu ze stopniem zanieczyszczenia, ale to nie jest zero-jedynkowe. Korelacja ma wymiar liczbowy i na pewno nie oznacza, że jesli jest silny mróz, to na 100% będzie smog, ale wyrażając to prawdopodobieństwem będzie to wartość istotnie niższa. Teraz zrobiło ciepło, w wielu miejscach nawet w nocy nie było mrozu, a smog jest. Ba, nawet latem się pojawia, choć jest powodowany głównie transportem i np. przylotem pyłów znad północnej Afryki (wiosną dochodzi wypalanie traw). Gdy dobrze ciągnie od Archangielska i nominalne -15 skutkuje odczuwalnym -20 lub nawet -30, to też smogu nie ma. W tym roku przez jakiś czas w styczniu tak było, ale niedługo i wiatr nie był bardzo silny, natomiast w poprzednich latach te krótkie fale mrozów charakteryzowały się właśnie silnym wiatrem (szczególnie dwa lata temu). Mrozy były wtedy mniej więcej na wschód od Wisły, więc nie wszyscy to odczuli. Śnieg wywiewało z pól do lasu i rzeczywiście nie było zbyt przyjemnie. Czego by nie próbować udowadniać, to ludzie powodują smog.

abc | 2017-02-17, 10:03

Odp: smog i bociany

Na Okęciu o 2:00 było -3 (ale w innych miejscach w Warszawie nawet +3). W porze dorzucania do pieca, czyli o 22 i o 6 rano było +1 (mam na myśli Okęcie).

jako | 2017-02-16, 11:54

wiosna

12;00 ----(+5 ) w cieniu wschodnie Mazowsze witaj Wiosno

Twoja Pogoda lepsza niż myślisz

ZOBACZ NOWĄ WERSJĘ SERWISU