19 stycznia 2017, 07:32

Tak ciepło i tak mało lodu nie było od dziesiątek tysięcy lat

Zmiany klimatyczne postępują, a świadczą o tym historyczne rekordy, które odnotowaliśmy na tle ubiegłego roku. Ten zapisał się globalnie jako najcieplejszy od 115 tysięcy lat. Z kolei pokrywa lodowa w Arktyce i Antarktyce miała najmniejszy zasięg od 44 tysięcy lat.

Nie ma to znaczenia, że ostatnie tygodnie były w Polsce mroźne. W skali lokalnej możemy patrzeć tylko na pogodę, a ta zmienną jest. Natomiast na zmiany klimatyczne patrzymy wyłącznie w skali globalnej. I właśnie biorąc pod uwagę taki zasięg, 2016 rok był najcieplejszym rokiem od kiedy prowadzi się nieprzerwane pomiary meteorologiczne, a więc od 1850 roku.

Jednakże z rekonstrukcji klimatycznych, które powstały na podstawie m.in. badań rdzeni lodowych i osadów z dna morskiego, równie ciepło, co obecnie, nie było na Ziemi od 115 tysięcy lat, a więc od tzw. okresu eemskiego, ostatniego okresu międzylodowcowego, gdy poziom światowych oceanów był aż o 6-9 metrów wyższy niż obecnie.

Jak podaje amerykański Krajowy Urząd do spraw Oceanów i Atmosfery (NOAA) średnia temperatura globalnie była o 0,94 stopnia wyższa od normy z wielolecia. Na lądach i morzach północnej półkuli anomalia sięgnęła aż 1,13 stopnia, zaś na południowej półkuli 0,75 stopnia.


Anomalie temperatury globalnej w 2016 roku. Dane: NOAA.

Warte podkreślenia są anomalie odnotowane wyłącznie na lądach. W skali ogólnoświatowej anomalia wyniosła 1,43 stopnia, zaś na północnej półkuli aż 1,57 stopnia. W Polsce średnia roczna temperatura uplasowała 2016 rok w drugiej połowie dziesiątki na liście tych najcieplejszych.

2016 rok był na świecie rekordowo ciepły zarówno z powodu rekordowej ilości gazów cieplarnianych w atmosferze, jak i na skutek zjawiska El Niño, które powodowało, że wody w równikowej strefie Oceanu Spokojnego były znacznie cieplejsze niż zwykle, co miało wpływ na wzrost temperatur powietrza w wielu zakątkach świata.

Jednak już w pierwszej połowie 2016 roku El Niño zanikło i jego wpływ na pogodę skończył się. Jesień i wczesna zima przyniosły nam bardzo delikatną La Niña, a więc odwrotność El Niño. Wody oceaniczne ochłodziły się, podobnie jak powietrze. El Niño spowodowało śmierć tysięcy ludzi i przyniosło straty w wysokości miliardów dolarów.


Anomalie temperatury globalnej w latach 1880-2015. Dane: NASA.

W wielu regionach świata w 2016 roku mieliśmy temperatury bliskie lub równe rekordom. Najwięcej padło ich jednak w Arktyce, która tak ciepła nie była od 44 tysięcy lat. Średnie dobowe temperatury sięgały tam wielokrotnie przeszło 20 stopni powyżej normy wieloletniej.

Z kolei zasięg morskiej pokrywy lodowej bił rekordy swoich małych rozmiarów. We wrześniu, gdy zasięg na tle roku był najmniejszy, był on 2. najmniejszym w historii pomiarów. Satelitarne pomiary zasięgu lodu morskiego w Arktyce i Antarktyce zelektryzowały świat nauki.


Globalny zasięg morskiej pokrywy lodowej obecnie i na tle lat. Dane: NSIDC.

W poprzednich latach, gdy pokrywa lodowa na Morzu Arktycznym roztapiała się, to lodu wokół Antarktydy przybywało. To się jednak zmieniło w tym roku. Pokrywa lodowa wokół Antarktydy była jedną z najmniejszych, wobec czego po dodaniu zasięgu z obu biegunów okazało się, że są one najmniejsze od kiedy prowadzimy pomiary.

Styczeń przynosi kolejny rekord, ponieważ zasięg morskiej pokrywy lodowej wokół obu biegunów zmniejszył się do 16,5 miliona kilometrów kwadratowych i jest najmniejszy od tysięcy lat.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 00:00

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Nawałnica nad Moskwą. Wiele ofiar i olbrzymie zniszczenia

Wczoraj, 19:39

Nawałnica dzisiaj wczesnym popołudniem przeszła nad stolicą Rosji. Wiatr przekraczający 100 kilometrów na godzinę łamał drzewa, zrywał dachy, uszkadzał linie energetyczne, a nawet przewrócił dźwig. Pod konarami zginęło kilkanaście osób. Szkody są bardzo duże.

miniatura

Najbardziej burzowe kraje Europy. Polska do nich należy?

Wczoraj, 09:38

Czy Polska znajduje się wśród najbardziej burzowych krajów w Europie? Jak często pojawiają się u nas burze? W których regionach kontynentu błyskawice przecinają niebo najczęściej, a gdzie najrzadziej. Odpowiedzi na te pytania zdradzi nam mapa burz.

miniatura

Nadciągają groźne burze z ulewami, gradem i wichurami

28 maja 2017, 20:00

Następnych kilkadziesiąt godzin zapowiada się niespokojnie z powodu nadciągających chmur burzowych, które przyniosą ze sobą błyskawice, ulewy, gradobicia i wichury. Temperatura pozostanie bardzo wysoka, a to oznacza, że będzie parno i duszno.

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Jaka będzie pierwsza połowa czerwca?

28 maja 2017, 10:45

Koniec maja wreszcie przynosi bardzo ciepłą i słoneczną pogodę. Jednak już za kilka dni czeka nas jej załamanie. Mocno się ochłodzi i będzie obficie padać i grzmieć. Czy pierwsza połowa czerwca przyniesie nam powrót słonecznej i gorącej aury? Sprawdźmy.

Komentarze

Dodaj komentarz

Ast | 2017-01-19, 15:43

Pokrywa lodowa od 44 tys. lat ?

Dziwne, przekazy historyczne podają, że na Grenlandi były cieplejsze warunki około 800 - 1100 lat temu. Śiano tam nawet najprostsze zboża. Więc nie ma dowodów na twierdzenia, że w Arktyce dziś jest najcieplej. Takie twierdzenia są fałszywe. Mamy za to dowody, że dawniej pare tysięcy lat temu panował tam o wiele cieplejszy klimat, rosły lasy i lodowce były tylko w wysokich górach.

Solar | 2017-01-19, 15:55

Odp: Pokrywa lodowa od 44 tys. lat ?

A jakież to źródła historyczne podają, że od 880-1100 lat? Proszę o podanie, bo nie wierzę Ci. Myślę, że Twoje twierdzenia są fałszywe.

pyton1990 | 2017-01-19, 17:24

Odp: Pokrywa lodowa od 44 tys. lat ?

Twierdzący powinien udowodnić swoją teorie. Jak dla mnie nie ma dowodów na to, że jest najcieplej 115 tysięcy lat, a pokrywa lodowa w Arktyce jest najmniejsza od 44 tysięcy lat. Klimat Arktyki zawsze podlegał największym wahaniom i w okresie średniowiecznego optimum klimatycznego, a tym bardziej optimum holoceńskiego, zasięg lodu mógł być mniejszy. Czy tak było? Nie wiadomo, ale najprawdopodobniej tak. Brakuje wehikułu czasu.

Darek Wuk | 2017-01-19, 22:21

Odp: Pokrywa lodowa od 44 tys. lat ?

"A jakież to źródła historyczne podają, że od 880-1100 lat? Proszę o podanie, bo nie wierzę Ci. Myślę, że Twoje twierdzenia są fałszywe." Do późnego średniowiecza na Grenlandii uprawiano jęczmień. Później uprawę zarzucono z powodu oziębienia klimatu. To jest fakt historyczny udowodniony przez archeologów. W ostatnich latach także próbowano uprawiać jęczmień ale nic z tego. Jest tam jeszcze za zimno.

pyton1990 | 2017-01-20, 00:36

Odp: Pokrywa lodowa od 44 tys. lat ?

@Darek Wuk - Obecnie na Grenlandii eksperymentalnie uprawia się jęczmień, podobno istnieje kilkadziesiąt takich gospodarstw, ale dla gospodarki nie mają one praktycznego znaczenia. Z kolei w średniowieczu uprawa roli na Grenlandii również nie odgrywała wielkiej roli. Największą rolę odgrywała hodowla. moim zdaniem jednak, wciąż dzisiaj na Grenlandii jest nieco chłodniej niż w niektórych latach we wczesnym średniowieczu.

xaliemorph | 2017-01-20, 01:16

Odp: Pokrywa lodowa od 44 tys. lat ?

Skoro tylko 1000 lat temu było tak ciepło że rosły lasy na Grenlandii to ile śniegu tam musiało napadać w ostatnim tysiącleciu by powstała gruba na 4 kilometry pokrywa gęstego lodu a nie puszystego śniegu?!?!

pdjakow | 2017-01-20, 07:44

Odp: Pokrywa lodowa od 44 tys. lat ?

@Dawid Wuk To bardzo ciekawe, bo w tym samym czasie zamarzała Tamiza. Tak naprawdę informacja o uprawie jęczmienia pochodzi z roku 2012. Znaleziono wówczas "pozostałości spalonego jęczmienia w średniowiecznym gnojowisku.": http://archeowiesci.pl/2012/02/01/na-grenlandii-jednak-uprawiano-zboze/ To de facto oznacza, że nie mamy pojęcia, czy ten jęczmień tam uprawiano, bo nie ma takich śladów. To trochę tak, jakby za 1000 lat ktoś napisał, że w Helsinkach uprawiano pomarańcze, bo znaleziono ślady pestek. Wyniki wówczas były niejednoznaczne, bo znalezione ślady nie pozwalały jednoznacznie określić, czy mamy do czynienia za śladami upraw, czy znalezione zboże pochodziło z importu. Nawiasem mówiąc Arktyka, to nie tylko Grenlandia. A jak wskazują rekonstrukcje w średniowieczu dosyć ciepło było jedynie w okolicach północnej części Atlantyku, co mogło mieć związek z okresowymi zmianami Prądu Zatokowego.

pdjakow | 2017-01-20, 07:51

Odp: Pokrywa lodowa od 44 tys. lat ?

A tu przekład "Sagi o Eryku Rudym" z 1880 roku. http://sagadb.org/eiriks_saga_rauda.en In the summer Eirik went to live in the land which he had discovered, and which he called Greenland, "Because," said he, "men will desire much the more to go there if the land has a good name." Krótko mówiąc - Eryk nazwał Grenlandię "zielonym lądem", bo ludzie będą pragnęli się tam dostać bardziej, jeśli ląd będzie miał "dobrą nazwę". Ot przykład dobrego marketingu. Ale jest jeszcze jeden wniosek. Skoro średniowieczna saga w ten sposób opisuje nazwanie wyspy, logiczne jest że nie było ku temu innego powodu, po za marketingowym. A to oznacza zaś, że wcale ona taka zielona nie była.

pyton1990 | 2017-01-20, 09:15

Odp: Pokrywa lodowa od 44 tys. lat ?

Na pewno między bajki można włożyć twierdzenia, że na Grenlandii rosły gęste lasy, a ziemie uprawano na masową skalę. Moim zdaniem południowa Grenlandia przypominała wtedy dzisiejszą Islandię - rosły tam drzewa, nawet niewielkie karłowate lasy, ale rolnictwo nie odgrywało wielkiej roli

jasiek | 2017-01-20, 14:33

Odp: Pokrywa lodowa od 44 tys. lat ?

Oczywiście na zdrowy rozum lądolód o grubości kilku kilometrów nie mógł powstać na Grenlandii w ciągu kilkuset lat-fakt poza dyskusją. Zastanawia mnie, dlaczego mimo tak niesprzyjających warunków życia na Grenlandii Wikingowie zdecydowali się osiedlić, i to notabene- na kilkaset lat na tej jakże pięknej , ale niestety wyjątkowo niegościnnej wyspie. Faktycznie, Eryk Rudy był pełną gębą awanturnikiem , ale na pewno musiał zadbać o własną skórę, wszak delikatnie mówiąc -wściekli Wikingowie nigdy nie należeli do przyjemniaczków i z dzika radością pozbawiliby go głowy już na samym wejściu, gdyby fortel z "zieloną wyspą" nie wypalił.

Imega | 2017-01-19, 14:37

Ekspert

Jestem ekspertem z dziedziny omyłkowego ocieplenia klimatu którego nie ma i nigdy nie będzie. Procesy na ziemi są badane od dwóch setek lat i żaden inny lud na ziemi nie miał takiej techniki i nie mógł zbadać pogody która była tego czy tego lata w danym roku jakieś 300 lat do tyłu. Obecna sytuacja na ziemi już się powtarzała i będzie się powtarzać. Obecnie wiemy że są pory roku i jakie powinny być 10 lat do przodu ale nikt nie jest wstanie określić jaka pogoda będzie za 100 lat do przodu ponieważ ziemia się kręci a słońce też wędruje w inne pola kosmosu, podobnie galaktyka nie stoi w miejscu i też zmienia swoją pozycję i można wymieniać tak do nieskończoności do czego zmierzam otóż nigdy nie jesteśmy w tym samym punkcie wszechświata i nigdy już nie będziemy dlatego i w sumie jesteśmy w bańce naszego układu słonecznego który nasz ochrania przed bezmiarem kosmosu to i tak są w wszechświecie miejsca które działają na nas inaczej dlatego klimat na ziemi będzie inny i zawsze inny a te rozbieżności jakie obserwujemy okażą się - jeśli przetrwamy ludzką głupotę wojen - za jakiś czas naturalną pogodą jaka będzie. Podobnie z fazami słońca które są prawie powtarzalne co 11-12 lat a nigdy nie są podobne do ciebie ponieważ 22 letni cykl słońca zmienia się podobnie jest z pogodą - Ocieplenia tak owego pojęcia które powinno coś znaczyć z nazwy nie ma i nie będzie! Mocarstwa światowi martwią się swoją pogodą ponieważ gdy dojdą do odpowiedniego cyklu pogodowego okaże się że u nich będzie pustynia/zlodowacenie i ich budowle są mało atrakcyjne do zamieszkania dlatego szukają innego terytorium na opanowanie i tak proces wojen ciągnie się bez przerwy. Mylę się? A gdyby doprowadzili do innego okresu w dziejach ludzkości? np do zniesienia granic i pokoju globalnego? Cały glob byłby całą rodziną ludzi i wszyscy by zmieniali swoje terytoria od chęci/uznania który klimat dla nich byłby lepszy - niestety mrzonka dla obecnej polityki - chorej polityki zabijania i dążenia do władzy - bez sensownego.

Beatles | 2017-01-19, 19:38

Odp: Ekspert

Znaczy się jesteś gorącym zwolennikiem globalizacji, jednego rządu, jednej waluty, jednej policji - mówiąc krótko - fanem NWO?

Manthas | 2017-01-19, 23:12

Odp: Ekspert

Ocieplenia pogodowego nie będzie powiadasz..., no chyba, że przyjdzie odwilż. Ale artykuł jest o ociepleniu klimatycznym! Z jednym stwierdzeniem się zgodzę. Przewidzenie pogody za 100 jest bardzo trudne, lecz dodam, że tylko niewiele trudniejsze niż przewidzenie pogody na za trzy tygodnie. Bowiem jak napisano w artykule pogoda zamienną jest!

Lucas wawa | 2017-01-19, 11:26

Odróżniajmy globalne zmiany klimatyczne od lokalnych zmian pogodowych

Wielu „zwykłym Kowalskim” trzeba bardzo uświadamiać różnice między oceną przełożenia globalnych zmian Tśr na bieżące warunki pogodowe, a ocenami dokonywanymi w kontekście dotychczasowych zmian klimatycznych na Ziemi. Ku uruchomieniu wyobraźni… W Skandynawii ponownie odwilżowo, ogromne dodatnie anomalie czekają część Ameryki N (zwłaszcza Kanadę), a tymczasem zima nie próżnuje m.in. w Europie S… Średnia anomalia globalna – obecnie najczęściej na poziomie ok. +0,5 st. wzgl. okresu 1981-2010) i już ok. +1,5 st. (okresowo nawet +2 st.) względem okresu przedindustrialnego (sprzed roku 1800) – na tle tych różnic pogodowych może wydawać się nieistotna. Jednakże na tle trendu dotychczasowych zmian klimatycznych na Ziemi już nie. Ba, czyni zapewne dodatkowe zaburzenia… Osoby bezwzględnie ciepłolubne nieświadomie cieszą się z ocieplenia klimatycznego jakby zupełnie nie pojmując, że zanim u nas ociepli się średnio o „upragnione” (dla niektórych) co najmniej 5 st., to w kontekście zmian klimatu na naszej planety oznacza to KATASTROFĘ. I nie chodzi tu nawet o samą zmianę, co o jej tempo i bardzo dużą komponentę nie wynikającą z czynników naturalnych. Pytanie na ile bardzo będziemy patrzyli na problem AGW tylko przez pryzmat egoistycznych ocen „tu i teraz”, a na ile będziemy potrafili uruchomić wyobraźnię – której nie brak zapewne specjalistom z dziedziny klimatologii i fizyki atmosfery – jak dalekosiężne i niekorzystne są to zmiany…(?).

jasiek | 2017-01-19, 12:33

Odp: Odróżniajmy globalne zmiany klimatyczne od lokalnych zmian pogodowych

Lucas. O rzędy wielkości obawiam się o losy ludzkości, kiedy u steru władzy pojawią się specjaliści z dziedziny klimatologii i fizyki atmosfery wraz z ich superkomputerami W książce "Pianola" Kurt Vonnegut obawiał się nie bez powodu rządów technokracji.

ciepłolubny | 2017-01-19, 14:25

Odp: Odróżniajmy globalne zmiany klimatyczne od lokalnych zmian pogodowych

A gdyby zmiany szły w drugą stronę to byłyby korzystne? Przecież z dwojga złego już lepiej że się ociepla, niż by miało ochładzać, czyż nie? Globalne ocieplenie jest zdecydowanie mniejszym złem niż globalne ochłodzenie.

Lucas wawa | 2017-01-19, 15:46

Odp: Odróżniajmy globalne zmiany klimatyczne od lokalnych zmian pogodowych

@ciepłolubny Dla Polski może tak, ale tylko przy niezbyt szybkich zmianach - w porównaniu z naturalnymi zmianami klimatycznymi. Natomiast patrząc perspektywicznie i w skali globalnej to zarówno jedno, jak i drugie bardzo złe...

pyton1990 | 2017-01-19, 17:08

Odp: Odróżniajmy globalne zmiany klimatyczne od lokalnych zmian pogodowych

Obecna skala ocieplenia w Arktyce jest niepokojąca, ale na ocieplenie klimatu w Polsce czekam jak na zbawienie.

Obserwator | 2017-01-19, 23:44

Odp: Odróżniajmy globalne zmiany klimatyczne od lokalnych zmian pogodowych

Klimat od zawsze się zmieniał. Człowiek ma na niego znikomy wpływ. Śmieszy mnie próba 'ratowania' ocieplania klimatu. Dobrze, że się ociepla. Za tym szwindlem stoi niezła kasa i o to w tym wszystkim chodzi.