12 stycznia 2017, 09:07

Satelita uwiecznił Polskę pod śniegiem. "Jest jak śnieżynka"

Wczoraj niebo wreszcie rozpogodziło się jednocześnie w niemal wszystkich regionach naszego kraju, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć, gdzie od nieco ponad tygodnia leży sobie pokrywa śnieżna, a które obszary są od niej wolne. Zobaczcie.

Choć ostatnie dni przynosiły nam tęgi mróz i większe rozpogodzenia, to jednak nie nad całym krajem jednocześnie niebo było wolne od chmur. Zmieniło się to wczoraj, gdy na wschodzie wreszcie niebo stało się bezchmurne, a nad zachodnie regiony jeszcze nie zdążył nadejść front.

Poniższe zdjęcie wykonane przez satelitę nowej generacji Suomi NPP ukazuje piękno naszego kraju, tym razem podkreślone przez śnieg. Mimo iż wydawało się, że wszędzie było równie biało, to jednak okazuje się, że w pasie od Kujaw przez Wielkopolskę i Ziemię Łódzką po Dolny Śląsk ciągną się niemal bezśnieżne, brązowe pasy. Kliknijcie na zdjęcie i zobaczcie je w powiększeniu.

Tam śniegu spadło w ciągu ostatniego tygodnia zdecydowanie najmniej, bo zaledwie 1-2 centymetry. Dla porównania na najbardziej śnieżnej Wyżynie Śląskiej i Kaszubach śnieżna powłoka miała grubość nawet 20 cm. Minionej nocy śniegu przybyło nawet o kilka centymetrów.

W rejonie Warszawy jeszcze wczoraj leżały 4 cm śniegu, a dzisiaj rano już 7 cm. Oczywiście im bliżej centrum stolicy, tym śniegu jest mniej, bo betonowa zabudowa nagrzewa się znacznie szybciej od gołej ziemi, dzięki czemu śnieg się szybciej roztapia.

Na przedmieściach śniegu jest więcej, szczególnie tam, gdzie nie ma roślinności, już gdzie teren przez cały dzień pozostaje w cieniu, czyli np. w lasach. Na poniższym zdjęciu ciemniejsze plamy to właśnie lasy. W górnym lewym rogu zdjęcia widoczna jest Puszcza Kampinoska.

A teraz przyjrzyjmy się z bliska tzw. bezśnieżnemu pasowi, który ciągnie się przez środkowo-wschodnią część Wielkopolski. Poznań jeszcze wczoraj znajdował się na granicy tego pasa. W tym samym czasie, gdy na zachód od Poznania śniegu było kilka centymetrów, to na wschód nie było niemal wcale.

To skutek przelotnych opadów pochodzenia konwekcyjnego, które przechodziły z północy na południe Polski wąskim pasem. Akurat brązowe obszary z poniższego zdjęcia ominęły. Tam rolnicy mają bolączkę, bo ostatnie mrozy panowały przy braku śnieżnej ochrony, uszkadzając uprawy.

Również w rejonie Wrocławia widoczne są ciemniejsze, czyli mało śnieżne obszary. Poza tym, że śnieg roztapiał się przy specyficznych warunkach Równiny Wrocławskiej, ostatnie mrozy były tam jednymi z najlżejszych.

Na koniec jeszcze Wyżyna Śląska, a więc poza górami jeden z najbardziej zasypanych śniegiem obszarów w Polsce. Obecnie leży tam ponad 20 cm białego puchu i wciąż go przybywa. Zaspy mają miejscami powyżej pół metra. Wyróżnia się szara zabudowa okolic Katowic i Krakowa, a także ciemniejsze lasy, a w dolnej części zdjęcia również stoki i szczyty Beskidów Zachodnich.

W następnych dniach pokrywa śnieżna w całej Polsce będzie się roztapiać. Na zachodzie kraju szybciej, a na wschodzie znacznie wolniej. Pamiętajmy, że nie tylko temperatura powietrza ma wpływ na to, jak szybko znika śnieg, lecz przede wszystkim stopień zamarznięcia gruntu.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 08:34

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Szalona pogoda podczas majówki

Wczoraj, 12:50

Kwiecień nie zachwycił nas pogodą, bo było zimno i deszczowo, nie brakowało też przymrozków i śniegu. Czy maj przyniesie nam totalną odmianę aury? Czy doczekamy się wreszcie ciepłych i słonecznych dni? Jaki będzie długi majowy weekend? Sprawdźmy.

miniatura

Gdy słychać wycie syren, a niebo jest granatowe

Wczoraj, 09:48

Przez następnych kilka tygodni o bezpieczeństwie we własnym domu można zapomnieć. Zagrożenie czai się z powietrza. Gdy niebo zmienia kolor na granatowy i zaczynają wyć syreny alarmowe, pozostaje tylko chwila na ratowanie życia, swojego oraz bliskich.

miniatura

W niedzielę wrócą opady śniegu. Później nagłe ocieplenie

22 kwietnia 2017, 08:02

Jeśli myślicie, że to już koniec zmiennej pogody, to niestety, nie mamy dla Was dobrych wieści. W niedzielę czeka nas prawdziwy przegląd zjawisk atmosferycznych, będzie deszcz, śnieg, grad, krupa śnieżna, a nawet burza. Na szczęście na horyzoncie widać ocieplenie.

miniatura

Pogoda na żywo: Sobota, 22.04

22 kwietnia 2017, 00:01

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

Komentarze

Dodaj komentarz

Łukasz G. | 2017-01-14, 07:58

Beskid Niski

Kto chce śniegu zapraszam w Beskidy, a szczególnie na Podkarpacie Bieszczady, Beskid Niski i Sądecki w Małopolsce. Śniegu pod dostatkiem. U mnie w Beskidzie Niskim już pół metra śniegu średniej pokrywy o zaspach nie wspominam, bo te dochodzą do 3 metrów, a może znalazł by i wyższe.

Obserwator | 2017-01-13, 08:07

Odwilż

Przyszła odwilż (oczywiście większa niż zapowiadano), dziś z rana +4*C i przyjemny wiatr z SW. Po tych patologicznych mrozach można było poczuć dosłownie ciepło. Od razu przyjemniejsza droga do pracy, z rozpiętą kurtką. Szkoda, że zaledwie z 10% tego białego syfu się stopiło. Może dziś stopi się trochę więcej. Bardzo ładna pogoda, jak na styczeń.

Lucas wawa | 2017-01-13, 09:04

Odp: Odwilż

W Warszawie dla odmiany ranek ponownie bardziej zimowy. Temperatura spadła do -3°C, sypnęło też śniegiem. Jest bardzo przyjemnie – o wiele lepiej, niż przy chlapie jaką mieliśmy wczorajszego popołudnia. Z tym, że dzisiaj możliwe jeszcze dodatnie temperatury za dnia, więc możemy mieć „powtórkę z rozrywki”. Na szczęście i tym razem temperatury „przez zero” utrzymają się krótko. Przed nami ponowne umacnianie się zimy, choć już przy słabszym mrozie jak ostatnio:-)

alewis26 | 2017-01-13, 18:23

Odp: Odwilż

Patologiczna to może być rodzina, nie pogoda. Mrozy były silne ale są one u nas normą (w niewielkich dawkach corocznie), tak samo jak latem upał. Anomalią byłby taki mróz utrzymujący się kilka tygodni. Zawsze taka pogoda u nas była i zawsze będzie. Na powtórkę długo czekać nie będziemy bo już w następnym tygodniu ponownie ma być mroźno.

Marek | 2017-01-12, 23:29

Smog

Jak dla mnie może on być powyżej normy. Najważniejsze jest to aby temperatury powietrza były poniżej normy - szczególne w miesiącach zimowych. Bardziej szkodliwe niż smog są wysokie temperatury zimą jak np w lutym 2016r.

Obserwator | 2017-01-13, 08:05

Odp: Smog

I co ci przeszkadzało w lutym 2016? Ludzie płacili mniejsze koszty ogrzewania, nie było problemów z komunikacją.

Meteo | 2017-01-12, 22:28

Podlasie czystsze niż inne krainy

Mamy więcej zimna w ciągu roku niż inne regiony, ale powietrze mamy czystsze. W Białymstoku a tym bardziej poza nim żadnego smogu nie było. Plus Podlasia😊

alewis26 | 2017-01-13, 06:17

Odp: Podlasie czystsze niż inne krainy

Tam jest trochę inna gęstość zaludnienia. Duże problemy ze smogiem miał w zasadzie tylko GOP i Warszawa. Na pozostałym obszarze normy nie były przekraczane lub były w niewielkim stopniu. Smoga generują ludzie, nie pogoda. W Warszawie oraz u nas ludzi jest najwięcej, najwyższa gęstość.

Darek Wuk | 2017-01-13, 07:51

Odp: Podlasie czystsze niż inne krainy

Przecież są regiony które są równie czyste jak Podlasie, a nie ma takiego zimna. Np. Ziemia Lubuska, całe Pomorze.

abc | 2017-01-13, 09:13

Odp: Podlasie czystsze niż inne krainy

Są też małe miejscowości w cieplejszych regionach, gdzie zanieczyszczenie powietrza jest bardzo wysokie, przynajmniej w momentach, gdy ludzie dorzucają do pieca.

Rafał z Konina. | 2017-01-12, 21:40

Konin-Zdechła zima z ochłapami śniegu :(

Jak zwykle w naszym regionie.Szybciutko śnieg przeszedł w deszcz i zima zdechła...tak już u nas jest.Jak pada to z reguły deszczysko.A jak idzie ochłodzenie to zero opadów.

chochlik | 2017-01-12, 23:29

Odp: Konin-Zdechła zima z ochłapami śniegu :(

Za 4 miesiące to samo 'deszczysko' będziesz litościwie przywoływał w praktycznie każdym swoim poście.

abc | 2017-01-13, 09:15

Odp: Konin-Zdechła zima z ochłapami śniegu :(

Przecież nie chodzi o to, że pada, tylko że deszcz zamiast śniegu pada akurat teraz. Stąd sformułowanie "zdechła zima" w przeciwieństwie do zimy np. w Suwałkach, czy Katowicach.

GrzegorzNT | 2017-01-12, 21:17

Ciepło nadal

Miało już spadać temperatura do zera a wciąż mamy +2, +3 stopnie, więc ta odwilż w wielu miejscach nie jest taka słaba i jak zwykle byłą nie do szacowana. Jutro nadal ciepło i odwilżowo w większej części Polski, w sobotę ciut chłodniej ale na znacznym obszarze nadal powyżej 0 stopni. Zima leciutka od poniedziałku/niedzieli (o ile nic się nie opóźni). Będzie jutro i w sobotę cieplej niż prognozują, więc ciepłoluby pogoda po waszej stronie, choć i tak pewnie będzie Wam źle.

alewis26 | 2017-01-12, 23:19

Odp: Ciepło nadal

U mnie zimka potrzyma nadal, odwilż dużo za słaba by stopić ponad 20 cm śniegu przy tak wychłodzonym gruncie. Śniegu mamy nawet więcej niz przed ociepleniem. Od soboty mrozik a od wtorku siarczysty mrozik, znowu poniżej -5 za dnia i dwucyfrowy w nocy.

alewis26 | 2017-01-12, 21:09

Plusy odwilży

Niewątpliwie są, bo w końcu można dychnąć w miarę świeżym luftem i wywietrzyć mieszkanie. Przy -20*C i 1000% normy pyłów zawieszonych nie był to najlepszy pomysł.

Lucas wawa | 2017-01-12, 19:22

@Tomasz krk: gusta możemy mieć różne, pogody zaś i tak nie zmienimy…

Na początku proponuję złagodzić nieco ton polemik:-) Tak, śnieżno-mroźna zima generuje problemy, czemu sam nie zaprzeczam. Jednak gusta pogodowe można mieć różne – co zależy m.in. od predyspozycji, trybu życia, „bagażu” doświadczeń, hobby, spojrzenia na sprawy (stricte materiale lub nie tylko…), itd. Do takich, czy innych problemów diametralnie podchodzimy inaczej, gdy wiążą się one z tym co lubimy lub – dla odmiany – z czymś za czym nie przepadamy. A przy tym tak właściwie każda aktywność wymaga z naszej strony jakiegoś wysiłku i zaangażowania, które to rodzą takie, czy inne „problemy”. Jeszcze raz nadmienię, że w większej części kraju uśredniona zima = lekka zima (Tśr -4/+1°C). „Ceną” za zupełny jej brak w jednych okresach będą też okresy z prawdziwie zimowym jej obliczem (i odwrotnie). Możemy mieć też stany pośrednie. I nie ma sensu na nikogo się za to gniewać, bo takie są nasze realia pogodowo-klimatyczne. W ogólności, w mojej ocenie aura zimą to kompromis między łatwiejszym życiem, a ciekawszą (jak dla mnie) odmianą.

GrzegorzNT | 2017-01-12, 21:20

Odp: @Tomasz krk: gusta możemy mieć różne, pogody zaś i tak nie zmienimy…

Lucas - pewne osoby nas nie zrozumieją. Bo pogoda dynamiczna - oglądanie i prognozowanie oraz uczestniczenie w pewnych zjawiskach jest MOIM HOBBY. Każde hobby generuje jakieś tam problemy - to każdy wie. Lubisz psy to już wszędzie nie wyjedziesz bo pies, bo spacery, bo jedzenia i pies też generuje problemy (jak np. śnieg), Wędkarstwo, łowiectwo też generuje problemy, bo sprzęt drogi, bo wyjazdy, bo pada. Każde hobby jest dla kogoś większym lub mniejszym problemem i to pewnik, że moje hobby może nie podobać się komuś innemu.

KOKLUSZ | 2017-01-12, 19:14

Śnieg

Jak dla mnie i dla większości zdrowych ludzi zima może być ale nie w takim wydaniu jak komuś to odpowiada to niech jedzie na Alaskę i cieszy się " pyszną sanną " nawet od stycznia do grudnia. Dla mnie takie dni są katorgą bo jak jest śnieg i mróz to słabo zarabiam a pracuję na własnej działalności, Wiem że zima jest nieodłączną częścią naszego klimatu ale jak ma być to wolę wersję light niż hard. Trzymam kciuki za odwilż jak najdłuższą albo wczesną wiosnę

Tomasz krk | 2017-01-12, 17:30

Niech żyje porządna odwilż

Przez ostatni tydzień mieliśmy pogodowy koszmar związany z siarczystymi mrozami. Mocno mnie ta pogoda zirytowała i cieszę się z nastającej odwilży. Jednak to nie pogoda zirytowała mnie najbardziej tylko odpowiedzi zimnolubów. Irytujące i prowokujące odpowiedzi na moje komentarze pojawiły się już od pierwszych moich komentarzy jakie zamieściłem od początku 2017 roku. Czarę goryczy przelały odpowiedzi na mój ostatni komentarz. To już nie było dodawanie irytujących komentarzy tylko jawne hejtowanie mnie. Dodam tyle, że po odpowiedziach zimnolubów na mój ostatni komentarz wszystko gotowało się we mnie. Dotychczas nie wymieniałem nikogo po nickach, ale teraz zrobię to. Według mnie najbardziej irytującymi zimnolubami są lucas wawa i alewis26. Skoro tak bardzo lubią śnieżną i mroźną zimę to niech przeprowadzą się na Syberię. Zupełnie nie rozumiem jak można lubić śnieżną i mroźną zimę. Już dwukrotnie w swoich komentarzach podawałem argumenty potwierdzające, że mroźna i śnieżna zima to zło. Nie będę tego robił po raz trzeci, bo skoro moje argumenty nie trafiają do zimnolubów to już ich problem, że nie chcą przyjąć ich do wiadomości. Nawet jak już do nich nie trafiają to niech przynajmniej zachowają dla siebie swoje preferencje zamiast uparcie dążyć do tego żeby ich było na wierzchu. Dzięki temu oszczędzą ciepłolubom takim jak ja negatywnych emocji. Przynajmniej pogoda za oknem przestała dostarczać negatywnych emocji. Wreszcie nadeszła odwilż i w najcieplejszym momencie dnia było u mnie 5 stopni na plusie. Oby to był początek odwilży i trzymam kciuki żeby wkrótce pojawiły się dwucyfrowe plusowe temperatury. Niech żyje porządna odwilż. Dodam jeszcze jedno w związku z łagodnymi zimami. Jeden z zimnolubów zasugerował pod moim ostatnim komentarzem, że takie miesiące jak grudzień 2015 są wyjątkami, ale to nic bardziej mylnego. Mieliśmy ostatnio 3 z rzędu łagodne zimy i potwierdzają one globalne ocieplenie. Miesiące takie jak styczeń 2007 i grudzień 2015 stają się normą i zimnoluby muszą się pogodzić z łagodnieniem zim.

Lucas wawa | 2017-01-12, 18:38

Odp: Niech żyje porządna odwilż

Od kiedy pojedyncze miesiące/sezony stanowią o trendach pogodowych? Te jednoznacznie pokazują, że - pomimo pewnego ocieplenia - w najbliższych dekadach zimy nadal będą różnorodne. Kluczową kwestią jest tu przewaga termicznych minusów nad plusami lub odwrotnie, co rzutuje także na typ opadów. Poza tym, czy tak trudno zrozumieć, że gusta pogodowe możemy mieć różne? I proszę Cię nie naginaj wypowiedzi, bo sam wielokrotnie pisałem, że do szczęścia nie potrzebuję "Syberii" zimą Polsce (podobnie jak i "Afryki" latem).

Lucas wawa | 2017-01-12, 18:44

Odp: Niech żyje porządna odwilż

Dodam jeszcze, że w najbliższym czasie to raczej Tobie przyjdzie się pogodzić z faktem, że obecna odwilż jest przejściowa i niezbyt silna. A co będzie dalej? Myślę, że ja znacznie rzadziej mam powody do takiego "wkurzania się" na aurę jak Ty obecnie... Także podczas rozmaitych niepogód. Dlaczego? Bo ja nie stawiam zbyt wysoko poprzeczki względem naszych realiów pogodowo-klimatycznych. Wystarczy, że przez 20-50% w skali roku aura będzie taka za jaką bardziej przepadam (o każdej porze roku). To wystarczy na "ładowanie akumulatorów":-)

Meteo | 2017-01-12, 19:21

Odp: Niech żyje porządna odwilż

Tomek, nie przejmuj się. Rzeczywiście ostatnio Cię zjechano. Dobrze by było, aby zachować odpowiedni poziom dyskusji. A na szczęście wiele osób myśli jak Ty i też nie lubi zimy. Trzymaj się chłopie, do wiosny coraz bliżej.

alewis26 | 2017-01-12, 19:57

Odp: Niech żyje porządna odwilż

U mnie w dzień doszło do +2, teraz już spada nocą będzie minus. Taka pogoda jest gorsza zarówno od wyraźnej odwilży jak i od silnych mrozów bo to co się stopi za dnia zamarza w nocy. I tak nie ma źle bo przy tak zmarzniętym gruncie niewiele się topi. A porządna zimka w tym roku jakby na życzenie największa u mnie :) Górny Śląsk ma największe mrozy i najwyższe śniegi. Jutro ostatni dzień tej słabiutkiej odwilży, potem ponowna zimka, wg prognoz mrozy już nie tak duze ale z tym to naprawdę nie wiadomo - w Nowy Rok prognozowano u mnie ledwie 1-2 dni z mrozikiem lekko poniżej -5 w dzień a wyszło na to, że tydzień mroziło po -20 i więcej nocami. Najprzyjemniejsze dni tej zimki to 6 i 7 stycznia, kiedy mróz był największy ale nie było jeszcze smoga.

alewis26 | 2017-01-12, 20:00

Odp: Niech żyje porządna odwilż

A co do przeprowadzek to nie muszę szukać na drugim końcu świata, wystarczy że się przeprowadze w polskie Tatry. Latem przyjemnie bez egipskich upałów, zimą zawsze zima bez atlantyckiego gunwa. I trasy narciarskie pod nosem. Jedynie nad morze daleko ale z Katowic wcale nie ma bliżej. Zresztą nad Bałtyk to jeździć nie lubię bo latem tam naprawdę rzadko jest pogoda na udany wypoczynek. Może i jestem zimnolubem ale 15*C przy lodowatym wietrze to kapkę za zimno na plażowanie. A takie wczasy pamietam z 2004r. z Juraty. Ani jeden dzień nie było 20*.

normalny | 2017-01-13, 00:09

Odp: Niech żyje porządna odwilż

Kolego, jeżeli się w Tobie "zagotowało" podczas czytania zimnolubów w trakcie ostatnich mrozów - wystarczyło po prostu wyjść na zewnątrz ;)

Mikey | 2017-01-13, 12:48

Odp: Niech żyje porządna odwilż

@Tomasz krk: wywołany do tablicy odnoszę się do określenia mnie jako zimoluba i tego, co myślę (nie tylko ja) o grudniu 2015, przywołując fragment mojego wpisu sprzed kilku dni: "Latem lubię ciepło, nawet upał i nie ukrywam, że lato 2015 choć piękne, było dla mnie uciążliwe (ważyłem wtedy 95 kg przy 175 cm - żeby nikt nie wrzeszczał, że jakiś wyjątkowo otyły miał problem z przyjemnym ciepełkiem, które w istocie było od 4-5 doby cholernie uciążliwe, bo człowiek ma to do siebie, obojętnie czy szczupły, czy antyszczupły, że się poci, a w takiej saunie tym bardziej), natomiast zima, jak sama nazwa wskazuje jest zimną porą, a u nas temperatury dwucyfrowe dodatnie żadnym zimnem o tej porze roku nie były, nie są i nie będą. Owszem, wyjątki typu grudzień 2015 bywają, ale to są wyjątki." W związku z powyższym proszę Cię, Tomaszu, o udzielenie odpowiedzi na poniższe moje pytania: 1. Czy zimolubem można nazwać kogoś, kto lubi ciepło, a nawet upały latem, a jedyną uciążliwością, o której wspomina, a na której nie wiesza psów jest konieczność kilkukrotnej kąpieli w ciągu każdego dnia? 2. Czy w warunkach polskiego klimatu jest w pełni normalne, by - jako powtarzalny schemat pogodowy/baryczny - pojawiał się układ ośrodków wyżowych i niżowych taki, jak w grudniu 2015, czego efektem jest odchyłka na plus, jaką odnotowaliśmy 13 miesięcy temu przy pięknej, słonecznej aurze? c.d.n.

Mikey | 2017-01-13, 12:48

Odp: Niech żyje porządna odwilż

c.d. poprzedniego wpisu: Podejrzewam, jakich odpowiedzi się doczekam, zaznaczając jednocześnie, że dla mnie zimolubem jest ktoś, kto nie cierpi pogody właściwej dla lata, a najchętniej widziałby przez cały rok warunki zimowe, natomiast osobę uznającą za właściwe istnienie wszystkich znanych u nas pór roku z warunkami pogodowymi właściwymi dla każdej z nich podczas okresu jej trwania (a więc także ze śniegiem i mrozem, również ekstremalnym zimą oraz ciepłem, a nawet upałami, również ekstremalnymi latem) uważam za normalnoluba. Uprzedzając zarzuty, że jestem na pewno co najwyżej studencikiem siedzącym na garnuszku rodziców, który nic nie musi wyjaśniam, co następuje: - mam 39,5 roku życia za sobą (rocznikowo 40, jestem z lipca 1977), - mieszkam w domku jednorodzinnym (własność rodziców, gospodarujemy wspólnie przy moim udziale w kosztach utrzymania domu, a więc też ogrzewania) z kotłem c.o. gazowym i nieprawidłowo działającą instalacją solarną (zimą wyprowadza ciepło z układu - błąd montażowy, firma montująca zlewa temat), - ze względu na błędy budowlańców i fakt, że kocioł c.o., który mamy (z 2001 roku, wymianę planuję za 2 lata), znam aż za dobrze sprawy kosztów ogrzewania domu zimą, - co znaczą warunki zimowe dla osób starszych widzę po mich rodzicach (ojciec 79-letni, matka 69-letnia, oboje z problemami chorobowymi kręgosłupa, sercowcy), - zarówno teren przed domem, jak i drogę osiedlową wzdłuż ogrodzenia na pełnej szerokości (wraz z parkingiem - ok. 8 m od ogrodzenia, jest to teren gminny, ale nie podlegający pod żadną kategorię odśnieżania) muszę odśnieżać własnoręcznie i "własnołopatnie", a mimo tych szczegółów nie narzekam na zimę, wręcz przeciwnie, uważam, że wreszcie po kilku latach nastała ujemna część normalności w naszych warunkach zimowych. Dodam jeszcze tyle, że od tamtego lata przybrałem troszkę i obecnie ważę 108 kg, a to rozruszać to już na granicy wyzwania - tym bardziej mogłyby mi nie pasować śniegi i mrozy, a uważam, że jest OK:) Pozdrawiam :)