19 kwietnia 2016, 09:16

Polska jest jednym z najzimniejszych krajów na świecie

Wakacje bywają u nas upalne, zdarzają się też łagodne zimy, ale nie zmienia to faktu, że przyszło nam żyć w jednym z najzimniejszych państw na świecie, w dodatku na drugim najchłodniejszym kontynencie. Czy to tłumaczy wieczne niezadowolenie Polaków?

Psycholodzy mawiają, że niekończące się narzekania Polaków to skutek panującego klimatu. Przez większą część roku jest zimno, deszczowo i wietrznie, co pociąga za sobą straty finansowe. Jako, że w naturze ludzkiej leży szukanie winnych, oczywiście poza sobą, to za główną przyczynę naszych niepowodzeń wskazujemy pogodę.

Jednak czy rzeczywiście mamy się na co skarżyć? A może w Polsce wcale nie jest tak zimno? Postanowiliśmy raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości i uciąć dyskusje na ten temat.

Aby porównać polski klimat do tego panującego w innych regionach świata, wzięliśmy pod uwagę jeden z głównych parametrów, na podstawie których klimatolodzy wyznaczają strefy klimatyczne. Jest nim średnia roczna temperatura. Wynosi ona na przeważającym obszarze kraju 8 stopni.

Wśród 50 najzimniejszych krajów

Jeśli wziąć pod uwagę 288 państw i terytoriów zależnych, to okazuje się, że Polska w takim rankingu znajduje się dopiero na 238. miejscu. Bliżej nam do końca aniżeli do początku, bo uplasowaliśmy się wśród 50 najzimniejszych państw i terytoriów na naszej planecie.


Porównanie średniej rocznej temperatury w Polsce do innych krajów. Dane: Tyndall Centre.

Dlaczego jest u nas tak zimno? Ponieważ znajdujemy się pod wpływem klimatu umiarkowanego. Charakteryzuje się on dość sporymi wahaniami temperatury w ujęciu rocznym. To oznacza, że mamy zarówno mroźne i śnieżne zimy, jak i gorące i burzowe lata.


Średnie roczne temperatury powietrza na świecie. Dane: klimadiagramme.de

Między zimowymi mrozami a letnimi upałami temperatura może się wahać nawet o ponad 50 stopni. Skoro większość z nas uważa, że poniżej 15 stopni jest chłodno, to z tych około 50 stopni aż 35 stopni to temperatury zupełnie nam nie odpowiadające.


Średnie roczne temperatury powietrza w Europie. Dane: klimadiagramme.de

W naszych szafach musimy mieć ubiory zarówno lekkie, jak i bardzo ciepłe. Na tak duże skrajności temperatury wpływa kontynentalizm naszego klimatu. Gdyby Polska położona była dalej na zachód Europy, wahania temperatury byłyby mniejsze, a wpływ Atlantyku większy, przez co zimy byłyby łagodniejsze, a lata gorętsze.

Na szczęście jest coraz cieplej

Tak jednak nie jest i, o ile klimat nie zmieni się diametralnie, jeszcze długo będziemy mogli o "lepszej" pogodzie tylko pomarzyć. Nie można nie zauważyć, że na tle ostatnich 20-30 lat klimat w Polsce ocieplił się. Nie sposób porównać dzisiejszych okresów zimowych i letnich do tych, które przychodziło nam znosić np. w latach 70. ubiegłego wieku.

Było nie tylko zimno i deszczowo, nawet w samym środku lata, lecz również pojawiały się poważne problemy z ogrzewaniem domów, odzieżą i żywnością, które dodatkowo pogarszały funkcjonowanie społeczeństwa podczas długich i srogich zim.

Najcieplej jest na Czarnym Lądzie

Europa jest drugim najzimniejszym kontynentem na świecie, zaraz za Antarktydą. O wiele cieplej jest w Azji i Ameryce Północnej, a jeszcze goręcej w Australii, Ameryce Południowej i Afryce. Państwa na tym ostatnim kontynencie przodują na liście tych najcieplejszych.

Wśród nich znajdziemy Mali, Mauretanię, Burkinę Faso i Niger. Średnia roczna temperatura sięga tam aż 28 stopni i jest o 20 stopni wyższa niż w Polsce. Najzimniejszymi krajami są Rosja i Kanada. Jeśli więc polski klimat komuś nie odpowiada, to powinien poważnie zastanowić się nad przeprowadzką. Co ciekawe, z roku na rok przybywa tzw. klimatycznych emigrantów.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

thumbnail

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 21:03

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

thumbnail

Podtopienia, wichury i śnieżyce. 4 osoby ranne i duże szkody

Dzisiaj, 11:15

Pogoda nie daje nam chwili wytchnienia. Najpierw ulewne deszcze i roztopy, które spowodowały wezbrania rzek i liczne podtopienia, później wichury, a na końcu chwycił mróz i spadł śnieg. Co jeszcze czeka nas w nadchodzących dniach i czy będzie spokojniej?

thumbnail

Ilu Polaków potrafi jeździć na nartach? "Zaskakujące liczby"

Dzisiaj, 09:10

Polacy zakochali się w sportach zimowych, o czym świadczą padające rok po roku rekordy w ilości osób korzystających z tras narciarskich, zakupu i wynajmu sprzętu oraz oblegania kwater w zimowych kurortach. Pora więc policzyć, ile jest amatorów białego szaleństwa.

thumbnail

Orkan Tomasz: Pozrywane dachy i połamane drzewa

Wczoraj, 10:51

Szalejący nad Polską orkan Tomasz przynosi wichury, ulewne deszcze i śnieżyce, a nawet burze. Strażacy interweniowali już ponad pół tysiąca razy, kilkadziesiąt miejscowości jest pozbawionych prądu, a kilka podtopionych. Kiedy pogoda wreszcie się uspokoi?

thumbnail

Cała magia stania jednocześnie na dwóch półkulach

Wczoraj, 07:50

Turyści często wykonują sobie zdjęcia w miejscach, gdzie namalowano linię oddzielającą wydawałoby się dwie różne rzeczywistości. Linia zmiany daty, linia koła polarnego i linia czasu uniwersalnego Greenwich. Co się zmienia po jednej i po drugiej stronie?

Komentarze

Dodaj komentarz

Jolanta Kuczawska-Rybacka | 2017-01-08, 09:22

Polska jest jednym z najzimniejszych krajów na świecie

W latach 70-tych wcale nie było tak żle. Również były zimową porą częste przypadki świąt po wodzie. Wiosny były różne, pamiętam 8 marca z tulipanami w ogródkach jak i ze sniegiem. Latem było sporo burz. Były lata i chłodne i upalne. A co do zimy jeszcze. Węgiel i koks był tani i nie było problemu z jego kupieniem. Dziś trzeba się dobrze zastanowić ile kupić, żeby nie zamarznąć i z głodu nie paść.

Bromcik | 2016-04-22, 02:59

Carnis - klimat nie dla mnie.

Jednak po głębszych przemyśleniach takie klimaty gdzie mieszka Pan Mr.Tropic są dla mnie niebezpieczne. Tsunami, monsuny i ulewne deszcze zimą powodują, że ulewy są na porządku dziennym. Komary tropikalne, jakieś inne latające potwory, malarie ,węże ,krokodyle i inne oraz wysokie temperatury nocą sprawiają, że chyba się cieszę, że mieszkam w Polsce a nie tam. :-)

Mr Tropic | 2016-06-04, 00:58

Odp: Carnis - klimat nie dla mnie.

Akurat deszcze monsunowe przychodzą tu latem (choć ostatnio zawodzą). Tutejsza zima to pora sucha, słoneczna i przyjemnie ciepła. Tsunami... nie wiem, ale chroni nas przed falami bariera Wielkiej Rafy Koralowej (niestety mocno ostatnio nadszarpniętej przez wysokie temperatury wody podczas El Nino). Zaraz obok są góry. Komarów to moja mama ma więcej w ogrodzie w Polsce. Malarii tu nie ma. Latające potwory, owszem, wielkie nietoperze tzw. "latające lisy". Węże i krokodyle, jak najbardziej :) Taki urok tego miejsca i większość z tych "paskudztw" jest atrakcją turystyczną. Nic nikogo raczej nie atakuje ot tak sobie, można spokojnie żyć:) Temperatury nocne są wysokie przez większą część roku. Nawet teraz, gdy w Australii jest już oficjalnie zima, nocami w Cairns jest nadal powyżej 20 stopni. Dopiero za kilka dni ma napłynąć suchsze powietrze z południa i temperatury minimalne po raz pierwszy od wielu miesięcy spadną poniżej 20. Żyjąc cały czas w ciepłym i wilgotnym powietrzu, bez skoków temperatury, jest to rzecz naturalna. Różnica między dniem a nocą to zaledwie kilka stopni. Po spędzeniu maja w Polsce wybieram zdecydowanie tropiki. No może poza latem, gdy jest gorąco i wilgotno, a do tego jest zagrożenie cyklonami. Co mi najbardziej doskwierało: zimno (mój próg komfortu termicznego to min. 25-27 stopni) no i te zimne polskie noce, mało słońca, suche zapylone powietrze. Kichałem przez cały okres pobytu. Na plus w PL - długie dni majowe z długim zmierzchem, którego w tropikach brak :) Takie są moje bardzo subiektywne odczucia. Tropikalny klimat nie jest dla każdego. Trzeba sporo czasu na aklimatyzację, ale tak samo potrzebował bym sporo czasu, by na nowo przywyknąć do polskiego klimatu "umiarkowanego" ;) Taka ciekawostka - większość południa i południowego - wschodu Australii jest tu klasyfikowana właśnie jako klimat umiarkowany :)

Bromcik | 2016-04-22, 02:48

Do Mr.Tropic i przeczytaj pls :)

eeee- takie tropiki to zdecydowanie nie dla mnie. Zbyt parno i wilgotno, zbyt wysokie temperatury nocą. @Mr.Tropic A jak sprawy się mają z owadami ? Pewnie przy takiej wilgotności to chmara komarów jest. Klimat nie dla mnie, bo nie lubię wysokich temperatur nocnych. :-)

Bromcik | 2016-04-21, 20:48

Do Pana, panie Lukas.

"ja z kolei powołuję się na oceny OBIEKTYWNE zawarte w oficjalnie przyjętych definicjach." I tutaj właśnie sam określiłeś swój problem i na czym on polega., Panie @Lukas Wawa. Czy definicja z jakiejś wikipedia czy innej strony internetowej NIE JEST SUBIEKTYWNA? Obiektywna ocena jest taka, że polski klimat otrzymuje ogromne ilości chłodu od poczatku września do końca maja. Ciepłe mamy tylko 3 miesiące. RESZTA JEST ZIMNA, może oprócz 2, gdzie jest "znośnie/chłodno". To jest obiektywna ocena wielu POLAKÓW a nie regułka z jakiejś wikipedii czy z innej witryny. Tak, Panie Lukas - Pana opinia na temat polskiego klimatu jest SUBIEKTYWNA. Definicja nie odzwierciedla tego, jak skóra odczuwa daną temperaturę! Zapamiętaj sobie raz na zawsze, że KAŻDA temperatura poniżej 15 stopni odczuwana przez skórę człowieka JEST ZIMNA, a poniżej 20 chłodna/znośna. Powyżej 20+ to już inna sprawa. :-)

marchefkowyfelix | 2016-04-21, 22:28

Odp: Do Pana, panie Lukas.

Nie rozumiesz. Definicje, o których piszesz powstały przez wieloletnie obserwacje suchych faktów takich (w naszej dyskusji) temperatura, a następnie "naszkicowanie" pewnych trendów, zależności, wyciągnięcie z tego wszystkiego wniosków i "średnich". Dlatego mówimy, że ta definicja jest obiektywna. To o czym piszesz - reakcja na chłód i ciepło, to ocena całkowicie subiektywna ;-) Nie widujesz ludzi ubranych wiosną w grube bluzy, a zaawansowaną jesienią - w cienkiej koszulce pod rozpiętą kurtką? No właśnie :-)

Bromcik | 2016-04-22, 02:28

Odp: Do Pana, panie Lukas.

To nie jest żadna subiektywna opinia, bo rzeczywiście tak jest, i żadne bezużyteczne regułki tego nie zmienią. Dla mnie te całe definicje o niby umiarkowanym klimacie to fikcja, bo najtwardszym argumentem, że polski klimat jest zimny jest to, że klimat Polski jest porównywalny do tego, jaki klimat panuje w domowej lodówce. Czy w lodówce jest umiarkowany klimat czy zimny? :-) Z tym argumentem NIE DA SIĘ DYSKUTOWAĆ! I tak, to jest w 100% obiektywna opinia, a nie jakieś subiektywne opinie z wikipedii.

Obserwator | 2016-04-22, 08:31

Odp: Do Pana, panie Lukas.

Zapewne nazwa 'umiarkowany' wzięła się stąd, że na świecie mamy duże rozpiętości średnich temperatur - od Antarktydy (temp. rzędu -20*C) po obszary zwrotnikowe (temp. rzędu +30*C). Przy takich różnicach, marne polskie 8*C wypada z grubsza po środku, więc sklasyfikowano klimat jako umiarkowany, co jednak nie ma żadnego wpływu z tym, że jest umiarkowanie ciepło. Ciepło by było, gdybyśmy mieli średnią rzędu 15*C.

marchefkowyfelix | 2016-04-22, 12:19

Odp: Do Pana, panie Lukas.

@Bromcik W lodówce panują stałe warunki chłodnicze, a nie klimat. Rozróżniasz w ogóle te dwa pojęcia? Stała temperatura chłodnicza rzędu około 7 stopni to dla Ciebie to samo, co taka sama średnia roczna temperatura w Polsce? Rozumując jak Ty - krowa i pies to dokładnie to samo, przecież obydwa to zwierzęta. Siedem stopni na chłodzeniu masz cały czas. Średnia temperatura kraju jest "wyciągana" z szeregu wielkości, przykładowo od 30-stopniowego mrozu do 35-stopniowego upału. Gdy jesteś w gronie 5-ciu osób, z których 4 zarabiają po 1500 zł, a Ty zarabiasz 900 zł, to znaczy, że w każdym miesiącu bierzecie do kieszeni po 1400 zł? Pomyśl...

Bromcik | 2016-04-22, 19:13

Odp: Do Pana, panie Lukas.

@marchewkowyfelix A ja dalej uważam, że lodówka to idealny przykład i idealne porównanie i obnażanie opinii wielu zimnolubów na to, że niby klimat Polski jest "umiarkowany przejściowy". W lodówce masz warunki chłodnicze, a na powietrzu masz wiatr, który potrafi nieźle dać w kość już przy temperaturze poniżej 20 stopni C. Uwierz mi, że bywałem w Sevilli nie raz i tam ludzie chodza w kurtkach jak temperatura spada już poniżej 30 st. Nawet pewnie teraz chodzą w grubych bluzach i to jest OPINIA Z AUTOPSJI, a nie jakaś głupia regułka z neta. Opinie obiektywne bardzo często nie oddają prawdy i trzeba PRZEŻYĆ pewne sprawy zanim się wypowie na jakiś temat, a trzymanie się twardo jakichś regułek jest dla mnie prymitywne - LICZĄ SIĘ UCZUCIA SKÓRNE TEMPERATURY a nie jakieś głupie regułki. Jak już powiedziałem - w lodówce masz warunki chłodnicze, a na powietrzu masz WIATR, który potrafi zbić nieźle odczuwalną temperaturę, przez co zwykła temperatura NIE ODZWIERCIEDLA NICZEGO. Opinia obiektywna czy subiektywna - nie ma to żadnego znaczenia. Nie czytam twardo regułek i nie obstaję w ogóle przy nich, bo NIE ODDAJĄ PRAWDY.

Obserwator | 2016-04-21, 11:43

Operacja słoneczna

Wczoraj i dziś widać jaki wpływ ma słońce na temperaturę powietrza. Jak wiemy, w zimie robi ono za ozdobę i w bardzo minimalnym stopniu wpływa na temperaturę. Mamy 3. dekadę kwietnia, a mimo tego, że wczoraj przez większość czas u (np na Śląsku) było słonecznie, to temp. max. była w granicach zaledwie 11-13*C. O czym to świadczy? Że operacja słoneczna w praktyce tylko w miesiącach czerwiec - sierpień jest w stanie 'przezwyciężyć' napływające masy powietrza i podnieść temp. do komfortowej. Gdyby przy pełnym słońcu napłynęło przez parę dni powietrze zwrotnikowe, mielibyśmy na południu blisko 30*C. Wniosek z tego taki: zimą słońce robi za ozdobę, na wiosnę i jesień jego wpływ jest ledwie umiarkowany, a dopiero w lecie 'pokazuje pazur', choć i tak jak napłynie syf z północy, to mamy anomalię Tmax rzędu 15*C.

Lucas wawa | 2016-04-21, 15:12

Odp: Operacja słoneczna

Z tym, że przy kilkunastu stopniach komfort odczuwa się przebywając "na Słońcu". Przy jeszcze wyższych temperaturach (zwłaszcza > 25 st.) - przyjemniej jest głównie w cieniu...

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2016-04-21, 16:32

Odp: Operacja słoneczna

Temperatura w cieniu i "w Słońcu" jest taka sama i specjalnej różnicy się nie odczuwa, no chyba że jest się ubranym na czarno i stoi się bez ruchu to wtedy "w Słońcu" jest istotnie goręcej.

Lucas wawa | 2016-04-21, 21:24

Odp: Operacja słoneczna

@FKP Czyli sugerujesz 100% albedo? Ja odnoszę się do temperatury rejestrowanej przez nasze receptory przy przebywaniu na rozmaitych terenach (w miastach dość mocno zurbanizowanych).

Bromcik | 2016-04-21, 03:04

Do Lucas Wawa

@Lucas Wawa 90% ludzi tutaj ma takie samo zdanie jak ja. Chcesz być wielkim patriotą i ukrywać smutną prawdę o polskim klimacie. Twoje definicje wszyscy znamy z wikipedia i neta, ale to nie ma w ogóle odzwierciedlenia w niczym. Klimat Polski oficjalnie jest nazwany umiarkowanym, ale dla mnie jest zabójczo zimny i to jest opinia 90% tutaj obecnych i 99% Polaków. Każdy narzeka na 9 miesięczny chłód i twoje manipulowanie faktami i "cukrowanie" rzeczywistości tego nie zmieni. Polska nie ma umiarkowanego klimatu , a przejściowy zimny i tak oficjalnie powinien być nazwany. To nie Hiszpania a nie nawet Rumunia czy nawet Słowacja. POLSKI KLIMAT NIE JEST UMIARKOWANY, A ZIMNY.

Lucas wawa | 2016-04-21, 15:05

Odp: Do Lucas Wawa

Ty cały czas powołujesz się na oceny KOGOŚ - a one z natury rzeczy są subiektywne (jakie by nie były). Ja z kolei powołuję się na oceny OBIEKTYWNE zawarte w oficjalnie przyjętych definicjach. I tylko one oddają PRAWDĘ pozbawioną naszych ludzkich emocji. W kontekście tego z czym mamy do czynienia na całej planecie, klimat w Polsce jest - chcąc, nie chcąc - UMIARKOWANY przejściowy.

ciepłolubek | 2016-04-20, 23:07

ciepełko

A mnie by już starczył klimat zachodniej czy południowo zachodniej Francji.Jak dla mnie lata nie musiały by być jakieś iście tropikalne wystarczyły by mi takie 24-30 stopni.Ale co najważniejsze to by się marzyło brak zagrożenia śniegu i mrozu praktycznie w każdym miesiącu.Oraz zdecydowanie żeby dłużej było zielono.Np w Bretanii to jeszcze na początku listopada większość drzew jest zielona wtedy to dopiero powoli zaczynają spadać liście z drzew.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2016-04-21, 04:04

Odp: ciepełko

Nie polecam zachodniej Francji, tylko zimy mają tam cieplejsze jak u nas, wiosna i jesień to niekończąca się zgnilizna, a lato mają nawet chłodniejsze od naszego. Najlepsze klimaty mają Hiszpania, Włochy, Grecja, Chorwacja, Portugalia.

Ciepłolubek | 2016-04-21, 22:24

Odp: ciepełko

Z tych krajów co wymieniłeś to Hiszpania Włochy Portugalia Grecja to jak najbardziej.Chorwacja nie jak dla mnie to ten kraj odpada.Najbardziej by mnie urządzały właśnie albo Andaluzja albo Algarve czy południowe Włochy.No i południowa Grecja też ale przede wszystkim jesienią i zimą.Lato w takiej Sewilli czy Atenach to jak dla mnie to już by było za gorące.

Darek Wuk | 2016-04-23, 20:49

Odp: ciepełko

U mnie w Szczecinie na początku listopada także są liście na drzewach, a ostatnie spadły na jabłoniach w połowie grudnia.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2016-04-20, 14:14

Veldrin

Według Twojej terminologii (optymalna temperatura dla życia człowieka to 20-25st.) w Polsce idealnie jest od maja do września. Średnie temperatury maksymalne w Warszawie. Maj 20 st. Czerwiec 22 st. Lipiec 25 st. Sierpień 24 st. Czyli cztery miesiące w Polsce są dla Ciebie idealne.

Veldrin | 2016-04-20, 17:04

Odp: Veldrin

Średnie temperatury to nie wszystko. Maje i czerwce w ostatnich latach przynoszą właśnie mało ładnych dni z temperaturami 20-25. Czerwce dają kilka dni upałów i to zawyża ich średnia temperaturę, bo w ostatnich latach ten miesiąc uwielbia dawać dni pochmurne i deszczowe z niższymi temperaturami. To samo maj. Lipiec i sierpień zaś przynoszą częściej upały, niż 20-25 czy nawet 25-30 stopni. Wrzesień jest za to w ostatnich latach stosunkowo fajny pod tym względem, przynajmniej w jego pierwszej połowie.

myśliciel samouk | 2016-04-20, 13:04

same zalety. Część 1.

Część 1. Dziennikarze co chwilę wymyślają czarne wizje i nowe sensacje żeby ich gazety były bardziej poczytne i żeby mieli więcej kasy - normalne, taki ich zawód. Bo u nas z zimą czy z chłodem nie jest aż tak źle - w najgorszym razie wystarczy trochę nogami potupać oraz w ręce podmuchać i pochuchać i nimi pocierać, a też po pocierać rękami uszy i nos - a już człowiekowi robi się cieplej i lepiej, i nastrój się mu poprawia. A jak w domu jeszcze się nie napaliło i nie nagrzało albo jak jest chwilowa awaria CO, to wystarczy wskoczyć pod kołdrę czy pierzynę i odpowiednio doniośle, radykalnie i bez zahamowań tam "zdrowo napierdzieć" i od razu robi się człowiekowi przyjemnie i ciepło na ciele i duszy. A w sezonie zimowym, należy zażywać duże ilości kefiru, bobu, grochu i fasoli oraz kapustę i ogórki kiszone, i razem to mieszać i zażywać - a paliwo do "puszczania bąków i ocieplania domowej atmosfery, a przy tym gorących awantur" będzie stale zapewnione i wysokooktanowe. A to z kolei powoduje, że przemysł przetwórczy będzie się kręcił i rozwijał (a z nim też równolegle będzie ekspandował przemysł ciężki, bo ludziom aż będzie się chciało egzystować i tworzyć, aby żyć coraz lepiej i lepiej oraz wygodniej i przyjemniej) - i to wszystko popycha gospodarkę do przodu, a kraje i ich mieszkańców do dostatku i zamożności.

myśliciel samouk | 2016-04-20, 13:00

same zalety. Część 2.

Część 2. Ponadto, mieszkańcy ciepłych i gorących krajów nie doświadczają takich przyjemności i upojenia oraz błogich chwil, jak mieszkańcy krajów zimniejszych, kiedy to z siarczystego mrozu wchodzi się do nagrzanego mieszkanka - i kiedy tym ciepłem człowiek się upaja i delektuje, i kiedy to wtedy dopiero chce się człowiekowi żyć i tworzyć i kiedy ma głowę pełną nowych planów i pomysłów. Dlatego mieszkańcy Europy i zimniejszych krajów są bardziej innowacyjni, pomysłowi, wynalazczy i przodują w rozwoju technologicznym i przemysłowym niż mieszkańcy ciepłych i gorących krajów, gdzie gnuśność, ospałość i lenistwo są powszechne, bo ich mieszkańcy to wszystko, tą podstawową energię potrzebną do życia: ciepło i pokarm - mają podane na tacy (ciepło-żar leje się z nieba a pokarm, np. banany, pomarańcze, brzoskwinie, cytrusy i inne kokosy i przysmaki rosną na drzewach czy chodzą po puszczy i biegają po sawannie i wystarczy tylko po nie ręką sięgnąć i to wszystko mieć). Dlatego mieszkańcy ciepłych i gorących krajów nie muszą szczególnie się martwić i wysilać oraz myśleć i kombinować żeby przetrwać - w odróżnieniu do społeczeństw zimnych krajów Europy. I dlatego Europa i Ameryka Pół. czy chłodniejsze kraje Azji są takie twórcze i przodują w cywilizacyjnym rozwoju naszej planety. - Już nie mówię i pomijam zalety mrozu i chłodu, kiedy to w okresie zimowym wiele robactwa i insektów naturalnym sposobem wyginie i nie będzie nam zbytnio dokuczać letnią porą - i chyba każdy to rozumie i te zalety mrozu docenia. Krótko mówiąc: w krajach zimniejszych i chłodnych, to zdrowiej, przyjemniej i wygodniej się człowiekowi żyje - i tylko żyć a nie umierać.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2016-04-20, 13:57

Odp: same zalety. Część 2.

Ja nie mogę.......... Który to już tysiąc razy było wyjaśniane, że szeroko pojęte "robactwo" nie jest powiązane z zimą? Ba, po mroźnej i śnieżnej zimie owadów klujących jest WIĘCĘJ!!!! A to dlatego, że po takiej zimie woda z roztopionego śniegu nie wsiąka w zmrożoną glebę ale spływa do rzek, zbiorników wodnych, wody jest więcej a więc więcej jest miejsca do rozmnażania się komarów, aniżeli po ciepłej zimie, kiedy to znaczna cześć wody wsiąka w glebę. Jak przykład masz Ojmiakon, mrozy sięgają tam w zimie -60 stopni, a latem komarów jest znacznie więcej niż tu. Jeśli chodzi o kleszcze to ich pospolite występowanie jest wynikiem coraz większej ilości nosicieli takich jak wiewiórki, szczury, gołębie, których w miastach jest co nie miara.

myśliciel samouk | 2016-04-20, 17:53

Odp: same zalety. Część 2.

@Fan klimatów podzwrotnikowych^ Nie piszę, że mróz wytępi wszystkie robactwo i insekty. Lecz gdyby nie było mrozu i zimniejszego klimatu w porze zimowej, to tych insektów i robactwa byłoby więcej. Na pewno przyroda, a w tym przypadku insekty i robactwo, się broni przed mrozem i stosuje różne triki, jak: kokony, zatyka i chowa się w różnych szparach itp. i w ten sposób próbuje przetrwać do wiosny i lata - ale wiele z tego robactwa z powodu mrozów wyginie.

Fan klimatów podzwrotnikowych | 2016-04-20, 20:32

Odp: same zalety. Część 2.

@myśliciel samouk Nie w tym rzecz. Do zimowania przystępuje niewiele robactwa, są one tak wyposażone, że wszystkie przetrwają mrozy. Dopiero po przezimowaniu przystępują do rozmnażania, a wiec istotne są dla nich warunki jakie panują PO zimie, a jak wiadomo po śnieżnej i mroźnej zimie rzeki i zbiorniki wodne bardzo przybierają, a więc potomstwo komarów, które przetrwały zimę będą miały lepsze warunki do rozwoju, aniżeli po cieplej zimie, kiedy wody w zbiornikach wodnych przybywa niewiele. Resumując: Zima nie ma dla robactwa większego znaczenia, ale po mroźnej i śnieżnej zimie mają one lepsze warunki do rozwoju więc jest ich WIĘCEJ niż po bezśnieżnej i cieplej zimie. Ź kolei na populacje kleszczy wpływ mają tylko zwierzęta na których one pasożytują, jeśli żywicieli jest więcej, więcej jest też kleszczy, pogoda im koło d***y lata.