12 sierpnia 2013, 06:04

W nocy gwiazdy spadną na Ziemię

W nocy z poniedziałku na wtorek czeka nas wyjątkowy spektakl, który zdarza się tylko raz do roku. Niebo przetną "spadające gwiazdy", a dokładniej meteory z roju Perseidów. Jak i gdzie je obserwować?

Tego zjawiska nie można przegapić, dlatego warto zarezerwować sobie wolną chwilę nadchodzącej nocy, wybrać się za obszar miejski, wygodnie usiąść i wpatrywać się w niebo.

Chociaż główna część zjawiska potrwa tylko kilkadziesiąt minut, to jednak niemal całą noc będzie można zachwycać się mniejszymi i większymi spadającymi meteorami nazywanymi Perseidami.

Spadające gwiazdy, czyli Perseidy, to nic innego jak materiał wyrzucony z komety 109P/Swift-Tuttle, która w 1992 roku przeleciała obok Słońca.

Drobne pyłki i kamienie, wielkości nie większej niż kilka centymetrów, z olbrzymią prędkością wpadają z przestrzeni kosmicznej w atmosferę naszej Błękitnej Planety.

Moment ich spłonięcia w atmosferze jest właśnie najbardziej emocjonującym zjawiskiem. Samo zjawisko wygląda tak jakby z kosmosu spadały ogniste kropelki deszczu, które spadając pozostawiają za sobą ślady.

99,9 procenta Perseidów nie dociera do powierzchni ziemi, jednak może się zdarzyć, że gdzieś większa bryła nie zdoła spłonąć w całości w atmosferze i spadnie na ziemię. Prawdopodobieństwo jest jednak niewielkie, więc nie ma się czym przejmować.

Perseidy obserwować można każdego roku mniej więcej o tej samej porze, czyli od połowy lipca niemal do końca sierpnia. Tym razem spodziewamy się kilkudziesięciu zjawisk w ciągu godziny.

Apogeum zjawiska nastąpi w nocy z poniedziałku na wtorek (12/13.08) między godziną 22:30 a 4:00 nad ranem. Wystarczy tylko spojrzeć dosyć wysoko ponad północno-wschodni horyzont. Trzeba być cierpliwym, gdyż czasem, aby zobaczyć meteor potrzeba wpatrywać się w niebo przez kilka minut, niemal nie mrugając oczami.

W tym roku w podziwianiu spektaklu nie będzie nam przeszkadzać Księżyc, który zajdzie za horyzont w towarzystwie planety Saturn i gwiazdy Spica, krótko po zapadnięciu zmroku i jego blask nie będzie osłabiać czerni nieba.

Jednak przy obserwacjach najważniejsza jest pogoda i właśnie ta może nam płatać figle. Pochmurno i deszczowo będzie na zachodzie i północy kraju, gdzie obserwacje będą niestety poważnie utrudnione.

Najdłużej sprzyjająca pogoda utrzyma się na południu, wschodzie i w centrum, ale z biegiem godzin nocnych tam także się zachmurzy. Dlatego im wcześniej zaczniemy obserwacje, tym większą będziemy mieć szansę na pogodne niebo.

Poniżej zamieszczamy mapę, która ułatwi odnalezienie miejsca na niebie, gdzie pojawią się Perseidy. Dzięki naszej prognozie dla astronomów można również sprawdzić pogodę panującą podczas obserwacji tego zjawiska. www.twojapogoda.pl

Sprawdź pogodę podczas obserwacji Perseidów >>


Gdzie należy szukać na niebie Perseidów w nocy z poniedziałku na wtorek. Dane: TwojaPogoda.pl
 


Tak wyglądały Perseidy w 2007 roku.

 

autopromocja

Pozostałe wiadomości

thumbnail

Historyczne zdjęcia prawdziwej zimy w polskich miastach

Wczoraj, 08:31

Zimy z prawdziwego zdarzenia są już przeszłością i możemy je podziwiać tylko na zdjęciach? Czy aby na pewno? Zobaczcie, jak wyglądały srogie i śnieżne zimy na tle ostatnich kilkudziesięciu lat na zdjęciach, które przesłali nam nasi czytelnicy.

thumbnail

Najpotężniejsze wichury w dziejach Polski i Europy

Wczoraj, 07:20

Od października do marca mamy w Polsce sezon na porywisty wiatr. Zimowe wichury różnią się od tych występujących latem swoją długotrwałością, ponieważ mogą siać zniszczenie nawet ponad dobę. Poznajmy historię tych zabójczych zjawisk.

thumbnail

Weekend będzie bardzo wietrzny, deszczowy i ciepły

18 grudnia 2014, 10:06

Przed nami kilka bardzo wietrznych, deszczowych, ale też ciepłych dni. Chwilami porywy wiatru mogą przekraczać 70 km/h, a przy tym zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie. Podróżowanie w okresie przedświątecznym może być z tego powodu utrudnione.

thumbnail

Przerażający opis tornada sprzed 200 lat w Małopolsce

18 grudnia 2014, 09:36

192 lata temu nad dzisiejszą Małopolską przetoczyła się trąba powietrzna, która okazała się katastrofalna w skutkach dla tamtejszej społeczności. W przeszywającym opisie autor określił to mało nieznane wówczas zjawisko jako "bałwan jakiś wichrowy czarny".

thumbnail

Lodowe wulkany, tsunami i rzeźby. Skąd się wzięły?

18 grudnia 2014, 08:01

Nad amerykańskimi Wielkimi Jeziorami można spotkać zjawiska o których nawet nam się nie śniło. Współpraca wody, fal, mrozu i silnego wiatru tworzy lodowe wulkany, lodowe tsunami, a nawet wielkie lodowe kule. W jaki sposób powstają te fascynujące zjawiska?

Komentarze

Dodaj komentarz

asiap | 2013-08-13, 14:56

meteory

Niestety zachmurzyło się za bardzo, tylko jeden meteor udało mi się zauważyć.

klanus | 2013-08-13, 01:36

gwiazdy

Witam patrzyłem w niebo ok godzinki parę sztuk wypatrzyłem piękny widok

indlvarn | 2013-08-12, 19:12

Halo i słońce poboczne

http://imageshack.us/photo/my-images/818/d5ti.jpg/ Oto dzisiejsze zdjęcie halo z dość słabo widocznym po lewej stronie słońcem pobocznym. Niebo nam wyraźnie sygnalizuje, że jutro czeka nas załamanie pogody.

Król_Julian I | 2013-08-12, 21:28

Odp: Halo i słońce poboczne

To u nas w Białym dzisiaj takie widoki były, a ja przegapiłem. ;( Też bym fotkę zrobił. ;)

p | 2013-08-12, 10:30

Do Alberta - w kwestii standaryzacji

@Albert Zapytałeś w innym wątku: "Czy mógłbyś to wyjaśnić na jakimś konkretnym przykładzie, zrozumiałym dla (przeciętnie inteligentnego) czytelnika?" A moja wypowiedź dotyczyła tego, że posługiwanie się wartościami bezwzględnymi nie nadaje się do nawet mniej poważnych obliczeń. Otóż sprawa jest bardzo prosta. Większość za normę klimatyczną uznaje jedną pojedynczą wartość - najczęściej średnią temperaturę wieloletnią. Otóż oczywiście jest to bzdura. Średnia wieloletnia ma to do siebie, że nie występuje niemal nigdy - normą jest ZAKRES temperatur, a nie pojedyncza średnia. Zakres ten jest różny dla różnych miesięcy i w klimatologii najczęściej uznaje się że jest to +- 0.5 odchylenia standardowego danego miesiąca. Operując na wartościach bezwzględnych nie można określić nawet tak prostej rzeczy, jak to czy miesiąc jest w normie, czy zimny - nie można bowiem zastosować tej samej miary do wszystkich miesięcy, ponieważ ich zmienność (wariancja) w wieloleciu jest różna. Czy styczeń z odchyleniem -1 jest zimny? Jak może być "zimny", skoro na 30 lat w okresie 1961-1990 aż 12 styczni we Wrocławiu (niemal połowa!) miała odchylenie niższe od -1! Z kolei sierpień z takim odchyleniem był o wiele rzadszy i wystąpił tylko 5 razy. A co to jest miesiąc "ekstremalnie zimny"? Lipiec we Wrocławiu miał najniższą średnią około 15 stopni, czyli formalnie jego najniższe odchylenie od średniej wynosiło od 3 do 4 stopni. Jasne jest więc, że lipiec z odchyleniem -4 należy do ekstremum. A styczeń? Można nazwać styczeń z odchyleniem -4 "ekstremalnym"? Oczywiście nie, ekstremalne stycznie miały bowiem odchylenia zbliżone, lub niższe od -10. Nawet podstawowe informacje na stronie IMGW są standaryzowane, jak choćby ocena poprzednich miesięcy w postaci kolorowych tabelek: http://www.imgw.pl/index.php?view=article&id=96%3Aklasyfikacja-termiczna-miesicy-i-roku-&option=com_content&Itemid=98

Wszystkowiedźmin | 2013-08-16, 01:53

Odp: Do Alberta - w kwestii standaryzacji

" A co to jest miesiąc "ekstremalnie zimny"? Lipiec we Wrocławiu miał najniższą średnią około 15 stopni, czyli formalnie jego najniższe odchylenie od średniej wynosiło od 3 do 4 stopni. Jasne jest więc, że lipiec z odchyleniem -4 należy do ekstremum. A styczeń? Można nazwać styczeń z odchyleniem -4 "ekstremalnym"? Oczywiście nie, ekstremalne stycznie miały bowiem odchylenia zbliżone, lub niższe od -10." To zależy od dokładnej definicji słowa "ekstremalny".Czy chodzi o sama wartość czy o to czy to chodzi o rekord.