21-02-2012, 10:07
Całodobowy mróz krótszy niż zwykle
Zobacz więcej w kategorii: Skrajności temperatury
Mimo fali siarczystych mrozów w tym sezonie wieloletnia norma dni z całodobowym mrozem nie została przekroczona. Miejscami odnotowano do tej pory tylko połowę mroźnych dni. Inaczej było w przypadku dni bardzo mroźnych.
W tym sezonie prawdziwa zima nadeszła bardzo późno, bo dopiero w drugiej połowie stycznia. Wcześniej na przeważającym obszarze kraju nie notowano ani jednego dnia z temperaturą maksymalną na poziomie poniżej zera.
Fala syberyjskich mrozów z końca stycznia i pierwszej połowy lutego była najdłuższą od lat, ale jednak nie nadrobiła statystycznych strat poczynionych przez łagodne akcenty zimy z grudnia.
W ten sposób na zachodzie naszego kraju, gdzie norma wieloletnia mówi o 20 dniach z całodobowym mrozem w sezonie zimowym, odnotowano do tej pory 17 takich dni.
Im dalej na wschód kraju, tym według normy takich dni powinno być więcej, ale także tam norma nie została osiągnięta. Przykładowo w Warszawie dotychczas 28 dób minęło pod znakiem ciągłego mrozu, tymczasem norma to blisko 40 dób.
W Suwałkach, gdzie notuje się najwyższą liczbę dni z całodobowym mrozem spośród polskich nizin, wynoszącą 50, odnotowano dopiero 35 takich dni.
Aby przekroczyć normę pod znakiem mrozu musiałyby minąć jeszcze 2 tygodnie, ale na to się nie zanosi. Prognozy 16-dniowe wskazują na 3 dni z całodobowym mrozem w korzystnym scenariuszu i 5 dni w najgorszym.
Inaczej było w tym sezonie z silnymi mrozami, które utrzymywały się kilkukrotnie dłużej niż powinny. W Suwałkach liczba dni z temperaturą maksymalną na poziomie minus 10 stopni i tę wartość przekraczającą wynosi 4. Tymczasem odnotowano ich już 10.
Trzykrotnie więcej wobec normy takich dni było w Warszawie. Nie tylko temperatura maksymalna przekraczała tam minus 10 stopni, lecz nawet sięgała minus 15 stopni. W Szczecinie i innych miastach Pomorza, zwykle w ogóle nie notuje się dni z całodobowym mrozem na takim poziomie.
Jeśli miałby się zdarzyć to tylko raz w okresie zimowym. Tak też właśnie było na początku lutego, gdy odnotowano maksymalnie minus 11 stopni. Warto też dodać, że fala mrozów najwcześniej zakończyła się w Kołobrzegu, 9 lutego, gdy odnotowano zero stopni. Najpóźniej dotarła do Suwałk, dopiero po 10 dniach.
Łącznie w całym kraju całodobowy mróz utrzymywał się bez przerwy przez 11 dni i również wartość ta jest mniejsza od tej notowanej zazwyczaj w okresie zimowym. Pod tym względem zima do tej pory była dość łagodna. www.twojapogoda.pl








Dodaj komentarz