31-01-2012, 07:00
Pytania i odpowiedzi na temat fali mrozów
Zobacz więcej w kategorii: Pogoda i klimat
Przed nami największa od 6 lat fala mrozów. To dobry czas, aby na jej nadejście się odpowiednio przygotować, a temu właśnie ma posłużyć nasz poradnik. Odpowiadamy w nim na najważniejsze pytania.
Kiedy będzie najzimniej?
Największy mróz przyniesie piątkowy (3.02) poranek. Na zachodzie kraju temperatura wyniesie minus 17-18 stopni, na południu, północy i w centrum będzie minus 20 stopni, a na wschodzie minus 25 stopni.
Najniższą temperaturę wskażą termometry na północnym wschodzie, gdzie będzie około minus 30 stopni. Najzimniej w ciągu dnia z kolei będzie w czwartek i piątek (2-3.02).
W najcieplejszej porze dnia na zachodzie będzie minus 11-12 stopni, na południu, północy i w centrum kraju minus 15-16 stopni, a na wschodzie minus 17-18 stopni. Najzimniej będzie na północnym wschodzie, gdzie temperatura nie wzniesie się wyżej niż do minus 19-20 stopni.
Gdzie będzie najzimniej?
Biegunem zimna będą Kujawy, Warmia, Mazury i Suwalszczyzna. Tam w piątek (3.02) w okolicach wschodu słońca termometry mogą pokazać około minus 30 stopni, lokalnie wartość ta może zostać przekroczona.
Mowa oczywiście o temperaturze zmierzonej na wysokości 2 metrów nad powierzchnią ziemi. Tymczasem przy samym gruncie będą 32-34 stopnie mrozu.
Gdzie będzie najcieplej?
Nie we wszystkich regionach kraju mróz będzie równie silny. Najlżejszy mróz spodziewany jest na północno-zachodnim krańcu Polski, a więc w rejonie Świnoujścia. Tam temperatura w najzimniejszym momencie, a więc w piątek (3.02) o poranku nie powinna spaść poniżej minus 10 stopni. Im bliżej morza, tym będzie cieplej. W godzinach popołudniowych temperatura wzrośnie do około minus 6-7 stopni.
Jak długo będzie słonecznie?
Od jutra chmur będzie systematycznie przybywać, najpierw na wschodzie, potem na południu i w centrum kraju. Nocami jednak niebo będzie się rozpogadzać, a w większości regionów kraju nie będzie na nim ani jednej chmurki. Zachmurzenie zacznie szybko wzrastać dopiero do piątku (3.03).
Kiedy zacznie sypać śnieg?
Jutro jutro słabe, przelotne opady śniegu niewykluczone są na północnych krańcach Polski. Więcej będzie ich w czwartek i obejmą wybrzeża Bałtyku oraz Zalewu Wiślanego. Większa strefa opadów śniegu wkroczy do południowo-wschodniej części kraju w nocy z piątku na sobotę (3/4.02) zapowiadając słabnięcie mrozów.
W sobotę (4.03) sypać, chwilami dość obficie, będzie na południu i wschodzie. Strefa opadów przemieszczać się będzie na północ w niedzielę (5.02) przynosząc śnieg w większości regionów. Nie mniej jednak opady będą systematycznie słabnąć i jeśli poprószy, to tylko symbolicznie. Bez opadów w dzielnicach zachodnich i północno-zachodnich.
Czy mrozy okażą się rekordowe?
Nic na to nie wskazuje. Na północnym wschodzie spadki temperatury do minus 30 stopni zdarzają się co mniej więcej 5 lat. Ostatnio mieliśmy z nimi do czynienia w styczniu 2006 roku, a wcześniej w 2003 roku. Przed 6 laty w Olsztynie odnotowano minus 29 stopni, a w Suwałkach minus 27 stopni.
Natomiast w 2003 roku było odpowiednio minus 28 stopni i minus 31 stopni. Najniższa temperatura w Suwałkach zmierzona począwszy od 1921 roku wyniosła minus 32 stopnie. Spodziewamy się, że w piątkowy (3.02) poranek temperatura zbliży się do tego rekordu, ale go nie przebije.
Wśród najzimniejszych miast znajdzie się także Toruń, gdzie również będzie około minus 30 stopni, jednak mniej niż w 2006 roku, kiedy odnotowaliśmy rekord wszech czasów, minus 32 stopnie. W pozostałych regionach kraju temperatura będzie porównywalna z tą sprzed 6 lat, jednak od rekordu wszech czasów dzielić ją będzie przeszło 10 stopni.
Co jest przyczyną tak silnych mrozów?
Intensywne mrozy w okresie zimowym sprowadza do nas wyż rosyjski. Ściąga on lodowate masy powietrza polarno-kontynentalnego znad środkowej Rosji. Powietrze jest suche, a więc mróz jest lepiej znoszony niż gdyby wilgotność powietrza była podwyższona.
Suchy mróz jest charakterystyczny, ponieważ "szczypie" w nos i podrażnia oczy, które ulegają błyskawicznemu wysuszeniu. Wystarczy tylko nieco silniejszy powiew wiatru, aby temperatura odczuwalna przez skórę gwałtownie się obniżyła.
Przy temperaturze minus 25 stopni i wietrze osiągającym średnią prędkość 10 kilometrów na godzinę, temperatura odczuwalna może sięgać minus 35 stopni. Podczas takich mrozów ważniejsza jest więc temperatura odczuwalna, a nie faktycznie zmierzona temperatura powietrza. Grożące życiu wychłodzenie organizmu może nastąpić już w zaledwie kilkanaście minut.
Czy to oznacza, że ocieplenie klimatu to bzdura?
Nie, ponieważ Polska znajduje się pod wpływem klimatu umiarkowanego, a więc bardzo zmiennego. Doświadczamy na przemian bardzo zimnych, jak i łagodnych zim. Podobnie okresy letnie raz są słoneczne i gorące, a innym razem mokre i chłodne.
Zdarza się, że kilka zim z rzędu jest bardzo mroźnych i śnieżnych, a innym razem pęczkami pojawiają się zimy wyjątkowo łagodne. Tendencja jednak nie ulega zmianom i obserwuje się od lat 80. ubiegłego wieku stopniowe ocieplanie się klimatu w naszym kraju.
Mroźnych zim jest coraz mniej, zdarzają się coraz rzadziej, a okresy z mrozami są coraz krótsze. Nie zapominajmy, że pomimo obecnych mrozów grudzień i znaczna część stycznia były wyjątkowo ciepłe. www.twojapogoda.pl
>>> Sprawdź, jak przetrwać falę mrozów








Dodaj komentarz