30-01-2012, 17:25
Nie wszędzie poziom oceanów się podnosi
Zobacz więcej w kategorii: Zmiany klimatyczne
Jednym ze skutków ocieplania się klimatu jest wzrost poziomu mórz na skutek topnienia lodowców. Jednak nie wszędzie morza podnoszą się równie szybko. Są miejsca, gdzie poziom mórz stale się obniża.
Naukowcy przestawiający swoje raporty na temat spodziewanych zmian klimatycznych największą uwagę zwracają na wzrost średniej temperatury powietrza oraz na wzrost poziomu światowych mórz.
Oba procesy są ze sobą związane i mogą się okazać bardzo niebezpieczne w skutkach. Ocieplenie na obszarach polarnych skutkuje dostawaniem się do mórz coraz większych ilości wody pochodzącej z roztapiających się lodowców. To z kolei powoduje podnoszenie się poziomu wód w oceanach.
W mediach słyszymy o całych narodach, które mogą zniknąć z mapy niczym Atlantyda. Jednak jeśli myślimy, że poziom oceanów wzrasta na całym świecie w jednakowej skali, to bardzo się mylimy.
Dane pochodzące z satelitów meteorologicznych Topex, Jason-1 i Jason-2 pokazują nam, że proces ten jest bardzo zróżnicowany. Pomiary są prowadzone stale od 1992 roku, a to daje nam już 20-letnią serię danych na podstawie których powstała mapa wahań poziomu światowych oceanów.
Najszybszy wzrost poziomu mórz obserwujemy u wybrzeży wyspiarskich krajów południowo-wschodniej części Azji oraz zachodniej Oceanii. Aż o 10 milimetrów rocznie wzrasta poziom morza u wybrzeży północnej Australii, środkowej i wschodniej Indonezji, Nowej Gwinei, Filipin, Wysp Salomona, Vanuatu i Tuvalu.
Te obszary są obecnie najbardziej zagrożone podtopieniami podczas sztormów. Z biegiem lat coraz większe obszary będą się znajdować pod wodą, aż konieczna się okaże ewakuacja ludności.
Już teraz podtopienia są na tyle częste, że mieszkanie nad brzegiem morza jest wiąże się z ciągłymi zniszczeniami zabudowań i utratą dobytku. W innych częściach świata wcale nie jest lepiej.
Szybko wzrasta poziom Oceanu Indyjskiego u wybrzeży Madagaskaru oraz Mauritiusa i Reunion. Podobnie jest na wschód od wybrzeży japońskiego Tokio i u południowych wybrzeży Grenlandii.
Zagrożenie dotyczy także mieszkańców wybrzeży Morza Bałtyckiego. Najszybciej podnosi się poziom Zatoki Botnickiej u wybrzeży Szwecji i Finlandii, średnio o 8 mm w ciągu każdego roku. Im dalej na południe morza, tym poziom wody wzrasta wolniej, do 2-3 milimetrów u wybrzeży Polski.
Nie można zapominać o tym, że jeśli scenariusz prognozowanych zmian klimatycznych sprawdzi się, to poziom wód będzie się podnosić coraz to szybciej i do 2099 roku będzie wyższy od obecnego o co najmniej 28 centymetrów, maksymalnie do 43 centymetrów.
Są jednak regiony, gdzie poziom wód nie tylko będzie stabilny, lecz nawet zacznie opadać. Tak jest w znacznej części wschodniego Pacyfiku, a więc przede wszystkim w Zatoce Alaska, u zachodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych i Meksyku oraz miejscami wzdłuż północno-zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej.
Nie mniej jednak miejsc, gdzie poziom wód będzie opadać jest mniej niż tych, gdzie wody będzie przybywać. Szczegółowo omawia to poniższa mapa przygotowana przez naukowców z amerykańskiego Krajowego Instytutu do spraw Oceanów i Atmosfery (NOAA). www.twojapogoda.pl


Dane: NASA / Topex, Jason-1, Jason-2. Dane zebrane w latach 1992-2012.








Dodaj komentarz