8 grudnia 2011, 07:02

Zachodnia Rosja wciąż bez śniegu

W Polsce nie zrobi się prawdziwie zimowo, jeśli mróz i śnieg na dobre nie zapanuje na wschodzie Europy. Zima spóźnia się w stolicy Rosji. Tak mało śnieżnie w grudniu było tylko dwukrotnie w ciągu ostatnich 10 lat.

Moskwianie nie mogą się już doczekać zimy z prawdziwego zdarzenia. Póki co zapowiedzi szefa rosyjskiej służby pogodowej nie sprawdzają się.

Zamiast tradycyjnej mroźnej i śnieżnej zimy, panuje późna jesień. Temperatura codziennie przechodzi na wartości dodatnie, a mróz zdarza się tylko nocami.

Ostatnio na ulice Moskwy prószył śnieg, ale szybko się roztapiał. Norma wieloletnia mówi o początku stałej pokrywy śnieżnej w ostatniej dekadzie listopada.

Jednak w tym sezonie spóźnia się ona o ponad pół miesiąca i jak na razie nic nie wskazuje na to, aby miała się na dniach pojawić.

Począwszy od 2000 roku tylko dwukrotnie zdarzyło się, żeby stała zimowa pokrywa śnieżna pojawiła się później niż w tym sezonie. Tak było w 2008 roku, kiedy biało zrobiło się na dobre dopiero 23 grudnia, a także w 2006 roku, kiedy nastąpiło to 19 grudnia.

W 2000 roku zanim pokrywa zaczęła się stale utrzymywać do 12 grudnia raz wzrastała, a raz malała i zanikała całkowicie. Najnowsze prognozy wskazują na to, że śnieg zacznie się utrzymywać stale nie wcześniej niż około 19 grudnia.

Do końca tego i na początku przyszłego tygodnia ujemne temperatury mogą panować również w ciągu dnia, ale nie spodziewamy się częstych opadów śniegu, raczej będzie dominować pełne zachmurzenie bez opadów. Następnie zacznie się ocieplać i popołudniami temperatura może sięgać 5 stopni, przy czym będzie padać deszcz.

Dopiero na przełomie drugiej i trzeciej dekady grudnia ochłodzi się i wówczas śnieg może się zacząć utrzymywać dłużej, choć to jest ogon prognozy długoterminowej, a więc prognoza jest obarczona sporym błędem.

Zapowiada się więc, że grudzień będzie jednym z najcieplejszych i najmniej śnieżnych w historii pomiarów meteorologicznych. Niepełnowartościową zimę odczuwają zwierzęta, które jeszcze nie zachowują się tak, jakby miała już ona zapanować na dobre.

W zachodniej Rosji wciąż jeszcze obserwuje się żerujące niedźwiedzie, które nie poszły spać. Obecnie prawie w całej Europie średnia dobowa temperatura utrzymuje się na poziomie powyżej normy wieloletniej. W przyszłym tygodniu nie zapowiadają się żadne zmiany w pogodzie. www.twojapogoda.pl

autopromocja

Pozostałe wiadomości

thumbnail

Relacja na żywo: Gdzie są w tej chwili chmury burzowe?

Wczoraj, 21:45

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

thumbnail

Zagrożenie burzami i podtopieniami nad morzem i w górach

Wczoraj, 09:45

Do tej pory aura nadzwyczaj sprzyjała urlopującym nad Bałtykiem. Było ciepło, słonecznie i, co najważniejsze, mało deszczowo. Jednak w tym tygodniu się to zmieni. Prawie codziennie możliwe są burze z ulewami, które mogą powodować podtopienia.

thumbnail

Największy truciciel w Europie znajduje się w Bełchatowie

Wczoraj, 08:09

Elektrownia w Bełchatowie znalazła się na czele rankingu największych emitentów dwutlenku węgla w Unii Europejskiej. Na liście 30. największych trucicieli, znaleźć można jeszcze trzy polskie elektrownie. Czy naprawdę mamy się czego wstydzić?

thumbnail

Prognoza 16-dniowa: Codziennie upał, błyskawice i deszcz

27 lipca 2014, 12:04

Tego lata pogoda nas rozpieszcza. Lipiec zapisze się jako jeden z najgorętszych w historii polskiej meteorologii. A co przyniesie nam sierpień? Nadal będzie gorąco, słonecznie i burzowo? A może czeka nas większe ochłodzenie i wczesna jesień?

thumbnail

Pracujesz w upale? Sprawdź, czego możesz zażądać

27 lipca 2014, 11:01

Kodeks pracy chroni nas przed pracą w upale, gdy temperatura ma negatywny wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie. Większość Polaków nie wie o tym i nie egzekwuje od swych przełożonych, tego, co im się należy. Warto więc poznać swoje prawa.

Komentarze

Dodaj komentarz

pyton1990 | 2011-12-09, 17:21

bezśnieżnie

nie mogą się doczekać... co za idiotyczne sformułowanie. A karpie nie mogą się już doczekać Bożego Narodzenia! Jak na razie południowa Skandynawia też jest bez śnieg, a temperatura w Oslo, Sztokholmie i Helsinkach waha się pomiędzy 1 a 3 stopniem. Wschód Polski delikatnie obsyfiony śniegiem, ale zdołał on już prawie stopnieć.

Devil | 2011-12-08, 20:57

Zima

Czy ona o nas zapomniała? Chyba że, w Lecie przyjdzie ;-d

hanys | 2011-12-08, 12:27

i znow jakies reguly..

bywalo nieraaaaz tak ze kiedy w zach. Rosji panowaly mrozy,to u nas bylo cieplo! ale tez i tak kiedy do nas naplywalo mrozne powietrze ze Skandynawii ,nad zach Rosje naplywaly cieple masy powietrza z pld.wch Europy ;) ..no i jak sie zachowuja zwierzatka,czyli cos w stylu pseudo Dr Marka,oile dobrzekojaze nick ;) nie probujcie po raz kolejny wcisnac ludzia ze sa jakies reguly w pogodzie ;)

hanys | 2011-12-08, 12:33

Odp: i znow jakies reguly..

pamiętajmy ze to co sie tyczy Rosji nie musi tyczyc sie nas ,troche to jednak inny klimat ;) to tak jakby mowic to co sie dzieje we Francji musi miec wplyw na pogode w Polsce

hanys | 2011-12-08, 12:52

Odp: i znow jakies reguly..

jestem laikiem pogodowym,i nie znam jakis szczegolow i danych technicznych pogody..ale ogolnie przez lata lubie obserwowac co sie dzieje w pogodzie i tyle ;)

Wszystkowiedźmin | 2011-12-09, 11:34

Odp: i znow jakies reguly..

W Rosji i Francji zwykle jest inna pogoda niż w Polsce ale jesteś w będzie.Pogoda we Francji albo w Rosji zawsze ma wpływ na to co jest w Polsce.Czy uważasz że gdyby w Moskwie w styczniu było 40 stopni w cieniu to w Polsce byłby mróz?

Michael | 2011-12-08, 11:21

U mnie (w centrum) dziś jest lepiej...

wieczorem sporo spadło syfu z nieba ale rano prawie śladu po nim nie było. Opady deszczu i temperatura +3*C skutecznie go zlikwidowały.

Daras Kce | 2011-12-08, 11:04

Zima zawitała do Pytona

Ten co narzekał na zime i śnieg ma go teraz najwięcej w Polsce, oczywiście pzoa górami. Mowa o niejakim pytonie z Lublina. Tam leży ok. 5cm śniegu Pyton jak tam biały syf?

Maciej | 2011-12-08, 14:49

Odp: Zima zawitała do Pytona

Zapewne info o tej ilości śniegu masz z pogodynki.. lecz musze powiedzieć iż są one nie prawidłowe. W Lublinie padał w nocy i teraz w dzień śnieg przelotnie lecz temp. nie pozwala na jego utrzymanie. Więc jest SZARO i mokro.

pyton1990 | 2011-12-10, 08:42

Odp: Zima zawitała do Pytona

coś ci się pochrzaniło daras. Śniegu w Lublinie było najwyżej 1 cm, a w Chełmie w ogóle on nie spadł. Poleżał 2 dni, ale teraz już stopniał, więc pogoda jest ok:)

Bianka | 2011-12-08, 10:33

śnieg w Moskwie a śnieg w Polsce

W 2006r. śnieg w Moskwie pojawił się 19 grudnia, a w Polsce jeszcze długo wtedy nie było zimy. Przyszła miesiąc później . Pierwszy śnieg spadł u mnie na NE jakoś po 20 stycznia 2007.

hanys | 2011-12-08, 12:30

Odp: śnieg w Moskwie a śnieg w Polsce

tzn ogolnie zima 2006/07 byla dosyc ciepla,w przeciwienstwie do tej co byla rok wczesniej czyli mrozna i sniezna 2005/06

GrzegorzNT | 2011-12-08, 10:25

marzena

marzenka, jak większość kobiet z kompleksami i brakami jest niekonsekwentna na maksa. Raz pisze, że uwielbia i zachwyca się ciepłą zimą z orkanami, wichurami i ulewami, a dziś pisze, że taka pogoda, jesienna deszczowa jest FATALNA. Zatem kobito widzę, że masz jakiegoś jednego toru myślenia, tylko po 1. piszesz co ci ślina na język przyniesie, po 2 jesteś niestabilna emocjonalnie, a takie kobiety nie są pożądanym obiektem wśród ludzi, a najgorsze są wredne, wścibskie, zarozumiałe samotne kobiety. Do takich bez kija nie podchodzić :D:D

Sierpem i młotem w lewacka hołotę | 2011-12-08, 10:59

Odp: marzena

Nic dodać nic ująć!!

Bodzio | 2011-12-08, 12:40

Odp: marzena

To są wredne belerony takie jak ona i koniec.

GrzegorzNT | 2011-12-08, 12:57

Odp: marzena

Tak nienawidzi zimy i syfu, że aż napisała "Niestety w wielu miastach biały puch zdążył się roztopić" Niestety? czy stety, Gdzie brak logiki, raz nie lubisz śniegu, raz lubisz. Wahadełko i niezdecydowanie - to też ludzka ułomność! A jak ona potrzebuje wibratora to niech sobie sama sprawi, tyle siana zarabia, więc dla niej to pikuś.

GrzegorzNT | 2011-12-08, 13:01

Odp: marzena

Miało być, gdzie logika, a nie gdzie brak logiki. A z tym wibratorem to wycięli posta Agnieszki - i dobrze!

Kaśka | 2011-12-08, 13:22

Odp: marzena

Agnieszka krolowo trolingu porzalujesz sobie za tego ogorka zobaczysz.

Wszystkowiedźmin | 2011-12-08, 10:22

Tego się spodziewałem

Były podstawy spodziewać się tego.Przecież średnia lipca w Moskwie w tym roku wyniosła ponad23 stopnie i to 2 rok pod rząd.Ciekawe czy w następnym roku też tak będzie?

Lukasz160391 | 2011-12-08, 11:56

Odp: Tego się spodziewałem

Dla porównania w Polsce u mnie w Gliwicach średnia lipca w tym roku wyniosła 18,3 stopnia a w zeszłym roku 21 stopni. Norma to 18 stopni - dla Warszawy jak i dla Moskwy.

Wszystkowiedźmin | 2011-12-09, 11:30

Odp: Tego się spodziewałem

Z pozoru to jest dziwne dla ludzi co nie znają się na meteorologii ale wyjaśnienie jest proste-klimat kontynentalny bardziej ociepla się niż przejściowy.Chociaż porównując w ostatnich 2 latach Warszawę i Moskwę to różnica mimo wszystko jest znaczna.Najprawdopodobniej jednak już w ciągu najbliższych 2 lat nieco się zmniejszy.Zwłaszcza że te temperatury w Moskwie wynikały głównie z cyrkulacji powietrza a nie ocieplenia klimatu.Do tego 2 lata to oczywiście za mało aby wyciągać wnioski na temat klimatu-zwłaszcza ze w lipcu w Moskwie była taka cyrkulacja powietrza.Więc jest mało prawdopodobne aby w najbliższym 10 leciu średnia temperatura lipca w Moskwie przekroczyła 23 stopnia.I jednocześnie jest to związane z tym że w Kuwejcie i okolicach były bardzo wysokie temperatury nawet jak na te okolice-w tym i poprzednim roku ponad 53 stopnie.Ale nie widzę za to podstaw aby w Kuwejcie miało się w następnym roku znacząco oziębić lato-dlatego zwiastuję bardzo wysokie temperatury jak nie w Europie wschodniej to środkowej albo co mniej prawdopodobne zachodniej.

KlimatologKacper | 2011-12-08, 10:04

Małe sprostowanie

Artykuł bardzo dobry, ale z jedną rzeczą się nie zgodzę. Mianowicie, że mieszkańcy Moskwy nie mogą się doczekać tzw. prawdziwej zimy. Myślę, że rzeczywiście niektórzy nie mogą. Większość jednak na pewno cieszy się z tej łagodnej pogody. Wiem z róźnych źródeł, ze mieszkańcy terenów, gdzie zimy potrafią dać w kość cieszą się z każdej łagodniejszej zimowej aury. Ostatnio Lapończycy bardzo się cieszyli, że zima się spóźnia, choć przeważnie już w listopadzie była zima na całego. Czytałem, że mieszkańcy Jakucka, choć bardzo zahartowani do siarczystych mrozów i tak marzną, jak temperatura spada poniżej -40, -50 stopni. Wychodzą z domów tylko kiedy muszą, poruszają się szybko by nie zmarznąć, przytulają się do piecyków na przystankach, kaloryferów w sklepach i urzędach. I chociaż lubią tą swoją zimę, bo jest biało i bez komarów, to wolą ją oglądać przez okienne szyby. Podobnie jest w krajach gorącyh. Dajmy na to tacy mieszkańcy Singapuru. Mimo że niby przyzwyczajeni do tropikalnej aury, wcale jej dobrze nie znoszą. Ponieważ w Singapurze przez cały rok jest potwornie parno i duszno, mieszkańcy prawie nie opuszczają klimatyzowanych pomieszczeń. Tylko wtedy kiedy muszą. Nie ma tam żadnych ''piwnych ogródków'' na powietrzu. Życie kwitnie tam, gdzie jest klimatyzacja. Sigapurskie plaże nie są wcale oblegane i pokazują się na nich niemal wyłącznie turyści, którzy udają chojaraków, że nimi taki klimat im się podoba. Tymczasem nawet miejscowi go dobrze nie znoszą. Na zakończenie jeszcze dodam, co myślę o propagandzie sianej w mediach, że zima musi być mroźna i snieżna, a Święta białe. Dla mnie to totalny idiotyzm. Na taką zimę czekają głownie dzieci i użytkownicy tego portalu pogodowego. Wystarczy poczytać, co myślą o takiej zimie internauci z ogólnopolskich portali społecznościowych. Tam prawie wszyscy się cieszą, że nie było do tej pory tzw. prawdziwej zimy i wcale na nią nie czekają. Oczywiście nie zamierzam narzekać jak przyjdzie takowa zima, ale uważam, że naprawdę trzeba się cieszyć z obecnej łagodnej pogody. A dlaczego? Bo mróz nie szczypie w twarz, bo nie trzeba nosić zimowej czapki, bo można się swobodnie poruszać po chodnikach, bo nie ma problemów komunikacyjnych, bo osoby starsze i niedołężne nie przewracją się na śliskich chodnikach, bo ludzie nie muszą odśnieżać (a nie każdy to lubi), bo nie ma hałd śniegu i błota pośniegowego, bo zwierzęta leśne nie mają problemu z dotarciem do pokarmu, bo jest choć trochę zieleni (iglaki, mchy, trawa). I wbrew mitom, mróz wcale nie zmniejsza liczby infekcji dróg oddechowych czy też ''wybija'' komary. A że jest ''szaro, buro i ponuro''. Według mnie i wielu osób wcale nie jest. Tak mogą tylko twierdzić mega pesymiści. Teraz mamy choć trochę zieleni, o czym pisałem nie raz. I to trzeba widzieć. I korzystać z długich nastrojowych wieczorów, a nie biadolić, że dzień za krótki i czekać na zimowe przesilenie. Ja osobiście nie mam nic przeciwko tzw. prawdziwej zimie, ale większości osób taka jesienna zima o wiele bardziej by odpowiadała. Wbrew propagandzie sianej przez media rodem niczym z komuny. To tyle. Pozdrawiam.

Wszystkowiedźmin | 2011-12-08, 10:19

Odp: Małe sprostowanie

Komuna miała słabszą propagandę.No i oczywiście się zgadzam że nie wolno się wyrażać za tubylców.Natomiast Singapur nie jest miejscem ze szczególnie wysokimi temperaturami-tam nawet rekord jest mniejszy niż w Polsce.Konkretne upały to są w Kuwejcie-w tym i poprzednim roku temperatura przekroczyła tam 53 stopnie.

max | 2011-12-08, 10:22

Odp: Małe sprostowanie

No cóż,biadolić to już niema co.8 grudzień,niedługo dnia zacznie przybywać,a do marca z każdym dniem coraz bliżej.A zimy jak nie widać,tak nie widać.I dobrze:D

Jan Twardowski | 2011-12-08, 10:28

Odp: Małe sprostowanie

Może dużo ludzi cieszy się z takiej pogody ale powiem , że na Kaszubach nie za bardzo bo śnieg to także zarobek dla ludzi którzy mają wyciągi , zaprzęgi na kuligi , nawet dzieci chciały by wybrać na kulig potem przy ognisku kiełbaskę podpiec. A tak smutno i ponuro.

Bianka | 2011-12-08, 10:28

Odp: Małe sprostowanie

Zgadzam się w zupełności. Chociaż jakieś namiastki zieleni w postaci trawy widac, a zieleń ma dobroczynne działanie na wzrok , czego nie mozna powiedziec o bieli. Ciągła i wszechobecna biel śniegu raczej powoduje nastrój depresyjny, wtedy świat jest biało-czarny i w odcieniach szarości(brudny zleżały śnieg z mieszany z błotem). A teraz np. wyglądam przez okno i trawa się zieleni, jest pięknie.

KlimatologKacper | 2011-12-08, 10:53

Odp: Małe sprostowanie

Zgadza się Wszystkowiedźmin. Tyle tylko, że w tzw. tropikach jest potwornie parno i duszno. Tam 30 stopni jest bardziej dokuczliwe niż 40 stopni na Saharze przy suchym powietrzu. Nawet 25 stopni w nocy przy blisko 100% wilgotności potrafi być bardzo męczące. Wiem co piszę, bo sam tego doświadczyłem. Ale oczywiście się zgodzę, że 50 stopni w cieniu nawet przy bardzo niskiej wilgotności to też niezły hardcore.

stały czytelnik | 2011-12-08, 12:28

Odp: Małe sprostowanie

Ktoś na forum napisał, że nie ma dla niego żadnego znaczenia , czy zima jest mroźna czy też ciepła, bo zużywa taką samą ilość opału. No chyba, ten jegomość miał "pałę" z fizyki, bo zgodnie z zasadami termodynamiki wiadomo przecież , że im większa różnica pomiędzy temperaturą wewnętrzną (w domu, mieszkaniu) , a zewnętrzną, to tym szybciej będzie dochodziło do schłodzenia mieszkania, w związku z czym trzeba ponieść wyższe nakłady energetyczne. Tak więc jesienna zima posiada duże plusy finansowe, bo nie musimy wyrzucać tyle kasy na ogrzewanie, które stanowi ponad 70% wszystkich kosztów energetycznych ( w tym ciepła woda, gotowanie, zużycie prądu elektrycznego itp.) A, że ktoś znowu nie zarobi na takiej zimie, to mówi się trudno- jaka nie byałaby pogoda, to zawsze ktoś straci. C'est la vie.

Zbynio | 2011-12-08, 12:49

Odp: Małe sprostowanie

Może Ci się to wydać dziwne @stały czytelnik, ale ja na każdą zimę zamawiam 4 tony węgla i to mi wystarcza. Jest 10 stopni na dworze, czy -10, to i tak co dwie godziny przyłożę dwie łopaty. Tak czy siak w mieszkaniu jest zawsze 21 stopni, nigdy więcej, czy mniej mimo różnicy w temperaturze. Poza tym ja byłem (jestem b. dobry z fizyki). I też mnie to przed kilkoma latami zastanawiało, czemu tak jest. I nie rzucaj mi kłód pod nogi, bo tak JEST!

GrzegorzNT | 2011-12-08, 12:59

Odp: Małe sprostowanie

Ty Stały czytelnik, a nie wiesz, że jeszcze wiatr odgrywa ogromną rolę, równorzędną jak temperatura. A im cieplejsza zima, tym więcej wichur. Tak więc ciepła i wietrzna zima daje tyle samo opału co spokojna i mroźna. Proste co nie?

chochlik | 2011-12-08, 14:17

Odp: Małe sprostowanie

Przesadzasz max z tym wiatrem, być może coś tam wywiewa mocniej z mieszkania, ale są to ułamkowe części ciepła traconego przy dużych mrozach. Zresztą różnice nie są wielkie, podczas niżowej pogody wieje zazwyczaj ok 20 km/h, podczas wyżowej 4-10 km/h . Nie żyjemy przecież na przylądku Horn ;]

stały czytelnik | 2011-12-08, 14:49

Odp: Małe sprostowanie

Najłatwiej sprawdzić to na kotle gazowym, którym obecnie grzeję. Wyłączcie kocioł na całą noc, kiedy jest powiedzmy- temperatura nocy raz -10 a raz +5. Załóżmy, ze prowadzimy pomiar od godz. 22-6, i notujemy spadki temperatury co godzinę lub 2 godziny , albo w punkcie początkowym i końcowym (22 i 6). Różnice w spadkach są wyraźne, bo a wiem co piszę, bo nieraz sporządzałem na własny użytek takie "raporty": Wiem, że zaraz napiszecie, że wszystko zależy od termoizolacji budynku- to prawda, ale tak czy siak, i tak niezależnie od różnicy temp. wewnętrznej i zewnętrznej, przecież nie powstrzymamy procesu przewodności cieplnej tj .współczynnika K(W/mxK) (zdolność substancji do przewodzenia ciepła) poszczególnych materiałów budowlanych. Do głosu dochodzi tutaj przede wszystkim II zasada termodynamiki. Zgodnie z II zasadą termodynamiki wymiana ciepła zawsze przebiega z ciała o temperaturze wyższej do ciała o temperaturze niższej, Tak więc, jeśli rozpatrywany obiekt ma inną temperaturę niż jego otoczenie lub znajdujące się z pobliżu inne ciała, wymiana ciepła odbywać się będzie do momentu osiągnięcia stanu równowagi termicznej. Nie jest możliwe powstrzymanie procesu przekazywania ciepła pomiędzy sąsiadującymi obiektami o różnej temperaturze – można go jedynie spowolnić – i temu właśnie służy dobór materiałów budowlanych o jak najmniejszej przewodności cieplnej. A teraz proszę mi pokazać budynek, który spełnia całkowicie II zasadę termodynamiki pod względem entropii – może takie budynki istnieją na świecie, ale bardzo wątpię w to, żeby super-zaawansowanymi technologiami termoizolacyjnymi dysponował przeciętny „zjadacz chleba” Nie mówię już w tym miejscu ogromnych kosztach takiej inwestycji, ale już o samych trudnościach inwestycyjnych (np. precyzja wykonania, optymalny dobór materiałów). A co do wiatru, to nie od dzisiaj wiadomo, że najbardziej newralgiczne odcinki w termoizolacji budynku to są otwory (okna, drzwi itp.), poddasza, sufity oraz tzw. mostki termiczne - nam się wydaje, że wiatr wywiewa ciepło z naszego domu, ale de facto tak się nie dzieje - zgodnie z prawami fizyki zachodzi oprócz przewodności cieplnej jeszcze tutaj konwekcja i promieniowanie cieplne. No cóż, praw fizyki nigdy nie oszukamy.

maro | 2011-12-08, 17:42

Odp: Małe sprostowanie

Podam pewne absurdy w formie anegdoty, z jakimi w życiu spotkałem się w kwestii termodernizacji. Niedaleko mnie mieszka pewien starszy człowiek który uważa, że eksploatacja C.O. jest bardzo droga i niewydajna, a zaznaczam, że nie jest to człowiek biedny- ma wysoką emeryturę , a jego żona również jest niezależna finansowo- również emerytka, zaś ich dzieci są samodzielne i w pełni ustabilizowane życiowo. W swoim domu posiada w każdym pomieszczeniu piecyki węglowe lub gazowe- nie mówię już o tym, że taki sposób ogrzewania jest szczególnie niefektywny, ale przede wszystkim niebezpieczny dla zdrowia i życia. Zamiast zainwestować w nowoczesną instalację grzewczą C.O, to gość (dalej Pan Oszczędniś) wolał kupić sobie w komisie "nowy" samochód za około 25 tys. zł.- naprawdę dziwny dla mnie tok rozumowania, ale to nie moja sprawa. Przeprowadził termodernizację pt. ocieplanie styropianem 5 cm zamiast 10,12 cm. skąpiąc przy tym kołków i kleju- no, bo oczywiście wychodzi znacznie taniej ze względu na ilość m2, ale prawda jest taka, że w samym procesie ocieplania koszty "tańszego" styropianu, siatki i kołków i kleju nie są największe. Gość ogarnięty obsesją oszczędności zawołał do pracy "fachowców", który praktycznie nie mieli pojęcia o robocie, czego najlepszym przykładem była położona przez nich warstwa wykończeniowa-tak wyjątkowo niechlujnie, że pod odpowiednim kątem padania promieni słonecznych wygląda to wręcz obrzydliwie. Z tego, co pamiętam to były jakieś pociotki z rodziny Pana Oszczędnisia, które pracowały u niego za pół darmo- nie od dziś wiadomo, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu.Nasi "fachowcy" nie należali do ludzi, którzy wylewają za kołnierz, więc po dniu pracy kilka flaszek wódki na stole to była "jazda obowiązkowa", a i piwko, tanie winko w trakcie robót na wysokości nie należało wcale do rzadkości.Ze swojej praktyki wiem, że najdroższa przy ocieplaniu budynku jest robocizna i tzw. wykończeniowka, zwłaszcza, kiedy zajmują się tym profesjonalne firmy. No, ale nasz Pan Oszczędniś poszedł o krok dalej - po co wymieniać stare okna drewniane na na przykład tzw. okna argonowe, skoro w jego mniemaniu -stare są jeszcze niezniszczone. Nasz Pan Oszczędniś doszedł do wniosku, że zamiast okien wymieni drzwi wejściowe do domu- zakupił zwykłe drzwi wewnętrzne zamiast drzwi zewnętrznych o wysokich parametrach termoizolacyjnych- oczywiście najważniejszą rolę odgrywała tutaj cena i kolor ciemnobrązowy: No bo jak wyglądają beżowe drzwi na tle białego koloru ścian- nie ciekawie, nieprawdaż?. Przyszła Godzina Prawdy, czyli ukochana nasza polska zima, i co okazało się, że "spektakularne" posunięcia nie przyniosły zamierzonego efektu, bo wcale nie pojawiły się oszczędności. Myślałem, że dzięki temu nasz Pan Oszczędniś zrozumie, że nie warto było oszczędzać na termodernizacji, ale on po raz kolejny olśnił mnie swoim "geniuszem". Skoro węgiel jest drogi, to czas przerzucić się na drewno, oczywiście w domyśle -najtańsze. No i od tej pory nasz Pan Oszczędniś zwozi bale drzewne, które następnie musi sam poukładać, pociąć i porąbać, a zaznaczam, że jest to człowiek już starszy i dość schorowany. Jak podrożeje drewno, to czym przyjdzie palić Panu Oszczędnisowi- śmieciami, meblami,ciuchami?

chochlik | 2011-12-08, 18:44

Odp: Małe sprostowanie

@stały czytelnik Nic dodać, nic ująć.

maro | 2011-12-08, 19:56

Odp: Małe sprostowanie

P.S. Nie wiem , czy rzeczywiście Pan Oszczędniś zakupił drzwi wewnętrzne jako drzwi wejściowe, choć na pierwszy rzut oka sprawiają takie wrażenie, ale na pewno był to produkt na promocji wypodukowany ... (oczywiście nie ma tutaj szans się pomylić): w Chinach. No, a trzeba jeszcze pamiętać, że oprócz właściwości termicznych drzwi wejściowe muszą przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo domownikom i ich majątkowi. Osobiście nigdy nie kupiłbym drzwi z Chin, i to nie tylko z tego względu, że nie darzę tego kraju symapatią, ale po prostu nie ufam tamtejszym produktom. Miałem już kilka chińskich zamków do drzwi ", to zdążyłem przekonać się jakie to badziewie. Nie polecam.

Wszystkowiedźmin | 2011-12-09, 11:19

Odp: Małe sprostowanie

KlimatologKacper tyle że różnica temperatur była większa w Singapurze jest maksymalna około 37 stopni a w Kuwejcie było ponad 53 stopnie wiec to jest ponad 15 stopni różnicy a nie 10 .A 5 stopni różnicy to jest sporo-na pewno w cieniu jest zauważalna różnica czy jest 35 czy 40 stopni. A co do tych co niby chcą oszczędzić to nie jestem zdziwiony-różne urojenia się zdarzają.Konkretną oszczędność energii mogłyby przynieść ściany z warstwą 2 krotnie większą od standardowej.Oczywiście wtedy efekt by był mniejszy w poprawie ale nadal warty fatygi.Oczywiście w tej chwili-za 10 lat koszty ogrzewania mogą znacząco spaść w Polsce ale to też zależy od ceny ale co do energii to należy się spodziewać że będzie mniej potrzebne.

peterlp3 | 2011-12-08, 09:51

Jasło i Kraków

W Jaśle spadło 3-4 cm śniegu, temperatura lekko powyżej zera. W Krakowie leje przez całą noc, temp. +3,5 stopnia :(