6 lipca 2011, 01:35

Ghana oczami Moniki Miller

Afrykańska Ghana to kraj pełen nieodkrytych cudów przyrody. Od największego sztucznego jeziora na świecie przez pasma górskie aż po piaszczyste wybrzeża Atlantyku. O codziennym życiu w tym gorącym i spalonym słońcem kraju opowie nam podróżniczka Monika Miller.

Dlaczego zdecydowała się Pani odwiedzić właśnie Ghanę, a nie sąsiednie kraje, których jest bez liku na zachodnich wybrzeżach Afryki?

Monika Miller: Po części był to przypadek. Chciałam po prostu wyjechać do Afryki. Marzyłam o Kenii, ale nie udało mi się dostać tam stażu. Zdecydowałam się więc na Ghanę. Z całej Afryki Zachodniej Ghana jest najbardziej rozwiniętym i najbezpieczniejszym krajem.

Jak wyglądały przygotowania do wyjazdu na Czarny Ląd. Czy potrzebne były jakieś dokumenty, szczepienia i wstępna aklimatyzacja?

Monika Miller: Przede wszystkim potrzebna jest wiza. Wizy do Ghany niestety nie można uzyskać w Polsce, najbliższa ambasada znajduje się w Berlinie. Poza tym, obowiązkowe jest szczepienie przeciw żółtej febrze. Dodatkowo zaleca się wykonanie szczepień przeciw żołtaczce (A i B), durowi brzusznemu, poliomyelitis, tężcowi i błonicy.

Jako że podróżowałam już wcześniej, a szczepienia ważne są co najmniej kilka lat, przed wyjazdem do Ghany musiałam jedynie poddać się szczepieniu na żółtą febrę. Warto też przygotować apteczkę ze środkami na biegunkę, malarię, poparzenia, ukąszenia, antybiotykami. Jest to istotne szczególnie jeśli planuje się przebywać na terenach z dala od szpitali i opieki medycznej.

Akra, stolica Ghany, znajduje się pod władaniem klimatu podrównikowego wilgotnego, co oznacza dwie kilkumiesięczne pory deszczowe. Jedna z nich właśnie w czerwcu osiąga swoje apogeum. W ciągu miesiąca potrafi spaść dwukrotnie więcej deszczu niż w polskich miastach. Czy można się przyzwyczaić do tropikalnych deszczy?

Monika Miller: Można się przyzwyczaić. Ja bardzo lubię porę deszczową, bo w końcu można odpocząć od upałów. Noce są już chłodniejsze, da się spać spokojnie bez klimatyzacji. W dzień nadal jest gorąco, ale jest już więcej chmur, więc odczuwalna temperatura jest niższa niż podczas pory suchej. Pada prawie codziennie, na ogół wieczorami lub w nocy. I jak pada to pada porządnie: są to ulewy lub burze. Ale jest wtedy bardzo przyjemnie, temperatura spada poniżej 30 stopni, wieje wiatr, powietrze robi się świeże.

Chociaż z drugiej strony, jak pada to ciężko gdziekolwiek wyjść, bo w takim deszczu nie da się spacerować, a samochody jeżdżą czasem z prędkością nie większą niż 20 km/h bo nic nie widać. I w czasie deszczu taksówki są droższe. Poza tym jest dużo błota na drogach bez asfaltu, niektóre robią się wręcz nieprzejezdne na jakiś czas.

Jaki jest Atlantyk z wybrzeży Ghany, jakże inny od tego, który można podziwiać w Europie?

Monika Miller: Atlantyk jest piękny, chociaż w pewnych miejscach wybrzeże jest bardzo zanieczyszczone. Fale są silne i wysokie, więc na ogół ciężko w nim pływać, czasem się po prostu nie da (no chyba że na desce surfingowej). Nie zauważyłam, aby były tu jakieś przypływy i odpływy. Woda ciepła, słona i wymieszana z piachem.

Jak mieszkaniec strefy umiarkowanego klimatu, jaki mamy w Polsce, odczuwa skutki klimatu tropikalnego, gdy nawet w porze suchej wilgotność za sprawą wpływu oceanu nie spada poniżej 80 procent, a temperatura standardowo przekracza 30 stopni?

Monika Miller: Przede wszystkim jest gorąco. Skóra się cały czas lepi od wilgotności lub poci od upałów, ubrania się przyklejają do ciała. Organizm bardzo szybko się odwadnia, trzeba zatem pić dużo wody. Ponadto, dłuższe przebywanie na zewnątrz, szczególnie na słońcu jest bardzo męczące. Po paru godzinach traci się energię, organizm domaga się snu.

Trzeba też uważać aby nie spalić sobie skóry i nie przegrzać głowy. No i bardzo męczą się także oczy. Słońce świeci bardzo wysoko, prawie w zenicie, około południa cień jest ledwo zauważalny, zatem bez okularów przeciwsłonecznych nic nie widać, wszystko razi. Jednakże nie są to skutki odczuwalne jedynie przez mieszkańców strefy umiarkowanego klimatu. Ghanijczycy tak samo się pocą, lepią i męczą. Może właśnie dlatego dużo śpią i wszystko robią bardzo wolno. Nie mają natomiast problemów ze spaloną skórą.

Co ciekawego turyści mogą zobaczyć w tym niezbyt popularnym kraju. Jakich cudów natury i ręki ludzkiej za żadne skarby nie można przegapić?

Monika Miller: Na pewno warto zobaczyć Cape Coast (zamek, forty, port rybacki), podobno jest to najładniejsze miasto w Ghanie, chociaż ja jeszcze tam nie byłam. Ale na pewno pojadę.  Warto pojechać na plażę poza Akrę, moja ulubiona znajduje się w okolicach Ada Foah, na wyspie, w miejscu gdzie rzeka Volta wpada do oceanu.

Warto pojechać w góry, nie są one wysokie ale bardzo ładne. Najlepiej chyba zobaczyć je w regionie Volta, niedaleko granicy z Togo. Znajduję się tam najwyższy szczyt Ghany: Mount Afadjato oraz przepiękne wodospady: Wli Falls. Na północy Ghany krajobraz zmienia się z dżungli i lasów tropikalnych w busz i sawannę. Można udać się tam na safari do Mole parku podziwiać słonie, antylopy, krokodyle i inne afrykańskie zwierzątka lub do Bolgatanga gdzie nawet można posiedzieć na krokodylu.

Niedaleko Mole Parku znajduje się najstarszy meczet w Ghanie: Larabanga Mosk. Warto go zobaczyć. Stolica Ghany - Akra - nie jest zbyt piękna i turystyczna, poza łukiem triumfalnym, starą latarnią morską i jakimś zamkiem, nie ma tu za wiele do zobaczenia. Jednakże można odwiedzić dzielnicę Osu: tutaj mieszczą się wszystkie bary, kawiarnie, restauracje, puby, dyskoteki, kasyna.

Będąc w Ghanie nie można też zapomnieć o wizycie na afrykańskim markecie (których jest tu mnóstwo). Jak widać niby mały i niezbyt popularny kraj, ale można zobaczyć wiele ciekawych miejsc, jak też wiele doświadczyć podczas licznych festiwali czy koncertów.

Jak podobają się Pani krajobrazy Ghany?

Monika Miller: Bardzo mi się podobają. Plaże są rajskie, w okolicach wybrzeży mnóstwo palm, wszędzie zielono, tylko ziemia jest czerwona. Nieco bardziej na północ: góry, mnóstwo wodospadów, lasy tropikalne. Na samej północy, przy granicy z Burkina Faso: busz i sawanna, płasko, dużo niskich krzaczków, akacji. Jest egzotycznie i pięknie.

Jak odbiera Pani mieszkańców tego kraju. Czy są życzliwi podróżnikom czy też lepiej omijać ich z daleka?

Monika Miller: Tutaj nie ma reguły, są ludzie i życzliwi i niemili. Z moich doświadczeń wynika, że znacznie więcej jest życzliwych, szczególnie w małych miasteczkach i na wioskach. Są bardzo gościnni, weseli, zawsze uśmiechnięci. Bardzo się cieszą jak widzą białą osobę, machają, pozdrawiają, chcą porozmawiać, dzieci od razu przybiegają i się śmieją (albo płaczą ze strachu). Na ogół bardzo pomocni. Niestety, w dużych miastach, szczególnie w Akrze trzeba uważać na złodziei. Dla nich biała osoba oznacza jedynie pieniądze do zdobycia.

Lasy na południowych wybrzeżach Ghany zostały na przestrzeni lat w znacznym stopniu wykarczowane, co zmieniło tamtejszy ekosystem. Czy ludność dba o środowisko naturalne?

Monika Miller: Niestety, Ghanijczycy nie dbają o środowisko. Dużo śmiecą, wyrzucają wszystko na ziemię lub do rowów ze ściekami. W niektórych dzielnicach bardzo śmierdzi i jest bardzo brudno. Poza tym, używa się tutaj mnóstwo plastikowych torebek.

Jaki będzie kolejny zakątek naszego świata, który zamierza Pani odkryć po swojemu?

Monika Miller: Nie wiem jeszcze dokładnie, ale myślę, że będzie to kraj afrykański. Może pojadę zobaczyć sąsiednie kraje Afryki Zachodniej a może będzie to Kenia.

Monika Miller jest absolwentką psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Pracowała na stażu w Akrze, stolicy Ghany. W wolnych chwilach podróżuje, poznaje różne zakątki Ghany i afrykańską kulturę.

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Śledź na bieżąco, gdzie są teraz burze

Dzisiaj, 14:15

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Trzęsienie ziemi we Włoszech. Budzi się superwulkan?

Dzisiaj, 00:16

Wieczorem w rejonie Neapolu we Włoszech doszło do wstrząsu, który spowodował zawalenie się wielu budynków. Są też ofiary. Wybuchła panika, bo wstrząs może oznaczać rychłą erupcję Wezuwiusza lub jeszcze groźniejszego superwulkanu Pola Flegrejskie.

miniatura

Wreszcie! Rusza budowa radaru na Górze św. Anny

Wczoraj, 09:44

Miał był prawą ręką meteorologów przy prognozowaniu zagrożenia powodziowego, gwałtownych burz, a nawet trąb powietrznych. Tymczasem jego budowa opóźnia się od wielu lat. Teraz jednak ma się to zmienić. Kiedy na Górze św. Anny stanie nowoczesny radar?

miniatura

Afera wiatrakowa: Zielone certyfikaty to przekręt wart miliardy

Wczoraj, 08:01

Ciemna strona ekologii. "Farmy wiatrowe powstawały w niejasnych okolicznościach, towarzyszyły im niekorzystne dla skarbu państwa umowy. Każdy dzień działania farm wiatrowych to olbrzymie straty dla koncernów energetycznych" - informuje tygodnik "Sieci".

miniatura

Prognoza 16-dniowa: Jaka pogoda do początku września?

20 sierpnia 2017, 10:31

Kończy się meteorologiczne lato, a wraz z nim wakacje. Jaka pogoda czeka nas w ostatnich dniach sierpnia? Czy będzie słonecznie, sucho i ciepło, a może chłodno i deszczowo? Jak rozpocznie się wrzesień? Jesiennie, a może jeszcze letnio? Sprawdźmy prognozę 16-dniową.

Komentarze

Dodaj komentarz

Zielona Pietruszka | 2015-01-23, 16:41

Świat tonie w plastikowych torebkach

"Dużo śmiecą, wyrzucają wszystko na ziemię lub do rowów ze ściekami. W niektórych dzielnicach bardzo śmierdzi i jest bardzo brudno. Poza tym, używa się tutaj mnóstwo plastikowych torebek." No niestety ten problem jest chyba obecny w większości krajów rozwijających się. W Malezji widziałam rynsztoki do których ludzie wrzucają plastikowe torebki i inne nierozkładalne śmieci i to wszystko wpada do rzek.

Jasiu | 2017-05-11, 16:17

Odp: Świat tonie w plastikowych torebkach

W którymś kraju afrykańskim dyktator zakazał używania plastiku. Do tego nakazał coroczne, ogólnonarodowe sprzątanie kraju. Można? Można... Fajnie byłoby przejechać rowerem dookoła Afryki.

abc | 2015-01-23, 11:37

widok prawie jak na Zatokę Gdańską ;-)

Na drugim zdjęciu widok jak koło baru przystań w Sopocie (kutry rybackie). W oddali zalesiona Kępa Redłowska w Gdyni. Gdy dobrze się przyjrzeć, widać coś jakby dawne Łazienki Północne w Sopocie.

spec | 2015-01-23, 10:49

Równik

Pogoda upalna jest męcząca, ale upadł mit o jasności zimy, słońca wysoko na niebie nie zastąpi odbite od śniegu. Trzeba też pamiętać, że wokół równika jest parno, bo opady tam są intensywne.

Waldemar Walewski | 2013-12-08, 11:03

Moja Ghana

Pani Moniko pozdrawiam z Polski bylem w Ghanie 2008 roku na urlopie spotkalem sie z pania Krystyna Choszcz matka zmarlej jej corki Kingi Choszcz podrozniczki , ktora zmarla na malarie .Ten kraj jest mi dosyc bliski wiaza mnie osobiste wspomnienia. Jak pani daje sobie tam rade prosze o kilka slow pozdrawiam Waldemar

Arek | 2011-07-06, 16:57

Ghana

Wszyscy, którym tak bardzo odpowiada tego typu równikowa pogoda (a na tym forum sporo się takich wypowiada), mogą zamieszkać właśnie w Ghanie. Sycące 30 stopni przy wysokiej wilgotności przez niemal cały rok - zdaje się raj! Na pewno będziecie zachwyceni, ciągle rześcy i wypoczęci.

pyton1990 | 2015-01-23, 10:33

Odp: Ghana

To nie dla mnie warunki. Zdecydowanie preferuję klimat śródziemnomorski.

Twoja Pogoda lepsza niż myślisz

ZOBACZ NOWĄ WERSJĘ SERWISU