11-01-2011, 01:32
Wpływ samolotów na pogodę i klimat
Zobacz więcej w kategorii: Wulkany
Wiosną ubiegłego roku podczas erupcji islandzkiego wulkanu Europa stała się gigantycznym poligonem doświadczalnym dla naukowców najróżniejszych dziedzin, którzy postanowili wykorzystać całkowite wstrzymanie ruchu lotniczego.
Nigdy wcześniej niebo nad naszym kontynentem nie było aż tak wolne od samolotów. Meteorolodzy zabrali się więc do badania wpływu pozostawianych przez nie smug kondensacyjnych na pogodę i klimat. W niektórych miejscach, zwłaszcza nad lotniskami, smug było zwykle tak dużo, że nakładały się na siebie, tworząc zwartą powłokę chmur wysokiego piętra, przez które Słońce wyglądało jakby świeciło przez matowe szkło.
Tymczasem w kwietniu ubiegłego roku niebo było błękitne i zupełnie czyste. Chociaż może się to wydać zaskakujące, to mieszkańcy obszarów przez które przebiega najwięcej szlaków lotniczych, odetchnęli z ulgą. Nie było już nad nimi tej charakterystycznej powłoki, która jakby nie było, ograniczała ich pole widzenia. Czego naukowcy chcieli się dowiedzieć podczas zakazu lotów?
Przede wszystkim tego jaki jest wpływ samolotów na tzw. fenomeny pogodowe, takie jak na przykład efekt halo. Jeszcze ważniejsze było poznanie wpływu smug kondensacyjnych na temperaturę powietrza, zarówno na wysokości kilku kilometrów, jak i przy samej powierzchni ziemi.
Wcześniejsze badania przeprowadzone na niewielką skalę w Nowym Jorku, tuż po zamachach z 11 września 2001 roku, gdy również wstrzymano ruch lotniczy, powiedziały nam, że promienie słoneczne padające na sztucznie utworzone chmury pozostawiane przez samoloty, odbijają się od nich i w ten sposób nie docierają w takich jak zazwyczaj ilościach do gruntu, obniżając temperaturę powietrza.
Odwrotny proces zaobserwowano nocami, gdy ciepło promieniujące z gruntu nie było w stanie udać się do atmosfery, ponieważ blokowane było przez smugi lotnicze, co doprowadzało do miniaturowego procesu cieplarnianego. Po tym jak ruch lotniczy został wstrzymany, a z nieba zniknęły smugi, zaobserwowano, że temperatura powietrza za dnia była wyższa, a nocami niższa od tej z okresu otwartej przestrzeni powietrznej.
Nie udało się natomiast zbadać wpływu dodatkowych ilości pary wodnej, pozostawianej przez samoloty, na procesy atmosferyczne. W kwietniu takie badania przeprowadzono i już wkrótce poznamy ich efekty. Naukowcy zbadali także stopień zanieczyszczenia powietrza nad obszarami często uczęszczanymi przez samoloty.
Satelity meteorologiczne dokonały natomiast pomiarów stężenia dwutlenku węgla nad Europą, co pozwoli nam ustalić w jak wielkim stopniu transport lotniczy wpływa na zmiany klimatyczne.
Dla meteorologów kluczowym badaniem może się okazać wpływ smug lotniczych na prognozy pogody. Okazuje się bowiem, że chmury, które tworzone są przez samoloty, a nie były wcześniej brane pod uwagę w prognozach, mogą mieć na nie znaczący wpływ.
Sądzi się, że smugi kondensacyjne mogą przyczyniać się na niektórych obszarach do obniżania sprawdzalności prognoz. Wszystko dlatego, że wielokrotnie obserwowano, że przelot tylko jednego samolotu może przy sprzyjających warunkach atmosferycznych rozszerzyć smugę na całe niebo i doprowadzić do opadu deszczu, mimo iż prognozy wskazywały na bezchmurne niebo przez cały dzień i bez przelotu samolotu tak też by się stało.
W okresie wstrzymania ruchu lotniczego nie obserwowano też przelotów samolotów oskarżanych o tzw. opryski ludności, czyli związanych z niepotwierdzoną teorią "chemitrails".
Wulkanolodzy z kolei przebadali atmosferę pod względem emisji gazów i pyłów. Wyniki będą klarowne, ponieważ atmosfera była wolna od smug lotniczych, które mogłyby fałszować pomiary. Erupcja islandzkiego wulkanu może się okazać historyczna i to nie tylko z powodu skali chaosu w ruchu lotniczym, ale dlatego, że zaczną myśleć o modyfikacji samolotów tak, aby były przynajmniej w części odporne na tego typu zjawiska. www.twojapogoda.pl








Dodaj komentarz