06-09-2010, 12:18
Fala w Warszawie, a na Śląsku osuwiska
Zobacz więcej w kategorii: Powódź w Polsce
Fala kulminacyjna na Wiśle zbliża się do Warszawy. Wiadomo już, że będzie niższa niż wiosną. Służby są w gotowości. Tymczasem na południu kraju dochodzi do kolejnych obsunięć ziemi wraz z domami.
Fala kulminacyjna na Wiśle w sobotę (4.09) przeszła przez Sandomierz w woj. świętokrzyskim. Rzeka miała poziom 725 cm, a więc tylko 90 cm poniżej stanu z czerwca i nieco ponad metr mniej niż w maju. Mieszkańcy obawiali się, że opaska na wale w Koćmierzowie znów może puścić, dlatego część z nich opuściła swe domy położone najbliżej wału. Podobnie zrobili mieszkańcy Sokolnik w woj. podkarpackim, którzy nie chcieli przeżyć powtórki z czerwca, gdy na skutek cofki zatopiły ich trzy rzeki. Tym razem sytuacja była lepsza, ponieważ wał został dodatkowo umocniony, chociaż przez chwilę było groźnie.
Wczoraj fala kulminacyjna wkroczyła na Lubelszczyznę, przepływając przez gminę Wilków, gdzie obawiano się jej tak bardzo jak w Sandomierzu. Ludzie zdążyli już po części osuszyć i rozpocząć remont swych domów, dlatego był strach przed ponownym zalaniem. Wisła jednak płynęła od 1 do 1,5 metra powyżej stanu alarmowego, czyli o metr niżej niż wiosną.
Jutro rano fala dotrze do Warszawy, gdzie od wczoraj od godziny 20:00 obowiązywało pogotowie przeciwpowodziowe, a dzisiaj od 11:00 alarm powodziowy. Wisła ma poziom 600 cm i właśnie teraz zaczęła przekraczać stan ostrzegawczy. Podczas przejścia fali Wisła ma mieć według prognoz stan 655 cm, czyli przekraczać stan alarmowy o 5 cm. Ma być o 94 cm niższy od czerwcowego i o 135 cm niższy od majowego. Władze zapewniają, że żadnego zagrożenia dla mieszkańców nie ma, ale mogą się pojawić utrudnienia w ruchu, ponieważ trzeba będzie zamknąć drogi prowadzące przez wały przeciwpowodziowe. Poza Warszawą alarm powodziowy i pełna mobilizacja obowiązują także w Płocku oraz w powiatach: warszawskim zachodnim, legionowskim, nowodworskim, płońskim, sochaczewskim, płockim, lipskim, zwoleńskim, kozienickim, grójeckim, garwolińskim, otwockim i piaseczyńskim.
Tymczasem wczoraj nad ranem fala kulminacyjna na Odrze przepłynęła przez Wrocław, gdzie poziom rzeki wyniósł 409 cm, a więc 29 cm powyżej stanu ostrzegawczego i 41 cm poniżej stanu alarmowego. Ani przez chwilę nie było zagrożenia dla mieszkańców.
Na Ziemi Żywieckiej po opadach doszło do kolejnych obsunięć ziemi. W gminie Milówka osuwisko ma prawie 200 metrów szerokości i pochłania dalsze domy. Część z nich całkowicie się rozpadła, inne to samo czeka w ciągu następnych godzin i dni. Ewakuowano już kilkanaście osób. Każdy kolejny deszcz pogarsza sytuację, która dramatyczna może się stać w czwartek (9.09), gdy spodziewamy się kolejnej fali opadów, na szczęście nie tak dużej jak ostatnio. Ziemia jest przesiąknięta wodą i nie jest w stanie przyjmować dalszych jej ilości. Na południu województwa śląskiego może więc dochodzić nie tylko do osuwania się ziemi, lecz także do nowych podtopień. www.twojapogoda.pl

Gdzie teraz znajdują fale kulminacyjne na Odrze i Wiśle. Dane: TwojaPogoda.pl









Dodaj komentarz