24-08-2010, 03:05
Po burzach zerwane dachy i pożary
Zobacz więcej w kategorii: Burze
Przez całą Polskę przeszedł wczoraj po południu i wieczorem chłodny front atmosferyczny, przynosząc ulewy, burze i porywisty wiatr. Najwięcej spustoszeń notuje się na Ziemi Łódzkiej.
Chłodny front, kończący okres gorącej i upalnej pogody, wkroczył do zachodniej Polski znad Niemiec wczoraj około godziny 14:00. Dotarcie do centrum kraju zajęło mu około 5 godzin. Tym razem wyładowania atmosferyczne nie dominowały, ponieważ o wiele gwałtowniejsze o nich były opady deszczu i wiatr.
Szczególnie dały się one we znaki na Ziemi Łódzkiej około godziny 19:00, gdzie w środkowej części regionu wiatr połamał drzewa, pozrywał dachy z 16 domów i uszkodził linie energetyczne. Strażacy przez cały wieczór pracowali w okolicach miejscowości Kurowice, Bukowiec i Brójce. Tam spustoszeń poczynionych przez nawałnicę było najwięcej. Dojazd do wzywających pomoc mieszkańców był poważnie utrudniony z powodu konarów tarasujących drogi. Strażacy nie tylko usuwali połamane gałęzie i wypompowywali wodę z zalanych gospodarstw domowych, lecz także ugasili pożar jednego z budynków. Energetycy najwięcej pracy mieli w okolicach Bełchatowa, gdzie bez prądu zostało kilkaset domostw.
Niespokojnie było także na Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce, na Kujawach i na południu Pomorza. Przez ponad 2 godziny przechodziły tam ulewne deszcze, które spowodowały podtopienia dróg i domostw. Olbrzymie kałuże pojawiły się m.in. na ulicach Zielonej Góry, Torunia i Bydgoszczy. Miejscami z powodu utrudnionego przejazdu tworzyły się korki.
Dzisiaj burze powrócą do województw wschodnich, południowych i centralnych, ale nie powinny być bardzo gwałtowne. Nadal jednak będzie intensywnie padać deszcz, dlatego niewykluczone są lokalne podtopienia. www.twojapogoda.pl









Dodaj komentarz