17-08-2010, 18:32
Dym z Rosji jest już nad Polską
Zobacz więcej w kategorii: Mgła i smog
Dym pochodzący z gigantycznych pożarów lasów i pól w zachodniej Rosji, dzisiaj oficjalnie dotarł do wschodniej Polski. Efektem jego istnienia będzie pełen intensywnych kolorów zachód słońca.
Kilka dni gęstemu, toksycznemu dymowi znad ognisk pożarów w Rosji zajęło dotarcie do naszych wschodnich granic. Najpierw dym i pył przemieszczał się nad Białorusią i Ukrainą. Oba kraje w ciągu kilkudziesięciu ostatnich godzin pogrążyły się w bardzo dużych ilościach dymu. Chociaż nie jest on tak gęsty jak na przykład w Moskwie, to jednak mieszkańcom prewencyjnie zalecono noszenie maseczek higienicznych, zwłaszcza w większych miastach, gdzie dodatkowo utrzymuje się miejski smog.
Dym mógł się swobodnie przemieszczać na zachód, ponieważ sprzyjały ku temu wschodnie wiatry. Naprawdę niewiele brakowałoby, aby cały nasz kraj pogrążył się w dymie. Z odsieczą przyszedł nam chłodny front atmosferyczny niosący burze, ulewne deszcze i masy powietrza z zachodu Europy, które zatarasowały dymowi drogę na zachód. Jak się okazuje te same burze, które poczyniły w Polsce spore spustoszenie, zabiły 1 osobę i zraniły 7 kolejnych, stały się naszym obrońcą przed zanieczyszczonym powietrzem.
Jedynym regionem, gdzie w tej chwili zebrał się rosyjski dym jest wschodni kraniec Polski, a więc województwo podlaskie, wschodni kraniec mazowieckiego, lubelskie i podkarpackie (zobacz poniżej na dzisiejszym zdjęciu satelitarnym). Im bliżej granicy z Białorusią i Ukrainą, tym dymu jest więcej. Na unoszących się w powietrzu drobnych pyłkach załamywać się będą dzisiejszego wieczoru promienie słoneczne, dlatego zachód słońca będzie bardziej kolorowy niż zazwyczaj. Niewykluczone, że miejscami, gdzie niebo będzie się rozpogadzać, zobaczymy czerwoną poświatę i intensywnie podświetlone chmury w czerwonych i różowych odcieniach.

Na szczęście zagrożenia radioaktywnego nie ma, ponieważ stacje monitoringu skażenia, należące do Instytutu Fizyki Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, nie zanotowały przekroczenia bezpiecznego progu promieniowania. W nocy z poniedziałku na wtorek (16/17.08) poziom promieniowania na bardzo krótko skoczył do góry, ale znalazł się co najwyżej w połowie drogi między poziomem średnim a anomalnym, co nie jest groźne. Obecnie powrócił już do wartości normalnych i systematycznie się obniża.
W dalszym ciągu będziemy obserwować dym z pożarów rosyjskich lasów nad wschodnią Polską, który zgodnie z prognozami powinien się wycofywać powoli na wschód ku Ukrainie i Białorusi. Powietrze oczyszczane będzie przez przechodzące nad regionem deszcze. www.twojapogoda.pl









Dodaj komentarz