8 stycznia 2016, 05:18

Neptun

Neptun jest ostatnią planetą w Układzie Słonecznym i najmniejszą wśród gazowych. Jego ostatnie szczegółowe zdjęcie pochodzi z 1989 roku.

Wielka błękitna kula wodoru

Po ponad dwu miesiącach podróży przez Układ Słoneczny docieramy do Neptuna, który jest ósmą i zarazem najdalszą planetą. Podobnie jak w przypadku Urana większość ludzi nie jest w stanie zobaczyć jej gołym okiem. Wszystko dlatego, że pomimo swojej średnicy wynoszącej 49,5 tysiąca kilometrów, Neptun jest od nas oddalony aż o prawie 4,5 miliarda kilometrów. Ze Słońca dociera tam niewielkie promieniowania, jednak Neptun jest cieplejszy od Urana. To efekt jego wewnętrznego ciepła, które jest trzykrotnie większe niż te otrzymywane od Słońca. Temperatura pomimo to przekracza tam minus 200 stopni. Oficjalnie mówi się, ze planeta została odkryta w 1846 roku, jednak jej pierwszych obserwacji dokonał Galileusz już w siedemnastym wieku nie wiedząc jeszcze, że ma do czynienia z planetą. Na pierwsze zdjęcia planety trzeba było czekać aż do 1989 roku, kiedy sfotografowała ją sonda Voyager-2. Wówczas mieliśmy potwierdzenie, że planeta jest błękitna. Nazwaną ją więc Neptunem od rzymskiego boga wód. Niebieski kolor nadają jej śladowe ilości metanu. Na pierwszych zdjęciach naukowców zainteresowała wielka ciemna plama. Porównaną ją do plamy z Jowisza. Pomyślano więc, że to gigantyczny cyklon i to się potwierdziło. Na Neptunie w olbrzymim cyklonie wiatr osiąga niewyobrażalną prędkość 2100 kilometrów na godzinę, czyli 23 razy większą niż podczas statystycznej wichury na Ziemi. Na żadnej innej planecie w naszym Układzie Słonecznym nie wieje tak mocno. Jednak wichury to nie jedyne zjawiska pogodowe, które można zaobserwować na planecie. W atmosferze występują chmury pierzaste, podobne do tych na naszym niebie, jednak z tą różnicą, że nie składają się one z kryształków lodu, lecz z zamarzniętego metanu. Neptun potrzebuje na obrócenie się wokół własnej osi około 16 godzin i tyle też trwa tam doba. Natomiast rok trwa aż 165 lat, ponieważ tyle zajmuje mu obieg wokół Słońca.

Wyjątkowe księżyce

Neptun posiada 13 naturalnych satelitów. Niektóre z nich są wyjątkowe w skali całego Układu Słonecznego. Największym księżycem jest Tryton. Odkryto go 10 października 1846 roku. Już wtedy zaskoczył astronomów, ponieważ poruszał się w przeciwnym kierunku niż wszystkie pozostałe księżyce w naszym Układzie Słonecznym. Dlatego też wykluczono, że jest częścią Neptuna i pochodzi z otchłani kosmosu, najprawdopodobniej z pasa Kuipera. Kilka miliardów lat temu został przechwycony przez pole grawitacyjne Neptuna, które wciąż go przyciąga. Wszystko wskazuje na to, że w dalekiej przyszłości księżyc uderzy w planetę i rozpadając się stworzy malownicze pierścienie. Na temat Trytona wciąż wiemy niewiele, ponieważ jedyne dane pochodzą sprzed równo 20 lat. Na powierzchni księżyca temperatura spada do nawet minus 235 stopni. Nigdzie indziej nie jest aż tak zimno. Tryton to księżyc którego atmosfera składa się w większości z azotu. To właśnie fontanny tego gazu w formie ciekłej naukowcy zauważyli na zdjęciach. Pokrywa zamarzniętego azotu i metanu obejmuje niemal całą południową półkulę planety. O północnym biegunie nie wiemy niemal nic, gdyż podczas przelotu sondy Voyager-2 znajdował się on w cieniu. Naukowców bardzo ciekawi powierzchnia i atmosfera księżyca, ponieważ wyróżnia się ona spośród pozostałych ciał w naszym Układzie Słonecznym. Planowano wysłanie sondy, ale ze względu na to, że lot trwałby ponad 20 lat i misja mogłaby się nie powieść, projekt jest odsuwany w przyszłość. Drugim co do wielkości księżycem Neptuna jest Proteusz. Jest nadzwyczaj ciemny, gdyż odbija tylko 6 procent padającego nań światła. Jest podobny do naszego naturalnego satelity, który pocięty jest wieloma kraterami. Najbardziej ekscentryczna wydaje się być Nereida, która porusza się po orbicie o promieniu wahającym się od 1 do nawet 9 milionów kilometrów. Nie wiemy jak dokładnie wygląda, ponieważ sonda Voyager-2 znajdowała się zbyt daleko niej, aby fotografia była wyraźna. Wiemy jedynie, że Nereida nie ma regularnego kształtu. Najmniejszy księżyc o nazwie Psamathe ma zaledwie 38 kilometrów średnicy.

Niepełne pierścienie

Neptun, podobnie jak inne planety gazowe w naszym Układzie Słonecznym, posiada system pierścieni. Są one jednak bardzo słabo zarysowane, w dodatku żaden z nich nie tworzy pełnego okręgu. Niektóre pierścienie składają się z kilku łuków. Naukowcy sądzą, że na takie zjawisko może mieć wpływ przyciąganie grawitacyjne księżyców Neptuna, które burzą jednolitą strukturę pierścieni. Do tej pory nie udało się do końca wyjaśnić dlaczego po milionach lat pierścienie nie są pełne, mimo iż pył i miniaturowe skały pokryte lodem, z których się składają, wędrują zgodnie z ruchem obrotowym planety i powinny były się już połączyć. Naukowców najbardziej interesuje pierścień Adamsa, czyli ten znajdujący się najbardziej na zewnątrz. Ma około 50 kilometrów szerokości i znajduje się w odległości ponad 60 tysięcy kilometrów od jądra Neptuna. Jedyne zdjęcia i dane liczbowe pierścieni jakie posiadamy pochodzą z sondy Voyager-2, która przeleciała obok Neptuna równo 20 lat temu. Obserwacje teleskopowe są niemożliwe, ponieważ aby poznać szczegóły budowy pierścieni potrzebna jest sonda, która mogłaby się zbliżyć do nich na minimalną odległość.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Wczoraj, 23:01

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Dmuchawiec może nas zatruwać groźnym ozonem

Wczoraj, 08:15

Niepokojącego odkrycia dokonali niemieccy naukowcy. Okazuje się, że popularne kwiatki, które rosną niemal na każdy trawniku przy naszych domach, mogą przy odpowiednich warunkach atmosferycznych produkować bardzo niebezpieczny dla człowieka ozon.

miniatura

Wulkan na zachodnim wybrzeżu USA grozi potężną erupcją

Wczoraj, 07:49

Naukowcy informują, że w rejonie wulkanu St. Helens w USA w ostatnim czasie odnotowano całą serię trzęsień ziemi, w dodatku komora pod wulkanem zaczęła się wypełniać magmą. Świadczy to o zbliżającej się erupcji, która może być niezwykle gwałtowna.

miniatura

Morza zaczną zalewać lądy. Będzie jak w "Wodnym świecie"?

26 maja 2017, 10:03

Naukowcy nie spodziewali się, że wzrost poziomu wody w oceanach będzie następować tak gwałtownie. Obecnie jest ono aż trzykrotnie większe niż jeszcze pod koniec ubiegłego wieku. Co to może oznaczać dla miast położonych nad brzegami mórz i oceanów?

miniatura

Znów będzie gorąco. Temperatura może przekraczać 30 stopni

26 maja 2017, 09:00

Najpierw upał wlał się do Hiszpanii, właśnie teraz jest we Francji, a niebawem dotrze do Niemiec, a stamtąd do Polski. Termometry znów mogą pokazać 30 stopni w cieniu. Gdzie tym razem będzie najcieplej, a gdzie na upał nawet nie ma co liczyć?

Komentarze

Dodaj komentarz