13 stycznia 2016, 15:28

Księżyc

Księżyc jest największym i najjaśniejszym obiektem nocnego nieba. To jedyne ciało niebieskie, poza Ziemią, na którym stanęła ludzka noga.

Całodobowe obserwacje Księżyca

Chociaż Księżyc jest obok Słońca najlepiej widocznym obiektem kosmicznym na ziemskim niebie, to jednak większość z nas niewiele o nim wie. Spoglądając nocami na jego tarczę zastanawiamy się czym są czarne i białe plamy na jego powierzchni. Od czasu pierwszego lądowania człowieka na Księżycu, a więc od lipca 1969 roku, wiemy na jego temat znacznie więcej. Jeśli będziemy obserwować Księżyc każdego dnia przez miesiąc, to zobaczymy, że nie tylko wyłania się zza horyzontu każdej kolejnej doby średnio o godzinę później, ale także zmianie ulegają jego fazy. Po nowiu, kiedy Księżyc jest niewidoczny, ponieważ oświetlona jest wyłącznie niewidoczna z Ziemi część jego tarczy, następuje powolne, ale systematyczne wychodzenie jego powierzchni z cienia. Najpierw pojawia się niewielki sierp na prawym brzegu tarczy, a następnie zwiększa on swoją wielkość, aż do momentu pierwszej kwadry, czyli czasu, kiedy oświetlona jest przez Słońce dokładnie cała prawa połowa tarczy Księżyca. Nasz naturalny satelita widoczny jest wówczas wieczorami i w pierwszej połowie nocy. Następnie światło rozświetla coraz większy obszar tarczy, aż wreszcie cała widoczna z Ziemi strona Księżyca staje się oświetlona. Wówczas ma miejsce pełnia. Księżyc wschodzi dokładnie wtedy kiedy Słońce zachodzi, a zachodzi, kiedy Słońce wschodzi. Pełnia ma miejsce mniej niż 2 tygodnie po nowiu. W kolejnych dniach w cieniu zaczyna się pogrążać prawa strona tarczy Księżyca, czyli odwrotnie jak dotychczas. Przez kilkanaście dni oświetlonej tarczy ubywa, aż dochodzi do zjawiska nazywanego ostatnią kwadrą, kiedy oświetlona jest cała lewa połowa księżycowej tarczy. Księżyc widoczny jest wówczas w drugiej połowie nocy oraz w pierwszej połowie dnia. To właśnie wtedy możemy go podziwiać przy pogodnym niebie nawet w samo południe nad zachodnim horyzontem. Na końcu widoczny jest niewielki sierp aż Księżyc pogrąża się w ciemności zbliżając się na niebie do Słońca. Pełny cykl faz trwa niecały miesiąc, dokładnie 29 dni.

Niewidoczna strona Księżyca

Czas na odkrywanie dalszych sekretów Księżyca, który chociaż wydaje nam się bliski i towarzyszy nam od narodzin, wciąż jest dla nas zagadką. Podróżujący do odległych krajów na południowej półkuli Ziemi zastanawiają się, jak będzie tam wyglądać nasz naturalny satelita. Okazuje się, że nie zobaczymy nic nowego, poza tym iż Księżyc będzie "wywrócony do góry nogami". Gdzie na Ziemi możemy zobaczyć inną stronę Księżyca niż w Polsce? Odpowiedź jest niezwykle prosta, ale i trudna do wyobrażenia: nigdzie. Ze względu na to, że Księżyc obiega Ziemię i obraca się wokół własnej osi w niemal tym samym czasie, a więc w ciągu 27 dni, z powierzchni naszej planety możemy zobaczyć tylko jedną stronę księżycowej tarczy, a druga nazywana "niewidoczną" pozostaje dla nas ukryta na zawsze. Jednak wiemy dokładnie co znajduje się z drugiej strony Księżyca, ponieważ w 1959 roku zdjęcie "niewidocznej" strony przesłała nam po raz pierwszy rosyjska sonda Łuna 3. Do dziś zdjęć z wielu kolejnych sond napłynęło znacznie więcej. Jak się możemy przekonać spoglądając na zdjęcie obu półkul Księżyca, które zamieszczamy pod artykułem, strona "niewidoczna" jest zdecydowanie bielsza od tej widocznej z Ziemi. Praktycznie nie występują tam księżycowe morza, czyli ciemne obszary. Morza to nic innego jak tereny pojawiania się bazaltu, a więc ciemnej skały wulkanicznej. Bazalt na Księżycu to efekt uderzeń olbrzymich meteorytów, które wywołały wgłębienia w księżycowej glebie. Jaśniejsze obszary nazywane są wyżynami i górami, ponieważ wznoszą się ponad ciemnymi morzami. Głównym elementem jasnych obszarów są olbrzymie kratery wulkaniczne. Jeden z nich o nazwie Arystoteles znajduje się w pobliżu górnego brzegu tarczy Księżyca. Jednak najlepiej widoczny z Ziemi jest krater Tycho wznoszący się w dolnej części tarczy. Gołym okiem możemy zobaczyć system promieni wokół krateru, którego wiek szacowany jest na ponad 100 milionów lat.

Księżycowe tajemnice w liczbach

W poprzednich dwóch artykułach poznaliśmy elementy powierzchni Księżyca, zarówno te widoczne gołym okiem, jak i te niewidoczne. Tym razem poznamy Księżyc od strony liczb. Księżyc jest jedynym naturalnym satelitą Ziemi. Jest oddalony od naszej planety o 384 tysiące kilometrów i ma jednocześnie cztery razy mniejszą średnicę niż Ziemia. Księżyc obiega Ziemię w niecały miesiąc, pędząc po orbicie z prędkością 1 kilometra na sekundę. Światło potrzebuje sekundy, żeby pokonać drogę z Ziemi na Księżyc. Natomiast jeśli chcielibyśmy dotrzeć na Księżyc samochodem poruszającym się z prędkością 100 km/h, to zajęłoby to nam aż pół roku. Na szczęście statki kosmiczne poruszają się znacznie szybciej i człowiek jest tam w stanie dolecieć w mniej niż 2 dni. Po raz pierwszy na powierzchni Księżyca wylądowała rosyjska sonda Łuna-2, co miało miejsce 13 września 1959 roku. Jednak na pierwsze lądowanie człowieka trzeba było poczekać dokładnie 10 lat, do 20 lipca 1969 roku, kiedy statek kosmiczny Apoll-11 wylądował wraz z trzema amerykańskimi astronautami na Morzu Spokoju, w środkowo-wschodniej części księżycowej tarczy widocznej z Ziemi. Księżyc ma niezwykle cienką atmosferę, dlatego w ciągu doby następują tam bardzo duże wahania temperatury. Przy pełnym nasłonecznieniu jest nawet plus 150 stopni, zaś w nocy minus 150 stopni. Nie ma ani wiatru, ani też chmur, a co za tym idzie także opadów. Niebo przez całą dobę jest czarne i usiane gwiazdami. Ze względu na strukturę powierzchni, czyli obecność ciemnego bazaltu, Księżyc odbija tylko 7 procent słonecznego światła, czyli najmniej spośród wszystkich księżyców w naszym Układzie Słonecznym. Gdyby odbijał 100 procent światła, moglibyśmy mówić o drugim słońcu na niebie. Księżyc ma sześciokrotnie mniejsze przyciąganie niż Ziemia, dlatego wszystko jest tam znacznie lżejsze.

Historia wschodów Ziemi na Księżycu

To zdjęcie widział chyba każdy mieszkaniec naszej planety, mowa o spektakularnym wschodzie Ziemi zza księżycowego horyzontu, które zostało wykonane dokładnie 40 lat temu przez astronautów znajdujących się na pokładzie promu Apollo 8. Statek kosmiczny wraz z trzema astronautami po raz pierwszy opuścił ziemską orbitę i wszedł na orbitę Księżyca. Tego wyjątkowego przeżycia doświadczyli Amerykanie dowódca Frank Borman oraz piloci William Anders i James Lovell. 24 grudnia 1968 roku spoglądnęli oni w kierunku Księżyca i wówczas dostrzegli jak zza jego horyzontu wyłania się Błękitna Planeta. Następnie wykonali zdjęcie, które przeszło do historii. Ukazuje ono planetę na której mieszkamy, tak małą, a zarazem tak wielką. Zdjęcie to od lat pokazywane jest w podniosłych chwilach, kiedy człowiek poznaje swoje miejsce w bezmiarze kosmosu. Na zdjęciu wykonanym z odległości ponad 380 kilometrów od Ziemi widoczny jest fragment Afryki i oczywiście błękit oceanów nad którymi wiszą białe chmury. Jednak nie jest to pierwsze zdjęcie Ziemi wschodzącej zza księżycowego horyzontu, gdyż te wykonała bezzałogowa sonda Lunar Orbiter 1 w dniu 23 sierpnia 1966 roku. Na czarnobiałej fotografii niemal niewidoczne są szczegóły powierzchni Ziemi, za to dość dobrze zauważalne są elementy ukształtowania Księżyca. Musimy wierzyć naukowcom na słowo, że na tym zdjęciu Ziemi widoczny jest pas od tureckiego Stambułu po południowoafrykański Kapsztad. Zdjęcia z przeszłości przechodzą obecnie odświeżanie w laboratoriach NASA, dzięki czemu można je zobaczyć w wysokiej rozdzielczości. Najnowsze zdjęcie Księżyca i Ziemi pochodzi od japońskiej sondy kosmicznej Kaguya, która wykonała je w wysokiej rozdzielczości.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

miniatura

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 10:05

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

miniatura

Prawdziwe piekło. Jest tak gorąco, że roztapia się asfalt

Dzisiaj, 08:34

Zachodnie regiony Stanów Zjednoczonych nękane są przez wyjątkowo wczesną i silną falę upałów. Termometry dzień w dzień pokazują popołudniami w cieniu nawet powyżej 50 stopni. Żar jest nie do wytrzymania, bo z powodu braku prądu nie można włączyć klimatyzacji.

miniatura

Alarm pogodowy! Przechodzą silne burze i ulewy

Wczoraj, 10:28

Czeka nas bardzo niespokojne popołudnie, wieczór i noc. Z zachodu na wschód Polski będą wędrować ulewne deszcze, a wraz z nimi burze, miejscami z gradem i porywistym wiatrem. Niewykluczone są nawet trąby powietrzne. Gdzie zjawiska będą najbardziej gwałtowne?

miniatura

Fala upałów w Anglii. Tak gorąco nie było w czerwcu od 41 lat

Wczoraj, 08:09

Mieszkańcy Anglii przeżyli w ostatnich dniach największą falę upałów od kilkudziesięciu lat. Wczoraj nastąpiło jej apogeum. Termometry pokazały w cieniu aż 35 stopni. Pogotowie niemal bez przerwy jeździło do ludzi, którzy omdleli. Czy to zapowiedź gorącego lata?

miniatura

Czy w Polsce burza może przechodzić przez 15 godzin?

21 czerwca 2017, 07:35

Czy my żyjemy w kraju tropikalnym? Z pewnością takie wrażenie mogli w lipcu 2012 roku odnieść mieszkańcy Wrocławia i okolic, ponieważ burze przetaczały się tam przez całe 15 godzin. Jak to się stało, że afrykańskie klimaty zawitały do Polski?

Komentarze

Dodaj komentarz