11 stycznia 2016, 08:41

Jowisz

Jowisz jest największą planetą w Układzie Słonecznym, 11 razy większą od Ziemi. Wypełniony jest po brzegi helem i wodorem.

Gigantyczne cyklony i pasy chmur

Jowisz, czyli największa planeta naszego Układu Słonecznego, skrywa wiele tajemnic, które z biegiem czasu są odkrywane przez kolejne sondy kosmiczne. Jednak planeta, która ma średnicę 11 razy większą od ziemskiej, nie nadaje się do zamieszkania. Jowisz jest planetą gazową, a to oznacza, że nie ma stałej powierzchni. Wypełnia go głównie wodór. Planeta obraca się wokół własnej osi z olbrzymią prędkością 45 tysięcy kilometrów na godzinę, dlatego też doba trwa tam zaledwie 10 godzin. Dzięki temu Jowisz jest najszybciej obracającą się planetą w naszym Układzie Słonecznym. Gigant potrzebuje jednak aż 11 lat na to, aby obiec Słońce, mimo iż pędząc po orbicie w ciągu każdej sekundy pokonuje dystans 13 kilometrów. Naukowcy już dawno poznali właściwości orbity Jowisza, dlatego obecnie skupiają się na badaniu jego atmosfery, która okazuje się niezwykle ciekawa nie tylko dla astronomów, ale również dla meteorologów. Najnowszym odkryciem są wyładowania atmosferyczne, które zaobserwowano nad biegunami Jowisza. Dotąd naukowcy myśleli, że występują one jedynie w pobliżu równika, gdzie ma miejsce proces konwekcji, czyli piętrzenia się chmur burzowych. Wyładowania atmosferyczne na planecie są znacznie silniejsze od tych notowanych na Ziemi. Naukowcy dowiedzieli się o tym po wnikliwej analizie tysięcy zdjęć wykonanych przez sondę New Horizons, która zmierza do Plutona, ale podczas swej wędrówki przeleciała w pobliżu Jowisza i jego księżyców. Dowiedzieliśmy się nie tylko o piorunujących spektaklach jakie mają miejsce na największej planecie, ale również o jej gigantycznych cyklonach. Jeden z nich nazywany Wielką Czerwoną Plamą szaleje już od 350 lat. Cyklon wiruje przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, czyli zachowuje się podobnie jak cyklony na północnej półkuli Ziemi, i potrzebuje około 6 dni na jeden pełny obrót. Jednak jego rozmiary są nieporównywalne, gdyż jest długi na 25-40 tysięcy kilometrów i szeroki na 12-14 tysięcy kilometrów. Oznacza to, że mega burza na Jowiszu jest dwa, a nawet trzy razy większa niż cała Ziemia. Wiatr w jej wnętrzu potrafi przekraczać 500 km/h. Wielka Czerwona Plama jest zbudowana z chłodnych chmur w górnych warstwach atmosfery. Nie wiadomo do końca co ją wytworzyło, ale według najnowszych teorii mogła ona powstać wskutek uderzenia w Jowisza olbrzymiej komety lub asteroidy.

Księżyce są jeszcze ciekawsze

Jeszcze 10 lat temu wiedzieliśmy o istnieniu tylko 16 księżyców Jowisza. Do dzisiaj za pomocą najróżniejszych teleskopów i sond kosmicznych odkryliśmy wiele kolejnych i ich liczba wzrosła do aż 63. Co ciekawe kilkanaście z nich nadal nie ma nazwy i są one bardzo małe. Po raz pierwszy na jowiszowe księżyce spoglądnął Galileusz, co miało miejsce 7 stycznia 1610 roku. Największe księżyce: Io, Europa, Ganimedes i Kallisto badane są przez naukowców już od 400 lat. Ganimedes ma średnicę 5,2 tysiąca kilometrów i dokładnie tydzień zajmuje mu okrążenie Jowisza. Księżyc Io porusza się na orbicie wokół planety tak szybko, że obieg Jowisza, mającego 11 razy większą średnicę od ziemskiej, zajmuje mu tylko 1 dzień. Na księżyce wpływ ma zarówno Jowisz jak i one same między sobą. Ganimedes jest największym znanym księżycem w naszym Układzie Słonecznym. Wciąż niewiele wiemy na jego temat, ponieważ badania pochodzą jedynie z jednej sondy kosmicznej Galileo. Powierzchnia księżyca to głównie jaśniejsze i ciemniejsze obszary. Te jasne uważane są za stosunkowo młode, natomiast ciemniejsze są dużo starsze i tam też obserwuje się dużą ilość kraterów uderzeniowych. Na Ganimedesie często dochodziło do gwałtownych trzęsień ziemi, które powodowane były przez przesuwające się płyty tektoniczne, które w niektórych miejscach dążyły do wypiętrzania gór. Obecne obserwacje wskazują na osłabnięcie lub nawet całkowite ustanie aktywności tektonicznej. Naukowców zaciekawiły pokłady lodowe znajdujące się na biegunach księżyca oraz pod powierzchnią gruntu, gdzie temperatura spada do minus 160 stopni. Nie można też pominąć faktu, że atmosfera niemal w całości wypełniona jest tlenem. Na razie jednak nie planuje się specjalistycznych badań za pomocą próbników. Kolejnym ciekawym księżycem jest Europa, której niemal płaska powierzchnia poprzecinana jest wieloma pasami. To pęknięcia gruntu, które świadczą o tym iż księżyc jest młody i nadal dochodzi do aktywności tektonicznej. Szczeliny wypełnione są między innymi kwasem siarkowym, stąd ciemniejszy kolor. Dane z sondy Galileo wskazują na istnienie pod warstwą lodu gigantycznych pokładów słonej wody. Długo nie odkryjemy tajemnic Europy, ponieważ w 2005 roku misja badawcza została odwołana z powodu ograniczania budżetu NASA.

Erupcja wulkanu na księżycu Io

Wyjątkowo ciekawy wydaje się wulkan Tvashtar znajdujący się w pobliżu północnego bieguna jednego z księżyców Jowisza o nazwie Io. Pod koniec lutego 2007 roku sonda New Horizons, która zmierza w kierunku Plutona wykonała bardzo ciekawe zdjęcia tego ciała niebieskiego. Na zdjęciu widoczny jest księżyc Io w połowie oświetlony przez Słońce, a w połowie pogrążony w cieniu. Wyśmienicie zarysowane są szczegóły powierzchni księżyca, a wszystko dlatego, że nie posiada on atmosfery. Jednak uwagę naukowców przykuła smuga widoczna w pobliżu północnego bieguna Io. To właśnie smuga popiołu wulkanicznego, który wyrzucony został z krateru wulkanu Tvashtar. Popiół wzniósł się na rekordową wysokość 385 kilometrów (na Ziemi popiół osiąga najwyżej 15 kilometrów ze względu na prądy strumieniowe) i rozprzestrzenił na powierzchni aż 700 kilometrów. Popiół po pewnym czasie zaczął opadać i powstał charakterystyczny łuk. Gdyby na naszym Księżycu, który ma średnicę identyczną jak jowiszowy Io, doszło do tak potężnej erupcji wulkanu to z pewnością smugę popiołu moglibyśmy podziwiać gołym okiem n niemal każdej nocy.

Jowisz prawie jak gwiazda

Poznaliśmy już najciekawsze zjawiska pogodowe na Jowiszu, a także jego liczne księżyce. Dzisiaj prześwietlimy atmosferę największej planety naszego Układu Słonecznego i dowiemy się skąd wzięła się jej barwa. Ciemne, czerwonawe pasma na Jowiszu nazywane są pasami, zaś jasne określane są jako strefy. Z obserwacji poczynionych przez teleskopy dowiedzieliśmy się, że w ciągu kilku tygodni zachodzą spore zmiany w ich wyglądzie. Białe chmury zawierają kryształki zamarzniętego amoniaku i wody. Brązowe i czerwone obłoki to efekt obecności siarki. Na Jowiszu występują burze i to podczas nich w wyniku działalności elektryczności uwalniają się substancje, które barwią chmury na kolor niebieski. Mimo iż wydaje się, że obłoki w atmosferze Jowisza są bardzo grube, to jednak w rzeczywistości są cienkie. W górnej części obłoków temperatura spada do minus 150 stopni, a im niżej, tym jest cieplej. W dolnej części chmur temperatura osiąga wartości znane nam z naszej planety, natomiast jeszcze niżej temperatura osiąga poziom wrzenia wody. Jowisz to niezwykła planeta, która jest tak wielka, że mogłaby się zmienić w gwiazdę. Reakcje w niej zachodzące nie są jednak tak gwałtowne jak na Słońcu, więc zaobserwować można tylko niektóre cechy bardzo charakterystyczne dla gwiazdy. Jowisz emituje aż 60 procent więcej energii cieplnej niż otrzymuje od Słońca. Naukowcy sądzą, że to m.in. efekt rozpadu promieniotwórczych pierwiastków. Różni to Jowisza od gwiazd, ponieważ one czerpią energię z przemiany wodoru w hel.

Spektakularny spadek komety

W 1994 roku naukowcy mieli okazję podziwiania jednego z najbardziej niezwykłych spektaklów na Jowiszu. 16 lipca w atmosferę planetarnego kolosa zaczęły wchodzić szczątki rozpadającej się komety Shoemaker-Levy 9. Początki tego zjawiska miały miejsce w 1993 roku, kiedy kometa została przechwycona przez oddziaływanie grawitacyjne Jowisza i zaczęła rozpadać się na wiele części. Jeden z polskich naukowców pracujących w obserwatorium astronomicznym w amerykańskim Tucson ustalił, że kometa podzieliła się na 9 brył. Podczas kolejnego zbliżenia się do Jowisza kometa zaczęła wchodzić w atmosferę. Bryły lodowe niczym płonące pochodnie uderzały w kolorowe obłoki. Naukowcy z całego świata za pomocą teleskopów i sond kosmicznych obserwowali jak bryły barwią jowiszową atmosferę. Na zdjęciach widoczne były ciemne plamy rozciągające się wzdłuż południowej półkuli Jowisza. Ich ciemnobrązowy kolor związany był z reakcjami chemicznymi siarki i węgla. Plamy były tak dobrze widoczne i utrzymywały się tak długo, że przyćmiły blaskiem słynną Wielką Czerwoną Plamę. Jeszcze nigdy astronomowie nie mieli okazji zaobserwowania tak wielkich zmian w atmosferze jakiejkolwiek planety. Dzięki badaniom przeprowadzonym podczas spłonięcia kawałków komety Shoemaker-Levy 9 w atmosferze, naukowcy dowiedzieli się zupełnie nowych rzeczy na temat Jowisza. Uderzenia wyzwoliły potężne fale sejsmiczne, które rozprzestrzeniały się po planecie z niebagatelną prędkością 450 kilometrów na sekundę. Ze względu na to, że Jowisz nie posiada stałej powierzchni, to szczątki komety spadały do oceanu ciekłego wodoru. Na przestrzeni milionów lat Jowisz najprawdopodobniej ściągał komety nie tylko na siebie, ale również na swoje liczne księżyce. Ślady podobnych kolizji obserwuje się na Ganimedesie i Kallisto, gdzie występują łańcuchy kraterów uderzeniowych ciągnących się nawet na długości ponad 200 kilometrów.

Zobacz największą planetę

Jowisz jest bardzo wdzięcznym obiektem do obserwacji. Obok Wenus i Marsa z łatwością można go odnaleźć na niebie. W tej chwili niestety obserwacje nie są możliwe, ponieważ planeta znajduje się zbyt blisko Słońca. Jednak już w marcu warunki widoczności Jowisza zaczną się stopniowo poprawiać. Będzie go można odszukać przed wschodem Słońca bardzo nisko nad południowo-wschodnim horyzontem. Z biegiem dni Jowisz będzie się znajdować coraz wyżej i wyżej. W kwietniu powinien być widoczny nawet w większych miastach, gdzie zazwyczaj w obserwacjach przeszkadzają wyższe budowle. Jednak najlepszym okresem do obserwacji Jowisza będzie lato, które będzie w całości należeć do największej planety w naszym Układzie Słonecznym. Jowisz będzie wyłaniać się zza południowo-wschodniego horyzontu coraz wcześniej i będzie się wspinać na niebo coraz wyżej. Szczyt jego widoczności przypadnie na sierpień, a dokładnie na 14 sierpnia, kiedy to Jowisz znajdzie się w opozycji do Słońca. Oznacza to, że będzie wówczas widoczny o północy nad południowym niebie i będzie miał największą jasność. Jowisza dobrze jest obserwować przez lornetkę i można już zobaczyć cztery największe księżyce. Po kilku godzinach obserwacji dowiemy się jak długo trwa okres orbitalny każdego z nich. Jednak, aby podziwiać najciekawsze obiekty na jego tarczy potrzebny jest teleskop, nawet niezbyt mocny. Zobaczymy charakterystyczne pasy kolorowych obłoków. Jeśli będziemy mieć trochę szczęścia, to ujrzymy Wielką Czerwoną Plamę. To nic innego jak gigantyczny cyklon dwa lub trzy razy większy niż cała Ziemia. Dzięki obserwacji plamy sami przekonamy się jak Jowisz szybko obraca się wokół własnej osi, a zajmuje mu to zaledwie 9 godzin 55 minut.

Źródło:

autopromocja

Pozostałe wiadomości

thumbnail

Pogoda na żywo: Najnowsze wieści przez całą dobę

Dzisiaj, 09:50

Przez całą dobę, na żywo, monitorujemy to, co dzieje się w pogodzie w Polsce i na całym świecie. Jeśli w Waszej okolicy zdarzyło się coś ciekawego, czym chcecie się podzielić z innymi, to wysyłajcie do nas zdjęcia, filmiki i informacje. Z nami będziecie na bieżąco!

thumbnail

Prognoza miesięczna: Wisi nad nami widmo zimnego kwietnia

Dzisiaj, 09:20

Od 2003 roku nie mieliśmy w Polsce zimnego kwietnia, który bardziej przypominałby przedwiośnie aniżeli prawdziwą wiosnę. To się jednak wkrótce zmieni, bo statystyce musi stać się zadość. Czy przed nami chłodny i mokry kwiecień? Sprawdźmy prognozę.

thumbnail

W połowie tygodnia popada i zagrzmi, ale czy się ochłodzi?

Dzisiaj, 08:43

Pogoda w ostatnich dniach marca nas wyjątkowo rozpieszcza. Jest słonecznie i ciepło, bo niemal 20 stopni w cieniu. Jednak w połowie tygodnia się to zmieni. Czekają nas deszcze, burze, porywisty wiatr i wahania ciśnienia. Czy temperatura mocno się obniży?

thumbnail

Oba bieguny roztapiają się na niespotykaną skalę

Wczoraj, 08:04

Niepokojące wieści płyną do nas z obu biegunów, gdzie zasięg morskiej pokrywy lodowej osiągnął najmniejsze rozmiary od kiedy badamy go za pomocą satelitów meteorologicznych. Globalne ocieplenie osiągnęło skalę, jakiej jeszcze nie widzieliśmy.

thumbnail

Prognoza 16-dniowa: Czy wiosna zaczęła się na dobre?

26 marca 2017, 10:37

Kończy się jeden z najcieplejszych marców w historii pomiarów. Temperatura wyjątkowo nas rozpieszczała. Jednak przed nami jeszcze bardzo ciepła końcówka miesiąca. A co czeka nas w kwietniu? Czy aura zacznie kaprysić? Czy może jeszcze wrócić zima? Sprawdźmy.

Komentarze

Dodaj komentarz