17-01-2011, 16:00
Najmniej burzowo
Zobacz więcej w kategorii: Polskie klimaty
Burze przyciągają amatorów pięknych widoków, niektórzy lubią je nawet ścigać, aby dreszczyk emocji trwał jak najdłużej. Są miejsca w naszym kraju, gdzie szanse na burze są największe, a są zakątki, gdzie rzadko można je uświadczyć.
Większość z nas nie obawia się burzy, ale jednak, gdy niebo przysłania się czarnymi chmurami i przecinane jest przez błyskawice, jesteśmy niespokojni. Strach przed burzą wielu z nas pozostaje z lat dzieciństwa, kiedy nie wytłumaczono nam jak te zjawisko powstaje. Burze przyciągają amatorów pięknych widoków, niektórzy lubią je nawet ścigać, aby dreszczyk emocji trwał jak najdłużej.
Są miejsca w naszym kraju, gdzie szanse na burze są największe, a są zakątki, gdzie rzadko można je uświadczyć. Tym ostatnim regionem jest północno-zachodnia część Polski. To właśnie tam burze występują w ciągu roku średnio o połowę rzadziej niż na terenach podgórskich południowej części naszego kraju.
Na Pomorzu i Ziemi Lubuskiej burze występują tak rzadko dlatego iż nie sprzyja temu sytuacja atmosferyczna. Po pierwsze nie dochodzi do dużych skrajności temperatury. Wyładowania elektryczne powstają w chmurach najczęściej na styku gorącego i chłodnego powietrza. Na nizinach północno-zachodniej Polski to zjawisko rzadko spotykane.
Latem temperatury nie są tam wysokie i nawet jeśli wiatr zmienia kierunek z południowego na północny, odbywa się to dosyć łagodnie. Nic więc dziwnego, że w ciągu roku nad brzegami Bałtyku i przy północnej granicy z Niemcami średnio możemy liczyć na 18 dni z burzą.
W większości pioruny widoczne są tylko na horyzoncie i szybko zanikają. Dlatego też burze rzadko kiedy są bardzo gwałtowne i powodują kosztowne zniszczenia. www.twojapogoda.pl








Dodaj komentarz