FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Jesień nadeszła z pompą. Setki połamanych drzew, tysiące odbiorców bez prądu i 1 osoba ranna

Nad Polskę wkroczyła jesień i to bardzo nieelegancko, ponieważ przyniosła ze sobą burze i wichury, które poczyniły szkody. Strażacy interweniowali już ponad tysiąc razy przy usuwaniu powalonych drzew i zabezpieczaniu uszkodzonych dachów.

Fot. The Salem News.
Fot. The Salem News.

Nad zachodnie regiony kraju jesień wkroczyła wczoraj (21.09) późnym popołudniem, gdzie dotarł chłodny front atmosferyczny. Na wybrzeżu zerwał się wówczas porywisty wiatr, który osiągał chwilami 80 km/h. Na plażach wichura wzniecała zamiecie piaskowe, a w głębi lądu łamała drzewa.

W Ustce nagłe nasilenie się wiatru wywróciło jachty typu Optymist, na których żeglowały dzieci. Czworo z nich wpadło do wody. Na szczęście dzięki szybkiej akcji ratowników z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR), wszystkie dzieci bezpiecznie udało się sprowadzić na brzeg.

Przejściu frontu towarzyszyły nie tylko silny wiatr, lecz również burze, podczas których zjawiska nasilały się. Do godzin wieczornych zagrzmiało w wielu regionach zachodniej Polski. Burze charakteryzowały się sporą aktywnością, jak na tak późną porę września.

Nie ma się jednak, co dziwić, ponieważ jeszcze wczoraj (21.09) termometry w strefie burz pokazywały nawet 30 stopni w cieniu, a w nocy temperatura spadła tam nawet do zaledwie 9 stopni. Tak intensywnie wychłodziło się powietrze m.in. na Pomorzu.

Gdy burze osłabły i zanikły, frontowi nadal towarzyszyły deszcze i porywisty wiatr. Popadało prawie wszędzie, jednak były miejsca, gdzie opad okazał się symboliczny, bo nie przekroczył nawet 0,5 mm. Suszy więc nie zdołał złagodzić. Najmocniej padało miejscami na zachodzie i północnym zachodzie, gdzie spadło nawet 10-15 mm deszczu.

Wszędzie też powiało, przeważnie do 50-60 km/h, jednak były regiony, gdzie podmuchy przekraczały bezpieczną granicę 70 km/h. Najmocniej wiało m.in. w Szczecinie, Koszalinie i Lesznie, do 80 km/h, a w Rzeszowie i Kłodzku do nawet 100 km/h. Na Śnieżce porywy były jeszcze większe, osiągały 112 km/h.

Z tego właśnie powodu połamanych zostały setki, a nawet tysiące drzew, które upadały na posesje, drogi i chodniki. W Dębczynie na zachodnim Pomorzu złamana gałąź spadła na motocyklistę. Mężczyzna z obrażeniami ciała trafił do szpitala.

Wichura uszkodziła też dachy na zabudowaniach oraz linie energetyczne. Według danych Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) prąd przestał płynąć do 10 tysięcy odbiorców. Obecnie awarie są na bieżąco usuwane.

Dzisiejszy poranek (22.09) okazał się bardzo chłodny. W wielu miejscach termometry pokazywały zaledwie około 10 stopni, co oznacza, że od popołudnia ochłodziło się o 10-15 stopni. Przy silnym wietrze, a miejscami także deszczu, temperatura odczuwalna jest nawet o kilka stopni niższa od wskazań termometrów.

W ciągu dnia niebo przejaśniało się i rozpogadzało, jednak miejscami wciąż występowały opady deszczu, tym razem przelotne, ale chwilami ulewne, połączone ze słabymi burzami. Padało w centrum i na środkowym wschodzie kraju oraz na Pomorzu. W tym ostatnim regionie burzom towarzyszyły trąby wodne wędrujące nad wodami Bałtyku.

Temperatura zupełnie nie przypominała tej wczorajszej (21.09), ponieważ termometry pokazały przeważnie zaledwie 15-17 stopni, a na wschodzie, w strefie opadów, tylko 11-13 stopni. Masa powietrza polarno-morskiego jest nie tylko chłodna, ale też wilgotna, co obniża temperaturę odczuwalną w stosunku do wskazań termometrów.

Źródło: TwojaPogoda.pl / RCB / IMGW-PIB / SAR / Straż Pożarna.

prognoza polsat news