FacebookTwitterYouTubeIstagramRSS

Ostrzeżenia zaczynają się sprawdzać. Wulkany budzą się jeden po drugim

Zaledwie kilka dni temu informowaliśmy o ostrzegawczych wynikach badań naukowców, według których ten rok ma się zapisać wzmożoną aktywnością wulkaniczną i sejsmiczną. Zaczynają się one potwierdzać, bo wulkany budzą się jeden po drugim.

Erupcja wulkanu Mayon na Filipinach w 1984 roku. Fot. USGS / C.G. Newhall.
Erupcja wulkanu Mayon na Filipinach w 1984 roku. Fot. USGS / C.G. Newhall.

Kolejny wulkan daje o sobie znać. Po 3-letniej drzemce właśnie zbudził się wulkan Mayon na Filipinach. Odpowiada on za katastrofalną erupcję, która w 1814 roku spowodowała śmierć 1200 ludzi, przy tym dewastując wiele miejscowości położonych u swoich stóp.

Jak informują lokalne władze, wprowadzono zakaz zbliżania się w promieniu 5 kilometrów od krateru wulkanicznego. W tej strefie mieszka około 13 tysięcy ludzi, którzy zostali ewakuowani poza strefę zagrożenia opadem popiołu i bomb wulkanicznych, które wyrzucane są z wulkanu na wysokość nawet 5 kilometrów.

Ewakuowani znaleźli schronienie w miejscowych szkołach, gdzie będą czekać aż wulkan uspokoi się. Może to prędko nie nastąpić, ponieważ poprzednia erupcja trwała od sierpnia do października, czyli aż 2 miesiące.

Naukowcy z PHIVOLCS obawiają się powtórki z 1984 roku, gdy Indeks Eksplozywności Wulkanicznej osiągnął poziom 3. Tego typu erupcja zdarza się na świecie średnio raz na 3 miesiące. 34 lata temu pióropusz popiołów osiągnął wysokość 15 kilometrów. Trzeba było ewakuować 73 tysiące mieszkańców. Słabsza, ale bardziej niszczycielska erupcja, miała miejsce w 1993 roku, gdy spływy piroklastyczne zabiły 75 osób, głównie rolników.

Dwa wulkany w dwa tygodnie

Mayon to już drugi wulkan, który zbudził się w ciągu zaledwie niecałych 2 tygodni. Na początku miesiąca dał o sobie znać Kadovar, niebezpieczny wulkan na Papui-Nowej Gwinei, który wybucha po raz pierwszy w historii tamtejszego osadnictwa. Z krateru wydobywają się popioły i duże ilości dwutlenku siarki, które zaczynają docierać do zachodniej części sąsiedniej wyspy Ruprup, gdzie schroniło się kilkaset ewakuowanych mieszkańców.

Wulkaniczne gazy mogą się okazać groźne, dlatego władze opracowują plany dalszej ewakuacji ludności. Utrzymuje się zagrożenie osunięcia się do morza ścian wulkanu i wyzwolenia tsunami. O tym, że wulkan szybko się nie uspokoi, świadczy fakt, że na wyspie Ruprup nieustannie rośnie aktywność geotermalna, co ma związek z erupcją Kadovara. Temperatura tamtejszych gorących źródeł systematycznie rośnie.

Jako że Kadovar to wulkan-wyspa, podczas potężnej erupcji może dosłownie wylecieć w powietrze, podobnie, jak miało to miejsce w przypadku wulkanu Krakatoa (Krakatau) w 1816 roku. Najprawdopodobniej wyspa nie będzie już zamieszkana, ponieważ zdjęcia lotnicze pokazują, że większa jej część jest zasypana grubą warstwą szarego popiołu, który zniszczył szatę roślinną i zanieczyścił ujęcia wody pitnej. Szkody pogłębiły potoki lawy.

Zbudzą się kolejne wulkany?

Z kolei mieszkańcy Kostaryki z niepokojem patrzą na wulkan Tenorio, którego rejon nawiedziła właśnie seria 40 trzęsień ziemi. Nigdy wcześniej nie notowano tam tak dużej liczby wstrząsów. Władze parku narodowego, na obszarze którego znajduje się wulkan, wydały zakaz wstępu i ewakuowały wszystkich turystów. Nie wiadomo czy wstrząsy są zapowiedzią erupcji, zwłaszcza, że byłaby pierwszą w spisanej historii. Wulkan, dotąd uważany za wygasły, mógł dotąd jedynie drzemać.

Wulkan Tenorio w Kostaryce. Fot. Cindy Stine / USGS.

Przypomnijmy, że naukowcy poinformowali (zobacz więcej) o kończącym się okresie wyciszenia się aktywności wulkanicznej i sejsmicznej, który trwał od 2012 roku. Musimy się więc spodziewać, że ten rok do spokojnych należeć już nie będzie.

Erupcje wulkaniczne obok trzęsień ziemi są najbardziej niszczycielskimi kataklizmami naturalnymi. W odległości zaledwie 10 kilometrów od wulkanów mogących się niespodziewanie uaktywnić żyje aż 30 milionów ludzi, zaś w promieniu 100 kilometrów nawet 300 milionów.

W strefie występowania trzęsień ziemi żyje jeszcze więcej ludzi. Obecnie najbardziej zagrożone są takie regiony, jak Japonia, Chiny, Ziemia Święta, Turcja, Bałkany i Stany Zjednoczone oraz metropolie, jak Tokio, Nowe Delhi, Stambuł, Los Angeles i San Francisco.

Źródło: TwojaPogoda.pl / PHIVOLCS / USGS / Smithsonian Institution.

prognoza polsat news