Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies, tzw. ciasteczka. Kliknij zgadzam się, aby niniejsza informacja nie pojawiała się lub kliknij polityka prywatności, aby dowiedzieć się, jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.
Jutro i pojutrze czekają nas jedne z najgorętszych, jeśli nie absolutnie najbardziej upalne dni czerwca w historii polskiej meteorologii. Termometry w cieniu mogą pokazać przeszło 35 stopni. Gdzie żar będzie największy?
Nawet 34 stopnie pokazały wczoraj w cieniu termometry na południu Polski. Tuż po upale nadeszły nawałnice, które poczyniły olbrzymie zniszczenia. Spadł grad o średnicy 9 cm, szalały też nawałnice i trąby powietrzne.
Zaledwie kilkaset metrów od polskiej granicy z Kaliningradem, położona jest wyjątkowa wieś, nazywana przez samych mieszkańców "bocianią wioską". Na kilkunastu domach w Żywkowie położone są gniazda boćków, które każdego roku licznie odwiedzają swoich gospodarzy. We wsi znajduje się gospodarstwo Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Dzięki pomocy pracowników udaje się utrzymać ponad 40 gniazd, które zamieszkiwane są przez około 160 bocianów białych. Te biało-czarne ptaki z czerwonymi dziobami i nogami, żyją tutaj, jak w raju. Żywią się żabami, chrząszczami i myszami na pobliskich polach, a część zdobyczy przynoszą swoim małym. Podczas akcji karmienia z gniazd wydobywa się przerażająca wrzawa przypominająca syczenie. Oto bociania wioska w pełnej okazałości
Jutro i pojutrze czekają nas jedne z najgorętszych, jeśli nie absolutnie najbardziej upalne dni czerwca w historii polskiej meteorologii. Termometry w cieniu mogą pokazać przeszło 35 stopni. Gdzie żar będzie największy?
Nawet 34 stopnie pokazały wczoraj w cieniu termometry na południu Polski. Tuż po upale nadeszły nawałnice, które poczyniły olbrzymie zniszczenia. Spadł grad o średnicy 9 cm, szalały też nawałnice i trąby powietrzne.