Fala tropikalnych upałów

Bardzo lubimy ciepłe powietrze, ale na przełomie pierwszej i drugiej dekady czerwca 2010 roku pogoda przesadziła. Przyniosła nam falę tropikalnych upałów, jakich nie było w Polsce od 12 lat. W większości miast termometry pokazały w cieniu 32-33 stopnie, a miejscami w Małopolsce nawet 34 stopnie. Wyjątkowo gorące dni spędzaliśmy najchętniej nad wodą. Popularne stały się miejskiej fontanny, które przyciągały zwłaszcza najmłodszych, chociaż spotkać można było także kąpiące się z zadowoleniem psy. Każdy chyba dobrze wie, że przecież nic tak nie chłodzi, jak zimna woda w upalny dzień.

Komentarze

Dodaj komentarz