20-02-2012, 16:29
Kilka fal tsunami połączyło się w jedną
Zobacz więcej w kategorii: Trzęsienia ziemi i tsunami
Niebawem minie pierwsza rocznica uderzenia tsunami w wybrzeża wschodniej Japonii. Tymczasem najnowsze badania naukowe wskazują, że kataklizm wywołała nie jedna, lecz dwie fale tsunami.
W strefie zamkniętej, czyli tam, gdzie dotąd nie można było wkraczać ratownikom z powodu zagrożenia promieniowaniem po wybuchu w elektrowni w Fukushimie, wciąż mogą się znajdować ciała ludzkie.
Nie należy zapominać, że poza 15 tysiącami zabitych, na liście zaginionych bez wieści wciąż widnienie ponad 3 tysiące nazwisk.
Większości osób nie uda się już odnaleźć, ale przeszukiwacze gruzów nadal mają nadzieję, że zwrócą rodzinom ciała bliskich, aby mogły one przygotować im należyty pochówek.
Naukowcy tymczasem wciąż analizują zniszczenia oraz wszelkie materiały telewizyjne i satelitarne, aby móc określić, jak wyglądało uderzenie tsunami. Do tej pory ustalono, że tsunami miało wysokość 40,5 metra w rejonie miejscowości Miyako w prefekturze Iwate.
Dotychczas wszelkie źródła podawały, że fala była jedna. Szczegółowe badania wykazują jednak, że zniszczeń na taką skalę nie mogła spowodować wyłącznie jedna fala.
Na skutek podmorskiego trzęsienia o sile 9 stopni powstało kilka mniejszych i średniej wielkości fal tsunami, które z dala od lądu zaczęły się ze sobą łączyć, tworząc jedną całość. Dopiero wówczas tsunami mogło osiągnąć tak niesamowitą wysokość, czterokrotnie większą niż w przypadku tsunami w grudniu 2004 roku na Indonezji.
Ubiegłoroczne tsunami najwyższe było u wybrzeży północno-wschodniej części wyspy Honsiu, gdzie przekraczało średnią wysokość 8 metrów. Na wschodnich wybrzeżach Hokkaido miało 2-3 metry, zaś na wybrzeżach południowej Japonii około 1,5 metra.
Ostatnie badania posłużą naukowcom do lepszego przewidywania tego zjawiska, a co za tym idzie również poprawiania skuteczności systemu wczesnego ostrzegania, które może uratować życie tysiącom ludzi.
Nie można zapomnieć o zdjęciach wykonanych ze śmigłowców lokalnych stacji telewizyjnych, które na żywo pokazywały, jak fala uderza w ląd. Po raz pierwszy udało się sfilmować wędrówkę tsunami do lądu i wkroczenie na niego. www.twojapogoda.pl
Tsunami uderza we wschodnią Japonię.








Dodaj komentarz