Wyraźnej zimy nadal nie widać

01-12-2011, 12:13

Wyraźnej zimy nadal nie widać

Zobacz więcej w kategorii: Pogoda Waszymi oczami

Mroźnej i śnieżnej zimy jak nie było, tak nie ma. Czy w pierwszej dekadzie grudnia zawita do Polski porządna zima z silnym mrozem i obfitym śniegiem?

Kończy się bardzo suchy, a miejscami wręcz skrajnie suchy listopad. W wielu miejscach w kraju nie spadła ani jedna kropla deszczu czy też płatek śniegu.

Tym samym tegoroczny listopad przejdzie do historii, prawdopodobnie jako najbardziej suchy od początku pomiarów meteorologicznych prowadzonych w Polsce.

Mroźnej i śnieżnej zimy jak nie było, tak nie ma. Czy w pierwszej dekadzie grudnia zawita do Polski porządna zima z silnym mrozem i obfitym śniegiem?

Raczej nie. Będziemy w ciepłej zachodniej cyrkulacji atlantyckiej. Fronty niżów atlantyckich przechodzących przez Skandynawię będą kształtowały pogodę w Polsce na przemian z klinami wyżowymi.

Przeważać będzie zatem temperatura dodatnia. Szczególnie ciepło będzie w dniach 2-5 grudnia, kiedy to temperatura maksymalna lokalnie sięgnie nawet +8/+11 stopni.

Kolejne dni pierwszej dekady grudnia będą prawdopodobnie nieco chłodniejsze, dlatego oprócz opadów deszczu możliwe będą miejscami także opady mokrego śniegu  przy temperaturze około zera, jednak nadal nie będzie to oznaczało wejścia silnej i mroźnej zimy.

Autor: Damian Dąbrowski.

Chcesz się podzielić swoim zdaniem na temat pogody? Napisz do nas: redakcja@twojapogoda.pl

zobacz więcej

Wiadomości

Złowieszcze chmury, które nas straszą

Złowieszcze chmury, które nas straszą

16-05-2012, 13:18

Niektóre chmury wyglądają jak baranki, urozmaicając tym samym krajobrazy. Są jednak obłoki, które potrafią nas wystraszyć. Właśnie takie zjawisko uwiecznił fotograf z amerykańskiego stanu Minnesota.
więcej
Zobacz, jak piorun uderza w samolot

Zobacz, jak piorun uderza w samolot

16-05-2012, 10:13

Pioruny uderzają w samoloty średnio raz na tysiąc godzin. Co się wtedy dzieje na pokładzie? Czy zawsze dochodzi do katastrofy lotniczej? Wyjaśnimy to na przykładzie zdarzenia, które miało miejsce w marcu nad Teksasem.
więcej
Na wschodzie leje, kiedy przestanie?

Na wschodzie leje, kiedy przestanie?

16-05-2012, 07:06

W większości regionów wschodniej Polski od wczorajszego popołudnia występują opady deszczu o charakterze ciągłym. Wśród najbardziej mokrych miast znajduje się Warszawa. Opady ustaną dopiero jutro.
więcej
Złamano kod dotyczący deszczu

Złamano kod dotyczący deszczu

16-05-2012, 04:33

Wszystko wokół nas jest zbiorem akcji i reakcji, które można określić odpowiednim wzorem matematycznym. Na tej właśnie podstawie naukowcom udało się złamać jeden z kodów natury, a mianowicie poznać wzór na deszcz.
więcej
Oto jak człowiek zazielenia pustynie

Oto jak człowiek zazielenia pustynie

15-05-2012, 13:16

Czy największe pustynie świata są skazane na wieczne opuszczenie? Nie, ponieważ technika idzie do przodu, więc pola uprawne możemy założyć dosłownie wszędzie, nawet tam, gdzie miesiącami nie pada deszcz.
więcej

Komentarze

Dodaj komentarz

Dr.Marek | 2011-12-02, 15:05

Święta w deszczu

Stabilizuje się sutuacja baryczna i stabilizuje się moje przewidywanie, zimy nie będzie a już na pewno nie w grudniu. Czekają nas opady ale deszczu i dsyć wysoka temperatura, co o czywiście spowoduje ruszenie wegetacji miejscami, zreszta przyroda nie wykazuje żadnych oznak nadchodzącej zimy. Co do świąt przez moment dawąłem jakieś szanse na fajne zimowe święta ale będzie wręcz odwrotnie, szaro buro z deszcze i zgnilizną, temperatury przez zero, miejscami nawet 10 stopni...niestety są to skutki globalnego ocieplenia, skutki nieszczenia otaczającej nas przyrody

Anna | 2011-12-04, 10:09

Odp: Święta w deszczu

Doktorze, ty już lepiej nie wróż, do Świąt 3 tygodnie, przez ten czas może się dużo zmienić ;)

Damian Dąbrowski | 2011-12-04, 14:36

Odp: Święta w deszczu

Marek, przede wszystkim przyroda tylko reaguje na aktualną pogodę, ale jej nie przewiduje. To tak jakbyś na podstawie faktu, że krowy w listopadzie pasą się na łące przewidywał bardzo ciepłą zimę. Pasą się, bo JEST ciepło, a niekoniecznie będzie ciepło. Albo na podstawie tego, że liście długo są zielone twierdził, że zimy nie będzie. Liście długo są zielone wtedy, gdy mamy ciepłą i słoneczną jesień. Tak było np. kilka lat temu, a potem w połowie października spadł na zielone liście śnieg. I takich przykładów mógłbym tu podawać mnóstwo (biedronki itd). Tak jak obiecałem, pierwsze dni grudnia miały być bardzo cieple z temperaturą maks. około +8/+11. Tak też było 2 i 3 grudnia. Również w niedzielę 4 grudnia temp. maks. sięgnie w Polsce około +11 stopni. Od Pomorza w kierunku południowo-wschodnim będzie się przemieszczać strefa opadów deszczu. Od wtorku 6 grudnia nieco się ochłodzi i oprócz deszczu pojawią się miejscami także opady mokrego śniegu. Poza górami biało chwilowo może się zrobić także lokalnie na wyżynach i nizinach Po 2-3 dniach znowu nieco cieplej, zwłaszcza w piątek, a w weekend 10-11 grudnia prawdopodobnie znowu nieco się ochłodzi i pojawią się także opady śniegu. Tak więc nie do końca masz rację pisząc, że w grudniu zimy na pewno nie będzie, gdyż w nadchodzącym tygodniu odczujemy jej pierwsze oznaki. Po długotrwałej „nudnej” pogodzie wzrosła w końcu jej dynamika, stąd często w nadchodzącym tygodniu będą przechodzić przez Polskę fronty z opadami. Jednak przyznam, że dużych mrozów w całej Polsce nadal jak na razie nie widać. Twoje ostatnie zdanie "niestety są to skutki globalnego ocieplenia, skutki nieszczenia otaczającej nas przyrody dowodzi, że nie masz bladego pojęcia o klimacie i pogodzie. Jak w takim razie wytłumaczysz to, że rok i 2 lata temu mieliśmy w Europie jedne z najcięższych zim, zwłaszcza na zachodzie kontynentu? Czyżby globalnym ochłodzeniem? Zapamiętaj, że zarówno zimy ciepłe bezśnieżne, jak i mroźne i śnieżne są w Polsce jak najbardziej normalnym zjawiskiem, gdyż taki mamy klimat (przejściowy), czego dowodzą chociażby obserwacje pogody w ciągu kilkudziesięciu lat XX wieku.

Aspen | 2011-12-04, 16:45

Odp: Święta w deszczu

Ja też tak uważam że moze byc podobny typ pogody.Rok temu była syberia z sniegiem to w tym powinno byc odmiennie czyli deszccz i w miarę ciepło

Darek | 2011-12-06, 10:00

Odp: Święta w deszczu

Jak najbardziej się zgadzam z Markiem globalne ocieplenie i niszczenie przyrody ma znaczny wpływ na to co przyroda wyprawia na naszej kuli... zapewne Damian nie pamięta zim z lat 80 i przełomu i tego że jak było lato to było lato, jak zima to zima. Piszesz o najcięższych zimach nie mając "bladego pojęcia" że takowe anomalie są skutkiem właśnie ocieplenie... oczywiście nie ma co piany bić że za rok będziemy mieli palmy w ogrodach ale niewątpliwie ludzki czynnik ten negatywny na przyrodę ma ogromny wpływ na to co będzie chociażby za 10-20 lat... lubię zimę i jestem zwolennikiem konkretnych pór roku ale mam przeczucie że za 20 lat dzieci będą śnieg oglądać ale tylko na obrazkach... oby tak się nie stało.

Damian Dąbrowski | 2011-12-06, 22:18

Odp: Święta w deszczu

Darek, doskonale pamiętam zimy z lat 80-tych, bo mam już prawie 40 lat. Nasłuchałeś się głupot w mediach i uwierzyłeś tej durnej propagandzie, że wszystko jest skutkiem ocieplenia spowodowanego oczywiście przez człowieka. W ptasią i świńską grypę pewnie też uwierzyłeś? Jak jest zima zimą to źle i jest to skutek ocieplenia, jak nie ma zimy zimą to też źle i też jest to skutek ocieplenia. Nie widzisz, że jest to żenujące? Poczytaj choć trochę o klimacie Polski, o tym, jakie u nas zdarzały się lata i zimy (i bardzo ciepłe, i bardzo mroźne), bo z doświaczenia chyba tego wiedzieć nie możesz. A już pisząc, że za 20 lat nie będzie u nas śniegu dajesz dowód na to, że kompletnie nie masz pojęcia o klimacie i jego ewentualnych zmianach. No jak można mówić takie rzeczy? A może przewidujesz jakiś nagły ruch płyt liosfery i tym samym przemieszczenie się Polski o 2 tysiące km na południe? Bo tylko w ten sposób mógłbyś się pozbyć z Polski śniegu zimą.

Darek | 2011-12-11, 16:26

Odp: Święta w deszczu

Damianie powiedz mi jak to jest możliwe że jako rzekomy miłośnik przyrody nie dostrzegasz dość radykalnych zmian na naszym globie i tego że działalność człowieka od wycinania lasów po emisje różnego świństwa w naszą atmosferę przyniesie prędzej czy później negatywne skutki... tu nie trzeba być po geografii czy meteorologii by to zauważyć. Masz 40 lat i nie dostrzegasz faktu że zimy są coraz mniej 'zimowe" że kiedyś jak była zima to była zima jak lato to lato a teraz widać wyraźne zatarcie pór roku. Rozmawiałem ostatnio z sąsiadem bardzo wiekowym który powiedział " Darku kiedyś to były zimy jak napadało śniegu do pasa i mróz ok. -20, -30 był normą przez dobre 3 miesiące teraz? popada 20 cm temp. -20 i jest kataklizm, klęska żywiołowa paraliż uliczny.. dla mnie to nie są zimy ". Trudno się z tym nie zgodzić i ja wychodzę z tego samego założenia że zimy są coraz słabsze co nie oznacza faktu ze mogą występować rekordowe mrozy czy śnieżyce bo są to raczej incydenty a nie reguła. Jestem osobą która bardzo z dużym dystansem podchodzi do prognozowania pogody, prognoz długoterminowych itd.. tego co będzie za 2 tyg. 3, 4 bo jest to cały czas gdybanie i jak ktoś wspomniał wcześniej wróżenie z fusów... trzeba być albo szalonym albo mieć wybujałe ego by opiniować konkretny tym pogody na nadchodzące tygodnie. Pozwolę sobie na prywatę- Damianie był bym szalenie wdzięczny gdybyś szanował opinie innych i nie próbował ją za wszelką cenę podważać... naprawdę doceniam fakt że lubisz bawić się w mentora pogodowego, masz pasje przyrodnicze itd.. ale od kiedy tu zaglądam a jest to dłuższy okres czasu zawsze w komentarzach przewija się twoja osoba która chyba zapomniała jakiego typu to jest strona i czemu poświęcona.. zaczynasz od poprawiania ludzi ich gramatyki i ortografii kończąc po problemy osobiste na facbook'u . 40 lat do czegoś zobowiązuje a dajesz przykład sfrustrowanego napaleńca który przebywa na TP 10 godzin uskuteczniając swoją szaloną elokwencje i charyzmę. Pisałeś coś o żenadzie wiec masz jej teraz prawdziwy obraz, zatraciłeś się w tym wszystkim chłopie:) mam nadzieję że święta spędzisz z rodziną a nie na TP:) no i oby wszystkie nadchodzące zimy będą mroźne, śnieżne bo przecież nic w pogodzie się nie zmienia i nie dzieje złego a i dinozaury wymarły kiedyś na koci katar;)

Damian Dąbrowski | 2011-12-17, 18:11

Odp: Święta w deszczu

Darek, czy do ciebie nie docierają fakty? Fakty, chłopie, fakty. OK., poświęcę ci jeszcze raz te kilkanaście minut, bo widzę, że dalej nic nie rozumiesz. Może gdybyś miał choć niewielką wiedzę z meteorologii i klimatologii, to byłoby ci łatwiej, no ale trudno. Zrozum, że ostre i śnieżne zimy bardziej zapadają w pamięci, bo bardziej dają w kość i potem się je przez lata wspomina, niż zimy przeciętne lub ciepłe. Teraz cię zaskoczę, bo widzę, że masz spore problemy z pamięcią. Otóż zaledwie 2 lata temu w lutym 2010 roku w wielu miastach Polski zachodniej zanotowano rekordową pokrywę śnieżną! Największą od kiedy dokonuje się jej pomiarów. I co? Co na to twój sąsiad? Na wschodzie zaś np. w Białymstoku było aż 65 cm. W Warszawie 53 cm. Ile razy notowano w Polsce tyle śniegu? I kiedy? Na wsiach notowano kilkumetrowe zaspy. Zima 2009-2010 była jedną z najostrzejszych w historii, a na zachodzie Europy była najcięższą zimą odkąd prowadzi się pomiary meteorologiczne (to też pewnie przez efekt cieplarniany?). Polska ma klimat przejściowy między morskim na zachodzie, a kontynentalnym na wschodzie Europy. Stąd normalką są u nas zimy ciepłe bezśnieżne, jak i mroźne śnieżne. Wszystko zależy od cyrkulacji, jaka danej zimy występuje. Zmiana cyrkulacji to nie od razu zmiana klimatu. Jeśli w Europie mamy zimę łagodną, to gdzie indziej jest ona ostra (np. w Ameryce lub Azji), gdyż bilans termiczny musi się zgadzać. Gdy w Europie mieliśmy bardzo ciepłe zimy w latach 1988-1995, to w USA notowano rekordowe mrozy i śniegi i tam mówiono już nawet o ochłodzeniu klimatu, co też było bzdurą. Czy mam podawać przykłady ostrych i ciepłych zim w Polsce z lat powojennych? Jeśli trzeba, to nie ma problemu. Przy okazji, najdłuższą zimą XX wieku była zima 1995-1996, a nie żadna tam z czasów wojny. Najostrzejsze zimy były w latach 1954, 1963, 1970, co wynikało z ujemnego NAO (nie wiem, czy rozumiesz o czym mówię). Za to zimy 1952, 1957, 1961, 1974, 1975, 1989-90 były bardzo ciepłe, co wynikało z dodatniego NAO. Bzdurą kompletną jest stwierdzenie, że zacierają się pory roku. To co, po lecie mamy od razu zimę? A po zimie lato? Ktoś to kiedyś gdzieś powiedział, pewnie jakaś pogodynka w telewizji i ludzie to od razu podchwycili. Pamiętaj, że zawsze wiosną zdarzają się u nas opady śniegu i mróz, ale oczywiście ludzie robią z tego co roku sensację. Teraz jest taka moda, że z wszystkiego robi się anomalię, ewenement, sensację, rekordy itd. Pogodą zajmuję się i naukowo i amatorsko od prawie 30 lat i nie dam sobie wmawiać takich głupot. W rozumowaniu trzeba zawsze umieć posunąć się kolejny krok do przodu, a nie stać w miejscu. A już kompletnie się uśmiałem z tekstu twojego sąsiada, cytuję: „Darku kiedyś to były zimy jak napadało śniegu do pasa i mróz ok. -20, -30 był normą przez dobre 3 miesiące teraz? popada 20 cm temp. -20 i jest kataklizm, klęska żywiołowa paraliż uliczny..” 20-30-stopniowy mróz był normą przez 3 miesiące, tak??? I ty mu w to wierzysz? Kłamie, po prostu kłamie. Na Ogimecie masz dokładne dane ze stacji IMGW w Polsce od lat 30-tych XX wieku. Taki mróz i to utrzymujący się non stop przez 3 miesiące nie jest absolutnie normą i nigdy nie miał miejsca! Nawet podczas najostrzejszych kontynentalnych zim, podczas których owszem było minus 20-30, ale przez kilka tygodni, a nie przez 3 miesiące i to były wyjątki, które można na palcach jednej ręki policzyć. No ale cóż, skoro ty podważasz fakty, to chyba nie mamy o czym mówić. Znowu muszę przypomnieć, że chociażby w 2006 roku mieliśmy w Polsce jeszcze większe mrozy, bo rzędu minus 32 stopni. Gdzie twój sąsiad wtedy był? Pewnie trząsł się z zimna… a może po prostu siedział w domu i oglądał serial klan. A co do paraliżu ulicznego, to pomyśl, że teraz mamy w Polsce zarejestrowanych 24 miliony pojazdów, a 30-40 lat temu było ich co najwyżej kilka milionów, więc z czego ten paraliż miał się wtedy robić? Nie przyszło ci to do głowy? Szkoda. A media? Jakie teraz mamy media, a jakie wtedy były? Też mam ci to wytłumaczyć? To ich chleb, ciągłe sianie paniki, robienie sensacji z każdej ulewy, każdej śnieżycy, każdej burzy, każdej trąby powietrznej itd. itd. Teraz prawie każdy ma komórkę z aparatem i od razu uwiecznia, a to trąbę, a to wichurę, a to zakorkowaną ulicę podczas śnieżycy i już do Internetu albo telewizji. Teraz masz Internet, dziesiątki stacji TV, które tylko prześcigają się w informacjach wpływając tym samym na ludzi. Nie widzisz tej różnicy, naprawdę tego nie dostrzegasz? A co do zmian klimatu, to on na Ziemi zmieniał się zawsze od milionów lat, także gdy jeszcze człowieka na Ziemi nie było, a tym bardziej przemysłu. I zmiany te były diametralne. Teraz żyjemy w interglacjalne, więc naturalne będzie stopniowe ocieplenie klimatu. Niestety są ludzie, którzy próbują wmówić, że to człowiek zmienia klimat. No cóż, na świńskiej grypie (jeden z największych przekrętów ostatnich lat) zarobiły koncerny farmaceutyczne i WHO, a straciły rządy niektórych państw (na szczęście nie Polski), więc na rzekomym antropogenicznym globalnym ociepleniu też ktoś musi zarobić. Mam nadzieję, że choć tego się domyślasz, kto na tym zarabia. I na koniec, powiedz, po co mnie atakujesz i to zupełnie bezpodstawnie słowami, cytuję: „zaczynasz od poprawiania ludzi ich gramatyki i ortografii kończąc po problemy osobiste na facbook'u . 40 lat do czegoś zobowiązuje a dajesz przykład sfrustrowanego napaleńca który przebywa na TP 10 godzin uskuteczniając swoją szaloną elokwencje i charyzmę. Pisałeś coś o żenadzie wiec masz jej teraz prawdziwy obraz, zatraciłeś się w tym wszystkim chłopie:) mam nadzieję że święta spędzisz z rodziną a nie na TP”. No i po co to było? Kto tu jest sfrustrowany? Po co ten osobisty atak? Jakie poprawianie gramatyki, jakie problemy osobiste na facebooku? O czym ty w ogóle chłopie mówisz? Albo mnie z kimś pomyliłeś, albo celowo mnie prowokujesz. To jest właśnie żenada. A pisanie już o mojej rodzinie świadczy tylko o tym, że brakuje ci rzeczowych argumentów w dyskusji. I kto tu się zatracił? Życzę Ci Wesołych Świąt… mam nadzieję, że z rodziną.

piotrek | 2011-12-27, 15:41

Odp: Święta w deszczu

Damian, daj spokój, do Marka widać nic nie dociera jak grochem o ścianę. Wszyscy wiemy, że globalne ocieplenie to globalna ściema.