13-11-2010, 07:02
Katastrofalna operacja "Cirrus"
Zobacz więcej w kategorii: Cyklony tropikalne
W połowie dwudziestego wieku naukowcy po raz pierwszy na tak dużą skalę chcieli zapanować nad pogodą. Ich celem był cyklon tropikalny, który chcieli osłabić. Operacja skończyła się jednak katastrofą.
Pierwsze próby manipulowania pogodą rozpoczęto jeszcze podczas Drugiej Wojny Światowej. Zabiegi miały na celu osłabienie siły wroga poprzez zsyłanie deszczu, gradu i smogu. Pierwszy śmiały eksperyment ze sterowaniem pogodą na tak dużą skalę przeprowadzili Amerykanie. Ich celem stał się jeden z tropikalnych huraganów, który miał zostać zneutralizowany.
W połowie października 1947 roku doktor Irwin Langmuir, szef amerykańskiego programu naukowego "Cirrus", wzniósł się na pokładzie samolotu wojskowego nad tropikalny huragan nr 8, który dotarł znad wód Oceanu Atlantyckiego, po przetoczeniu się nad Bahamami, nad wschodnie wybrzeże amerykańskiego stanu Georgia. W chmurach składających się na huragan pierwszej kategorii, rozpylono duże ilości suchego lodu. Naukowiec chciał w ten sposób osłabić siłę żywiołu, lecz doprowadził do tragedii.
Tornado powstałe na chmurze burzowej, składającej się na huragan, w miejscu działalności naukowców, przeszło przez miasto Savannah dokonując niewyobrażalnych zniszczeń i zabijając jedną osobę. Po tym wypadku zaprzestano eksperymentów z huraganami, tłumacząc się oficjalnie brakiem funduszy. Jednak armia Stanów Zjednoczonych od dawna analizuje pogodę pod kątem wykorzystania jej w działaniach wojennych.
W ośrodku HAARP (High Frequency Active Auroral Research Program) w Gakona na Alasce sztab naukowców zawiaduje siecią nadajników radiowych olbrzymiej mocy. Według oficjalnych doniesień HAARP prowadzi między innymi badania jonosfery, jednak niektórzy naukowcy zwracają uwagę na fakt, że dysponując mocą nadajników ośrodka można nie tylko badać pogodę, ale również ją zmieniać i właśnie do takich procederów, oczywiście nieoficjalnie, tam może dochodzić.
Falami elektromagnetycznymi o odpowiedniej częstotliwości wystarczy rozgrzać na przykład chmurę pyłu rozsianego w górnych warstwach atmosfery. Zupełnie jak w gigantycznej mikrofalówce. A stąd już tylko krok do sterowania masami powietrza, chmurami, a nawet cyklonami tropikalnymi i huraganami.
Rezolucja przyjęta w 1976 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ zakazywała modyfikowania pogody dla celów militarnych. Naukowcom pozwolono jedynie "bawić się" klimatem w pokojowych celach. O tym, że ta zabawa nadal trwa, świadczą coraz częste doniesienia. Chiny i Rosja z powodu suszy wymuszają opady deszczu.
Z takiego sposobu korzystają także amerykańscy farmerzy. Władze niektórych stanów na wypadek suszy trzymają w pogotowiu samoloty z ładunkiem jodku srebra. W Rosji z okazji ważnych uroczystości wojsko próbuje zapewnić pogodne niebo. Tymczasem wieloletnie próby wywołania opadów w Etiopii skończyły się katastrofalnymi powodziami na południu tego kraju. www.twojapogoda.pl








Dodaj komentarz