Na początku 1966 roku meteorolodzy nie dysponowali jeszcze satelitami meteorologicznymi zdolnymi do śledzenia tropikalnych cyklonów. Nie wiadomo było jaką mają siłę i jakich zjawisk należy się spodziewać ...
Na początku 1966 roku meteorolodzy nie dysponowali jeszcze satelitami meteorologicznymi zdolnymi do śledzenia tropikalnych cyklonów. Nie wiadomo było jaką mają siłę i jakich zjawisk należy się spodziewać na lądzie. Dopiero pomiary wykonane przez pracowników stacji meteorologicznych mogły nam nieco więcej powiedzieć o skali tych tropikalnych monstrów. Pod koniec grudnia 1965 roku nad wodami południowej części Oceanu Indyjskiego narodził się cyklon, który otrzymał imię Denise. Bardzo powoli przesuwał się na południowy zachód w kierunku Reunion, wyspy wchodzącej w skład archipelagu Maskarenów. 7 stycznia 1966 roku dotarł nad wyspę przynosząc ulewne deszcze, które bardzo szybko okazały się rekordowe w skali całego świata. W ciągu zaledwie 12 godzin na miejscowość Foc-Foc, położoną w południowo-wschodniej części wyspy Reunion, spadły aż 1444 litry deszczu na metr kwadratowy ziemi, a w ciągu 24 godzin łącznie aż 1825 litrów. W obu przypadkach suma opadów okazała się rekordem wszech czasów dla całej naszej planety. Tylko pomiary na stacji meteorologicznej ukazały nam jak z niezwykle wydajnym opadowo cyklonem mieli w latach 60. ubiegłego wieku do czynienia mieszkańcy terytorium zamorskiego Francji. Ulewy doprowadziły tam do powodzi, która spustoszyła wiele wiosek, zwłaszcza tych położonych na stokach wulkanów.
Dodaj komentarz