18-01-2011, 01:09
Tornado w metropolii
Zobacz więcej w kategorii: Prawda czy fałsz?
Czy prawdą jest, że potężne tornada zawsze omijają największe miasta w Stanach Zjednoczonych i nigdy nie powodują tam zniszczeń?
Niestety nie, a dowodem na to jest zdarzenie, które miało miejsce w połowie marca 2008 roku. Lej zszedł na samo centrum Atlanty rujnując kilka budynków, w tym uszkadzając część biurowca CNN i halę sportową Philips Arena. Przed wydarzeniami z Atlanty głośny przypadek przejścia średniej siły tornada nad większym miastem miał miejsce w Salt Lake City w stanie Utah, 11 sierpnia 1999 roku. Tornado zniszczyło wówczas między innymi bazę słynnego klubu NBA Utah Jazz w centrum miasta. Zginęła 1 osoba, a 100 innych zostało rannych.
Tornado określono w skali Fujita na F2, co oznacza wiatr o sile niezwykłej sile od 180 do 252 km/h. Tornado tego typu porywa i niszczy całkowicie samochody oraz przyczepy kempingowe, spycha samochody ciężarowe z drogi, porywa słupy energetyczne, zrywa całe dachy, wyrywa z korzeniami potężne drzewa. Zniszczenia nie okazały się katastrofalne, ale mimo to już wtedy meteorolodzy zaczęli baczniej przyglądać się takim sytuacją, mimo, że każdy wie iż z potęgą natury nie zawsze można walczyć.
Nowe światło na tę sprawę rzucił Biuletyn Amerykańskiego Towarzystwa Meteorologicznego na łamach którego naukowcy opisują wyniki symulacji zakładającej przejście tornad nad największymi amerykańskimi miastami. Okazuje się, że najbardziej zagrożone takim rozwojem sytuacji są miasta Dallas, Oklahoma City, St. Louis, Atlanta i Houston. Zdecydowanie mniej prawdopodobne jest, że intensywne tornada przejdą nad miastami leżącymi na wschodnim wybrzeżu, a więc nad Nowym Jorkiem i Waszyngtonem.
Symulacja ujawniła, że tornado nad wielką metropolią mogłoby w kilka sekund pozbawić życia od 1 tysiąca do 10 tysięcy osób i spowodować strukturalne zniszczenia budynków. Tak właśnie mogło być 3 maja 1999 roku w Oklahoma City, gdyż tego dnia najpotężniejsze znane ludzkości tornado przeszło nad południowym przedmieściem. Wiatr w tornado osiągnął największą notowaną dotąd prędkość 512 km/h. Zginęło 36 osób, a tysiące domów dosłownie zostało zmiecionych z powierzchni ziemi. Na region spadł olbrzymi grad wielkości 11,5 centymetra. W ciągu minuty zanotowano aż 90 wyładowań atmosferycznych, co również było rekordem. Straty materialne wyniosły 1 miliard dolarów.
Nikt nie chce myśleć co by się stało gdyby tornado narodziło się zaledwie kilka kilometrów bardziej na północ, ponad metropolią zamieszkiwaną przez milion osób. We wrześniu 2010 roku dwa tornada przeszły nad Nowym Jorkiem. Zginęła jedna osoba na samochód której spadła złamana gałąź. Tornada poczyniły bardzo duże zniszczenia. www.twojapogoda.pl








Dodaj komentarz