Zniszczone nadmorskie wydmy, promenady, a nawet budynki - to bynajmniej nie obraz z katastroficznego filmu. Naukowcy twierdzą, że w wyniku zmian klimatu, nadmorskim kurortom zagrażają długotrwałe ...
Zniszczone nadmorskie wydmy, promenady, a nawet budynki - to bynajmniej nie obraz z katastroficznego filmu. Naukowcy twierdzą, że w wyniku zmian klimatu, nadmorskim kurortom zagrażają długotrwałe sztormy. Woda coraz bardziej wdziera się w głąb lądu. Tylko w samym 2002 roku sztormy na środkowym wybrzeżu wyrządziły szkody na 9 milionów złotych a w 2004 roku najsilniejszy od lat sztorm przekraczający 12 w skali Beauforta uszkodził słynne molo w Sopocie. Z żywiołem próbują więc walczyć Urzędy Morskie. W zagrożonych miejscach nasadza się drzewa i krzewy, buduje się specjalne ścianki. Na plaży układa się betonowe konstrukcje i głazy. Szalejące sztormy i morze wdzierające się w ląd - to wina ocieplenia klimatu. Taka walka z żywiołem kosztuje, jednak naukowcy i urzędnicy twierdzą, że warto wydać nawet kilkadziesiąt milionów złotych, bo straty mogą być dużo większe. Źródło: Twoja Pogoda.
Dodaj komentarz