Dla Amerykanów nie mających styczności z Polakami Polska to kraj zimny i śnieżny, zupełnie jak Rosja. Rzeczywistość potrafi jednak zaskoczyć, zwłaszcza tych, którzy przybywają do naszego kraju w porze ...
Dla Amerykanów nie mających styczności z Polakami Polska to kraj zimny i śnieżny, zupełnie jak Rosja. Rzeczywistość potrafi jednak zaskoczyć, zwłaszcza tych, którzy przybywają do naszego kraju w porze letniej. W ostatnich latach na upalne dni w Polsce mógł ponarzekać Michael Jackson. Ostatnio przytrafiło się to również nowojorskiemu raperowi o pseudonimie Ja Rule, który przybył na koncert do Warszawy w sam raz w apogeum upału, gdy temperatura w cieniu w stolicy sięgała 33 stopni. Tropikalne żary jednak skończyły się potężną burzą i ulewą co oczywiście w krajach wiecznych mrozów się nie zdarza. Pamiętamy też słynny koncert Whitney Houston, który niemal się nie odbył gdyż piosenkarka z powodu niskiej temperatury pojawiła się na scenie ze sporym opóźnieniem. Na szczęście specjalnie zamontowane ogrzewanie sceny sprawiło się na medal, chociaż pod koniec sierpnia aż takich chłodów nikt nie nie spodziewał. Na szczęście był to niefortunny przypadek więc niektórzy Amerykanie powinni zweryfikować swoje poglądy na temat Polski. Źródło: Twoja Pogoda.
Dodaj komentarz