Każdy kogo marzeniem jest wspinaczka na najwyższy szczyt świata spełnia swoje marzenie tylko raz. Niewyobrażalny wysiłek i ryzyko śmierci sprawiają, że nigdy więcej nie wracają oni w ten zakątek świata. ...
Każdy kogo marzeniem jest wspinaczka na najwyższy szczyt świata spełnia swoje marzenie tylko raz. Niewyobrażalny wysiłek i ryzyko śmierci sprawiają, że nigdy więcej nie wracają oni w ten zakątek świata. Są jednak ludzie dla których wspinaczka na Mount Everest do chleb powszedni. Lhakpa Tenzing Sherpa jest aż szesnastokrotnym zdobywcą szczytu szczytów. Urodził się w wiosce Thame, najprawdopodobniej w 1960 albo 1962 roku, gdyż sam nie zna dokładnej daty. Gdy miał 12 lat zmarł jego ojciec, hodowca jaków, więc sam musiał zająć się rodziną, matką Ila Phuti, dwoma siostrami i trzema młodszymi braćmi. Pieniądze zarabiał, nosząc plecaki za turystami. Po ukończeniu szkoły, którą zasponsorował mu pewien Duńczyk, zaczął oprowadzać grupy trekkingowe po Himalajach. Potem zaczął pracować jako kucharz na wyprawach. Jako Szerpa na Evereście zaczął pracować w 1988 roku. Pierwszy raz na szczycie Everestu stanął 10 maja 1990 roku. Rekordy nie są dla niego ważne, rodzina jest istotna. Musi się wspinać, żeby jego dzieci nie musiały. Tak zapewnia im edukację. W górach najbardziej nie lubi niepotrzebnego ryzyka. Gdy panują złe warunki, nawet gdy jest z grupą 100 metrów od szczytu, zawraca. W ogóle nie lubi się wspinać. Robi to dla klientów, którzy słono płacą. Żonaty z Yang Chi, z którą ma dwóch synów i dwie córki. Razem mieszkają w jego rodzinnej wiosce. Źródło: Twoja Pogoda.
Dodaj komentarz