25-06-2010, 17:25
Mróz w Siedlcach
Zobacz więcej w kategorii: Z kart historii
11 stycznia 1940 roku Polskę nawiedziła największa w histori fala mrozów. Nasze śledztwo ustali jak do niej doszło i jakie były jej efekty. Wszystko rozpoczęło się 6 stycznia, kiedy niebo nad naszym ...
11 stycznia 1940 roku Polskę nawiedziła największa w histori fala mrozów. Nasze śledztwo ustali jak do niej doszło i jakie były jej efekty. Wszystko rozpoczęło się 6 stycznia, kiedy niebo nad naszym krajem zaczęło się rozpogadzać za sprawą wyżu znad Czech. Jednak zalążek nadciągającego zjawiska wszech czasów pojawił się 1,5 tysiąca kilometrów od Polski. Nad środkową częścią Kareli, czyli rosyjskiego fragmentu Skandynawi, narodził się niewielki wyż. Pojawił się on dokładnie nad rejonem ostrych walk między odziałami rosyjskimi i fińskimi, które uczestniczyły wtedy w Wojnie Zimowej. Ciśnienie w wyżu zaczęło gwałtownie wzrastać, a sam wyż zaczął się powoli przesuwać w kierunku naszego kraju. 10 stycznia wyż znajdował się już u wschodnich granic dzisiejszej Polski i ciśnienie w nim osiągnęło 1050 hPa, czyli jeden z najwyższych poziomów w histori. Wyż zaczął zaciągać lodowate powietrze ze wschodu, aż znad rosyjskiej Syberi. Temperatura przy bezchmurnym niebie i zupełnym braku wiatru bardzo szybko się obniżała, zwłaszcza nocami. Nad ranem 1 stycznia, krótko przed znaczącym ociepleniem i nadejściem opadów śniegu, nastąpiło apogeum mrozów. W piątym miesiącu trwania Drugiej Wojny Światowej wiele stacji meteorologicznych zostało zniszczonych, ale te które przetrwały zaczęły notować historyczne rekordy. Tak właśnie stało się w Siedlcach, miejscowości położonej na wschód od Warszawy w dzisiejszym województwie mazowieckim. Temperatura spadła tam do minus 41 stopni. Ponieważ pomiary wykonywano niezbyt często, w dodatku ilość stacji we wschodniej części kraju była uboga, to jest niemal pewne, że w niektórych miejscowościach mogło być jeszcze mroźniej. Być może tego słonecznego poranka, gdy wokół drzewa oblepiała malownicza szadź, było nawet 45 stopni mrozu, ale mimo to w kronikach mógł się zapisać tylko oficjalnie potwierdzony pomiar i nigdy nie dowiemy się jak niska była wówczas temperatura. Rekordy mrozów padały nie tylko w Polsce, ale także w wielu inych krajach środkowej, wschodniej, a nawet zachodniej Europy. W niemieckim Poczdamie temperatura spadła do minus 2 stopni przy 6 centymetrach śniegu. Nawet na zachodzie Niemiec, gdzie temperatura zwykle jest wysoka nawet w środku zimy, zanotowano 15 stopni mrozu. Nie ma wątpliwości, że fala syberyjskich mrozów odmieniła przynajmniej pierwszy etap Drugiej Wojny Światowej.








Dodaj komentarz