25-06-2010, 17:25
Oaza na Antarktydzie
Zobacz więcej w kategorii: Dookoła świata
Mchy i porosty, na termometrze plus 10 stopni i zupełny brak śniegu. Tak właśnie wygląda Oaza Bungera na Antarktydzie.
Polarnicy z polskiej stacji Dobrowolskiego wybrali właśnie ten zakątek lodowej krainy na cel badań. W środku polarnego lata nie ma tu nic co przypominałoby, że jest się właśnie na Antarktydzie. Średnia temperatura wynosi w lecie aż plus 2,3 stopnia (najwyżej plus 10 stopni), a nawet w zimie nie jest zbyt mroźno, gdyż zaledwie minus 18,7 stopnia.
W oazie Burgera urzekająco ciekawe są jeziora. Najgłębsze z nich zwane Jeziorem Figurowym ma głębokość 137 metrów. Latem można słuchać śpiewu tysięcy ptaków, które przylatują na te pagórkowate przestrzenie. Wybierając się na wycieczkę nie można nie trafić nad brzeg Oceanu Indyjskiego aby zachwycić się jego ogromem. Noce są bardzo ciemne.
Z powodu braku stałego źródła oświetlenia nocami z łatwością można obserwować gwiazdy i planety. Na niebie zobaczyć można także mgławice lub galaktyki, które ponad rozświetlonymi miastami nigdy nie są widoczne. Szkoda tylko, że wycieczka na Antarktydę nie jest na stałe wpisana w oferty biur podróży.
Chociaż od kilku lat można wybrać się w niezapomniany rejs z chilijskiego Punta Arenas w Ameryce Południowej do wybrzeży Antarktydy. Nocleg jednak ma miejsce jedynie na statku i nie można poczuć prawdziwej woni tego wciąż pełnego tajemnic kontynentu. No cóż tym razem pozostaje tylko pomarzyć, chyba, że komuś uda się zaciągnąć w szeregi naukowców i stanie się prawdziwym polarnikiem. www.twojapogoda.pl








Dodaj komentarz