Północno-wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych słynie z latarni morskich, które najpiękniej się prezentują podczas potężnego sztormu. Typowo angielska pogoda przyciągnęła z Wysp Brytyjskich pierwszych ...
Północno-wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych słynie z latarni morskich, które najpiękniej się prezentują podczas potężnego sztormu. Typowo angielska pogoda przyciągnęła z Wysp Brytyjskich pierwszych osadników już w szesnastym wieku. Klimat umiarkowany morski panujący na wybrzeżu Atlantyku przypomniał im o ich rodzimych stronach. Jesienią w najbardziej sztormowym stanie Maine, pogoda sprzyja tylko zahartowanym mieszkańcom. Turyści chcący zobaczyć fale rozbijające się o skaliste wybrzeża i samotne latarnie morskie muszą się przygotować na huraganowe wiatry i ciągłe deszcze. To tak jakby znaleźć się w Szkocji podczas najsilniejszego sztormu. Znad stanu Maine głębokie niże baryczne opuszczają Amerykę Północną i udają się w podróż przez Atlantyk ku Europie. Będąc w Maine nie można nie odwiedzić głównych miast, czyli Augusty i Portland. Naszą uwagę zwrócą z pewnością tradycyjne osady rybackie. Na obiad powinniśmy obowiązkowo zjeść świeżo złowioną rybę lub tamtejszy przysmak, czyli skorupiaki. O tej porze roku temperatura nie przypomina już zimowej i osiąga plus 10 stopni. W maju nadchodzą pierwsze upały do 28 stopni, a w środku lata przy bezsztormowej aurze termometry często pokazują ponad 30 stopni. Z biegiem lat wyraźnie widoczne jest tam ocieplanie się klimatu. W lecie ubiegłego roku temperatura sięgnęła w Auguście aż 35 stopni. Mijającej zimy natomiast nawet w najmroźniejszą noc nie zanotowano mniej niż minus 17 stopni. Sztormowy stan najlepiej odwiedzić latem, ale jeśli chcemy zobaczyć potęgę sztormu to najlepszym okresem będzie październik i listopad.
Dodaj komentarz