|
|
|
Kalendarzyk astronomiczny przy pomocy którego z wyprzedzeniem
można sobie zaplanować czas na niecodzienne obserwacje. |
Księżyc nowiu (niewidoczny):
14 lutego 2010 / 03:51
Księżyc w pobliżu Wenus:
14 lutego 2010 / wieczorem
Księżyc w pobliżu Jowisza:
14-15 lutego 2010 / wieczorem
Złączenie Wenus z Jowiszem:
16-17 lutego 2010 / wieczorem
Maksimum roju δ Leonidów:
24 lutego 2010 / w nocy
Księżyc w pobliżu Marsa:
25/26 lutego 2010 / w nocy

 |
|
Opisujemy to, czym nasz portal może się poszczycić
po 6 latach obecności w internecie. Pełny zbiór wiedzy o Twojej Pogodzie. |
Twoja Pogoda: To
największy i najbardziej nowoczesny portal pogodowy w Polsce. Nowatorski
system prognozowania sprawia, że nasze prognozy są nie tylko dokładne, ale
również sprawdzają się z największą w Polsce dokładnością. Szczegóły
poniżej...
W portalu Twoja Pogoda zawsze czeka na Ciebie najświeższa pogoda dla
Polski, prognoza dla Europy i świata. Na stronach portalu publikowana jest
pogoda na 16 dni dla polskich miast. Informacje pogodowe, galerie zdjęć
zjawisk pogodowych i przyrody, encyklopedia meteo czy ciekawe linki to
tylko niektóre rzeczy, które znajdziesz na stronach serwisu. Prognoza na
16 dni prezentowana w portalu Twoja Pogoda zawsze cechuje się bardzo
wysoką sprawdzalnością. Oprócz działu pogoda długoterminowa na stronach
czeka na Ciebie bardzo popularna pogoda na luty i pogoda na
marzec. Nie
zapomnieliśmy także o prognozach sezonowych takich jak pogoda na zimę,
pogoda na wiosnę, pogoda na ferie i pogoda na urlop. Jeśli chcesz poznać
przyszłość klimatu czy dowiedzieć się co to jest globalne ocieplenie,
dziura ozonowa, zanieczyszczenia powietrza czy sezon huraganów to odwiedź
dział encyklopedia. W portalu znajduje się także aktualizowana na bieżąco
między innymi pogoda dla rybaków, pogoda dla żeglarzy, pogoda dla
kierowców czy pogoda dla ogrodników. Dla naszych użytkowników, których
interesuje pogoda jaka będzie panować podczas specjalnych wydarzeń
przygotowaliśmy takie działy jak pogoda na majówkę, pogoda na święta, pogoda
na Boże Narodzenie czy pogoda na długi weekend. W
portalu publikowane są także komunikaty dla alergików, aktualne warunki
narciarskie, pogoda w kurortach turystycznych, a także ekstremalne
temperatury w Polsce i krajach całego świata. |

|



Waszyngton oczekuje kolejnej śnieżycy
(08.02/21:42) - Mieszkańcy środkowej części wschodniego
wybrzeża Stanów Zjednoczonych usuwają śnieg z dróg, aby zrobić miejsce na
kolejnego jego centymetry, które spodziewane są już za kilkanaście godzin. Nad
region nasuwa się kolejna fala śnieżyc, tym razem jednak znacznie słabsza niż
poprzednia. Na przedmieściach Waszyngtonu w ciągu kilku dni pokrywa śnieżna
wzrosła do aż 80 centymetrów. W centrum miasta śniegu jest mniej, ale mimo to i
tak prawie 45 centymetrów. Jutro począwszy od godzin południowych czasu
lokalnego, czyli od wieczoru czasu polskiego spodziewane są intensywne opady
śniegu przy umiarkowanym wietrze. W ciągu doby może spaść co najmniej 10
centymetrów śniegu, chociaż lokalnie pokrywa śnieżna może zwiększyć się o nawet
30 centymetrów. Waszyngton nie potrzebuje kolejnych mas śniegu, aby pozostać
sparaliżowany. Od czasu największej śnieżycy od 88 lat stolica USA jest w
znacznej mierze nieprzejezdna. Nie kursują autobusy i pociągi, nawet nie ma co
myśleć o jeździe samochodem. Drogowcy od kilkudziesięciu godzin walczą ze
śniegiem zużywają gigantyczne ilości substancji chemicznych, ale wygląda to na
bitwę z wiatrakami. Służby publiczne nie przygotowują się na nadejście kolejnej
śnieżycy, ponieważ na ulicach i tak już znajdują się wszyscy pracownicy wraz ze
sprzętem, na bieżąco pomagając mieszkańcom dostać się do pracy. Ze śnieżnego
kataklizmu zadowolone są dzieci, które mogą liczyć na przynajmniej tygodniowe
ferie. Tymczasem meteorolodzy zastanawiają się co stało się bezpośrednią
przyczyną tak intensywnych opadów, już drugi raz tej zimy. Biorąc pod uwagę 10
ostatnich zimowych incydentów więcej niż połowa miała miejsce podczas panowania
El Niño. Według naukowców z amerykańskiej Krajowej Służby Pogodowej (NWS) nie
wyjaśnia to jednak zaistnienia pozostałych wielkich śnieżyc, które z anomalią El
Niño nie miały nic wspólnego. www.twojapogoda.pl
ENCYKLOPEDIA:
Wszystko na temat El Niño i La Niña 

Lawina porwała kilkadziesiąt żołnierzy
(08.02/18:09) - W lutym zima u zachodnich stóp Himalajów
zaczyna ustępować. Wzrastające temperatury powodują gwałtowne topnieniu śniegu,
co sprzyja schodzeniu lawin śnieżnych. Życie tysięcy mieszkańców indyjskiego
Kaszmiru będzie zagrożone, ponieważ w ciągu ostatniego miesiąca na region spadło
dwukrotnie więcej śniegu niż powinno, co zdecydowanie zwiększyło zagrożenie
lawinowe. Od kilkunastu dni obserwuje się schodzenie lawin na największą skalę
od wielu lat. Na efekty tego stanu nie trzeba było długo czekać. Masy śniegu
stoczyły się na ośrodek szkoleniowy indyjskiej armii i na stok narciarski na
którym żołnierze zdawali egzamin. Podczas akcji ratowniczej z lawiniska udało
się wydobyć zwłoki 17 ludzi, natomiast kolejnych 53 żołnierzy uratowano. 17
spośród nich jest rannych, stan niektórych jest krytyczny. Wszyscy turyści,
którzy przebywali podczas zejścia lawiny na stokach są bezpieczni. Kaszmir to
jeden z najgęściej zaludnionych i zarazem najbardziej niespokojnych regionów
świata, zarówno pod względem politycznym jak i naturalnym. Region ten został
nawiedzony w październiku 2005 roku przez potężne trzęsienie ziemi, które
pozbawiło życia ponad 80 tysięcy ludzi. W tym samym roku na wiosnę lawina
śnieżna, która stoczyła się na wioskę w Dolinie Neelum zabiła 40 osób. www.twojapogoda.pl
MULTIMEDIA:
Wasze najciekawsze zdjęcia pogodowe 
MULTIMEDIA:
Wasze najciekawsze filmy pogodowe 

Przed nami noc z siarczystym mrozem
(08.02/17:30) - Przed nami mroźna noc, która jednak przyniesie
nam bardzo zróżnicowaną temperaturę. Jej wysokość będzie zależeć wyłącznie od
zachmurzenia. W miejscach, gdzie niebo będzie pogodne, należy się spodziewać
gwałtownego obniżania się temperatury, nawet o kilka stopni w ciągu jednej
godziny. Tymczasem w miejscach, gdzie niebo będzie zachmurzone i będzie prószyć
śnieg, temperatura obniżać się będzie znacznie wolniej. Duże zróżnicowanie
temperatury może występować nawet pomiędzy miastami odległymi od siebie o 50
kilometrów. W miejscowości z pogodnym niebem spodziewamy się minus 15-20 stopni,
a w miejscowości z pochmurnym niebem około minus 10-15 stopni. Wyjątek będą
stanowić obszary podgórskie, zwłaszcza kotliny, gdzie temperatura może spaść do
minus 20-25 stopni. To będzie pojedyncza tak zimna noc, kolejne będą coraz
cieplejsze, ale nadal z temperaturą ujemną. Prosimy tej mroźnej nocy zwracać
szczególną uwagę na bezdomnych, zwłaszcza pijanych, wskazując miejsce ich pobytu
policji, straży miejskiej lub Monarowi. www.twojapogoda.pl
ENCYKLOPEDIA:
Encyklopedie zjawisk pogodowych 

40-stopniowy żar wrócił do Ameryki Płd.
(08.02/15:23) - Fale silnych upałów powróciły do południowej
Brazylii, północnej Argentyny i Paragwaju w Ameryce Południowej. Od kilku dni
popołudniami temperatura sięga tam w cieniu 43 stopni i jest aż o 10 stopni
wyższa niż zazwyczaj o tej porze roku. Paragwaj stał się najgorętszym państwem
na naszej planecie, zaś jego stolica, miasto Asunción, najcieplejszą stolicą
świata z temperaturą 41 stopni. Mieszkańcy środkowej części kontynentu źle
znoszą intensywne upały. Większość dnia spędzają w domowym cieniu, aby nie
przegrzać i nie odwodnić organizmu. Służby medyczne zalecają spożywanie dużych
ilości wody, zwłaszcza tym, którzy pracują na wolnym powietrzu. Szpitale każdego
dnia przyjmują setki osób, które doznały omdlenia na przykład w przepełnionych
autobusach. Każdego kolejnego dnia sytuacja się pogarsza. Upał źle znoszony jest
przede wszystkim w większych miastach, gdzie na rozgrzanych do czerwoności
ulicach między wysokimi budynkami nie można liczyć na przyjemny wiatr niosący
orzeźwienie. Szczęśliwy jest ten, kto ma w pracy lub w domu klimatyzację. Jak
wynika z informacji lokalnych mediów fala upałów zdecydowanie zwiększyła popyt
na urządzenia chłodzące, których zaczyna brakować na sklepowych półkach. Ciężko
jest znieść żar panujący w Rio de Janeiro, gdzie silne upały pojawiły się tuż po
największych od lat powodziach i obsunięciach ziemi. Turyści zamiast zwiedzać
miasto przygotowujące się do kulminacyjnej części karnawału, wolą siedzieć w
klimatyzowanych hotelach. Szansą na ochłodzenie będzie zmiana kierunku wiatru,
który w głębi kontynentu jest bardzo gwałtowny, przez co wznieca zamiecie
piaskowe. Ostatni raz z falą przeszło 40-stopniowych upałów mieszkańcy Ameryki
Południowej mieli do czynienia w listopadzie. W paragwajskiej miejscowości
Prats-Gil zanotowano wtedy 45 stopni. To była nie tylko najwyższa temperatura
zanotowana kiedykolwiek w tym mieście, ale również rekord ciepła wszech czasów w
całym Paragwaju. Rekordy ciepła posypały się też w sąsiedniej Argentynie. www.twojapogoda.pl
ENCYKLOPEDIA: Podsumowanie pogody 2009 w
Polsce 
ENCYKLOPEDIA: Podsumowanie pogody 2009 na
świecie 

27 zabitych przez lawiny śnieżne w Alpach
(08.02/12:11) - Mimo, że w styczniu na alpejskie stoki spadło
przeszło o połowę mniej śniegu niż zwykle spada w tym miesiącu, zagrożenie
lawinowe wciąż wzrasta. Przyczyną jak się okazuje nie są duże opady śniegu, lecz
silny mróz, który utrzymywał się przez większość ubiegłego miesiąca. Obecnie
sytuacja zmieniła się, ponieważ nadciągnęły cieplejsze masy powietrza, które
przyniosły odwilż nawet w wysokich partiach Alp. Zagrożenie lawinowe na ogół
osiąga trzeci stopień w 5-stopniowej skali, ale lokalnie na stromych stokach
ratownicy górscy zwiększyli stopień zagrożenia do czwartego. Niewiele już dzieli
nas od wprowadzenia alarmu lawinowego i całkowitego zakazu wychodzenia w góry.
Najtrudniejsza sytuacja panuje po włoskiej stronie najwyższych gór Europy, gdzie
dodatnia temperatura sięga wysokości 1700 metrów. Lawiny schodzą tam co kilka
godzin stanowiąc poważne zagrożenie dla turystów, ponieważ w ostatnich dwóch
dniach zasypaniu uległy także popularne szlaki. Łącznie od początku lutego w
wyniku schodzenia lawin śnieżnych w Alpach po stronie austriackiej zginęło 10
osób, po włoskiej 8 osób, po francuskiej 7 osób, a po szwajcarskiej 2 osoby. Po
za tym kilkadziesiąt turystów zostało rannych, w tym kilka bardzo poważnie. Alpy
przeżywają najazd turystów, którzy coraz częściej lekceważą ostrzeżenia
ratowników. Dlatego też do włoskiego parlamentu trafił wniosek ustawy o
zaostrzenie kar dla osób łamiących przepisy lawinowe. Karą pozbawienia wolności
może się skończyć wywołanie lawiny dla osoby, która wejdzie na zamknięty szlak,
natomiast 5 tysięcy euro grzywny zapłaci ten, kto wyjdzie w góry mimo alarmu
lawinowego. Jednak w ostatnich dniach z Alp dotarły też bardzo dobre informacje.
W szwajcarskich górach z lawiniska wyciągnięto 21-latka, który był zasypany
śniegiem przez 17 godzin. Ratownicy mówią o cudzie, ponieważ narciarz miał
jedynie objawy lekkiego wychłodzenia. W najpopularniejszych kurortach w
Szwajcarii leży 200-250 cm śniegu, natomiast w Austrii, Włoszech i Francji
150-200 cm. www.twojapogoda.pl
GALERIA ZDJĘĆ:
Pustynia Błędowska w śniegu 
GALERIA ZDJĘĆ:
Bajkowa kraina śniegu i lodu 

Co nas czeka w pogodzie w tym tygodniu?
(08.02/09:01) - Ten tydzień przyniesie nam dwa odmienne oblicza
pogody, które jednak następować będą po sobie dość łagodnie. Przez całą pierwszą
połowę tygodnia będziemy mieć spory mróz i minimalne opady, a w drugiej połowie
tygodnia ocieplenie i jednocześnie śnieżyce. Od poniedziałku do środy (8-10.02)
w ciągu dnia monotonnie 4-5 stopni mrozu, a nocami i o porankach przeważnie
około minus 10 stopni, z lokalnymi większymi spadkami do przeszło minus 20
stopni, zwłaszcza na południowym zachodzie i północy kraju. Jeśli opady śniegu
się pojawią, to tylko miejscami i przelotnie, w dodatku będą bardzo słabe.
Odmiana pogody nastąpi w połowie tygodnia, gdy wiatr zmieni kierunek i zacznie
do nas płynąć cieplejsze powietrze znad rejonu Morza Czarnego. Oznacza to zawsze
wzrost wilgoci w powietrzu, a więc intensywne opady. Temperatura zbliżająca się
do zera będzie sprzyjać obfitym opadom śniegu, który będzie bardzo mokry, a
przez to także ciężki. Niewykluczone, że do końca tygodnia na wschodzie i w
głębi kraju spadnie do 10-15 centymetrów śniegu, co oznacza wzrost pokrywy
śnieżnej od Podlasia po Podkarpacie nawet do 40-60 centymetrów. Drogowcy znów
będą mieć sporo pracy, a kierowcy będą zmuszeni pozostawiać swoje samochody przy
domach i zmierzać do pracy i szkół pieszo lub środkami komunikacji publicznej.
Mimo spodziewanej odwilży temperatura nie powinna przekraczać 0-1 stopnia, w
dodatku na przełomie tego i przyszłego tygodnia wróci całodobowy lekki mróz,
który uchroni nas przed gwałtownym topnieniem śniegu i wzbieraniem rzek. Poniżej
więcej informacji o pogodzie w Polsce. www.twojapogoda.pl
INFO: Prognoza pogody na kolejne 16 dni dla Polski


Na zachodzie cieszą się ciepłem, do czasu
(08.02/06:14) - Zachodnia Europa jest wolna od śniegu już od
przeszło 20 dni. Temperatura przez większość tego czasu utrzymywała się na
poziomie powyżej zera zarówno w dzień jak i w nocy. Obecnie dzięki głębokim
niżom atlantyckim nad region zaczęło napływać ciepłe powietrze znad
północno-zachodniej Afryki. Temperatura jak na drożdżach rośnie na południu
Hiszpanii, gdzie od kilku dni notuje się nawet 22 stopnie. Ciepło jest także w
pozostałych regionach Półwyspu Iberyjskiego. W hiszpańskim Madrycie ostatnie dni
przynosiły 15 stopni. Nawet na obszarach górzystych powyżej wysokości 1000
metrów termometry pokazują ponad 10 stopni. Ciepłe powietrze szerokim
strumieniem płynie na północ i północny wschód wlewając się do Francji i dalej
ku najwyższych partiom Alp. We Francji wczoraj w cieniu było 15 stopni. Ostatnie
dni ciepło jak na początek lutego zapisały się również na ulicach Paryża, gdzie
zanotowano 12 stopni. Nieczęsto spotykane w zimie temperatury panują także w
Szwajcarii. Wczoraj było tam 11 stopni, czyli o 5 stopni więcej niż wynosi norma
wieloletnia. Izoterma zero wzniosła się aż na wysokość 1500 metrów. Poniżej tej
wysokości nie notowano temperatury ujemnej w najcieplejszej porze dnia. Jednak w
kolejnych dniach mieszkańcy zachodniej Europy znów będą musieli wyjąć z szaf
cieplejsze odzienie. Nocami spodziewamy się mrozów, a i popołudniami będzie w
pobliżu zera. Chłodne klimaty czekają głównie Francuzów i mieszkańców krajów
Beneluksu. Niskie temperatury w mniejszym stopniu dadzą się we znaki
Brytyjczykom, ponieważ mimo nocnych mrozów w ciągu dnia będzie tam nadal
dodatnio. Jeśli śnieg się pojawi, to jedynie na wschodnim wybrzeżu Anglii i
Szkocji. Ochłodzenie to efekt rozbudowywania się pogodnego wyżu między
wybrzeżami Szkocji i Islandii. To właśnie za jego sprawą znad Arktyki do
zachodniej Europy zacznie spływać zimne powietrze. www.twojapogoda.pl
MAPA: Wykaz maksymalnych temperatur w Europie


Olimpiada po rekordowo ciepłym styczniu
(08.02/03:06) - Kiedy przed kilkoma latami wytypowano
kanadyjskie Vancouver na miejsce 21. Zimowych Igrzysk Olimpijskich, jeszcze nikt
nie przewidywał, że organizatorzy będą walczyć z wyjątkowo małymi ilościami
śniegu i wysoką temperaturą. Jednak pół roku temu, gdy pojawiły się pierwsze
prognozy intensywności El Niño, nie było już żadnych wątpliwości, że organizacja
Olimpiady będzie karkołomna. W chłodnej porze roku El Niño przynosi w zachodniej
Kanadzie i na południu Alaski nadzwyczaj wysokie temperatury i zarazem duże sumy
opadów. Tegoroczny styczeń okazał się w Vancouver najcieplejszym styczniem w
całej przeszło 100-letniej historii pomiarów meteorologicznych. Średnia
temperatura miesięczna wyniosła 7,3 stopnia i była tym samym o prawie 1 stopień
wyższa od tej zanotowanej w dotychczas najcieplejszym styczniu w 2006 roku. Dla
porównania według średniej wieloletniej w styczniu temperatura powinna sięgać 3
stopni, co oznacza, że w tym roku była ona aż o 4,3 stopnia za wysoka. Jeszcze
jeden składnik pogody okazał się rekordowy. Przez cały styczeń w Vancouver nie
zanotowano ani jednego centymetra śniegu, mimo iż norma wynosi 20 centymetrów.
Bardzo podobne klimaty w tym samym czasie panowały w amerykańskim Seattle,
położonym około 200 kilometrów na południe. Średnia miesięczna temperatura
wyniosła w mieście 8,5 stopnia i była o 0,3 stopnia wyższa od poprzednio
najwyższej w 2006 roku i zarazem o 3,5 stopnia wyższa od normy 30-letniej. Tak
ciepłego stycznia nie było w Seattle w całej historii pomiarów, które rozpoczęto
w 1891 roku, czyli 119 lat temu. Olimpiada, która zaczyna się już za 4 dni w
popularnych kurortach narciarskich w rejonie kanadyjskiego Vancouver, minie pod
znakiem zupełnie nie zimowej aury. W pierwszych dniach m.in. w Whistler
spodziewamy się temperatury na poziomie od minus 4 stopni w nocy do plus 5
stopni w ciągu dnia z możliwością słabych, przelotnych opadów śniegu
przechodzących w cieplejszej porze doby w deszcz ze śniegiem i w sam deszcz.
Taka aura będzie panować na stokach na wysokości od 500 do 700 metrów nad
poziomem morza. www.twojapogoda.pl
ENCYKLOPEDIA:
Wszystko na temat El Niño i La Niña 

Ostatni nocny start promu kosmicznego
(07.02/23:42) - Dzisiaj pogoda pokrzyżowała plany astronautom,
którzy są już gotowi do podróży na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Start
wahadłowca Endeavour został wstrzymany z powodu niskiego pułapu chmur. Na
poniedziałkowy (8.02) start prognozy są o wiele pomyślniejsze. Jeśli wszystko
pójdzie zgodnie z planem, to będziemy świadkami już ostatniego w historii startu
wahadłowca w godzinach nocnych. Sześcioro astronautów na kilka godzin przed
startem, a więc o świcie czasu polskiego wyruszy busem na startowisko, a
następnie zacznie przygotowywać się do wejścia na pokład wahadłowca. Wśród nich
znajduje się George Zamka, amerykański astronauta polskiego pochodzenia. NASA
wybrała go do misji nieprzypadkowo, ponieważ wraz z astronautami na orbitę trafi
faksymile rękopisu nut Preludium Op. 28 nr 7 Fryderyka Chopina i płytę z
koncertem utworów polskiego kompozytora w wykonaniu Karola Radziwonowicza i
Orkiestry Sinfonia Viva, utworzonej przez studentów i absolwentów Akademii
Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, dla uczczenia przypadającej w tym
roku 200. rocznicy urodzin genialnego kompozytora. Głównym zadaniem misji będzie
zamontowanie już ostatniego modułu naukowego o nazwie Tranquility (Spokój).
20-tonowy element zostanie dołączony do Stacji Kosmicznej 12 lutego w godzinach
porannych czasu polskiego. Zanim to jednak nastąpi astronauci przejdą z
wahadłowca na pokład Stacji Kosmicznej, co nastąpi w środę (10.02) rano. Podczas
tygodniowego pobytu astronauci Robert Behnken i Nicholas Patrick wyjdą na trzy
spacery kosmiczne. NASA planuje na 18 lutego korektę orbity Stacji, a lądowanie
21 lutego. Poniżej zdjęcie załogi Endeavoura. www.twojapogoda.pl
FOTO: Pamiątkowe zdjęcie załogi misji STS-130


Na Bałkanach ulewy przeszły w śnieżyce
(07.02/20:32) - Ostatnio bardzo często słyszymy o gwałtownych
zjawiskach pogodowych, które panują na Bałkanach. Najpierw były to fale
nadzwyczajnego ciepła, później tęgie mrozy i śnieżyce, a ostatnio również ulewy.
Obecnie nad regionem przechodzą obfite opady śniegu i deszczu, które paraliżują
ruch drogowy, kolejowy i lotniczy. Przyczyną takich zjawisk jest front
atmosferyczny, który oddziela zimne powietrze od ciepłego. Dotychczas na
Bałkanach było ciepło, jednak z północy zaczęło spływać mroźne powietrze, które
zamienia krople deszczu w płatki śniegu. Jeszcze wczoraj sytuacja była stabilna,
ponieważ padał deszcz, jednak dzisiaj ochłodziło się i zaczął sypać śnieg.
Zawieje i zamiecie śnieżne szaleją przede wszystkim w północnej, południowej i
zachodniej części Rumunii oraz w środkowej i północnej Bułgarii. Dzisiaj przez
cały dzień spadło tam 10-20 centymetrów śniegu. Obecnie strefa śnieżyc przesuwa
się powoli na wschód w kierunku popularnych kurortów na wybrzeżach Morza
Czarnego. Jutro większość mieszkańców Rumunii i Bułgarii będzie miało poważne
problemy w dojazdem do szkół i pracy, dlatego już dzisiaj postanowiono zawiesić
zajęcia w większości szkół i przedszkoli do czasu ustąpienia opadów i opanowania
sytuacji. Wiele dróg jest całkowicie nieprzejezdnych, a drogowcy nie poradzą
sobie z szybkim ich oczyszczeniem. Tysiące ludzi koczuje na dworcach kolejowych,
ponieważ odwołano większość połączeń wschodnich dzielnic Rumunii z rejonem
stolicy. W ciągu kilkudziesięciu godzin sytuacja jeszcze bardziej się pogorszy,
ponieważ intensywne opady śniegu ustaną nie wcześniej niż we wtorek (9.02). Do
tego czasu pokrywa śnieżna może wzrosnąć m.in. w rumuńskim Bukareszcie z 25 do
35-40 centymetrów. Podobna sytuacja będzie miała miejsce również w Mołdawii i w
ukraińskim obwodzie odeskim. W przyszłym tygodniu spodziewana jest silna odwilż,
co może doprowadzić do gwałtownego wzrostu stanu wody w rzekach i powodzi. www.twojapogoda.pl
MULTIMEDIA:
Najciekawsze galerie zdjęć i filmów

MULTIMEDIA: Ściągnij na swój pulpit piękne
tapety 

W Ałtaju śnieg sięga już po dachy domów
(07.02/17:20) - Kolejne śnieżyce przy 18-stopniowym mrozie
szaleją w chińskiej części Ałtaju. W ostatnich tygodniach spadły tam prawie 2
metry śniegu. W związku z niesprzyjającą pogodą przerwano ewakuację ludności z
zasypanych i odciętych od świata wiosek za pomocą śmigłowców. Zdjęcia wykonane przez ratowników są
zatrważające. Domy są zasypane przez śnieg aż po dachy, a intensywne opady wciąż
nie ustają. Według lokalnych władz wśród śniegów utknęło około 7 milionów sztuk
bydła, które jest podstawowym źródłem utrzymania i żywności dla mieszkańców
regionu. Obecnie wojsko organizuje gigantyczną pomoc żywnościową dla bydła. Na
region zrzuconych zostanie około 700 tysięcy ton paszy. Gigantyczne ilości
śniegu to tylko jedno z zagrożeń, które czeka mieszkańców północnych Chin. Kiedy
nadejdzie odwilż, śnieg zacznie się roztapiać, a wówczas region zagrożony będzie
największymi powodziami od wielu lat. Zwykle pierwsze dodatnie temperatury
pojawiają się już wraz z nadejściem marca, co oznacza, że został niecały
miesiąc. Nikt na razie nie chce sobie wyobrażać jak
będzie wtedy wyglądać życie milionów ludzi. Przyczyną silniejszych niż zwykle
opadów śniegu są wędrujące nad regionem jeden za drugim aktywne układy niskiego ciśnienia. Śnieg
pada nawet w miejscach w których jakiekolwiek opady zdarzają się bardzo rzadko.
Dotyczy to regionu Ałtaju zarówno po stronie chińskiej, jak i mongolskiej, rosyjskiej i
kazachskiej. www.twojapogoda.pl
FOTO: W chińskim Ałtaju śnieg sięga dachów


Waszyngton: Największa śnieżyca od 88 lat
(07.02/14:20) - Błękitne niebo zapanowało nad wschodnim
wybrzeżem Stanów Zjednoczonych, gdzie przez ostatnie 2 dni przetaczała się jedna
z największych śnieżyc w historii. Mokry śnieg połamał setki drzew i pozbawił
prądu 100 tysięcy domostw. Większość dróg od Wirginii po Nowy Jork nadal jest
nieprzejezdnych, ponieważ zalega na nich przeszło półmetrowa warstwa śniegu.
Mimo użycia całego arsenału środków przyspieszających topnienie śniegu, jazda po
drogach przypomina horror. Policja nadal prosi kierowców o zrezygnowanie z
podróży samochodami, natomiast gorąco zachęca do korzystania z metra, które jest
jedynym środkiem transportu, który w żadnym razie nie ucierpiał na skutek
potężnej śnieżycy. Większość szkół i niektóre zakłady pracy pozostaną zamknięte
przynajmniej przez kilka następnych dni, do czasu aż drogi znów staną się
przejezdne. Według oficjalnych pomiarów najwięcej białego puchu przykryło ulice
Filadelfii, gdzie pokrywa ma teraz wysokość 72 centymetrów. W Waszyngtonie i w
sąsiednim Baltimore, gdzie spadło 65 centymetrów śniegu, takiej śnieżycy nie
notowano od 1922 roku. Była to druga największa śnieżyca od czasu rozpoczęcia
pomiarów meteorologicznych równo 140 lat temu. Najstarsi mieszkańcy wschodniego
wybrzeża USA wspominają to co zdarzyło się 88 lat temu. 28 stycznia 1922 roku w
ciągu 32 godzin na stolicę kraju spadło 71 centymetrów śniegu. Wówczas pod
naporem mokrego i ciężkiego śniegu runął dach teatru Knickerbocker grzebiąc w
gruzach 96 osób. Mieszkańcy Waszyngtonu całe pokolenie czekali na kolejną tak
potężną śnieżycę, która jednak nie poczyniła aż tak wielkich zniszczeń. Obecnie
budynki są tak skonstruowane, aby udźwignąć ciężar nawet metrowej warstwy
mokrego śniegu. Władze wezwały wszystkich właścicieli budynków do
natychmiastowego odśnieżenia dachów. O tyle o ile w większych miastach sytuacja
zapewne szybko wróci do normy, to już na prowincji drogi będą zasypane jeszcze
przez wiele dni, póki nie nadejdzie odwilż. Według nieoficjalnych pomiarów
lokalnie w stanach Maryland i Pensylwania pokrywa śnieżna, zapewne wliczając w
to zaspy, ma 90 centymetrów wysokości. Podczas śnieżyc na wybrzeżach wiał silny
wiatr, który usypywał gigantyczne zaspy. Obecnie w regionie panuje 10-stopniowy
mróz. W kolejnych dniach od Waszyngtonu po Nowy Jork spodziewamy się pogodnego
nieba i całodobowego mrozu. We wtorek i w środę (9-10.02) znów może mocno sypnąć
śniegiem. Dodajmy, że średnia zimowa pokrywa śnieżna w Waszyngtonie wynosi 38
centymetrów, a więc jest obecnie raz większa. Od 1870 roku 14 razy zdarzyło się,
aby w ciągu jednej doby spadło ponad 25 cm śniegu. www.twojapogoda.pl
MULTIMEDIA:
Najciekawsze zdjęcia satelitarne 
MULTIMEDIA:
Najciekawsze grafiki pogodowe 

Kolejne noce z siarczystym mrozem
(07.02/10:13) - Do Polski znów zaczęło napływać mroźne
powietrze polarno-kontynentalne ze wschodu, a to oznacza, że przed dużymi
spadkami temperatury może nas uchronić tylko zachmurzenie. W miejscach, gdzie
niebo jest całkowicie zasnute chmurami, nocne i poranne spadki temperatury nie
są duże. Inaczej jest tam, gdzie pojawiają się rozpogodzenia. Ciepło z gruntu
promieniuje do atmosfery na tyle gwałtownie, że o porankach temperatura spada do
kilkunastu stopni poniżej zera. Najbliższe noce będą nam przynosić więcej
rozpogodzeń, a mniej opadów, co oznacza nasilający się mróz. Pierwsze skutki
napływu powietrza ze wschodu odczuwają już mieszkańcy wschodniej i
północno-wschodniej części naszego kraju. Dzisiaj o świcie termometry pokazywały
tam przeważnie minus 10-12 stopni. Najzimniej było na Mazurach i Suwalszczyźnie,
gdzie zanotowano 14-16 stopni mrozu. Przy gruncie nastąpił spadek temperatury do
minus 20 stopni. Dla porównania w strefie pełnego zachmurzenia i opadów śniegu,
czyli na zachodzie i południu, było tylko 6-7 stopni mrozu. Najbliższej nocy
największy mróz znów będą znosić mieszkańcy dzielnic wschodnich, gdzie do
jutrzejszego poranka spodziewamy się 10-15 stopni poniżej zera. Wyjątek będzie
stanowić wschodnia część Mazur i Suwalszczyzna, gdzie będzie o 2-3 stopnie
zimniej niż dzisiaj o wschodzie słońca. W pozostałych regionach mróz wciąż
niezbyt duży, bo sięgający 7-9 stopni. Najbardziej lodowato zapowiada się
wtorkowy (9.02) poranek, o czym już informowaliśmy przed kilkoma dniami. W
większości regionów Polski będzie minus 10-15 stopni, na wschodzie 15-20 stopni
mrozu, a lokalnie na Warmii, Mazurach, Podlasiu, północnym Mazowszu i na
terenach podgórskich Dolnego Śląska termometry mogą pokazać nawet minus 20-25
stopni. Z szaf musimy więc wyjąć jeszcze cieplejsze ubranie, a więc przede
wszystkim szaliki, czapki i rękawiczki. O tyle o ile w ostatnich dniach zrobiło
się cieplej i niektóre z tych elementów garderoby nie były aż tak bardzo
potrzebne, to jednak na 20-stopniowym mrozie są one po prostu niezbędne. Poniżej
więcej informacji na temat spodziewanych mrozów. www.twojapogoda.pl
MAPA: Prognozowane temperatury rano we wtorek


Wielkie sprzątanie na wyspach Polinezji
(07.02/07:02) - Cyklon tropikalny Oli opuścił już zachodnie
krańce Polinezji Francuskiej. Na rajskich wyspach rozpoczęło się wielkie
sprzątanie. Huraganowy wiatr połamał i powalił setki drzew, które zatarasowały
drogi, plaże, upadały na domy i linie energetyczne. Tysiące domostw i niektóre
hotele zostały pozbawione prądu. Po bardzo silnym sztormie podczas którego w
wybrzeża uderzały fale wysokie nawet na 8 metrów, plaże są zatopione i nie
nadają się do wylegiwania na słońcu. Około 650 turystów, którzy przeczekali
przejście cyklonu w schronach, powróciło już do swych hoteli. Niektórzy będą
zmuszeni wcześniej wrócić do domów, ponieważ w obliczu kataklizmu ciężko im
będzie wypoczywać. Lokalne władze podają, że kilkadziesiąt osób zostało rannych
na Bora Bora w wyniku spadających fragmentów dachów. Jedna osoba poniosła śmierć
na wyspie Tubuai porwana przez wysoką falę. Niebo nad Bora Bora i Tahiti zaczęło
się rozpogadzać, co pomoże mieszkańcom usuwać spustoszenia. Region, który
utrzymuje się głównie z turystyki nie może sobie pozwolić na spadek liczebności
turystów. W ostatnich dniach podczas przechodzenia cyklonu Oli wstrzymano część
rejsów z lotniska w Los Angeles, które obsługuje wyspy Polinezji. Obecnie
transport turystów odbywa się już normalnie. Jednak na razie podróżnicy nie będą
mogli liczyć na warunki jakich się spodziewali. Niektóre plaże i urokliwe
miejsca na wyspach są zamknięte dla turystów z powodu zagrożenia ze strony
połamanych drzew lub podtopień. Sezon mokry na Polinezji Francuskiej trwa od
października do kwietnia, a szczytuje między styczniem a marcem. Cyklony
tropikalne zdarzają się tam bardzo rzadko, zwłaszcza tak silne jak Oli. Poniżej
zdjęcie satelitarne cyklonu Oli. www.twojapogoda.pl
FOTO: Cyklon tropikalny Oli nad
wyspami Polinezji


Indie: 2009 rok najcieplejszy w historii
(07.02/04:17) - Ubiegły rok zapisał się w Indiach jako
najcieplejszy w całej historii pomiarów meteorologicznych, które są prowadzone
od 1901 roku. Według danych Indyjskiego Departamentu Meteorologicznego (IMD)
średnia roczna temperatura na obszarze całych Indii wyniosła 25,5 stopnia i była
o 0,9 stopnia wyższa od normy wieloletniej. W dotychczas najcieplejszym roku
2002 średnia temperatura była wyższa od normy o 0,7 stopnia. Nie było
miejscowości w całym kraju, gdzie temperatura byłaby zbyt niska. Szczególnie
niepokojące jest to, że największe odstępstwo temperatury do normy zanotowano w
zachodnich regionach Himalajów, czyli na górzystych obszarach Kaszmiru.
Temperatura oscylowała tam na bardzo wysokim poziomie od 3 do nawet 5 stopni
powyżej normy z ostatnich 30 lat. Rekordowo ciepły był nie tylko cały ubiegły
rok, ale także poszczególne miesiące. Nigdy wcześniej nie notowano tak ciepłego
stycznia i sierpnia, natomiast luty, wrzesień i grudzień zapisały się jako
drugie najcieplejsze w historii. Trzeba zauważyć, że pod koniec roku północne
Indie nawiedziły fale chłodów, które spowodowały śmierć 80 osób. Miały one wpływ
na średnią miesięczną oraz średnią roczną temperaturę w Indiach, a mimo to w
skali całorocznego ciepła okazały się znikome. Bez pojawienia się chłodów
odchylenie temperatury od normy mogłoby z łatwością przekroczyć 1 stopień.
Niepokojące jest również to, że spośród 12 najcieplejszych lat 11 wystąpiło w
ciągu zaledwie ostatnich 20 lat. W dodatku w ciągu 100 lat średnia temperatura w
Indiach wzrosła o 0,5 stopnia w porównaniu ze średnią globalną na poziomie 0,74
stopnia. Jednak nie tylko systematyczny wzrost temperatury niepokoi Indusów. W
2009 roku poza wyjątkowym ciepłem było także nadzwyczaj sucho. Mokry monsun,
który jest głównym żywicielem milionów ludzi, przyniósł najmniejsze sumy opadów
od 1972 roku. Spadło aż o ponad 20 procent mniej deszczu niż powinno. Drugi
najliczniejszy kraj świata w 2009 roku stanął w obliczu zjawisk, które jeszcze
długimi miesiącami będą mieć wpływ na rozwijającą się gospodarkę i codzienne
życie milionów ludzi, często bardzo ubogich. www.twojapogoda.pl
INFO:
Meteorologiczny blog w portalu Twoja Pogoda 

Kolejny olbrzymi wybuch na Słońcu
(07.02/03:35) - W górnej części słonecznej tarczy pojawiły się
trzy kompleksy plam. Największy z nich o numerze 1045 posiada przeszło 25 plam i
znajduje się w środkowej części Słońca, a więc naprzeciw Ziemi. W ostatnich
minutach doszło w nim do wybuchu i wyrzutu chmury naładowanych cząstek. Wybuch na
Słońcu miał klasę M6,2 i był najsilniejszym od 4 czerwca 2007 roku, kiedy
zanotowano rozbłysk klasy M8,9. W ciągu najbliższych 2 dni strumień cząstek
wniknie do ziemskiego pola magnetycznego, co może nam przynieść wspaniały
spektakl zorzy polarnej. Największe szanse na jego zobaczenie będą mieć
mieszkańcy obszarów polarnych. Słońce zwiększyło swoją aktywność gwałtownie w
ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin. Przez ostatnie dwa tygodnie pozostawało
mało aktywne po tym jak 19 stycznia doszło do wybuchu klasy M2,3 w plamie numer
1041. Wówczas po raz pierwszy od 3 lat zaobserwowano znaczące zwiększenie się
aktywności słonecznej i początek nowego 24. cyklu słonecznego. Aktywność
naszego dziennej gwiazdy będą się zwiększać przez następne 2-3 lata aż do
apogeum między 2012 a 2013 rokiem. Naukowcy czekają teraz na pokonanie kolejnej
bariery, którą będzie rozbłysk klasy X. Ostatnio mieliśmy z nim do czynienia 14
grudnia 2006 roku. Poniżej najnowsze zdjęcie Słońca. www.twojapogoda.pl
FOTO: Dzisiaj wybuch nastąpił w kompleksie 1045


Gwałtowny przypływ zatopił wiele wiosek
(06.02/19:22) - Nadzwyczaj wysoki przypływ obserwuje się od
kilku dni na wybrzeżach południowego Pakistanu w Azji. O tej porze roku wysokie
pływy obserwuje się mniej więcej dwa razy w miesiącu, ale nigdy nie są aż tak
duże. Morska woda zaczęła się wdzierać w głąb lądu zatapiając 50 wiosek w
dystrykcie Thatta. Miało to miejsce w godzinach nocnych, kiedy ludzie jeszcze
spali. Wielu mieszkańców po przebudzeniu w obawie o swoje życie uciekło na wyżej
położone tereny. Po powrocie zastali całkowicie zniszczone domy. Niestety
mieszkańcy pozostali bez dachu nad głową i pomocy ze strony rządu, ponieważ jak
podają miejscowe media, nikt z polityków nie ośmieli się oszacować zniszczeń do
czasu aż w wybrzeże przestaną uderzać kolejne fale. Ludzie potrzebują
bezpiecznego schronienia, żywności i wody pitnej. Oczka wodne z których
pobierano dotychczas wodę do domowego użytku zostały zanieczyszczone słoną
morską wodą. Rolnicy załamują ręce, ponieważ słona woda zatopiła ich pola na
których nie będzie można siać ziarna przez następnych wiele miesięcy. Sytuacja
jest bardzo trudna, ponieważ przerwaniu uległ jedyny wał chroniący wioski przed
silnymi przypływami. Zbudowano go 10 lat temu, ale jego stan okazał się
opłakany. Poprzednio tak intensywne przypływy obserwowano w 2002 roku, ale od
tego czasu nie wyciągnięto żadnych wniosków. Przyczyną nadzwyczaj wysokiego
przypływu i fal morskich są wędrujące nad krajami południowo-wschodniej Azji
układy niskiego ciśnienia. Powodują one zróżnicowanie ciśnienia nad wodami Morza
Arabskiego w ten sposób nasilając wiatr. W momencie, gdy wieje z południa na
północ wiatr wpycha masy wody na wybrzeże powodując jego zatopienie. To zjawisko
jest po części związane z ostrą zimą w Europie i powodziami na Bliskim
Wschodzie. Identyczną sytuację atmosferyczną mieliśmy 8 lat temu. www.twojapogoda.pl
MULTIMEDIA:
Najciekawsze galerie zdjęć i filmów

MULTIMEDIA: Ściągnij na swój pulpit piękne
tapety 

Meksyk: Powodzie podczas pory suchej
(06.02/16:10) - Meksykanie całymi miesiącami podczas pory
mokrej nie mogli się doczekać zbawiennych opadów, które poprawiłyby sytuację na
polach uprawnych. Tymczasem deszcze pojawiły się niespodziewanie i to w samym
środku pory suchej. W ostatnich dniach ulewy przetoczyły się nad środkową
częścią kraju, w trójkącie Mexico City - Acapulco - Manzanillo. W ciągu kilku
godzin potrafiło tam spaść od 50 do 100 litrów wody na metr kwadratowy ziemi.
Tymczasem wieloletnia norma opadów dla lutego to zaledwie 10 litrów.
Dziesięciokrotne przekroczenie normy opadów zamiast pomóc mieszkańcom uzupełnić
zapasy wodne, spowodowało masowe powodzie m.in. w rejonie meksykańskiej stolicy.
Pod wodą znalazły się tysiące domów z których uciekło przeszło 8 tysięcy rodzin.
Nie wszyscy mieli tyle szczęścia, aby zdążyć przed podnoszącym się gwałtownie
poziomem wody. Powódź odebrała do tej pory życie co najmniej 30 osobom. Ruch
samochodowy w regionie jest całkowicie sparaliżowany, ponieważ wiele dróg, nawet
tych większych, znalazło się pod wodą. Trudności pojawiają się także w ruchu
kolejowym, ponieważ na obszarach górzystych doszło do podmycia i uszkodzenia
torów. Deszcze miały pochodzenia burzowe, a więc trwały krótko i zaraz po ich
zaniknięciu niebo natychmiast się rozpogodziło. Jednak prognozy nie są zbyt
sprzyjające, ponieważ w ciągu następnych kilku dni podobne ulewy mogące
doprowadzać do powodzi spodziewane są w strefie wybrzeża pacyficznego jeszcze
bardziej na północ, w pasie od Manzanillo przez Puerto Vallarta po Mazatlan. To
bardzo popularne kurorty nadmorskie, które o tej porze roku są zwykle oblegane
przez turystów korzystających z uroków pory suchej. Deszcze mogą im pokrzyżować
plany i to bardzo poważnie. Władze ostrzegają ludność przed zbliżającym się
zagrożeniem i proszą o bieżące śledzenie komunikatów meteorologicznych. Mimo
silnych opadów susza w Meksyku nie ustępuje. Obecnie Meksykanom potrzebne są
długotrwałe deszcze o umiarkowanym natężeniu, które pomogą uratować uprawy na
polach. Jeśli deszcze będą gwałtowne i krótkotrwałe, to mogą jedynie poczynić
kosztowne spustoszenia i przyczynić się do dalszego zmniejszania zbiorów. www.twojapogoda.pl
ENCYKLOPEDIA:
Wszystko na temat wielkich susz


Powodzie z powodu karczowania lasów
(06.02/13:08) - 10 osób zginęło, a 22 tysiące rodzin poważnie
ucierpiało na skutek masowych powodzi w Boliwii. Miejscowi obrońcy przyrody są
zdania, że za powodzie w znacznym stopniu odpowiadają sami mieszkańcy, którzy
trudnią się nielegalną wycinką lasów tropikalnych na gigantyczną skalę. Z
ostatnich badań wynika, że na każdego Boliwijczyka przypada rocznie 300 metrów
kwadratowych wyciętego lasu, czyli aż 20 razy więcej niż w atakowanych z tego
powodu Brazylii i Indonezji. Drzewa są jak zbiorniki retencyjne, które
pochłaniają i przechowują nadmiar deszczówki. Jeśli ziemia jest z nich
ogołocona, to przesiąka wodą w swej zewnętrznej warstwie, co doprowadza do
rozległych powodzi i obsunięć ziemi. Ostatnio coraz częściej zarzuca się krajom
Ameryki Południowej nieszanowanie wiecznie zielonych lasów tropikalnych, które
stanowią naturalny przetwarzać dwutlenku węgla w tlen. Masowa wycinka lasów
sprawia, że zielone płuca zaczynają umierać. Dowód na skalę karczowania obszarów
leśnych przyniosła załoga Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, która z wysokości
ponad 300 kilometrów nad ziemią wykonała zdjęcia wschodniej Boliwii. W latach
90. ubiegłego wieku rozpoczęła się tam wycinka lasów pod uprawę trzciny
cukrowej, soi i kakao. Do dziś wycięta została znaczna część drzew. Na zdjęciu,
które zamieszczamy pod artykułem, widoczne są gigantyczne prostokąty pośród
nienaruszonej przez człowieka dżungli. Brązowe obszary zostały pozbawione drzew
na długości około 30 kilometrów. Rolnicy wybrali ten region z uwagi na
przepływającą tam rzekę, która wykorzystywana jest do nawadniania upraw. Skala
wycinki lasów może przerażać, dlatego astronauci pieczołowicie dokumentują każdy
taki incydent, aby później móc zaprezentować go opinii publicznej. Boliwia ani
podczas poznańskiej ani też kopenhaskiej konferencji klimatycznej nie zabrała
głosu w sprawie swoich lasów. Na szczęście nie wszystkie kraje Ameryki
Południowej nie dbają o własne dziedzictwo naturalne. Władze Peru zapowiedziały,
że z pomocą finansową będzie można w przyszłości ochronić przed wycięciem nawet
80 procent lasów deszczowych porastających ich kraj. Do tego potrzebnych jest
około 25 milionów dolarów rocznie przez następne 10 lat. Będzie można zakupić
sprzęt i wyposażyć specjalnych "leśnych policjantów", którzy będą mieli za
zadanie ochraniać lasy przed nielegalną wycinką. Podobnie jest w przypadku
Brazylii, gdzie wycinka lasów osiągnęła poziom krytyczny. Mimo iż władze
zapowiadają surowe kary, to jednak nielegalny przemysł rośnie w siłę. Skutki
tych działań nadal będziemy mogli obserwować z ziemskiej orbity. Pod artykułem
zamieszczamy omawiane zdjęcie wycinki lasów w Boliwii. www.twojapogoda.pl
FOTO: Masowa wycinka lasów tropikalnych w Boliwii


Dzisiaj możemy zobaczyć słoneczne halo
(06.02/10:23) - Bardzo ciekawe i dosyć rzadko spotykane
zjawisko uchwycił na zdjęciach nasz czytelnik z rejonu Olkusza w
północno-zachodniej części województwa małopolskiego. Przed południem można tam
było zaobserwować zjawisko o nazwie halo słoneczne. Na zdjęciu, które
zamieszczamy pod artykułem, widoczne jest Słońce przysłaniane przez bardzo
delikatne i prawie niezauważalne chmury piętra wysokiego o nazwie cirrostratus
składające się z kryształków lodu. Na tego typu chmurach zjawisko halo jest
najczęściej spotykane. Wokół Słońca pojawia się charakterystyczny pierścień. Tym
razem zjawisko było wyjątkowo efektowne, ponieważ pierścień rozciągał się na
znaczną część nieba i na jego brzegach pojawiły się tak zwane Słońca poboczne.
Na zdjęciu widoczne są takie "dodatkowe" Słońce na lewo i prawo od
"prawdziwego". Zjawisko halo jest spowodowane załamaniem i odbiciem światła
słonecznego na kryształkach lodu z których składają się chmury wysokiego piętra
wiszące na wysokości od 6 do 12 kilometrów. Zjawisko halo najlepiej szukać w
kilkadziesiąt godzin przed nadejściem deszczowych chmur, zwłaszcza kiedy ostatni
dzień jest pogodny, a na niebie mkną chmury przypominające pierza oraz takie
przez które Słońce wygląda tak jakbyśmy patrzyli na nie przez szklankę. W tej
chwili szansę na zobaczenie tego zjawiska mają mieszkańcy miejscowości
położonych od Małopolski przez Ziemię Łódzką po dzielnice północne naszego
kraju. Warto więc spoglądać w niebo, ale absolutnie nie wpatrywać się
bezpośrednio w Słońce, gdyż grozi to utratą wzroku. Poniżej
omawiane zdjęcie. www.twojapogoda.pl
FOTO: Zjawisko słonecznego halo nad Małopolską


Białe krajobrazy mamy już od 40 dni
(06.02/07:15) - Większość z nas rozpoczynając dzień spogląda
przez okno po to, aby naocznie sprawdzić jak wygląda pogoda. Od dłuższego czasu
mamy nadzieję, że tym razem za oknem nie zobaczymy już śniegu. Jednak w cudowny
sposób śnieg jeszcze nigdy nie zniknął. W takich ilościach jak obecnie potrzeba
przynajmniej kilku dni i kilkunastu stopni ciepła, aby białe widoki przeszły do
historii. Z powodu grożącej nam z tego powodu powodzi, nikt chyba nie chciałby,
aby taki scenariusz się spełnił. Tymczasem dzisiaj za oknami swych domów
zobaczyliśmy śnieg już 40 dzień z rzędu. Największe ilości białego puchu,
wykluczając rejony górskie, przykrywają środkową i południową część województwa
podlaskiego. Na przykład w rejonie Białegostoku mamy teraz równo półmetrową
warstwę śniegu. Zaraz po Podlasiu najbardziej śnieżnym regionem w naszym kraju
jest Pomorze. Zarówno na plażach jak i w gęstych lasach w środkowej części
regionu leży od 40 do 45 centymetrów białego szaleństwa. Zdecydowanie
najbielszym kurortem jest Ustka. Sporo śniegu mamy też na północy Wielkopolski,
nawet do 40 centymetrów. Na 5 centymetrów śniegu mniej możemy liczyć na
wschodzie Lubelszczyzny oraz w środkowej i północnej części Mazowsza. We
wszystkich wymienionych dotychczas regionach naszego kraju mamy 2-3 razy więcej
śniegu niż w Zakopanem. W ostatnim czasie śniegowe chmury wyraźnie uparły się i
wolą przynosić zimowe krajobrazy na północy niż na południu
Polski. Dzisiejszy 40 dzień ze śniegiem oczywiście nie jest ostatnim. Czy tego
chcemy czy też nie biały puch za oknami będziemy widzieć każdego poranka jeszcze
przez co najmniej następnych 10 dni. norma z ostatnich 30 lat mówi nam, że na
wschodzie śnieg powinien się utrzymywać najwyżej przez 70 dni, w centrum przez
50 dni, a na zachodzie kraju przez 40 dni. Oznacza to, że w województwach
zachodnich każdy kolejny dzień ze śniegiem począwszy od dzisiaj, będzie stanowić
przekroczenie normy wieloletniej. Jest szansa, że pobijemy rekord z zimy z
przełomu 2005 i 2006 roku, kiedy m.in. w Warszawie pokrywa śnieżna utrzymywała
się bez przerwy od 27 grudnia do 25 marca, czyli 88 dni. www.twojapogoda.pl
GALERIA PANORAM:
Różne oblicza polskiej zimy 

Harmatan przyniósł rekordowe ciepło
(06.02/04:21) - W afrykańskiej Nigerii trwa najbardziej sucha
pora roku, która jednocześnie przynosi najwyższe temperatury. To efekt
pojawienia się harmatanu, czyli suchego i gorącego wiatru wiejącego znad Sahary.
Temperatura każdego popołudnia błyskawicznie wzrasta i potrafi przekraczać 35
stopni. W tym sezonie harmatan jest szczególnie intensywny, dlatego przynosi
saharyjskie powietrze nie tylko w północnej i środkowej części kraju, ale nawet
na południu, na wybrzeżach Zatoki Gwinejskiej. W pierwszych dniach lutego
harmatan nasilił się do tego stopnia, że pustynne piaski zaczęły opadać na
stolicę Nigerii, miasto Lagos, gdzie panuje klimat równikowy wybitnie wilgotny.
Na chwilę wilgotna odmiana klimatu wydawać by się mogło zniknęła, ponieważ
zrobiło się niezwykle sucho. Meteorolodzy stacjonujący na międzynarodowym
lotnisku Ikeja, w północno-wschodniej części metropolii, nie mogli uwierzyć jak
szybko wzrastała temperatura. Po południu było maksymalnie 37,3 stopnia. Tym
samym padł historyczny rekord ciepła. Jeszcze nigdy w nigeryjskiej stolicy nie
było aż tak gorąco. Dodajmy, że poprzedni rekord wynosił 36,9 stopnia. Ze
względu na to, że stolica położona jest nad Atlantykiem, temperatury osiągają
tam niezbyt wysokie wartości. Inaczej jest na północy Nigerii, bliżej Sahary.
Tam w historii notowano w cieniu nawet 47 stopni. Jednak podczas panowania
równikowych chłodów zdarzały się też bardzo zimne rekordy. Na przykład w
miejscowości Hadejia zdarzyło się zobaczyć na termometrze nawet minus 0,6
stopnia. Mróz pod równikiem? A jednak to możliwe. www.twojapogoda.pl
ENCYKLOPEDIA:
Wszystko o rekordach pogody 

Zima na kartach historii meteorologii
(06.02/01:44) - Nawet największe fale mrozów i śnieżyce, które
przeżywamy tej zimy nie mogą się równać z tymi z którymi przyszło się zmierzyć
naszym przodkom. W styczniu 1095 roku w Irlandii podczas potężnej śnieżycy
zginęło wiele osób. W 1207 roku śnieżyce przy porywistym wietrze i mrozie
przeszły nad Anglią. Pod ciężarem śniegu zawaleniu uległo wiele domów. W 1490
roku we włoskiej Florencji spadł marznący deszcz. Woda wnikająca do drzew
spowodowała ich pękanie na niewyobrażalną skalę. W lutym 1856 roku nad Wielkimi
Jeziorami w stanie Nowy Jork podczas zjawiska zwanego "efektem jezior" spadło
457 cm śniegu. W 1888 roku jedna z najstraszliwszych zawiei śnieżnych nawiedziła
amerykańskie stany Minnesota, Nebraska i obie Dakoty. Mróz, śnieżyce i porywisty
wiatr zabiły 500 osób, w tym wiele dzieci podróżujących ze szkół do domu. W
marcu 1891 roku potężne śnieżyce i wichury w Anglii i Walii w ciągu 4 dni
spowodowały śmierć 220 osób. Zaspy śnieżne miały wysokość 3,5 metra. Na Kanale
La Manche sztorm zatopił 65 statków. W grudniu 1927 roku przeszły największe
zawieje i zamiecie śnieżne w Wielkiej Brytanii od 100 lat. Zaspy śnieżne na
drogach sięgały wysokości 4,5 metra. 2 lata później w lutym w angielskim
Dartmoor w ciągu 15 godzin spadło 180 cm śniegu. To był największy opad śniegu w
całej Wielkiej Brytanii w historii pomiarów. W styczniu 1932 roku na rejon Los
Angeles spadło 5 cm śniegu. W samym centrum miasta pokrywa sięgała 2,5 cm.
Zabieliły się też słynne plaże Santa Monica. W lutym 1972 roku potężne śnieżyce
skończyły 5-letnią suszę w stolicy Iranu. Fala tygodniowych mrozów i śnieżyc
pozbawiła życia 4 tysiące ludzi, głównie bezdomnych. W grudniu 1988 roku w Las
Vegas po raz pierwszy w historii meteorologii śnieg spadł w Boże Narodzenie. W
1997 roku rzadko spotykana fala silnych mrozów nawiedziła północny Meksyk. Śnieg
po raz pierwszy w historii pomiarów spadł w Guadalajarze. W stanie Chihuahua
notowano minus 15 stopni, w wyniku czego zmarło 15 osób. W lutym 2000 roku w
Beer Szewa w Izraelu spadł pierwszy śnieg od 50 lat. Pokrywa śnieżna osiągnęła
20 cm. Na drogach panował chaos, zamknięto szkoły i zakłady pracy. W marcu 2001
roku pierwsze od 15 lat opady śniegu przeszły nad obszarem górskim Ardenów na
południu Francji. W ciągu kilkunastu godzin spadło pół metra śniegu. Mokry śnieg
uszkadzał dachy, drzewa i linie energetyczne. Prąd straciło 100 tysięcy domostw.
W 2001 roku na północy Grecji w wyniku śnieżyc i spadku temperatury do minus 10
stopni zostały zamknięte szkoły, zakłady pracy i lotniska. 120 osób zostało
uwięzionych w pociągach w 2-metrowych zaspach. W styczniu 2002 roku nad
Jerozolimą przeszły bardzo rzadko spotykane śnieżyce, które wywołały chaos na
drogach. W Jordanii pojawiła się gołoledź. W grudniu 2002 roku śnieg spadł na
ulice stolicy Japonii, po raz pierwszy w grudniu od ponad 10 lat. W ciągu kilku
godzin pokrywa śnieżna osiągnęła 3 cm. W wyniku rekordowej liczby wypadków
drogowych rannych zostało 208 osób. W tym samym czasie w chińskim Pekinie
rozpoczęły się 5-dniowe opady śniegu. To był najdłuższy okres z następującymi po
sobie dniami z opadami śniegu od 53 lat. W połowie grudnia 2003 roku w Wielkiej
Brytanii zaczęła się bardzo mroźna i śnieżna pogoda, która w ciągu tygodnia
spowodowała śmierć 2,5 tysiąca ludzi, głównie na drogach. W grudniu 2004 roku
pierwsze w historii pomiarów opady śniegu wystąpiły w górach Al-Jees w emiracie
Ras al-Chaima przy granicy Emiratów Arabskich z Omanem. Temperatura spadła do
minus 5 stopni. W 2005 roku podczas śnieżyc w zachodniej części prefektury Fukui
w Japonii spadły 2 metry śniegu. W regionie bez prądu zostało 650 tysięcy domów
i zakładów pracy. Paraliż dotknął ruch lotniczy, drogowy i kolejowy. Zginęło 6
osób. 14 lutego 2007 roku w stolicy Nepalu śnieg spadł po raz pierwszy od 1944
roku. Podobne zjawisko miało miejsce 11 stycznia 2008 roku, gdy pierwszy
od ponad 100 lat śnieg spadł na stolicę Iraku, ale szybko się roztopił. Prószyło
też na zachodnią i środkową część Iraku. Rekordy, które pobiliśmy obecnej zimy
są tylko jednymi z bardzo wielu, które zapisały się na kartach historii. www.twojapogoda.pl
MULTIMEDIA:
Nasze najciekawsze galerie zdjęć

MULTIMEDIA:
Nasze najciekawsze galerie panoram

MULTIMEDIA:
Filmy o pogodzie w jakości HD


Podglądaj życie astronautów na Stacji
(05.02/23:45) - NASA uruchomiła nowy kanał swojej internetowej
telewizji. Dzięki niemu można codziennie podglądać życie mieszkańców
Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Orbitalne laboratorium zbudowane przy udziale
16 krajów świata kosztem 100 miliardów dolarów, zamieszkiwane jest obecnie
przez 5 astronautów. Dwoje z nich pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, dwoje w
Rosji, a jeden z Japonii. To jak astronauci spędzają czas pokazuje nam system
kamer umieszczonych w najciekawszych miejscach Stacji, m.in. w modułach, gdzie
prowadzone są eksperymenty, gdzie astronauci spożywają wspólnie posiłki i gdzie
przygotowują się do wyjścia na kosmiczny spacer. Kamery transmitują sygnał do
Internetu od momentu, gdy astronauci wstają aż do czasu, gdy kładą się spać.
Najlepiej ich codzienne życie podglądać między godziną 7:00 rano a 22:00
wieczorem czasu polskiego. W pozostałych godzinach kamery są ustawione z
zewnątrz na Stację Kosmiczną wędrującą na tle naszej planety z prędkością 28
tysięcy kilometrów na godzinę, na wysokości 350 kilometrów. Najciekawsze
przekazy szykują się począwszy od wtorku (9.02), gdy na pokład Stacji Kosmicznej
wejdzie 6 astronautów z wahadłowca Endeavour. Wówczas będzie można śledzić
poczynania łącznie aż 11 astronautów. Na razie internauci nie będą mogli
usłyszeć tego co mówią do siebie astronauci, ponieważ transmisja obejmuje
jedynie sam obraz. Dźwięki są emitowane na oddzielnym kanale, ale tylko w
wybranych godzinach. Budowa Stacji Kosmicznej ostatecznie zakończy się wczesną
jesienią tego roku po ostatnich pięciu misjach amerykańskich wahadłowców. Pod
artykułem zamieszczamy bezpośredni link do transmisji na żywo z pokładu
Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. www.twojapogoda.pl
NA ŻYWO: Transmisja z pokładu Stacji Kosmicznej


Bezśnieżny pas przecina równiny USA
(05.02/21:09) - Gdy tylko niebo rozpogadza się za pomocą
satelitów meteorologicznych można podziwiać ciekawe zjawiska mające miejsce na
powierzchni ziemi. Przed rokiem naszą uwagę przykuł śnieżny pas ciągnący się od
jeziora Michigan w głąb terytorium Stanów Zjednoczonych. W ostatnich dniach
satelita uwiecznił jego przeciwieństwo, a więc bezśnieżny pas ciągnący się przez
zasypane śniegiem stany. Zjawisko, które można zobaczyć na zdjęciu zamieszczanym
pod artykułem, nie powstało wcale z dnia na dzień. Pod koniec stycznia pod grubą
warstwą śniegu znajdował się tylko obszar wokół jeziora Michigan. Natomiast na
południe od niego po śniegu nie było śladu. To się jednak zmieniło na przełomie
stycznia i lutego, gdy nad południowymi stanami USA przetoczył się śnieżny front
atmosferyczny. Przyniósł on biały puch nawet w Arizonie i to w niemal
rekordowych ilościach. Jednak układ niżowy przesuwał się z zachodu na wschód USA
na tyle nisko, że nie zdołał sięgnąć północnych stanów, gdzie śnieg leżał od
przejścia poprzedniego niżu. Pas przez który nie przeszedł pozostał więc
całkowicie pozbawiony śniegu. Jest to o tyle zaskakujące, że bezśnieżny pas jest
prawie poziomy, co dodaje mu uroku. Mieszkańcy południowych regionów stanów
Ohio, Indiana, Illinois i północnego Missouri są zadowoleni z tego, że ich nie
zasypało. Mniej szczęśliwi są wszyscy ci, którzy mieszkają od nich na północ i
południe, gdzie ostatnio pokrywa śnieżna sięgnęła wysokości 5 centymetrów. Na
tak olbrzymim obszarze na jakim położone są Stany Zjednoczone czasem o tym czy
zasypie nas śnieg decydują zaledwie pojedyncze kilometry. Poniżej omawiane
zdjęcie satelitarne. www.twojapogoda.pl
FOTO: Bezśnieżny pas przecina Stany Zjednoczone



2010 |
luty | styczeń |
2009 | grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień
2009
| lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec |
luty | sty
2008 | grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień
2008
| lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec |
luty | sty
2007 | grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień
2007
| lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | sty
2006 | grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień
2006 | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | sty
2005 | grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień
2005 | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | sty
2004 | grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień
2004 | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień | marzec | luty | sty
2003 | grudzień | listopad | październik | wrzesień | sierpień
2003 | lipiec | czerwiec | maj | kwiecień
| marzec | luty | sty
2002 | grudzień | listopad | październik | wrzesień
|
|
|